plakat para110x150praca socjalna 150px

Święto Wojska Polskiego w Katowicach

Święto Wojska Polskiego w Katowicach

  Uroczysta defilada wojskowa „Wierni Polsce” była głównym punktem uroczystości z okazji Święta Wojska Polskiego. W tym roku wyjątkowo...

Ponad 200 tys. Ukraińców posiada ważne zezwolenia na pobyt długoterminowy w Polsce

Ponad 200 tys. Ukraińców posiada ważne zezwolenia na pobyt długoterminowy w Polsce

  Ponad 200 tys. Ukraińców osiedliło się w Polsce na dłużej lub wręcz na stałe i liczba ta rośnie w tempie dwucyfrowym: tylko od początku...

Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa

Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa

  Dziś obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP. 76 lat temu, w...

II Kongres Środowisk Kresowych RP w Lublinie

II Kongres Środowisk Kresowych RP w Lublinie

  Pod patronatem „GP” W dniach 14-15 czerwca 2019 roku, pałac Czartoryskich w Lublinie (siedziba Lubelskiego Towarzystwa Naukowego w...

W rodzinnej wsi Stepana Bandery zwyciężył...Wołodymyr Zełenski

W rodzinnej wsi Stepana Bandery zwyciężył...Wołodymyr Zełenski

  Siedziba rady wiejskiej w Uhrynowie Starym, Fot.. Źr. Wikipedia Pomimo usilnej banderyzacji Ukrainy przez prezydenta Petra Poroszenkę i...

Główny prokurator wojskowy Ukrainy Anatolij Matios opuścił terytorium kraju

Główny prokurator wojskowy Ukrainy Anatolij Matios opuścił terytorium kraju

    Szereg ukraińskich mediów podało w poniedziałek niepotwierdzoną informację, że główny prokurator wojskowy Ukrainy Anatolij Matios...

Pochowali mi męża z komputerem. Jego zapis mógłby wyjaśnić przyczynę śmierci

Pochowali mi męża z komputerem. Jego zapis mógłby wyjaśnić przyczynę śmierci

  Wszczepiony choremu procesor śledził akcję serca i mógł ją wznowić, gdyby nagle ustała. Gdy Stanisław Sredniawa (†72 l.) trafił do...

Showman Wołodymyr Zełenski wygrywa wybory na Ukrainie

Showman Wołodymyr Zełenski wygrywa wybory na Ukrainie

  - Wstępne wyniki I tury wyborów prezydenta Ukrainy obnażyły stopień zakłamania lansowanego zarówno na Ukrainie, jak i w Polsce, na temat...

Słowacja „ukraińską bramę do Europy”

Słowacja „ukraińską bramę do Europy”

  Wybór Słowacji na „ukraińską bramę do Europy” przez ukraińskiego prezydenta jest reakcją Poroszenki na słowa Kaczyńskiego o tym, że...

WE FRANCJI: LE PEN O KROK ZA MACRONEM

WE FRANCJI: LE PEN O KROK ZA MACRONEM

  Sondaże sympatii partyjnych we Francji wskazują, że Zgromadzenie Narodowe ma poparcie niewiele mniejsze niż partia prezydenta Emmanuela...

  • Święto Wojska Polskiego w Katowicach

    Święto Wojska Polskiego w Katowicach

    czwartek, 15, sierpień 2019 19:02
  • Ponad 200 tys. Ukraińców posiada ważne zezwolenia na pobyt długoterminowy w Polsce

    Ponad 200 tys. Ukraińców posiada ważne...

    piątek, 19, lipiec 2019 22:23
  • Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa

    Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa

    czwartek, 11, lipiec 2019 11:14
  • II Kongres Środowisk Kresowych RP w Lublinie

    II Kongres Środowisk Kresowych RP w Lublinie

    niedziela, 16, czerwiec 2019 17:08
  • W rodzinnej wsi Stepana Bandery zwyciężył...Wołodymyr Zełenski

    W rodzinnej wsi Stepana Bandery...

    czwartek, 25, kwiecień 2019 08:11
  • Główny prokurator wojskowy Ukrainy Anatolij Matios opuścił terytorium kraju

    Główny prokurator wojskowy Ukrainy Anatolij...

    wtorek, 16, kwiecień 2019 00:04
  • Pochowali mi męża z komputerem. Jego zapis mógłby wyjaśnić przyczynę śmierci

    Pochowali mi męża z komputerem. Jego zapis...

    poniedziałek, 08, kwiecień 2019 18:25
  • Showman Wołodymyr Zełenski wygrywa wybory na Ukrainie

    Showman Wołodymyr Zełenski wygrywa wybory na...

