plakat para110x150praca socjalna 150px

Ponad 200 tys. Ukraińców posiada ważne zezwolenia na pobyt długoterminowy w Polsce

Ponad 200 tys. Ukraińców posiada ważne zezwolenia na pobyt długoterminowy w Polsce

  Ponad 200 tys. Ukraińców osiedliło się w Polsce na dłużej lub wręcz na stałe i liczba ta rośnie w tempie dwucyfrowym: tylko od początku...

Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa

Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa

  Dziś obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP. 76 lat temu, w...

II Kongres Środowisk Kresowych RP w Lublinie

II Kongres Środowisk Kresowych RP w Lublinie

  Pod patronatem „GP” W dniach 14-15 czerwca 2019 roku, pałac Czartoryskich w Lublinie (siedziba Lubelskiego Towarzystwa Naukowego w...

W rodzinnej wsi Stepana Bandery zwyciężył...Wołodymyr Zełenski

W rodzinnej wsi Stepana Bandery zwyciężył...Wołodymyr Zełenski

  Siedziba rady wiejskiej w Uhrynowie Starym, Fot.. Źr. Wikipedia Pomimo usilnej banderyzacji Ukrainy przez prezydenta Petra Poroszenkę i...

Główny prokurator wojskowy Ukrainy Anatolij Matios opuścił terytorium kraju

Główny prokurator wojskowy Ukrainy Anatolij Matios opuścił terytorium kraju

    Szereg ukraińskich mediów podało w poniedziałek niepotwierdzoną informację, że główny prokurator wojskowy Ukrainy Anatolij Matios...

Pochowali mi męża z komputerem. Jego zapis mógłby wyjaśnić przyczynę śmierci

Pochowali mi męża z komputerem. Jego zapis mógłby wyjaśnić przyczynę śmierci

  Wszczepiony choremu procesor śledził akcję serca i mógł ją wznowić, gdyby nagle ustała. Gdy Stanisław Sredniawa (†72 l.) trafił do...

Showman Wołodymyr Zełenski wygrywa wybory na Ukrainie

Showman Wołodymyr Zełenski wygrywa wybory na Ukrainie

  - Wstępne wyniki I tury wyborów prezydenta Ukrainy obnażyły stopień zakłamania lansowanego zarówno na Ukrainie, jak i w Polsce, na temat...

Słowacja „ukraińską bramę do Europy”

Słowacja „ukraińską bramę do Europy”

  Wybór Słowacji na „ukraińską bramę do Europy” przez ukraińskiego prezydenta jest reakcją Poroszenki na słowa Kaczyńskiego o tym, że...

WE FRANCJI: LE PEN O KROK ZA MACRONEM

WE FRANCJI: LE PEN O KROK ZA MACRONEM

  Sondaże sympatii partyjnych we Francji wskazują, że Zgromadzenie Narodowe ma poparcie niewiele mniejsze niż partia prezydenta Emmanuela...

Powstała nowa partia: Ruch Prawdziwa Europa - Europa Christi

Powstała nowa partia: Ruch Prawdziwa Europa - Europa Christi

    Ruch Prawdziwa Europa - Europa Christi został wpisany do ewidencji partii politycznych - poinformowała rzeczniczka do spraw...

  • Ponad 200 tys. Ukraińców posiada ważne zezwolenia na pobyt długoterminowy w Polsce

    Ponad 200 tys. Ukraińców posiada ważne...

    piątek, 19, lipiec 2019 22:23
  • Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa

    Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa

    czwartek, 11, lipiec 2019 11:14
  • II Kongres Środowisk Kresowych RP w Lublinie

    II Kongres Środowisk Kresowych RP w Lublinie

    niedziela, 16, czerwiec 2019 17:08
  • W rodzinnej wsi Stepana Bandery zwyciężył...Wołodymyr Zełenski

    W rodzinnej wsi Stepana Bandery...

    czwartek, 25, kwiecień 2019 08:11
  • Główny prokurator wojskowy Ukrainy Anatolij Matios opuścił terytorium kraju

    Główny prokurator wojskowy Ukrainy Anatolij...

    wtorek, 16, kwiecień 2019 00:04
  • Pochowali mi męża z komputerem. Jego zapis mógłby wyjaśnić przyczynę śmierci

    Pochowali mi męża z komputerem. Jego zapis...

    poniedziałek, 08, kwiecień 2019 18:25
  • Showman Wołodymyr Zełenski wygrywa wybory na Ukrainie

    Showman Wołodymyr Zełenski wygrywa wybory na...

