plakat para110x150praca socjalna 150px

Będziemy popierali Ukrainę

Będziemy popierali Ukrainę

      Na łamach „Rzeczpospolitej” szef MSZ Witold Waszczykowski wyraża poparcie dla władz Ukrainy i deklaruje chęć dalszego...

Polska - Czarnogóra: Zwycięstwo na koniec eliminacji, jedziemy na mundial!

Polska - Czarnogóra: Zwycięstwo na koniec eliminacji, jedziemy na mundial!

  Zrobili, co mieli zrobić. Pojadą, gdzie chcieli pojechać. Reprezentacja Polski ograła Czarnogórę na Stadionie Narodowym (4:2) i...

Polska premiera książki bł. bp Grzegorza Chomyszyna pt. „Dwa Królestwa”

Polska premiera książki bł. bp Grzegorza Chomyszyna pt. „Dwa Królestwa”

  Serdecznie zapraszamy na spotkanie z Panem prof. Włodzimierzem Osadczym, dyrektorem Ośrodka Badań Wschodnioeuropejskich - Centrum...

Dodatkowe środki na dziedzictwo kulturowe Podkarpacia

Dodatkowe środki na dziedzictwo kulturowe Podkarpacia

  Ponad 14 mln złotych trafi do podkarpackich gmin, parafii i instytucji kultury na inwestycje związane z ochroną środowiska naturalnego i...

Uroczysta Inauguracja Roku Akademickiego 2017/2018

Uroczysta Inauguracja Roku Akademickiego 2017/2018

2 października 2017 r. odbyła się Uroczysta Inauguracja Roku Akademickiego 2017/2018. To już 17. rok działalności Uniwersytetu...

Bandera nie zawinił Polakom

Bandera nie zawinił Polakom

  Zdaniem Wjaczesława Hnatuka z Politechniki Lwowskiej Bandera „jedynie” przewodził walce wyzwoleńczej Ukraińców na terenie...

Dzień Współpracy Europejskiej w sanockim skansenie

Dzień Współpracy Europejskiej w sanockim skansenie

  Około 2 tysięcy osób wzięło udział w minioną niedzielę, 24 września, w polskiej edycji European Cooperation Day 2017 w Sanoku. Impreza pod...

100-lecie urodzin Kardynała Rubina

100-lecie urodzin Kardynała Rubina

  W sobotę, 23.09.2017 r., w Lubaczowie odbyły się uroczystości z okazji 100 rocznicy urodzin Kardynała Władysława Rubina. - W nasze...

Centralne lotnisko w Stanisławowie, w gminie Baranów

Centralne lotnisko w Stanisławowie, w gminie Baranów

    Miejscowość Stanisławów w gminie Baranów Wójt gminy Baranów patrzy z nadzieją na centralne lotnisko. Mieszkańcy są podzieleni....

„ROZSTRZELIWALI NA PRAWO I LEWO”. NA UKRAINIE ZNALEZIONO ARCHIWUM BANDEROWSKIEJ SB

„ROZSTRZELIWALI NA PRAWO I LEWO”. NA UKRAINIE ZNALEZIONO ARCHIWUM BANDEROWSKIEJ SB

    Odnaleziona Kartoteka zawiera dane kilku tysięcy osób zgromadzone przez Służbę Bezpieczeństwa banderowskiej OUN. We Lwowie...

  • Będziemy popierali Ukrainę

    Będziemy popierali Ukrainę

    wtorek, 17, październik 2017 17:04
  • Polska - Czarnogóra: Zwycięstwo na koniec eliminacji, jedziemy na mundial!

    Polska - Czarnogóra: Zwycięstwo na koniec...

    niedziela, 08, październik 2017 21:01
  • Polska premiera książki bł. bp Grzegorza Chomyszyna pt. „Dwa Królestwa”

    Polska premiera książki bł. bp Grzegorza...

    piątek, 06, październik 2017 15:53
  • Dodatkowe środki na dziedzictwo kulturowe Podkarpacia

    Dodatkowe środki na dziedzictwo kulturowe...

    środa, 04, październik 2017 13:12
  • Uroczysta Inauguracja Roku Akademickiego 2017/2018

    Uroczysta Inauguracja Roku Akademickiego 2017/2018

    wtorek, 03, październik 2017 11:18
  • Bandera nie zawinił Polakom

    Bandera nie zawinił Polakom

    niedziela, 01, październik 2017 22:56
  • Dzień Współpracy Europejskiej w sanockim skansenie

    Dzień Współpracy Europejskiej w sanockim skansenie

    czwartek, 28, wrzesień 2017 23:40
  • 100-lecie urodzin Kardynała Rubina

    100-lecie urodzin Kardynała Rubina

    sobota, 23, wrzesień 2017 23:42
  • Centralne lotnisko w Stanisławowie, w gminie Baranów

    Centralne lotnisko w Stanisławowie, w gminie...

    czwartek, 19, wrzesień 2019 15:52
  • „ROZSTRZELIWALI NA PRAWO I LEWO”. NA UKRAINIE ZNALEZIONO ARCHIWUM BANDEROWSKIEJ SB

    „ROZSTRZELIWALI NA PRAWO I LEWO”. NA UKRAINIE...

    poniedziałek, 18, wrzesień 2017 17:26

Handlowcy chcą powołać sieć tanich jadłodajni. Po co? By nie marnować żywności

Tanie jadodalnie

Opłatę w wysokości 10 groszy za każdy kilogram zmarnowanej żywności proponują senatorowie sklepom. Te odpowiadają: nie chcemy kar, zbudujmy ogólnopolską sieć tanich jadłodajni. Pierogi, rosół czy schabowego ugotujemy w nich z produktów, które mielibyśmy wyrzucić. Sieć miałaby liczyć nawet 100 lokali.

Bigos, mielony, grochówka i pomidorowa – tak mogłoby wyglądać menu nowej polskiej sieci tanich jadłodajni. Ceny miałyby być przystępne dla każdego. Powód? Bary gotowałyby z produktów otrzymanych za darmo ze sklepów spożywczych lub od producentów żywności. Te często nie wiedzą, co zrobić z serem czy wędliną, którym za dwa czy trzy dni kończy się termin przydatności do spożycia.

Z jednej strony jadłodajnie pomagałyby najuboższym, a z drugiej - przeciwdziałałyby marnowaniu żywności.

- Jest w Polsce bardzo dużo osób, które potrzebują tego typu miejsc. Mogliby tam zjeść tanio i dobrze, a żywność ze sklepów by się nie marnowała. I na dodatek promowalibyśmy tradycyjną polską kuchnię - mówi WP money Waldemar Nowakowski, szef Polskiej Izby Handlu. To on jest pomysłodawcą jadłodajni z odzysku.

Jego zdaniem, sieci handlowe chętnie przekażą do nich żywność, której kończy się termin przydatności do spożycia, bo dzięki temu zaoszczędzą na kosztach utylizacji.

Nowakowski twierdzi też, że aby cały proces spiął się biznesowo, jadłodajnie musiałyby dostawać pewną pomoc od państwa. To mogłaby być dotacja na wynajęcie lokalu czy dopłaty do wynagrodzeń pracowników. Bary otwierać mógłby każdy. Ale zdaniem szefa PIH najlepiej, jeśli zrobią to same sieci handlowe. W sumie w kraju mogłaby powstać nawet setka tego typu lokali.

- Zmniejszy to problemy logistyczne i da dodatkowy przychód dla przedsiębiorców. Ja sam chcę otworzyć taki lokal w Brześciu. To ma być właśnie taka tania jadłodajnia – mówi Nowakowski, który poza szefowaniu PIH jest też właścicielem sieci sklepów spożywczych.

Skąd nagle taki pomysł? Wszystko przez ustawę o marnowaniu żywności, którą zgłosili senatorowie. Ta zakłada, że sklepy powyżej 250 mkw. musiałyby płacić 10 groszy za każdy kilogram wyrzucanej przez nie żywności. Opłatę miałoby więc płacić nawet kilkanaście tysięcy placówek. Pozyskane w ten sposób pieniądze miałyby posłużyć do budowy systemu odbierania jedzenia o krótkim terminie przydatności do spożycia i edukowaniu konsumentów.

Pomysłodawcą projektu ustawy jest senator PO Mieczysław Augustyn, ale projekt tak się spodobał, że prace nad nim przejął senator z PiS Antoni Szymański. W jego procedowanie włączyły się też resorty rolnictwa czy środowiska.