    środa, 03, kwiecień 2019 15:59
  • Słowacja „ukraińską bramę do Europy”

    Słowacja „ukraińską bramę do Europy”

    wtorek, 27, czerwiec 2017 10:11
  • WE FRANCJI: LE PEN O KROK ZA MACRONEM

    WE FRANCJI: LE PEN O KROK ZA MACRONEM

    poniedziałek, 25, marzec 2019 18:27

Rycerze uczyli sztuk walki

 

DSC01071

RZESZÓW. Podczas odbywającego się w Rzeszowie IV Rzeszowskiego Pikniku Rycerskiego można było m.in. postrzelać z łuku, pozować do zdjęcia w zbroi ważącej kilkadziesiąt kilogramów (zbroja może ważyć nawet 40 kg), zobaczyć modele dawnych machin oblężniczych i przedmiotów związanych z różnymi aspektami średniowiecznego życia, czy zaopatrzyć się w wyroby rzemiosła kaletniczego czy kowalskiego. Chętni mogli nauczyć się sztuki dawnego tańca, elementów kuglarstwa. Najmłodsi mieli szansę spróbować swoich sił w starciu z rycerzem.

DSC01088

W niedzielne popołudnie (13 maja) fosę okalającą Zamek Lubomirskich po brzegi wypełni się rycerzami. Zakon Rycerzy Boju Dnia Ostatniego już po raz 4 zorganizował tutaj piknik rodem ze średniowiecza. Zrzesza on około 60 osób z całego kraju. Najwięcej, bo ponad 30 z nich należy jednak do struktur w Rzeszowie. Stowarzyszenie, którego zadaniem jest przede wszystkim odtwarzanie kultury Europy od XIII do XV wieku powstało w 2003 roku. W jej szeregach są uczniowie szkół średnich, studenci, osoby pracujące. Kobiety i mężczyźni. Warunki są tylko dwa. Trzeba mieć skończone 16 lat i udowodnić, że poważnie traktujemy tę pasję.

              Osoby, które chciałyby wstąpić w szeregi Zakonu mogą spotkać się z jego członkami w każdy piątek w Wojewódzkim Domu Kultury w Rzeszowie przy ul. Okrzei. Spotkania rozpoczynają się o godz. 18.30.

Znakomicie na pikniku zaprezentowali się także japońscy wojownicy z III Najemnego Oddziału Piechoty Japońskiej oraz wojowie z Grupy „Widar”. Na zakończenie imprezy odbył się fireshow (pokaz ogni).

Więcej w relacji filmowej na: [url=http://wyslijto.pl/plik/rlzraikbon]MOV01058.MP4[/url], http://wyslijto.pl/plik/3z0gy4oias, <a hrefundefined">MOV01065.MP4</a>

Biała plama w zbiorowej pamięci ukraińskiej diaspory

 

Bandera

 

Każdy, kto na bieżąco śledzi media ukraińskiej diaspory, zwłaszcza media elektroniczne,  w Ameryce Północnej, nie może poczuć się zaskoczony tym, jak wiele uwagi poświęca się tam kwestii domniemanych zbrodniarzy wojennych. To trwa już od jakiegoś czasu. Prasa, jak również kręgi naukowe ukraińskiej diaspory, obserwują z niepokojem prace Komisji Deschênesa, która została utworzona w 1985 roku do badania zbrodni wojennych w Kanadzie. Prasa również bacznie śledzi amerykańskie i izraelskie postępowania prawne przeciwko Amerykaninowi ukraińskiego pochodzenia Johnowi Demianiukowi, który jest podejrzany o bycie sadystycznym strażnikiem obozu koncentracyjnego, znanym jako "Iwan Groźny". Prasa diaspory przedstawia sprawozdania z rozpraw jako parodię sprawiedliwości. Ona również, bardziej ogólnie, przedstawia poszukiwania zbrodniarzy wojennych  jako polowanie na czarownice, krzywdzące niemal wyłącznie niewinnych ludzi i szkodzące reputacji Ukraińców jako całości. Ze strony ukraińskiej diaspory nie było prawie żadnej próby podniesienia kwestii zbrodni wojennych w mniej defensywny i bardziej refleksyjny sposób. (Nieliczne wyjątki będą wymienione poniżej). Zamiast tego na przedmiotowy temat trwa głucha cisza, jak również niechęć do konfrontacji z faktami, nawet tymi dobrze udokumentowanymi, zbrodni wojennych, takimi jak masowe mordy popełnione na Polakach na Wołyniu przez Ukraińską Powstańczą Armię (UPA), i współpraca Ukraińskiej Policji Pomocniczej [z nazistami] podczas egzekucji Żydów.