    środa, 03, kwiecień 2019 15:59
  • Słowacja „ukraińską bramę do Europy”

    Słowacja „ukraińską bramę do Europy”

    wtorek, 27, czerwiec 2017 10:11
  • WE FRANCJI: LE PEN O KROK ZA MACRONEM

    WE FRANCJI: LE PEN O KROK ZA MACRONEM

    poniedziałek, 25, marzec 2019 18:27
  • Powstała nowa partia: Ruch Prawdziwa Europa - Europa Christi

    Powstała nowa partia: Ruch Prawdziwa Europa -...

    wtorek, 19, luty 2019 00:11

Solidarna Polska szansą polskiej prawicy

 

logo-solidarna-polska 570W sobotę, 24 marca Br., Solidarna Polska, która do tej pory tworzyła klub parlamentarny, stała się partią. Uczestnicy sobotniego kongresu założycielskiego nowego ugrupowania zdecydowali, iż przyjmie ono nazwę „Solidarna Polska Zbigniewa Ziobro”. Jej prezesem został wybrany lider i twórca nowej formacji politycznej Zbigniew Ziobro. Wiceprezesami Solidarnej Polski zostali wybrani posłanka Beata Kempa oraz europoseł Jacek Kurski. Kongres przyjął deklarację programową oraz statut partii.

- Dziś rozpoczynamy drogę ku zwycięstwu polskiej prawicy – ogłosił na Kongresie Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro. - Solidarna Polska w swoich działaniach będzie domagała się przestrzegania przez państwo zasad sprawiedliwości społeczne.

Kongres w podwarszawskich Otrębusach przekształcił Solidarną Polskę w partię polityczną. - Życzę nam wszystkim, życzę Polsce zwycięstwa ludzi, którzy mają w sercu patriotyzm, uczciwość i którzy chcą służyć zwykłym ludziom w ich codziennych sprawach. A taką formacją, wierzę, będzie Solidarna Polska - mówił lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro.

Ziobro zapowiedział, iż politycy jego partii przejadą teraz Polskę „wzdłuż i wszerz”, aby spotkać się i rozmawiać z Polakami. Podczas kongresu przekonywali, iż chcą stworzyć „drugie płuco prawicy”, co miałoby ułatwić w przyszłości stworzenie prawicowej koalicji rządzącej. Solidarna Polska Zbigniewa Ziobro w centrum swojego programu ma stawiać na politykę prorodzinną, a także akcentuje hasła „sprawiedliwości społecznej” i „solidarności”.

Więcej na stronie: www.kp-solidarnapolska.pl

W Platformie Obywatelskiej wybuchła wojna o media publiczne

Fotografia-images-do tekstu

„Możemy pogadać o żonach, o dzieciach, ale nie o telewizji” – powiedział premier Donald Tusk, wysłannikowi szefa Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Jana Dworaka.

Ów wysłannik chciał wynegocjować dotację z budżetu 80 mln zł dla telewizji publicznej (zresztą już uwzględnioną w TVP po stronie przychodów) i poparcie dla ustawy zmuszającej ludzi do płacenia abonamentu. Tusk odrzucił propozycję, ponieważ przystąpił do walki o kontrolę nad mediami publicznymi. Nie chodzi mu jednak o rządzenie nimi, ale o pozbawienie wpływów konkurencyjne frakcje Platformy. Obecnie mediami publicznymi zarządzają ludzie związani z prezydentem Bronisławem Komorowskim i ministrem kultury Bogdanem Zdrojewskim. Los tego ostatniego jest raczej przesądzony. Pretekstem do dymisji będzie sprawa kontrowersji w sprawie umowy ACTA. Tusk dostrzegł siłę jaką dają media jego konkurentom.  - Przejęcie kontroli nad mediami publicznymi przez niego ma nastąpić w marcu. Zmiany mają być dokonane przy wsparciu SLD i Ruchu Palikota – twierdzą nasi informatorzy z TVP.

Publiczna gra o publiczną
Oczywistą nieprawdą są twierdzenia polityków, że ten kto ma kontrolę nad telewizją publiczną, ten przegrywa wybory. Media pomagają je wygrać. Ich wpływ widać dobrze na przykładzie PiS. Gdy w grudniu 2008 r. partia ta utraciła kontrolę nad mediami publicznymi poparcie dla prezydenta spadło poniżej 10 proc. Gdy na jesieni 2009 r. wspólnie z SLD PiS „odbił” media publiczne, poparcie dla prezydenta skoczyło do około 20 proc. W świetle tych danych nie powinno dziwić, że Jarosław Kaczyński zdecydował się na sojusz z postkomunistami.
    W tym czasie Platforma Obywatelska oficjalnie twierdziła, że nie jest zainteresowana mediami publicznymi. Faktycznie na rękę jej było, że PiS stracił kontrolę nad mediami publicznymi. Gdy ją odzyskał błyskawicznie zaczęto szykować zmiany prawne. Pod groźbą ich wprowadzenia PO dogadało się z SLD i wyrzuciło PiS. O ile Tusk był biernym obserwatorem zmian w telewizji publicznej, o tyle Grzegorz Schetyna przy pomocy Tomasza Siemioniaka (obecnego szefa MON) starał się uzyskać korzystne dla siebie zmiany kadrowe. Z sukcesem. Dziś gdy Schetyna został oficjalnie napiętnowany jako wewnątrz partyjna opozycja konieczna byłą „deschetynizacja” telewizji. Brutalnie dokonali jej ludzie związani z prezydentem Bronisławem Komorowskim i Bogdanem Zdrojewskim. Ten pierwszy, dokonał rzezi „schetyniątek”, chociaż sam spiskował z byłym marszałkiem Sejmu przeciwko Tuskowi. Stanowiska straciła dobra znajoma Siemioniaka szefowa programu I TVP Iwona Schymalla, jej zaufana szefowa wiadomości Małgorzata Wyszyńska, jej mąż Artur Michniewicz (wiceszef publicystyki TVP itp.). Trzeba przyznać, że programy informacyjne (Wiadomości i Teleekspress) nie były specjalnie manipulowane podczas tych rządów. Teraz programy informacyjne stają się biuletynem prezydenta i jego sojuszników (Zdrojewski). Ten układ przestał odpowiadać Tuskowi, stąd kontrofensywa.
Tuska zdenerwowały także zmiany, które w żaden sposób nie były nawet mu notyfikowane. Jeden z jego ministrów dzwonił kilka tygodni temu do dziennikarzy TVP, gorączkowo rozpytując co się wyrabia w telewizji publicznej.