Jadłodajnie czyli marchewka

Nowakowski przyznaje, że nie podoba mu się pomysł nowej opłaty, bo zaszkodzi szczególnie małym sklepom. Twierdzi też, że lepiej zamiast kija w postaci kar zaproponować marchewkę jako zachętę. I stawiać jadłodajnie.

Zgadzają się z nim przedstawiciele banków żywności. To one dziś współpracują głównie z dużymi sieciami handlowymi, od których odbierają produkty bliskie przeterminowania. Następnie rozdają je ubogim czy bezdomnym. Część jest przerabiana w stołówkach czy darmowych jadłodajniach, np. Brata Alberta.

Jak twierdzi Dorota Napiórkowska z Federacji Banków Żywności, tego typu organizacje mogą niedługo nie być w stanie przerobić wszystkiego, co dostaną od sklepów. Podobne uwagi miały też inne organizacje, z którymi konsultowano projekt ustawy.

Pojawiły się też głosy, że sieci najczęściej przekazują żywność na jeden dzień przed przeterminowaniem. A to bardzo krótki czas na jej zużycie.

- Nam ten pomysł z jadłodajniami się podoba. Nie jesteśmy za karaniem sklepów za marnowanie żywności. Bardziej racjonalne jest podejście zachęt, na przykład w postaci ulg podatkowych czy na przykład dopłat do takich jadłodajni. Choć muszę przyznać, że pierwszy raz słyszę o takim rozwiązaniu – mówi Dorota Napiórkowska, koordynatorka ds. darowizn żywności z sieci handlowych.

Przyznaje jednocześnie, że podobne inicjatywy już teraz powstają. Przykładowo w Olsztynie z lokalnym bankiem żywności współpracuje spółdzielnia socjalna, która prowadzi właśnie taki tani bar.

Szczytny cel czy polityczny majstersztyk?

Jednak senator Augustyn krytykuje pomysł jadłodajni Nowakowskiego. Twierdzi, że może to być jedynie próba odwlekania w czasie wejścia w życie przepisów, które zmuszą sklepy do oszczędzania żywności.

- Umówmy się, że jak wejdzie w prace (nad tym pomysłem - przyp. red.) minister finansów, to projekt zostanie odłożony na nie wiadomo kiedy. Rząd oszczędza teraz na wszystkim. Nie da więc pieniędzy na taką inicjatywę. A już na pewno nie da ich szybko - mówi senator.

Trzeba pamiętać, że od paru lat problemy mają już bary mleczne. Wielokrotnie opisywaliśmy ich problem z urzędnikami, którzy kwestionowali ich rozliczenia finansowe. Skończyło się na tym, że wiele barów zostało zamkniętych, a inne zrezygnowały z państwowych dotacji i podwyższyły ceny.

Augustyn zauważa też, że choć sieci handlowe mówią o karach za wyrzucanie żywności, to de facto mają to być jedynie opłaty. A pozyskane w ten sposób pieniądze zostaną skierowane nie do budżetu państwa, ale organizacji takich jak banki żywności czy Caritas. Te będą mogły za to kupić nowe samochody czy zorganizować lepszą i wydajniejszą sieć dystrybucji.

- Ulgi podatkowe zamiast tych opłat? Nie żartujmy. Ministerstwo Finansów nigdy się na to nie zgodzi. Procedowałem już dwie ustawy związane z niepłaceniem VAT za produkty oddawane organizacjom pożytku publicznego. Proszę mi wierzyć, że to była droga przez mękę. Urzędnicy resortu nigdy na coś takiego nie pójdą – stwierdza Augustyn.

Ile jedzenia marnujemy?

Najnowsze dane o ilości marnowanej żywności nie są zbyt świeże, bo pochodzą z 2006 roku. Komisja Europejska oszacowała, że było to około 9 mln ton żywności rocznie. Najwięcej strat jest na etapie produkcji - aż 6,6 mln ton. Do koszów w naszych domach trafia 2 mln ton. Reszta to tzw. inne źródła, czyli głównie sklepy. W przeliczeniu każdy Polak wyrzuca około 52 kg żywności rocznie.

- Niestety wciąż brakuje stałego monitoringu strat i marnotrawstwa żywności w Polsce, który mógłby przyczynić się do aktualizacji danych na temat skali marnotrawstwa dla poszczególnych etapów łańcucha żywności - pisały w zeszłym roku w raporcie "Nie marnuj żywności" Federacji Polskich Banków Żywności.

Prawdopodobnie dane z 2006 roku przez ostatnią dekadę się pogorszyły. I dziś utylizowanych jest jeszcze więcej pokarmu. Z badań ankietowych MillwardBrown wynika, że w zeszłym roku aż 31 proc. badanych deklarowało, że zdarza mu się wyrzucać jedzenie do kosza. Najczęściej marnujemy w ten sposób wędliny, pieczywo oraz warzywa.

Więcej na: http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/jadlodajnia-marnowanie-zywnosci-polska-izba,72,0,2281288.html

Greckokatolicki biskup Grzegorz Chomyszyn okazał się prorokiem

 

o6290d

Z ks. prof. dr hab. Stanisławem Nabywańcem, kierownikiem Zakładu Historii Nowożytnej i Dziejów Kościoła Uniwersytetu Rzeszowskiego, rozmawia dr Adam Kulczycki. 

- Jest Ksiądz Profesor po lekturze książki błogosławionego męczennika Grzegorza Chomyszyna „Dwa Królestwa”. Czy jest to publikacja godna uwagi dla badaczy historii Kościoła?

- Lektura tej publikacji jest bardzo ciekawa ale nie tylko dlatego, że zaspokaja ona ciekawość. Jej wartość polega na tym, że jest ona swego rodzaju świadectwem świadka opisywanych czasów. Świadka nie przypadkowego, ale żywo zainteresowanego i dobrze poinformowanego o tym co wokół niego działo się. Jest to publikacja źródłowa. Biskup Chomyszyn nawiązał w swych wspomnieniach do św. Augustyna, który w swym dziele „De civitate Dei” wskazał na istnienie dwóch królestw. Królestwa Bożego i królestwa tego świata, królestwa opartego na ludzkiej przemyślności, ludzkich kalkulacjach i tym samym noszącym pietno ludzkiej niedoskonałości, ludzkich dramatów i tragedii.

- Publikacja wywołała spore zamieszanie w środowisku Kościoła greckokatolickiego, gdyż ksiądz biskup Chomyszyn odnosi się w niej do wzrastającego agresywnego nacjonalizmu ukraińskiego, który zaowocował między innymi okrutnym ludobójstwem na Wołyniu. Czy tego należało się spodziewać?

- Można powiedzieć, że greckokatolicki biskup Grzegorz Chomyszyn okazał się prorokiem. Prorokiem podobnym do biblijnego proroka Jeremiasza, który przestrzegał swego króla i swój naród przed zgubnymi skutkami postępowania swoich królów, przywódców Izraela i swego narodu. Jeremiasz w swej księdze zawarł napomnienia i groźby dla Izraelitów, zapowiedzi upadku państwa i niewoli, na skutek ich błędów i grzechów. Również biskup Chomyszyn starał się przestrzec przed zgubnymi i dramatycznymi skutkami szowinizmu ukraińskiego propagowanymi przez środowiska związane z Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów, realizujących ideologię Dymitra Doncowa, zawartą w wydanej w 1926 r. książce Nacjonalizm oraz w tzw. dekalogu ukraińskiego nacjonalisty, opracowanym przez studenta wydziału filozoficznego Stepana Łenkawskiego w 1929 r., do którego to „dekalogu” wstęp napisał Dmytro Doncow. Siódmy punkt „dekalogu” głosił: Nie zawahasz się spełnić największej zbrodni, kiedy tego wymaga dobro sprawy. W dalszej jego części Łenkawski apelował, by nienawiścią oraz podstępem przyjmować wrogów narodu ukraińskiego i rozszerzenia siły, sławy, bogactwa i obszaru państwa ukraińskiego nawet drogą ujarzmienia cudzoziemców. To okrutny makiawelizm nakazujący realizować program nacjonalistów wszelkimi środkami. Tymi okrutnymi też. Takiego programu nie mógł zaakceptować katolicki biskup, który miał obowiązek zweryfikować ideologię nacjonalistów w świetle Ewangelii i Dekalogu. Stąd też sprzeciw Chomyszyna wobec nacjonalizmu. Poddał też krytyce postawę swego zwierzchnika duchowego, metropolitę Andrzeja Szeptyckiego. Trudno sobie wyobrazić, by wykształcony, obyty w świecie Szeptycki nie był w stanie właściwie rozpoznać, ocenić i podjąć właściwe kroki potępiające szowinizm ukraińskich nacjonalistów. Tymczasem pozwalał im działać pod swoim bokiem, jako że wynajmowali oni pomieszczenia na świętojurskim wzgórzu, w zabudowaniach należących do siedziby metropolity greckokatolickiego. Pozwoli Pan, że doniosę się tutaj do wydarzenia z ostatnich dni. Podczas spotkania autorskiego w siedzibie Wydawnictwa i księgarni Libra w Rzeszowie z okazji wydania publikacji książki ,,Cerkwie i ikony Łemkowszczyzny” zabrał głos greckokatolicki ksiądz, dr Miron Michajliszyn, zwracając się do mnie z nazwiska, wobec zgromadzonych tam kilkudziesięciu osób, mówiąc, że metropolita A. Szeptycki propagował modlitwę do Miłosierdzia Bożego, jeszcze wtedy, gdy była ona zakazana przez władzę kościelną. Chciał tym samym podkreślić rys miłosierdzia u Szeptyckiego, i pokazać miłosierne oblicze metropolity. Ponieważ słowa ks. Mirona odbiegały od tematyki spotkania, a także stan mówcy nie stwarzał okoliczności do podjęcia dialogu „na żywo”, stąd też chciałbym uczynić to tutaj. Księże Doktorze, nie wystarczyło modlić się do Miłosierdzia Bożego. Metropolita Szeptycki jako chrześcijanin, jako biskup i zwierzchnik Kościoła greckokatolickiego powinien do modlitwy dołączyć także czyny miłosierdzia i wezwanie swego duchowieństwa i swych wiernych do miłosierdzia. Czy wzywał swych wyznawców i współrodaków z wyboru do okazania miłosierdzia polskim duchownym i wiernym Kościoła katolickiego, gdy atakowano ich w kościołach podczas niedzielnych Mszy św., gdy w bestialski sposób ich mordowano, niszczono ich mienie, zmuszano do ucieczki. Co uczynił z przypominającego gest miłosierdzia chrześcijańskiego, gdy płonęły polskie kościoły wypełnione modlącym się ludem Bożym, gdy mordowano bezbronnych, palono całe wsie, niszczono dobytek, szerzono terror? Wydany w listopadzie 1942 r. list „Ne ubij” (Nie zabijaj) był tak ogólny, że mógł być wydany w każdym innym momencie, by przypomnieć wiernym o obowiązku zachowania piątego przykazania. Metropolita nie nazwał zła po imieniu, nie wskazał sprawców, ani ofiar. Miał zatem rację biskup Chomyszyn poddając surowej krytyce pobłażliwość metropolity Szeptyckiego wobec ideologii i działań szowinistycznych ukraińskich nacjonalistów.

- Książka ukazała się m.in. pod redakcją księdza greckokatolickiego Ihora Pełechatyja, redaktora naczelnego pisma „Nowa Zorja”, który dekretem przełożonych został pozbawiony pełnionych funkcji. Jak Ksiądz Profesor ocenia te fakty?

- Ponieważ dekret ten wydany został po wydaniu „Dwu carstw”, można domyślać się, że w ten sposób dzisiejsza Cerkiew greckokatolicka na Ukrainie wyraziła dezaprobatę wobec wydania tej książki. Nie mogąc już powstrzymać ujawnienia prawdy, zastosowano ten środek wobec tego, kto tej prawdzie pozwolił ujrzeć światło dzienne. Należy wyrazić przekonanie, że rekurs ks. Ihora Pełhatego wniesiony do metropolity większego Kościoła greckokatolickiego spowoduje uchylenie dekretu metropolity stanisławowskiego (iwanofrankowskiego) przez najwyższego zwierzchnika Cerkwi katolickiej na Ukrainie.

- Ważnym aktorem w procesie wydania książki jest też dr hab. prof. KUL Włodzimierz Osadczy, dyrektor Ośrodka Badań Wschodnioeuropejskich - Centrum UCRAINICUM Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. Wydawcą publikacji jest Ośrodek Badań Wschodnioeuropejskich - Centrum UCRAINICUM Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II i Klub Inteligencji Katolickiej w Lublinie. To stanowi poważny argument w rękach hierarchii greckokatolickiej, która zarzuca Kościołowi rzymskokatolickiemu wtrącanie się w sprawy Kościoła greckokatolickiego. Czy tak, to należy rozumieć?

- To Polaków, polskich księży i polskich wiernych Kościoła katolickiego w największej mierze dotknęło szaleństwo szowinizmu ukraińskiego w wykonaniu nacjonalistów ukraińskich, w większości wiernych Kościoła greckokatolickiego, dlatego Kościół katolicki w Polsce ma moralne prawo do ukazania prawdy o tym, co doprowadziło do ludobójstwa ludności polskiej na Wołyniu, w Małopolsce Wschodniej oraz w Bieszczadach i Beskidzie.

- Co dobrego wynika z ukazania się publikacji błogosławionego męczennika Grzegorza Chomyszyna „Dwa Królestwa”?

- Ukazanie się wspomnień biskupa Chomyszyna wskazuje, że nie wszyscy Ukraińcy, nie wszyscy duchowni greckokatoliccy dali się omotać amokowi, szaleństwu nacjonalistycznego szowinizmu. Byli ludzie myślący, byli hierarchowie, duchowni i wierni, którzy ewangelię i prawo Boże dane na Synaju uważali za właściwy kierunek postępowania a nie nacjonalizm Doncowa czy tzw. dekalog Łenkawskiego. To pozwala sądzić, że i dzisiaj w narodzie ukraińskim i w Cerkwi greckokatolickiej wierność Ewangelii odniesie zwycięstwo nad wskrzeszaniem upiora szowinizmu w wydaniu Dmytra Doncowa, Stepana Bandery, Eugena Konowalca, Stepana Łenkawskiego, Romana Szuchewycza czy Andrija Melnyka. Publikacja książki „Dwa królestwa” pomoże zapewne wielu dokonać właściwego wyboru, opowiedzenia się za prawem miłości chrześcijańskiej.

- Dziękuję za rozmowę.