Polityka równowagi
Stosunek Tuska do mediów można porównać do sposobu w jaki Wielka Brytania traktowała przez wieki Europę, czyli politykę zachowania równowagi. Założenie tej polityki jest proste: nikt nie powinien rządzić efektywnie Telewizją Publiczną, bo zyskałby za dużo władzy. Najlepiej, aby rządziło nią kondominium polityczne wzajemnie blokujące własne pomysły i inicjatywy.
    Telewizja jednak to nie tylko wpływ na opinię publiczną. To także, a może przede wszystkim miejsce, w której zasłużeni dla partii towarzysze mogą dostawać godziwe pieniądze. Chodzi nie tylko o etaty i umowy zlecenia, ale także, a może głównie o produkcje filmowe. W ubiegłym roku TVP kupiła prawa za ponad 12 mln zł do emisji serialu Galeria od wrocławskiej firmy ATM. Gdy zapytałem TVP czy wie o tym, że ów serial został odrzucony przez Polsat, dla którego był przygotowywany, to odmówiono mi odpowiedzi (w biurze prasowym TVP) uznając pytania za tendencyjne. Wiceprezesem ATM jest Maciej Grzywaczewski dobry znajomy szefa KRRiT Jana Dworaka.
    Bajzel w Telewizji Publicznej jest na rękę stacjom komercyjnym. Gdyby bowiem TVP była normalnie zarządzana, to konkurencyjne stacje miałaby dużo mniej pieniędzy z reklam. Charakterystyczne jest, że gdy w 2009 r. pojawił się w TVP Info program o korkach będący hitem reklamowym, to został błyskawicznie rozmontowany, po przejęciu władzy przez koalicję PiS-SLD. Beneficjentem operacji był TVN, który jako jedyna stacja telewizyjna daje obecnie informacje o obciążeniu dróg.

Operacja „Rzeczpospolita”
Platforma oczywiście dominuje w mediach. Poza blokiem mediów propisowskich (Gazeta Polska, TV Trwam, Radio Maryja) i niszowych (np. niestety Najwyższy Czas) reszta mediów jest przychylna Platformie. Znakomicie „wyłączono” „Rzeczpospolitą” i „Uwarzam Rze”. Przejęcie tych tytułów przez Grzegorza Hajdarowicza otworzyło drogę do pełnej kontroli tzw. mainstremowych mediów przez władzę. Hajdarowicz, to prywatnie dobry znajomy rzecznika rządu Pawła Grasia. Wcześniej wyłączono również niepokorny przez lata tygodnik „Wprost”. Zadłużony tytuł kupiła w grudniu 2009 r. firma Point Group i całkowicie zmieniła linię pisma. Dziś o rentowności tytułu decydują reklamy spółek, w których skarb państwa ma większość lub przynajmniej znaczący pakiet. Charakterystyczne jest, że reklamuje się tam monopolista jakim jest dostawca gazu PGNiG.
    Konserwatywny charakter i krytyka rządu w „Uwarzam Rze” długo się nie utrzyma, bo pismo to jest zwyczajnie nierentowne. O jego sukcesie zadecydowała niska cena (2,9 zł wobec 5 zł w wypadku innych tygodników opinii). Nowy właściciel, wcześniej czy później zmieni redaktorów pisma pod pretekstem (uzasadnionym niestety!) złych wyników finansowych pisma.
     Paradoksalnie opanowanie przez Platformę całości mediów, jest dla niej szkodliwe. Sytuacja zaczyna wyglądać trochę jak w
komunizmie. Wszystkie media mają podobne poglądy, ale obywatele wiedzą swoje. Komuniści przegrali mając 100 proc. wpływów w mediach. Platforma popełniła ogromny błąd próbując wprowadzić w Polsce układ ACTA. Dotychczas internauci (nałogowo popierający Janusza Korwin Mikke) nie chcieli czynnie uczestniczyć w życiu publicznym. Teraz zostali do tego zmuszeni. I za to obudzenie ducha obywatelskiego wśród zwyczajnych ludzi powinniśmy być Platformie wdzięczni.