***

4 1414612345

Ks. dr hab. prof. UR Stanisław Nabywaniec ur. 29 III 1958 r. w Zasławiu; od 1960 r. zamieszkał w Krzywem, gdzie w latach 1965-1973 uczęszczał do Szkoły Podstawowej. Po jej ukończeniu rozpoczął naukę w Liceum Ogólnokształcącym w Dynowie. W 1977 r. złożył egzamin dojrzałości i został przyjęty do Seminarium Duchownego w Przemyślu. Studia ukończył w 1983 r., uzyskując magisterium z historii Kościoła na Wydziale Teologii KUL w Lublinie. W tym samym roku, 29 czerwca, przyjął święcenia kapłańskie. Od 1 VIII 1983 r. pracował w Ustrzykach Dolnych na stanowisku wikariusza-współpracownika. W 1986 r. skierowany został przez władze diecezjalne na studia specjalistyczne na Katolicki Uniwersytet Lubelski, w zakresie historii Kościoła. Od października 1989 r. oddelegowany został do pracy w domu prowincjalnym Sióstr Służebniczek NMP (Starowiejskich) w Przemyślu-Prałkowcach w charakterze kapelana domu prowincjalnego. Doktorat z teologii, w zakresie historii Kościoła, uzyskał 13 XII 1990 r. na Wydziale Teologii KUL. W sierpniu 1991 r. podjął pracę w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Rzeszowie jako wikariusz-współpracownik, katecheta w Szkole Podstawowej nr 23 w Rzeszowie, funkcję duszpasterza akademickiego dla studentów Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Rzeszowie ? Duszpasterstwo Akademickie “Przystań” oraz jako wykładowca etyki w WSP, na Wydziale Socjologiczno-Historycznym. W 1992 r. został z mocy prawa inkardynowany do diecezji rzeszowskiej. W roku akademickim 1992/1993 przebywał na stypendium naukowym w Rzymie, gdzie prowadził kwerendę archiwalną do dziejów Kościoła greckokatolickiego w Polsce oraz odbył studia w Papieskim Instytucie Wschodnim w zakresie nauk Kościołów orientalnych (scienza delle Chiese Orientali). W 1993 r. został zaangażowany jako starszy asystent, a następnie adiunkt, w Instytucie Historii Kościoła na Wydziale Teologii KUL, w Katedrze Historii Kościoła w Czasach Nowożytnych. Równolegle podjął obowiązki wykładowcy historii Kościoła w Wyższym Seminarium Duchownym w Rzeszowie. Po habilitacji, 16 VI 1999 r., od 2000 r. pracuje na stanowisku profesora w WSP w Rzeszowie (obecnie Uniwersytet Rzeszowski), gdzie kieruje Zakładem Historii Kościoła oraz od 1 IX 2007 r. pełni obowiązki kierownika Zakładu Historii Nowożytnej. W latach 2002-2005 pełnił funkcję zastępcy dyrektora, w latach 2005-2008 dyrektora Instytutu Historii UR i ponownie od 2008 r. zastępcy dyrektora Instytutu Historii. Uczestniczył w 83 krajowych, międzynarodowych i zagranicznych sympozjach oraz konferencjach. Jest organizatorem lub współorganizatorem 4 konferencji naukowych i 2 cyklów wykładów. Wygłosił 43 cyklów konferencji autorskich, głównie rekolekcji parafialnych, oraz jeden cykl wykładów w Katolickim Radio Via w Rzeszowie na temat historii soborów powszechnych. Przeprowadzał kwerendy naukowe w bibliotekach i archiwach krajowych i zagranicznych (m.in. Lwów, Rzym, Sankt Petersburg, Wiedeń, Chicago). Przebywał na stypendiach naukowych w Monachium, Rzymie i Wiedniu, Paryżu i Londynie i Stevens Point. Współpracuje z Uniwersytetem w Wiedniu; Stiftung „Janineum” w Wiedniu, Stiftung „Pro Oriente” w Wiedniu, Ostkirchliches Institut w Würzburgu, oraz z Verlag Traugott Bautz w Nordhausen (Niemcy). Jest autorem ok. 500 publikacji w języku polskim i językach obcych, w tym 10 książkowych, oraz redaktorem naczelnym rocznika „Resovia Sacra” (ukazuje się od 1994 r.), jednego numeru „Zeszytów Naukowych UR. Historia” (2005), oraz pierwszego numeru czasopisma „Limes. Wypromował 8 doktorów i 153 magistrów i 6 licencjuszy; zrecenzował 3 prace habilitacyjne, 18 prac doktorskich i kilkadziesiąt prac magisterskich. Prowadzi seminaria licencjackie, magisterskie oraz doktoranckie, oscylujące wokół zagadnień kościelnych oraz historii Europy wschodniej. Był laudatorem podczas nadania pierwszego doktoratu honoris causa Uniwersytetu Rzeszowskiego Ojcu świętemu Janowi Pawłowi II (2006). Pełnił i pełni różne funkcje organizacyjno-społeczne, m. in.: dekanalnego referent ds. pomocy charytatywnej w dekanacie Ustrzyki Dolne (1983-1986); moderatora Ruchu światło-Życie w Ustrzykach Dolnych (1984-1986); wice archiwariusza Archiwum Diecezjalnego w Przemyslu (1989-1992); moderatora duszpasterstwa dzieci upośledzonych umysłowo przy parafii NSPJ w Rzeszowie (1992-1993); duszpasterza akademickiego przy WSP w Rzeszowie (1992-1993); cenzora kościelnego (1992-); dyrektora Biblioteki Wyższego Seminarium Duchownego w Rzeszowie 1993-1999; dyrektora Archiwum Historycznego Diecezji Rzeszowskiej w Rzeszowie 1992-1999; przewodniczącego Rzeszowskiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Teologicznego w Krakowie (1994-2002), koordynatora współpracy i wymiany pomiędzy Wyższym Seminarium Duchownym w Grodnie obrządku łacińskiego a Katolickim Uniwersytetem Lubelskim w Lublinie (1999-2000); przewodniczącego Senackiej Komisji Dyscyplinarnej do Spraw Studenckich UR (2002-2005); przewodniczącego i rzecznika Międzydiecezjalnej Komisji Historycznej dla Rozpoznania i Weryfikacji Zasobów IPN Dotyczących Przypadków Współpracy Duchownych z Tajnymi Służbami PRL (2007-).
Główne jego zainteresowania naukowe koncentrują się wokół dziejów Kościołów wschodnich.

 

Informacja o książce „Dwa Królestwa” i bł. bp Grzegorzu Chomyszynie

32216 Dwa_Carstwa____Dwa_Krolestwa__ukr._

 

Książka błogosławionego męczennika Grzegorza Chomyszyna „Dwa Królestwa” ukazała się pod redakcją ks. Ihora Pełechatyja, redaktora naczelnego pisma „Nowa Zorja”, i dr hab. prof. KUL Włodzimierza Osadczego. Wydawcą publikacji jest Ośrodek Badań Wschodnioeuropejskich - Centrum UCRAINICUM Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II i Klub Inteligencji Katolickiej w Lublinie. Praca „Dwa Królestwa” bł. bpa Grzegorza Chomyszyna jest źródłem dla badaczy historii Kościoła greckokatolickiego w pierwszej połowie XX w., a także życia społeczno-politycznego Ukraińców w Polsce. Przedstawia fakty i opinie autora nt. procesów zachodzących w tym środowisku, zawiera przemyślenia i rady hierarchy dotyczące nurtów religijnych, politycznych, światopoglądowych ścierających się w burzliwych latach emancypacji narodowej i odnajdywania się w nowych okolicznościach historycznych jego wiernych.  „Dwa Królestwa” to pamiętniki duchownego, które przetrwały II wojnę światową i po wielu latach ujrzały światło dzienne. Były greckokatolicki biskup stanisławowski był zwolennikiem umacniania jedności kościoła unickiego z Rzymem i jednocześnie porozumienia między Polakami a Ukraińcami.

70 lat temu, 28 grudnia 1945 roku zmarł (w więzieniu NKWD) w Kijowie, w wieku 78 lat (ur. 25 III 1867), Bł. Grzegorz [Hrihoryj] Chomyszyn, biskup greckokatolicki, męczennik; w latach 1902-04 rektor seminarium duchownego we Lwowie, od 1904 ordynariusz stanisławowski; przyjmując specyfikę Cerkwi greckokatolickiej i upatrując jej misję w doprowadzeniu schizmatyków do jedności z Kościołem pod przewodnictwem papieża, starał się ograniczać separatyzm w obrzędowości oraz wpływy moskalofilstwa i prawosławia; zastąpił w liturgii słowo „prawosławny” [chrześcijanin] terminem „prawowierny”, popularyzował kult Najświętszego Sakramentu, święto Bożego Ciała i kult św. Jozafata Kuncewicza; wprowadził w diecezji obowiązkowy celibat księży; zwalczał szowinistyczny i zbrodniczy nacjonalizm ukraiński, popierał zaś Ukraińską Katolicką Partię Ludową (UKNP); współpracował też z konserwatystami i monarchistami polskimi (Jan Bobrzyński, „Nasza Przyszłość”); aresztowany po raz pierwszy przez NKWD w 1939 roku, lecz wówczas zwolniony, ponownie aresztowany w kwietniu 1945, zmarł w więzieniu łukianowskim; beatyfikowany (wraz z 28 innymi męczennikami greckokatolickimi) przez papieża Jana Pawła II 27 czerwca 2001 roku. 

 

 

 


 

 

EKOGALA W JASIONCE

 

 

EKOGALA

JASIONKA, RZRSZÓW. W dniach 9-10 grudnia w Centrum Wystawienniczo-Kongresowym w Jasionce odbędzie się X edycja EKOGALI - Międzynarodowych Targów Produktów i Żywności Wysokiej Jakości.

W ramach imprezy zaplanowano konferencje, degustacje, konkursy z atrakcyjnymi nagrodami oraz pokazy m.in. gotowania i rękodzieła związane ze Świętami Bożego Narodzenia. Będą też prezenty np. karpie i choinki. W piątek 9 grudnia 2016 r. między godziną 12.00 a 14.00 przed Centrum Wystawienniczo – Kongresowym na spadochronie przybędzie do nas Święty Mikołaj.

Wejście na Targi dla zwiedzających jest bezpłatne. Możliwy jest tez bezpłatny dojazd z Rzeszowa do Jasionki wraz z kursem powrotnym. Szczegóły dotyczące rozkładu jazdy na stronie http://www.ekogala.eu&;source=gmail&ust=1481144569373000&usg=AFQjCNGib1-62Ue5Occ3u1EKHgUDrsHCxQ">www.ekogala.eu.