Atak na internet
ACTA była dla polskiego rządu idealnym pretekstem do wprowadzenia kontroli nad ostatnim bastionem wolności, jakim jest internet. Potęgi tego medium niedoceniono. Dopiero, kiedy nieskrępowana wymiana informacji zaczęła być uciążliwa zaczęto myśleć o wprowadzeniu ograniczeń. Sprawa praw autorskich jest tylko pretekstem. Wszyscy wiedzą, że tzw. parodos piractwa dowodzi, że im więcej jakiś towar jest kopiowany, tym więcej się go sprzedaje. A skoro nie chodzi o piractwo, to chodzi o inne rzeczy. W tym wypadku o informację . W demokracji trudno kogoś cenzurować. Łatwo natomiast oskarżyć go o łamanie praw autorskich. Pierwsze efekty protestów internatów są takie, że rząd zaczął się cofać. ACTA raczej nie wejdzie w życie. Należy jednak uważać co zostanie zaproponowane zamiast.

Tekst opublikowany w dzisiejszym numerze tygodnika "Najwyższy Czas".

Źródło: http://janpinski.nowyekran.pl/post/50569,w-platformie-obywatelskiej-wybuchla-wojna-o-media-publiczne

 

Co łączy Palikota i Komorowskiego

Komorowski i Palikot-indeks
Na portalu www.nowyekran.pl napotkałem bardzo intresujący wpis.  Zainteresowanych zapraszam na http://janpinski.nowyekran.pl/post/49567,bronislaw-komorowski-moze-byc-szantazowany.
Ponizej jeden z wątków:
„Taśmy Palikota” wywołały polityczną burzę. Ponad tydzień trwała w mediach i na sejmowych korytarzach gorąca debata na temat finansowania kampanii wyborczej Platformy Obywatelskiej w 2005 roku. W całym tym zamieszaniu pojawił się jednak pewien istotny wątek, który – wydaje się – umknął uwadze wielu komentatorów życia politycznego w naszym kraju. To emocjonalna wypowiedź Bronisława Komorowskiego

Gdy ujrzałem w telewizji roztrzęsionego marszałka, który niczym lwica chroniąca swoje młode bronił partyjnego kolegi, nie mogłem powstrzymać zdumienia. – Janusz Palikot pewnie jest pierwszy w tej nowej fali działań pisowskich, może ja będę drugi, może trzeci, może czwarty – mówił Komorowski. W rozmowie z dziennikarzami sugerował, że niebawem mogą ukazać się kolejne taśmy, które go zdyskredytują. Oczywiście o przygotowanie tej, jak i „preparowanie” następnej politycznej bomby oskarżył PiS, tak jakby nie istniały w Polsce niezależne media, które prowadzą własne śledztwa dziennikarskie. I gdy tak obserwowałem marszałka, zacząłem się zastanawiać, jakie to taśmy ma on na myśli? Dlaczego tak bardzo jest zdenerwowany sprawą finansowania kampanii Palikota? Czemu zdecydował się na wypowiedź wyglądającą na klasyczne uderzenie wyprzedzające? I po chwili przypomniałem sobie o pewnej leśniczówce niedaleko Janowa Lubelskiego. Leśniczówce, która kryje wiele tajemnic i łączy marszałka z Januszem Palikotem.

> Ojciec chrzestny Komorowski

W 2008 roku jako dziennikarz programu „Misja specjalna” przygotowywałem reportaż na temat konfliktu interesów, który miał dotyczyć Bronisława Komorowskiego, gdy ten pełnił funkcję ministra obrony narodowej w rządzie Jerzego Buzka. Reportaż ten nigdy nie został wyemitowany. Powodem był artykuł, który ukazał się w „Gazecie Wyborczej”. Agnieszka Kublik i Wojciech Czuchnowski opisali w nim prowadzone przeze mnie śledztwo – oczywiście w jednoznacznie negatywnym świetle. Artykuł był wyraźnie inspirowany przez samego marszałka Komorowskiego, który najwidoczniej obawiając się treści reportażu, postanowił wykonać ruch wyprzedzający i interweniował w zaprzyjaźnionej gazecie. Czy marszałek obawia się dokumentów i taśm zebranych w tym śledztwie? Być może.

Historia, którą one zawierają, jest bowiem bardzo interesująca. Dotyczy zabytkowej leśniczówki położonej głęboko w Lasach Janowskich, nieopodal wsi Władysławów. Leśniczówkę tę wynajął od Nadleśnictwa Janów Lubelski na początku lat 90. Francuz o polsko brzmiącym nazwisku Kruch. Według pracowników nadleśnictwa pan Kruch był w rzeczywistości Belgiem z francuskim paszportem. Co ciekawe, w pismach kierowanych przez niego do Polski widniał adres w Monako. Pan Kruch wynajął leśniczówkę jako bazę dla swojego hobby, jakim były polowania. I rzeczywiście, w leśniczówce do tej pory wiszą na ścianach podpisane przez niego trofea. Jego pracownikiem i jedynym przedstawicielem w Polsce był Jerzy Kostka.

Kostka za dewizy przysyłane przez Krucha kupował samochody, sprzęt AGD, meble, wybudował także obok leśniczówki (będącej zabytkowym dworkiem) mały dom, w którym zamieszkał. Od początku lat 90. w leśniczówce pojawiał się także Bronisław Komorowski. Był on wówczas wiceministrem obrony narodowej. Podobnie jak Kruch kochał polowania. Czy Komorowski dobrze znał Krucha? Nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że wokół obecnego marszałka pojawiali się w tamtych latach inni podejrzani Francuzi. Jednym z nich był Julien Demol, o którym służby wojskowe wiedziały, że prowadził działalność „stanowiącą zagrożenie dla obronności i skarbu państwa RP.” Mówiąc wprost, oznaczało to, że pracuje on dla obcego wywiadu. Demol stał się pretekstem do nielegalnego rozpracowania Komorowskiego przez WSI.

Wracając jednak do leśniczówki, to z całą pewnością marszałek znał dobrze asystenta Krucha, Jerzego Kostkę. Panowie od lat się przyjaźnią. Komorowski jest nawet ojcem chrzestnym córki Kostki.

> Złe wyniki polowań i inwazja grzybiarzy

W 1997 roku Kruch nagle wyjechał i nigdy więcej się już nie pojawił. Wysłał jedynie do Polski dosyć lakoniczny list, w którym stwierdzał, że powodem jego wyjazdu były złe wyniki na polowaniach spowodowane inwazją grzybiarzy. Jednocześnie przekazał nadleśnictwu całe wyposażenie leśniczówki z meblami i sprzętem RTV i AGD. Oprócz tego zostawił samochody honker i łada niva, pojazd wojskowy, ciężarówki, motocykl i bryczki. Jednym słowem, dosyć spory i cenny jak na tamte czasy tabor. Jerzy Kostka otrzymał volkswagena taro. Okoliczni mieszkańcy twierdzą, że Kruch po prostu nagle zniknął. W tym samym roku 11 kwietnia leśniczówkę wynajęła od Nadleśnictwa Janów Lubelski firma Auto-Hit z Tychów. Jej właścicielem jest wymieniany na liście „Wprost” wśród najbogatszych Polaków – Krzysztof Strykier. Firma podpisała umowę na 10 lat i miała płacić za wynajem 13 tys. zł rocznie. Rok później do umowy o najem dołączyła spółka Prokom innego polskiego miliardera Ryszarda Krauzego. Od tej pory Prokom miał wnosić 90 proc. opłat za leśniczówkę, a Auto-Hit 10 proc. Jerzy Kostka został administratorem obiektu, a firma Prokom zarejestrowała go jako swojego pracownika.

W 1997 roku Bronisław Komorowski został przewodniczącym Sejmowej komisji obrony narodowej i nadal często pojawiał się w leśniczówce. W 2000 roku obecny marszałek Sejmu został ministrem obrony narodowej. W tym samym roku spółka Auto-Hit podpisała z ministerstwem pierwszy duży kontrakt na dostawy samochodów fiat i iveco.

Łącznie w latach 2000–2004 MON kupił od firmy Strykiera 308 pojazdów. W 2000 roku kontrakt opiewał na 2 374 824,00 zł. W 2001 na 15 480 974,22 zł, a w 2002 na 23 038 731,60 zł. Za kontrakt w 2003 roku MON zapłacił 15 447 040,84 zł, a za 2004 – 41 647 428,18 zł. Podobnie milionowe kontrakty w czasie, gdy Bronisław Komorowski był ministrem (2000–2001), MON podpisał z Prokomem i spółkami, w których Prokom ma udziały. Dotyczyły one dostaw sprzętu komputerowego, informatycznego i poligraficznego oraz oprogramowania. Biorąc pod uwagę powyższe, można z przekonaniem stwierdzić, że wieloletnie wizyty Komorowskiego w leśniczówce były klasycznym przykładem konfliktu interesów. Czy jednak były czymś więcej?

Według rzecznika Prokomu, Bronisława Komorowskiego i Ryszarda Krauzego nigdy nie łączyły żadne relacje. Sam Krauze w leśniczówce był tylko raz, a leśniczówka nigdy nie służyła za miejsce spotkań. – Celem dzierżawy było odrestaurowanie obiektu i zachowanie go jako dziedzictwa historycznego i przyrodniczego. Mieściło się to w ramach działań określanych jako społeczna odpowiedzialność biznesu. Ponadto, leśniczówka służyła jako miejsce wypoczynku pracowników Prokomu – tłumaczył wówczas rzecznik firmy Krzysztof Król. Czy jednak Prokom nie wiedział, że częstym gościem leśniczówki był Komorowski?