 

***

EKOGALA – międzynarodowe targi produktów i żywności wysokiej jakości

 

9 grudnia 2016 r. (piątek)

10.00 - 17.00                                    Zwiedzanie Targów

11.00 – 15.00                       XI Europejski Konkurs Kulinarny – część I

(konkurs kulinarny dla szkół gastronomicznych, możliwość obserwowania zmagań uczestników konkursu) – Zespół Szkół Gospodarczych im. Mikołaja Spytka Ligęzy w Rzeszowie

10.00 - 12.00                        Seminarium dla uczniów szkół podstawowych klas I – IV pt. „Magia ekologicznych Świąt Bożego Narodzenia”Związek Stowarzyszeń „Podkarpacka Izba Rolnictwa Ekologicznego”

10.00 - 10.10                        Wstęp i przywitanie uczestników seminarium:
Robert Machowski – Prezes Zarządu Podkarpackiej Izby Rolnictwa Ekologicznego

10.10 - 10.30                        Inscenizacja i prezentacja multimedialna na temat polskich i zagranicznych bożonarodzeniowych zwyczajów – uczniowie Szkoły Podstawowej nr 25 w Rzeszowie, wraz z nauczycielem  Anną Hadałą

10.30 – 11.00                      Wykład „W oczekiwaniu na Święta Bożego Narodzenia – zwyczaje świąteczne i tradycyjne potrawy na bazie ekologicznego produktu” - Alina Becla Suszarnia owoców „AWB Alina Becla”

11.00 – 11.30      Rozstrzygnięcie trzech plastycznych konkursów o tematyce ekologicznej dla dzieci z przedszkoli i szkół podstawowych wraz z wystawą prac (wręczenie nagród laureatom przez przedstawicieli instytucji wspierających i popularyzujących edukację ekologiczną dzieci)

11.30 – 12.00      Degustacja potraw przygotowanych z produktów ekologicznych dla uczestników seminarium

12.00 – 14.00      Seminarium dla uczniów gimnazjów i szkół średnich „Ekologiczne symbole Świąt Bożego Narodzenia”Związek Stowarzyszeń „Podkarpacka Izba Rolnictwa Ekologicznego”

12.00 - 12.10       Wstęp i przywitanie uczestników seminarium:
Robert Machowski Prezes Zarządu Podkarpackiej Izby Rolnictwa Ekologicznego

12.10 – 12.40      Wykład: „Czy choinka, karp i opłatek może być ekologiczny? Czyli tradycyjne symbole świąteczne
w ekologicznym wydaniu” -  Marek Krysztoforski, Centrum Doradztwa Rolniczego w Brwinowie, Oddział w Radomiu

12.40 – 13.00                       Wykład: „Przy wigilijnym stole. Przygotowywanie potraw świątecznych na bazie ekologicznych produktów”

13.00 – 13.30      Rozstrzygnięcie konkursów o tematyce ekologicznej dla uczniów gimnazjów i szkół średnich wraz z wystawą prac (wręczenie nagród laureatom przez przedstawicieli instytucji wspierających i popularyzujących edukację ekologiczną)

13.30 – 14.00      Degustacja potraw przygotowanych z produktów ekologicznych dla uczestników seminarium

14.00 – 14.30      Oficjalne otwarcie Targów EKOGALA 2016- scena (wystąpienia organizatorów i  zaproszonych gości)

14.30 – 16.00      Konferencja - „EKOLOGIA: gdzie byliśmy, a gdzie jesteśmy  - 10 lat doświadczeń Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Przetwórców i Producentów Produktów Ekologicznych POLSKA EKOLOGIA” połączona z Galą "Wyróżnień Białego Bociana"

16.00 – 17.00      Finał XXIII Edycji Ogólnopolskiego Konkursu Promocyjnego AGRO POLSKA – MTR Międzynarodowe Targi Rzeszowskie

 

W godz. 10.00 - 17.00 na hali targowej będzie funkcjonowała „wyspa tematyczna”, na której będą odbywać się cykliczne prezentacje pt. „Na świątecznym stole”

10 grudnia 2016 r. (sobota)

10.00 - 17.00                                      Zwiedzanie Targów

10.00 – 16.00      XI Europejski Konkurs Kulinarny – część II

(konkurs kulinarny dla szkół gastronomicznych, możliwość obserwowania zmagań uczestników konkursu) – Zespół Szkół Gospodarczych im. Mikołaja Spytka Ligęzy w Rzeszowie

11.30– 13.00      Panel przedsiębiorców

(spotkanie przedsiębiorców zainteresowanych nawiązaniem kontaktów gospodarczych)

13.00 – 14.00      VIP-y gotują - wyspa tematyczna – część I

14.00 – 15.00      VIP-y gotują - wyspa tematyczna – część II

(live cooking z udziałem przedstawicieli administracji samorządowej i rządowej)

15.00 - 15.15       Rozstrzygnięcie konkursu „Najładniejsze stoisko targów 2016”

16.00 – 16.55      Rozstrzygnięcie XI Europejskiego Konkursu Kulinarnego, wręczenie nagród

17.00     Zamknięcie Targów

W godz. 10.00 - 17.00 na hali targowej będzie funkcjonowała „wyspa tematyczna”, na której będą odbywać się cykliczne prezentacje pt. „Na świątecznym stole”

 

 

 

 

 

Wygrali konkurs wiedzy o Rzeszowie

 

 

20161207 081220_resizedUczniowie z rzeszowskiej jedynki wygrali Międzyszkolny Konkurs Wiedzy o Rzeszowie pt." Rzeszów -moje miasto". Zmagania organizowała Szkoła Podstawowa nr 27 w Rzeszowie.

W środę, 7 grudnia, w Szkole Podstawowej nr 27 odbył się Międzyszkolny Konkurs Wiedzy o Rzeszowie pt." Rzeszów -moje miasto".

20161207 193443

Szkołę Podstawową nr 1 w Rzeszowie reprezentowały 2 drużyny. Ula Słonina, Kordian Kulczycki i Karol Płoszaj z klasy 4b. To oni właśnie zajęli pierwsze miejsce.

Drużyna z klasy 6a w składzie: Ola Jaracz, Faustyna Wiśniewska i Rupert Szczęch uplasowała się na miejscu drugim. Uczniowie musieli wykazać się wiedzą o współczesności i przeszłości miasta Rzeszowa.

Serdecznie gratulujemy!

Więcej na: 

http://www.sp1.rzeszow.pl/index.php/osiagniecia/586-wygralismy-konkurs-wiedzy-o-rzeszowie

Błogosławiony poróżnił dwa narody

 

chomyszyn A

Ukazanie się drukiem wspomnień błogosławionego męczennika biskupa Grzegorza Chomyszyna wywołało spore zamieszanie w środowisku Kościoła greckokatolickiego na Ukrainie i w Polsce. Czy błogosławiony może poróżnić narody? Dla jednych (Polaków) jest postacią budzącą szacunek i uznanie, a dla drugich (greckokatolickich Ukraińców) stał się niewygodny, bo jest krytyczny wobec metropolity greckokatolickiego Andrzeja Szeptyckiego i ukraińskiego nacjonalizmu.

32216 Dwa_Carstwa____Dwa_Krolestwa__ukr._

Książka błogosławionego męczennika Grzegorza Chomyszyna „Dwa Królestwa” ukazała się pod redakcją ks. Ihora Pełechatyja, redaktora naczelnego pisma „Nowa Zorja”, i dr hab. prof. KUL Włodzimierza Osadczego. Wydawcą publikacji jest Ośrodek Badań Wschodnioeuropejskich - Centrum UCRAINICUM Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II i Klub Inteligencji Katolickiej w Lublinie.

Bł. biskup Grzegorz Chomyszyn, greckokatolicki biskup stanisławowski w swoich wspomnieniach wydanych drukiem w j. ukraińskim wyraźnie odnosi się do niebezpieczeństwa nacjonalizmu i metropolity lwowskiego abp. Andrzeja Szeptyckiego. Publikacja wzbudziła olbrzymie oburzenie ze strony hierarchii grekokatolickiej. To wynika z faktu, że nacjonalizm jest ideologią bliską hierarchii greckokatolickiej.

- We wstępie do książki przytaczam ich wypowiedzi, przypominam słowa arcybiskupa Lwowa Ihora Woźniaka, który w swojej nauce pasterskiej mówił, że Stepan Bandera jest skarbem narodu – wyjaśnia historyk dr hab. prof. KUL Włodzimierz Osadczy, dyrektor Ośrodka Badań Wschodnioeuropejskich - Centrum UCRAINICUM Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. - Przytaczam wypowiedź kardynała rzymskiego, byłego zwierzchnika Cerkwi greckokatolickiej Lubomyra Huzara, który mówił, że OUN to nie jest dzień przeszły, ale współczesność i świetlany przykład rozwoju społeczeństwa ukraińskiego. To są cytaty, które pokazują stosunek ukraińskich hierarchów do ideologii i postaci, których miejsce na lamusie historii. Pokazują też jak jest kształcony kler grekokatolicki.

Od kilku lat w dzień uroczystości błogosławionego Jakuba Strzemię, których tradycję wznowił arcybiskup Mokrzycki, organizowana jest w ten dzień we Lwowie konferencja naukowa poświęcona sprawom związanym z archidiecezją lwowską.

- W tym roku, w ramach obchodów zorganizowaliśmy konferencję naukową na temat świętych i błogosławionych patronów Polski i Ukrainy - relacjonuje dr hab. prof. KUL Włodzimierz Osadczy. - Oczywiście był wśród nich i bł. Grzegorz Chomyszyn. W tym czasie we Lwowie odbywał się również synod biskupów grekokatolickich, na którym książka była jednym z tematów. Wspomnienia biskupa Chomyszyna wywołały wielkie oburzenie hierarchów grekokatolickich. Mieli ograniczone możliwości w przeciwdziałaniu książce, bo biskup Chomyszyn jest męczennikiem i błogosławionym Kościoła, więc ograniczyli się do wycofania książki z części bibliotek kościelnych i z kilku świeckich oraz zakazania jej kolportażu. Pojawiły się plotki, że to fałszywka wydana przez Polaków, twierdzono, że polskie służby specjalne zainwestowały potężne środki, aby wydać książkę. Oczywiście są to tylko plotki, ale pamiętajmy, że zgodnie z Ewangelią Żydzi również szerzyli kłamliwe plotki, żeby ukryć prawdę o Zmartwychwstaniu! Jest to jedna z metod walki z prawdą, ale jakże nieudolna.

Ks. Ihor Pełechatyj - winny i podejrzany

 

ks. Ihor

Szykanowany jest ukraiński ksiądz, który przyczynił się do wydania książki, grekokatolicki kapłan Ihor Perechatyj. Przez dwadzieścia sześć lat był redaktorem naczelnym pisma diecezjalnego „Nowa Zoria” założonego przez błogosławionego biskupa G. Chomyszyna i dyrektorem wydawnictwa diecezjalnego. Po ukazaniu się książki, biskup zabronił mu uczestnictwa w promocji książki, a na naszej konferencji czekało na niego puste miejsce, a po promocji książki został odwołany z pełnionych stanowisk. Wszczęto wobec niego kościelny proces sądowy za wydanie wspomnień błogosławionego biskupa.

- Bronią go wierni, uważam to za owoc działania książki i zdrowe ziarno, z którego może coś dobrego wyrosnąć - uważa prof. Włodzimierz Osadczy. - W trakcie konferencji i promocji książki podchodzili do mnie wierni Kościoła greckokatolickiego i mówili, że gdyby książka ukazała się dziesięć lat wcześniej, to inaczej wyglądałby ich Kościół. Prawdy nie da się zakneblować, a zwłaszcza jeżeli jest to prawda głoszona przez błogosławionego!

- Wobec moich argumentów, iż jest to autentyczny dokument, który wyszedł spod pióra wielkiego biskupa Kościoła Ggreckokatolickiego, którego papież śięty. Jan Paweł II wyniósł do godności błogosławionego Powszechnego Kościoła Chrystusowego i jest to skarb Kościoła i Ukrainy, że książka ukazała się przy wsparciu Centrum Ucrainicum Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, które prowadzi działalność edytorską zapomnianych dzieł spuścizny teologicznej, że wydawnictwo jest zaopatrzone w błogosławieństwo biskupa katolickiego Mariana Buczka, że jest to książka recenzowana przez znanych na Ukrainie i w Polsce uczonych, między innymi przez prof. Czesława Partacza, prof. Mieczysław Rybę, odpowiedź była kategoryczna: WINNY i PODEJRZANY „w popełnieniu przestępstwa” - wyznaje Ks. Ihor Pełechatyj. - Mając wiedzę prawniczą odmówiłem przyjęcia tego dokumentu, dlatego że posiada on – mówiąc językiem fachowym – wszelkie znamiona „nikczemności”, a od strony moralno-etycznej jest arogancki, czyli taki, który odwołuje się do prawa siły, a nie siły prawa, dlatego też kontynuuję redagowanie „Nowej Zorzy”.

Jak wyznał w rozmowie z „Kurierem Lubelskim” Ks. Ihor Pełechatyj, że nie zależy mu na stanowisku, chociaż nie poczuwa się do żadnej winy, gdyż nie złamał żadnych przypisów i nikogo nie obraził.

W wydanym oświadczeniu napisał: „Musimy razem z Wami, Drodzy Czytelnicy, dalej tworzyć to pismo, które pozostało obecnie na Ukrainie jedynym głosem wołającego na pustyni w obronie prawdy i dziedzictwa naszego Kościoła Unickiego, naszych bohaterów wiary katolickiej, naszej godności ludzkiej i narodowej. W końcu mam obowiązek przekazać Państwu wszystkie numery „Nowej Zorzy” przynajmniej do końca 2016 r., ponieważ uiściliście za nie opłaty prenumeraty. Dziękuję razem z tym Przenajświętszemu Sercu Jezusowemu, Niepokalanemu Sercu Najświętszej Marii Panny oraz ich gorącemu Apostołowi Błogosławionemu Grzegorzowi, za to że raczyli umieścić mnie wśród tych, którzy mieli zaszczyt pracować nad tym wzruszającym duchowym testamentem, który pozostawił nasz dobry Tatunio [tak nazywano bł. Grzegorza Chomyszyna za życia] – Biskup Chomyszyn. Wzbudza natomiast niepokój to, że w naszej Cerkwi coraz bardziej da się odczuć presję totalitaryzmu, nie przyjmowanie odmiennego zdania, żądzę zemsty i kary z Prawdę. Z goryczą muszę uznać, że słowa Zwierzchnika Naszego Kościoła [abp. Swiatosław Szewczuk] nawołujące dziennikarzy NIE LĘKAĆ SIĘ MÓWIĆ PRAWDĘ nie pokrywają się z rzeczywistością. Odpowiedzi na nasz apel obronić wolność słowa w mediach kościelnych redakcja „Nowej Zorzy” nie otrzymała. Liczyliśmy, że zgodnie z łacińską sentencją qui tacet consentire videtur – milczenie jest wyrazem zgody, jednak okazało się zupełnie inaczej…Lecz nie ulegamy rozpaczy i nie tracimy wiary, ufamy bowiem Sprawiedliwości Bożej i liczymy na Wasze, Drodzy Czytelnicy, zrozumienie i wsparcie”.

Dlaczego hołdująca banderyzmowi hierarchia greckokatolicka na Ukrainie prześladuje i nęka księdza Pełechatyja? Doprowadził on do ukazania się drukiem wspomnień bł. Grzegorza Chomyszyna, sprawiedliwego Ukraińca, który ostro potępiał bałwochwalczą „herezję nacjonalizmu”, która doprowadziła do zbrodni ludobójstwa na Wołyniu i Galicji Wschodniej, obnażał zakłamaną politykę abp. Andrzeja Szeptyckiego przyzwalającego na szerzenie się wśród ludu zbrodniczej ideologii. Przetoczmy niektóre tylko cytaty z prześladowanej przez biskupów greckokatolickiej książki:

Głównym naszym sprzeniewierzeniem się jest herezja nacjonalizmu. Ta herezja jest najcięższą i najbardziej niebezpieczną herezją naszego czasu. Opętała ona umysły i serca prawie wszystkich narodów ziemi. Ona spowodowała prawie całkowite duchowe zboczenie. Stawia ona nacjonalizm ponad wszystko, nawet ponad Boga, ponad Kościół, ponad prawa Boże. Chrystus jako król wszystkich ludów nie jest brany w rachubę. Jest lekceważony albo i wprost zaprzeczany. Skutki tej herezji są straszne. Narody jęczą w jarzmie, karzą same siebie, nienawidzą się nawzajem i wyniszczają się. Ta herezja nacjonalizmu opętała także nasz naród i stała się prawie bałwochwalstwem. „Naród ponad wszystko”, łaskę robimy Bogu, gdy postawimy imię Boże na drugim miejscu: „Naród i Bóg”. Postawiliśmy prawdę naszą ponad prawdę Bożą, czyli jak mówi Paweł Apostoł: „Zamieniliśmy prawdę na kłamstwo” (Rzym I, 25). Liczy się dla nas sumienie narodowe. W imię tegoż sumienia proklamuje się zasada, że wszystkie środki, nawet nieetyczne, są dozwolone, gdy chodzi o dobro narodu i budowę państwa. Kościół ma służyć polityce, wiara i religia ma stanąć do jej usług. Kto myśli inaczej, kto się temu sprzeciwia, uchodzi za wroga narodu”.