> Limuzyny jadą na Władysławów

Gdy rozmawiałem z mieszkańcami wsi, to niemal wszyscy pamiętali wizyty marszałka. Do tej pory krążą opowieści o kolumnach limuzyn przyjeżdżających do wsi Władysławów i śmigłowcach lądujących nieopodal tamtejszej puszczy. W nadleśnictwie wizyty Komorowskiego też były tajemnicą poliszynela. Zresztą do dnia dzisiejszego zachowały się zeszyty, w których leśniczy rejestrowali polowania obecnego marszałka. Pomimo to Prokom i Auto-Hit utrzymują, że o wizytach Komorowskiego nie wiedziały. – W czasie gdy pracowników Prokomu nie było w leśniczówce, jej zarządcy mieli wolną rękę w jej wykorzystaniu – tłumaczył Krzysztof Król. – Oświadczam z pełnym przekonaniem, że pan Bronisław Komorowski nigdy nie był zaproszony przez kogokolwiek z kierownictwa lub pracowników Auto-Hitu do leśniczówki dzierżawionej przez naszą spółkę ani nie znamy jakiegokolwiek przypadku, aby nasi pracownicy spotkali pana Bronisława Komorowskiego na jej terenie – to z kolei Andrzej Stolarczyk, rzecznik Auto-Hit. Skąd dwie duże firmy dowiedziały się o istnieniu domku położonego w leśnej głuszy i o tym, że właśnie wyprowadził się stamtąd były dzierżawca i jest możliwość przejęcia obiektu? Czy Prokom, zatrudniając Jerzego Kostkę, nie wiedział o jego koligacjach z marszałkiem? Biorąc pod uwagę wypowiedź rzecznika, trzeba się zastanowić, jak często pracownicy Auto-Hit bywali w leśniczówce. Z opowieści mieszkańców wynika bowiem, że marszałek potrafił przyjeżdżać do leśniczówki na kilka dni, ale też mieszkał w niej nieraz i cały miesiąc. Komorowskiego wszyscy pamiętają, pracowników Auto-Hit, jak twierdzą, nie widywali.

> Marszałek bez negatywnych związków

Gdy przygotowywałem reportaż, zwróciłem się do marszałka Komorowskiego z prośbą o wypowiedź na temat jego wizyt w leśniczówce. Niestety pan marszałek konsekwentnie nie miał dla mnie czasu. W jego imieniu wypowiedział się wówczas rzecznik Jerzy Smoliński. – Pan marszałek przebywał rzeczywiście wielokrotnie w leśniczówce Władysławów. Przyjeżdżał tam na zaproszenie swojego przyjaciela Jerzego Kostki – potwierdzał rzecznik. – Czy pan marszałek miał świadomość, że leśniczówka ta była wynajmowana przez te (Prokom i Auto-Hit) firmy i że pan Kostka był ich pracownikiem? – pytałem wówczas. – Myślę, że tak, natomiast przebywali tam najczęściej, z tego co wiem, pracownicy szeregowi poszczególnych firm. I oczywiście tak się często zdarza, że w takich miejscach przebywają także osoby, które pracują w różnych firmach, ale tu jakby pan marszałek nie widział jakiegoś negatywnego związku – odpowiedział rzecznik.

Być może do leśniczówki nigdy nie przyjeżdżali znani biznesmeni czy podejrzane postacie. Jeżeli jednak przyjeżdżali, to możliwe, że nigdy nie rozmawiali z Bronisławem Komorowskim. Czy jednak nie wiedział on, jakie firmy wynajmują leśniczówkę? Czy nikt ówczesnego ministra obrony narodowej nie poinformował, że w firmach tych pracują ludzie wywodzący się z wojskowych służb specjalnych lub związani z tymi służbami? Dyrektorem oddziału produkcji specjalnej w Auto-Hit był wówczas Marek Nowakowski, pułkownik Wojskowych Służb Informacyjnych. To właśnie ten dział zaopatrywał MON w ciężarówki. Nowakowski szerzej „zasłynął” z głośnej sprawy Pertronu. Jako oficer WSI odpowiedzialny był za nadzorowanie kontraktów dla Marynarki Wojennej. Według raportu weryfikacyjnego WSI mógł on świadomie preparować informacje na temat rzekomego szpiegostwa w marynarce, aby uzasadnić działania operacyjne wobec prezesa Pertronu Andrzeja Fornalskiego i tym samym zapewnić osłonę przed działaniem innych służb. Miało to na celu stworzenie dogodnej sytuacji do korumpowania oficerów marynarki i wyprowadzania pieniędzy z MON. O tym, że w Prokomie pracują ludzie związani z WSI, wiedzieli wówczas wszyscy. Bronisław Komorowski także musiał o tym wiedzieć.

Ryszard Krauze wręcz „kolekcjonuje” ludzi ze służb specjalnych. Dość wspomnieć adwokata, a niegdyś współpracownika gen. Władysława Pożogi związanego z KGB, Krzysztofa Wilskiego, gen. Sławomira Petelickiego będącego niegdyś oficerem wywiadu i kontrwywiadu, Wojciecha Brochwicza będącego niegdyś dyrektorem w UOP, Zbigniewa Końskiego nadzorującego swego czasu WSI czy Marcina Dukaczewskiego, syna gen. Marka Dukaczewskiego, byłego szefa WSI. Na Bronisławie Komorowskim obecność tych osób w firmach wynajmujących leśniczówkę, do której przyjeżdżał na polowania, mogła nie wywoływać specjalnego wrażenia. Marszałek, jak się w zeszłym roku okazało, miał wszak w zwyczaju przyjmować u siebie byłych oficerów WSI takich jak płk Tobiasz i płk Lichocki. Sam nie miał też złego zdania o WSI, bo jako jedyny poseł Platformy Obywatelskiej głosował przeciwko rozwiązaniu tej formacji.