Pierwsza promocja książki odbyła się we wrześniu br. we Lwowie, w Kurii Rzymskokatolickiej, pod patronatem metropolity lwowskiego arcybiskupa Mieczysława Mokrzyckiego, gdzie doszło do skandalicznych zachowań.

- Pojawiła się na niej grupa osób, które nigdy wcześniej nie pojawiały się na naszych konferencjach - relacjonuje prof. Wł. Osadczy. - Ubrani w tradycyjne ukraińskie haftowane koszule zachowywali się skandalicznie, przerywali spotkanie, krzyczeli „hańba”. Nigdy wcześniej takie zachowania nie miały miejsca w Auli Pałacu Arcybiskupim podczas naszych konferencji. Krzyczeli, że wspomnienia nie są autentyczne. Obrzucali obelgami obecnego na sali ks. bp. Mariana Buczka, który napisał wprowadzenie do pamiętników, że jako „polski biskup” wtrąca się w sprawy Kościoła „ukraińskiego”.

Prof. W. Osadczy uważa, że to były osoby nasłane, żeby nas sprowokować i podgrzać niezdrowe emocje wokół książki. - Niektóre z osób, które przyszły przerwać spotkanie, mówiły, że kontaktowały się z ukraińskimi służbami specjalnymi, aby sprawdziły czy to wspomnienia biskupa Chomyszyna nie są fałszywką - dodaje historyk Wł. Osadczy.

Biskup Chomyszyn - niechciany "prorok Ukrainy"

wiki biskupi_grekokatoliccy_lwow_970

Jak trafnie zauważa prof. dr hab. Mieczysław Ryba z KUL, tematem przewodnim pamiętników jest napominanie przed radykalizmem rozwijającego się integralnego nacjonalizmu, który określał jako „zboczony nacjonalizm” zaburzający szeregi etyczne. Wspomnienia dają dość krytyczną ocenę dla metropolity Szeptyckiego, który poprzez swoją działalność doprowadził do szerzenia się szowinizmu i nacjonalizmu ukraińskiego. Biskup Chomyszyn zwrócił w swoich zapiskach uwagę, że abp Szeptycki był obojętny na kondycję etyczną i moralną narodu oraz umył ręce „wobec herezji nacjonalizmu”. Krytykował go za doprowadzenie do rozpanoszenia się szowinizmu narodowego w Kościele grekokatolickim. Ostrzegał, że działalność Szeptyckiego doprowadzi Kościół grekokatolicki do ruiny. Błogosławiony biskup Chomyszyn odnosił się do doktryny ukraińskiego nacjonalizmu sformułowanej przez Dymitra Doncowa, ale chyba nawet ani razu nie wymienia jego nazwiska. Pisze o rozpanoszonych radykalnych bojówkach nacjonalistycznych, które jak przestrzegał, doprowadzą naród ukraiński do ruiny. Potępiał hurra-patriotów, którzy ściągną takimi działaniami klęskę na własny naród. Ubolewał, że nacjonalizm to największa herezja, która dotknęła naród ukraiński. Nazwał go bałwochwalstwem i satanizmem.

Błogosławiony męczennik Grzegorz Chomyszyn w „Dwóch Królestwach” odnosi się także do Stepana Bandery, lidera Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (ukr. Організація Українських Націоналістів). Wspomina o nim z lekceważącą ironią. Pisze, że nie wie kim jest ten człowiek. Prawdopodobnie – pisał biskup – to jest syn pewnego ks. Bandery, który poprzez nierozważną działalność doprowadził do opuszczenia parafii przez 300 grekokatolików i przejścia ich na obrządek łaciński.

Bez wątpienia biskup Grzegorz Chomyszyn to postać, na której można budować porozumienie polsko-ukraińskie. Był Ukraińcem i gorącym patriotą swojej Ojczyzny, nie szczędził też ostrych słów krytyki pod adresem polskiego rządu. Biskup Chomyszyn był wielkim propagatorem cywilizacji łacińskiej na Ukrainie.

- Ostrzegał przed bizantynizmem, mówił, że z niego wyrósł rosyjski autorytaryzm i bolszewizm - zachwala błogosławionego biskupa Chomyszyna prof. Ryba. - Zarzucano mu latynizatorstwo. Mówił, że skoro jesteśmy Kościołem katolickim to musimy nim być jak najbardziej, we wszystkim, w czym można, również w kalendarzu i celibacie złączeni z Kościołem Powszechnym. Nie bać się dorobku kościelnej tradycji łacińskiej, która w wielu sytuacjach miała wymiar powszechny. W swojej diecezji wprowadził kalendarz gregoriański i bezżeństwo kapłanów, ostro spierał się o to z arcybiskupem Szeptyckim. Postawił w stosunku do arcybiskupa Szeptyckiego tezę, że był on rusofilem, ponieważ cały czas marzyło mu się nawrócenie Rosji. Postawa pobłażliwa wobec nacjonalizmu ukraińskiego wynikała z chęci uwiarygodnienia się w oczach Ukraińców, których nigdy nie traktował poważnie. Marzył Rosją i robił wszystko, żeby zjednać ją katolicyzmowi! Cel uświęca środki, nie tylko w wydaniu Machiavellego. We wspomnieniach Chomyszyna pojawia się kapitalna ocena psychologiczna Szeptyckiego. W książce są podane fotografie listu Szeptyckiego do cara z 1914 r., w którym władyka witał Rosjan jako wyzwolicieli! Pamiętamy, że w czasach kolejnych okupacji pojawiały się podobne listy do innych adresatów. Nie jest to nienawiść do Szeptyckiego. Biskup Chomyszyn został uznany przez Kościół katolicki za błogosławionego, oznacza to, że uczucie nienawiści było mu obce. Nie można mu również zarzucić porachunków z Szeptyckim. Chodziło mu tylko o dobro tradycji unijnej i tożsamość Kościoła, która od pewnego czasu – jego zdaniem – była zagrożona poprzez sztuczną bizantynizację i upolitycznienie. Wyraźnie pisał, że czas rozsądzi, kto miał rację, ale milczeć nie mógł wobec nadchodzącej zagłady Kościoła.

 W przyszłym roku przypada 150 rocznica jego urodzin. Spodziewajmy się, że zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie, przynajmniej w środowiskach otwartych na współpracę, ta postać zostanie należnie uczczona. Wymownym jest fakt, iż na ostatnim synodzie we Lwowie biskupi greckokatoliccy nie przywidzieli na przyszły rok uroczystości związanych z jubileuszem błogosławionego.

- Książka ukazała się w języku ukraińskim, żeby jak najprędzej spełnić testament błogosławionego – dodaje prof. Osadczy. Z tekstu wynika, że zależało mu na upublicznieniu książki! Ale przymierzamy się również do wydania polskiego. Książka jest opatrzona napisanym przeze mnie po polsku wstępem, w którym wyjaśniam treść, postawę i zachowanie biskupa Chomyszyna. Kilkaset egzemplarzy zostało przekazanych na Ukrainę, tam bardzo szybko się rozeszły. Książka jest rozchwytywana i poszukiwana, drukarnia nie nadąża z dodrukowywaniem kolejnych egzemplarzy. Publikacja cieszy się dużym zainteresowaniem, ponieważ odsłania inną wizję rozwoju społeczeństwa, pokazuje normalność, a nie „zboczony nacjonalizm”, który niestety w tej chwili występuje dość powszechnie na Ukrainie, a co najgorsze w środowiskach cerkiewnych.

- Niestety ten biskup jest nam nieznany – mówi ks. bp Marian Buczek, biskup senior diecezji charkowsko - zaporoskiej na Ukrainie. - Znany jest ostatnio od 2001 roku, kiedy święty papież Jan Paweł II, będąc we Lwowie beatyfikował 26 męczenników Kościoła grekokatolickiego - wśród nich biskupa Chomyszyna. Był on biskupem w Stanisławowie, dzisiaj Iwano-Frankiwsk, od 1904 do 1945 roku. Był biskupem grekokatolickim, czyli ukraińskim - bo tak się mówiło przed wojną, że rzymskokatolicki jest polskim biskupem, a grekokatolicki - ukraińskim. To był wielki patriota ukraiński i zwolennik pojednania polsko-ukraińskiego. W cudowny sposób znalazły się jego pamiętniki, a właściwie ich część, ponieważ napisał pięć dużych pamiętników, a zachowała się ostatnia, piąta część. Niestety nie w całości, bo brakuje 50 stron. Opisuje tam relacje polsko-ukraińskie, grekokatolickie między biskupami. Trzeba pamiętać, że w II Rzeczypospolitej, przed wojną, na terenie Polski były trzy diecezje grekokatolickie: archidiecezja we Lwowie, Stanisławowie i w Przemyślu. Ci trzej biskupi tworzyli taki episkopat grekokatolicki, będąc w łączności z episkopatem rzymskokatolickim. Grekokatolicy byli wtedy mniejszością religijną w całej Polsce. Biskup Chomyszyn, obserwując zachowanie niektórych swoich rodaków - Ukraińców - przestrzegał w tej pięknie napisanej książce, żeby pamiętać, że na pierwszym miejscu w walce o swoje prawa, jako mniejszości religijnej, ma być zachowane prawo boże. Pisał o tym, ponieważ coraz bardziej dochodziły do głosu te elementy skrajnie nacjonalistyczne, ludobójcze. Idea biskupa Chomyszyna spowodowała, że dziś historycy mówią o nim „prorok Ukrainy”. Wiele z jego przypuszczeń i przestróg się sprawdziło. W liście do metropolity Szeptyckiego pisał, że doszło już do eskalacji nienawiści Ukraińców przeciwko Polakom. Proponował napisanie listu pasterskiego, aby powstrzymać rodaków, żeby nie doszło do jakiejś tragedii. To był 8 lipca 1943 r. A już 11 lipca na Wołyniu była „krwawa niedziela”. Przestrzegał również przed hurra-patriotami. Mówił: <<Nie wolno stawiać narodu ponad Pana Boga. Naród ma postępować zgodnie z tym, czego nauczył nas Pan Bóg>>.

W ramce:

Biskup Grzegorz Chomyszyn urodził się w rodzinie chłopskiej na Podolu w 1867 r., po przyjęciu święceń kapłańskich jako duchowny unicki udał się pobierać dalszą formację duchowną w Wiedniu na „Augustineum”. W stolicy naddunajskiej monarchii opiekował się greckokatolickimi poddanymi cesarza Franciszka Józefa należącymi do dawnej parafii wiedeńskiej św. Barbary. Po powrocie do Galicji młody ksiądz ze stopniem doktorskim został dostrzeżony przez metropolitę Andreja Szeptyckiego i objął stanowisko rektora lwowskiego greckokatolickiego seminarium. Jednak nie zatrzymał się zbyt długo na we Lwowie, bo po dwóch latach, w 1904 roku, został uznany za dobrego kandydata na stanisławowską diecezję. Trzeba zaznaczyć, iż było to najmłodsze biskupstwo unickie w Galicji, powstałe dopiero w 1885 r., a Chomyszyn stał się jego czwartym ordynariuszem od czasu założenia. Został zamordowany w grudniu 1945 r. przez sowieckie NKWD.

* Autor tekstu jest wiceprezesem Instytutu Pamięci i Dziedzictwa Kresowego. Adiunktem w Zakładzie Socjologii Problemów Społecznych Uniwersytetu Rzeszowskiego.

 

Fot. Konstanty Czawaga, Archiwum

Podkategorie

Komentarze mogą zamieszczać tylko osoby zalogowane.
Zaloguj się i komentuj...

Prof. Czesław Partacz z zakazem wjazdu na Ukrainę

Aktualności |  sobota, 23, wrzesień 2017
    Profesor Czesław Partacz, który przebywając w uzdrowisku wraz z małżonką postanowił wykupić wycieczkę na Ukrainę i odwiedzić Lwów, nie...
Czytaj Dalej...

Rocznica śmierci ks. abp Ignacego Tokarczuka

Aktualności |  czwartek, 29, grudzień 2016
      Dziś przypada 4 rocznica śmierci ks. abp Ignacego Tokarczuka, kapłana katolickiego, metropolity przemyskiego (ur. 1918). Świ...
Czytaj Dalej...

Portrety księżnej z Łańcuta

Aktualności |  czwartek, 27, październik 2016
  W Muzeum-Zamku w Łańcucie zakończyła się wystawa czasowa upamiętniająca 200 rocznicę śmierci Izabeli z Czartoryskich Lubomirskiej. „Portrety...
Czytaj Dalej...

Laureaci konkursu wiedzy o Rzeszowie nagrodzeni

Super News |  sobota, 26, styczeń 2013
W piątek, 18 stycznia 2013 roku, w Sali Posiedzeń Rzeszowskiego Ratusza odbyła się uroczysta gala konkursu wiedzy o Rzeszowie pod hasłem „Rzeszów - ...
Czytaj Dalej...

Prezes Solidarnej Polski w Nisku, Tarnobrzegu, Stalowej Woli

Super News |  piątek, 18, maj 2012
  W niedzielę (20 maja) lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro spotka się z mieszkańcami Niska, Tarnobrzega i Stalowej Woli. Poniżej prog...
Czytaj Dalej...

Co łączy Palikota i Komorowskiego

Super News |  środa, 25, styczeń 2012
Na portalu www.nowyekran.pl napotkałem bardzo intresujący wpis.  Zainteresowanych zapraszam na http://janpinski.nowyekran.pl/post/49567,broni...
Czytaj Dalej...

O dylematach i pułapkach marketingu miasta

Super News |  sobota, 10, grudzień 2011
- Marketingu miasta nie da się sprowadzić do promocji miasta. Marketing miasta wymaga konsekwencji i cierpliwości, gdyż efekty nie pojawią się od razu...
Czytaj Dalej...

Niedokończone msze wołyńskie

Super News |  sobota, 12, listopad 2011
Od poniedziałku (7 listopada br.) w Atrium Collegium Norvidianum KUL (Al. Racławickie 14) można oglądać bardzo ciekawą wystawę „Niedokończone msze...
Czytaj Dalej...

Ile mandatów dla Podkarpacia?

Aktualności |  poniedziałek, 10, październik 2011
PODKARPACIE. Ważą się losy mandatów dla Podkarpacia. Każda z partii ma ochotę na jak najwięcej miejsc w Sejmie. PiS ma pewnych 14 mandatów, PO 6. PS...
Czytaj Dalej...

Najwyższa frekwencja w Czarnej Łańcuckiej

Aktualności |  niedziela, 09, październik 2011
  PODKARPACIE. Ponad 47,16 proc. mieszkańców Czarnej Łańcuckiej poszło do głosowania do godz. 18. Natomiast najmniej w gminie Dynów, bo tylko 29...
Czytaj Dalej...

Odnowić Polskę

Telewizja i Radio Wyborcze |  wtorek, 04, październik 2011
  Relacje dźwiękowe ze spotkania z Posłem Zbigniewem Ziobro:   Spotkanie w Sędziszowie Małopolskim - 2 października 2011 r. ...
Czytaj Dalej...

Odnowić Polskę

Super News |  poniedziałek, 03, październik 2011
RZESZÓW, JAROSŁAW. – Potrzebny jest pozytywny scenariusz, aby odnowić Polskę. Media liberalne, sprzyjające obecnemu rządowi, nie koncentrują się na ty...
Czytaj Dalej...
Copyright © 2017 Gazeta Parlamentarna. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie Studio-Gestgraf

Nasi Partnerzy

Polecane Strony

Media Podkarpackie

Państwowa Wyższa Szkoła Techniczno-Ekonomiczna im. ks. B. Markiewicza w Jarosławiu