> Palikot poluje w Rosji

Sprawa leśniczówki do tej pory nie została do końca wyjaśniona. Co jednak ma z nią wspólnego Janusz Palikot? Otóż okazuje się, że to właśnie w tej leśniczówce poznał on w sylwestrową noc 1994 roku Bronisława Komorowskiego. Panowie zaprzyjaźnili się i pięć kolejnych sylwestrów spędzili razem. Komorowski uczył Palikota myślistwa. Wspólnie odbywali wiele wypraw. O jednej z nich Palikot pisze z rozrzewnieniem na swoim blogu: „Z tych wszystkich wydarzeń najbardziej niezwykły był nasz wspólny pobyt w Rosji i polowanie na głuszca. To było dobre 300 km od Moskwy, w kierunku na Białoruś, jak sobie przypominam – w marcu 1997 lub 1998 roku. […] To było moje pierwsze polowanie. Nie jestem urodzonym myśliwym i bardziej ciągnęło mnie do przygody i towarzystwa, niż do strzelania. Wśród prawdziwych myśliwych doświadczyłem swoistego rodzaju więzi i kultury, które mają niezwykle wiele uroku. Składają się na to różne obyczaje, pieśni i... nalewki, a nawet dobra tradycyjna kiełbasa. Dawne KGB podesłało nam na wieczór jakiegoś niby-sąsiada, który raczył nas wódką i próbował wyciągać na debaty polityczne. W pewnym momencie powiedział prowokacyjnie: mówcie co chcecie, ale Polska to prostytutka! Jak Rosja była silna – to była z Rosją, kiedy silna stała się Ameryka, to poszła za Ameryką. I patrząc na nas dodał: tylko się nie gniewajcie, ja wam tylko prosto mówię, co myślę... Bronek czujnie nie dał się sprowokować, zaczął coś swoim zwyczajem mądrze i historycznie tłumaczyć. Ja zaś w pewnym momencie powiedziałem: to i ja ci coś powiem – Rosja to było, jest i będzie gówno. Gawno! Tylko się nie gniewaj, wiesz, bo ja tak tylko po prostu ci mówię... co myślę. I tak sobie we trójkę gaworzyliśmy, budując przyjaźń polsko-postradziecką. I popijając jakimś bimbrem z soku z sosny”.

Bronisław Komorowski wprowadzał Palikota nie tylko w arkana myślistwa, ale też w arkana polityki. To on miał być jego gwarantem w Platformie Obywatelskiej. Dziś, kiedy Palikot ma poważne problemy związane z finansowaniem swojej kampanii wyborczej, Komorowski gotów jest poświęcić wiele w jego obronie. Pozostaje tylko pytanie, jaką tajemnicę skrywa ich wspólna przyjaźń? Czy chodzi o taśmy, o których tak nerwowo mówił marszałek, gdy gorąco zrobiło się wokół Palikota?

Na pytania te z pewnością mógłby udzielić odpowiedzi Janowski Las, który widział i słyszał wiele. Tylko jakoś ciągle milczy, zajęty własnymi sprawami.

Jak syn ministra został weterynarzem...

 

SGGW

Syn ministra rolnictwa nie zaliczał wykładów, ale weterynarzem został. Jak to możliwe? Władze SGGW zmieniły zasady zdawania przedmiotu choroby zakaźne. I zrobiła się afera.

 

Sekwencja zdarzeń na Wydziale Weterynarii warszawskiej Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego wyglądała tak:

* Studentowi nie udało się na zaliczeniu semestru osiągnąć wystarczającej liczby punktów, więc musiał semestr powtarzać.

 

* Podczas powtarzania było jeszcze gorzej, bowiem student nie przystąpił w ogóle do zaliczenia semestru.

* Dziekan, mocno naginając regulamin studiów, bez zawiadomienia profesora odpowiedzialnego za przedmiot, którego student nie zaliczył, powołał specjalną komisję, która uznała, że student jednak zaliczył semestr i zdał końcowy egzamin.

* Student otrzymał dyplom, a ten profesor ma na uczelni problemy.

 

http://wyborcza.pl/1,76842,11039909,Jak_syn_ministra_Sawickiego_weterynarzem_zostal.html

 

Tajny kongres "Solidarnej Polski"

 

Kurski-DSC00544

Jak podaje portal www.nowyekran.pl, trwają pracę na zwołaniem kongresu "Solidarnej Polska". Data jest na razie tajna, bo politycy tego ugrupowania obawiają "przykrycia" wydarzenia przez PiS.

Wiadomo tylko tyle, że Solidarna Polska w połowie marca zorganizuje pod Warszawą kongres, na którym oficjalnie przekształci się w nową partię polityczną. Do tego czasu SP będzie kierował 9-osobowy zarząd, w którym znaleźli się byli liderzy PiS, między innymi Zbigniew Ziobro i Ludwik Dorn.

Kto zasiądzie we władzach nowej partii? Na pewno były wiceprezes PiS Zbigniew Ziobro. W tymczasowych władzach znaleźli się także europosłowie Jacek Kurski i Tadeusz Cymański (wiceprezesi zarządu), Jacek Włosowicz (sekretarz zarządu) oraz były bliski współpracownik Jarosława Kaczyńskiego i były marszałek Sejmu Ludwik Dorn.

Po marcowym kongresie do zarządu wejdzie także były marszałek Sejmu i były polityk PiS, obecnie lider Prawicy Rzeczpospolitej Marek Jurek. Marek Jurek nie jest jeszcze członkiem Solidarnej Polski, gdy nim zostanie, zapewne zasiądzie w zarządzie partii - zdradza jeden z czołowych polityków SP.

Marcowy kongres założycielski odbędzie się w jednym z centrów konferencyjnych pod Warszawą. Jego termin jest nieznany, gdyż politycy Solidarnej Polski obawiają się "przykrycia" wydarzenia przez PiS. Reżyserem kongresu będzie Jacek Kurski. Podczas niego zostanie oficjalnie zaprezentowana nazwa partii.

Więcej na http://janpinski.nowyekran.pl/post/49006,tajny-kongres-solidarnej-polski.

Podkategorie

Komentarze mogą zamieszczać tylko osoby zalogowane.
Zaloguj się i komentuj...

Ukraińskie błędy polityczne

Aktualności |  poniedziałek, 08, kwiecień 2019
    Niezależnie od wyników II tury wyborów na prezydenta Ukrainy, przyszły przywódca tego kraju powinien naprawić błędy w zaniedbanych w...
Czytaj Dalej...

Konkurs wiedzy o Rzeszowie rozstrzygnięty

Aktualności |  czwartek, 15, luty 2018
  W czwartek, 15 lutego 2018 roku, w Auli III Liceum Ogólnokształcącego im. Cypriana Kamila Norwida w Rzeszowie odbyło się uroczyste wręczenie...
Czytaj Dalej...

Prof. Czesław Partacz z zakazem wjazdu na Ukrainę

Aktualności |  sobota, 23, wrzesień 2017
    Profesor Czesław Partacz, który przebywając w uzdrowisku wraz z małżonką postanowił wykupić wycieczkę na Ukrainę i odwiedzić Lwów, nie...
Czytaj Dalej...

Laureaci konkursu wiedzy o Rzeszowie nagrodzeni

Super News |  sobota, 26, styczeń 2013
W piątek, 18 stycznia 2013 roku, w Sali Posiedzeń Rzeszowskiego Ratusza odbyła się uroczysta gala konkursu wiedzy o Rzeszowie pod hasłem „Rzeszów - ...
Czytaj Dalej...

Prezes Solidarnej Polski w Nisku, Tarnobrzegu, Stalowej Woli

Super News |  piątek, 18, maj 2012
  W niedzielę (20 maja) lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro spotka się z mieszkańcami Niska, Tarnobrzega i Stalowej Woli. Poniżej prog...
Czytaj Dalej...

Co łączy Palikota i Komorowskiego

Super News |  środa, 25, styczeń 2012
Na portalu www.nowyekran.pl napotkałem bardzo intresujący wpis.  Zainteresowanych zapraszam na http://janpinski.nowyekran.pl/post/49567,broni...
Czytaj Dalej...

O dylematach i pułapkach marketingu miasta

Super News |  sobota, 10, grudzień 2011
- Marketingu miasta nie da się sprowadzić do promocji miasta. Marketing miasta wymaga konsekwencji i cierpliwości, gdyż efekty nie pojawią się od razu...
Czytaj Dalej...

Niedokończone msze wołyńskie

Super News |  sobota, 12, listopad 2011
Od poniedziałku (7 listopada br.) w Atrium Collegium Norvidianum KUL (Al. Racławickie 14) można oglądać bardzo ciekawą wystawę „Niedokończone msze...
Czytaj Dalej...

Ile mandatów dla Podkarpacia?

Aktualności |  poniedziałek, 10, październik 2011
PODKARPACIE. Ważą się losy mandatów dla Podkarpacia. Każda z partii ma ochotę na jak najwięcej miejsc w Sejmie. PiS ma pewnych 14 mandatów, PO 6. PS...
Czytaj Dalej...

Najwyższa frekwencja w Czarnej Łańcuckiej

Aktualności |  niedziela, 09, październik 2011
  PODKARPACIE. Ponad 47,16 proc. mieszkańców Czarnej Łańcuckiej poszło do głosowania do godz. 18. Natomiast najmniej w gminie Dynów, bo tylko 29...
Czytaj Dalej...

Odnowić Polskę

Telewizja i Radio Wyborcze |  wtorek, 04, październik 2011
  Relacje dźwiękowe ze spotkania z Posłem Zbigniewem Ziobro:   Spotkanie w Sędziszowie Małopolskim - 2 października 2011 r. ...
Czytaj Dalej...

Odnowić Polskę

Super News |  poniedziałek, 03, październik 2011
RZESZÓW, JAROSŁAW. – Potrzebny jest pozytywny scenariusz, aby odnowić Polskę. Media liberalne, sprzyjające obecnemu rządowi, nie koncentrują się na ty...
Czytaj Dalej...
Copyright © 2019 Gazeta Parlamentarna. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie Studio-Gestgraf

Nasi Partnerzy

Polecane Strony

Media Podkarpackie

Państwowa Wyższa Szkoła Techniczno-Ekonomiczna im. ks. B. Markiewicza w Jarosławiu