Poniżej cały artykuł:

http://www.yorku.ca/soi/_Vol_5_1/_HTML/Himka.html
War Criminality:
A Blank Spot in the Collective Memory of the Ukrainian Diaspora
Zbrodnie wojenne:
Biała plama w zbiorowej pamięci ukraińskiej diaspory
John-Paul Himka

Niniejszy artykuł porusza drażliwą kwestię okrucieństw, których dopuścili się Ukraińcy w czasie II Wojny Światowej, jako części składowej, a raczej braku tej części w świadomości przekładającej się na tożsamość ukraińskiej diaspory. [1] Artykuł zdecydowanie przeciwstawia się źródłom obecnego konsensusu diaspory. W istocie staram się tutaj napisać tekst, który jest dla tego konsensusu nie do przyjęcia, którego celem jest odcięcie się od niego oraz stworzenie przestrzeni dla odmiennych poglądów. Nie przeprowadziłem wyczerpującej analizy odpowiednich tekstów diaspory, znalazło się tu zaledwie absolutne minimum materiału niezbędnego do napisania artykułu, takiego jak ten. Zamiast tego koncentruję się na bieżących mediach elektronicznych oraz ostatnich rocznikach wydań "Ukrainian Weekly", uzupełnionych retrospektywną próbką artykułów uzyskanych z czasopisma "Swoboda" [2] oraz wolumenem materiałów na temat relacji ukraińsko-żydowskich, które pojawiły się w efekcie ważnej konferencji naukowej w 1983 roku. [3]

***

Każdy, kto na bieżąco śledzi media ukraińskiej diaspory, zwłaszcza media elektroniczne,  w Ameryce Północnej, nie może poczuć się zaskoczony tym, jak wiele uwagi poświęca się tam kwestii domniemanych zbrodniarzy wojennych. [4] To trwa już od jakiegoś czasu. Prasa, jak również kręgi naukowe ukraińskiej diaspory, [5] obserwują z niepokojem prace Komisji Deschênesa, która została utworzona w 1985 roku do badania zbrodni wojennych w Kanadzie. Prasa również bacznie śledzi amerykańskie i izraelskie postępowania prawne przeciwko Amerykaninowi ukraińskiego pochodzenia Johnowi Demianiukowi, który jest podejrzany o bycie sadystycznym strażnikiem obozu koncentracyjnego, znanym jako "Iwan Groźny". Prasa diaspory przedstawia sprawozdania z rozpraw jako parodię sprawiedliwości. Ona również, bardziej ogólnie, przedstawia poszukiwania zbrodniarzy wojennych  jako polowanie na czarownice, [6] krzywdzące niemal wyłącznie niewinnych ludzi i szkodzące reputacji Ukraińców jako całości. Ze strony ukraińskiej diaspory nie było prawie żadnej próby podniesienia kwestii zbrodni wojennych w mniej defensywny i bardziej refleksyjny sposób. (Nieliczne wyjątki będą wymienione poniżej).


Zamiast tego na przedmiotowy temat trwa głucha cisza, jak również niechęć do konfrontacji z faktami, nawet tymi dobrze udokumentowanymi, zbrodni wojennych, takimi jak masowe mordy popełnione na Polakach na Wołyniu przez Ukraińską Powstańczą Armię (UPA), [7] i współpraca Ukraińskiej Policji Pomocniczej [z nazistami] podczas egzekucji Żydów. [8] W swoim oświadczeniu, skierowanym do Komisji Deschênesa w 1986 roku, John Sopinka, radca prawny Ukraińskiego Kongresu Kanadyjskiego , stwierdził, że ukraińskie organizacje nacjonalistyczne "nie były w żaden sposób sprzymierzone z nazistami". [9] Pismo zawierało również zaprzeczenie, jakoby ukraiński ruch w czasie II Wojny Światowej miał ideologiczne predyspozycje, które mogły ułatwiać uczestnictwo w ludobójczych działaniach.  Weteran UPA i historyk wojskowości Lew Szankiwśkij, na przykład, stwierdził podczas dyskusji okrągłego stołu, że zorganizowany antysemityzm "nigdy nie istniał na Ukrainie. Ale istnieje mit o ukraińskim antysemityzmie" promowany przez Moskwę. [10]

W obrębie diaspory często można spotkać się ze stosowaniem podwójnych standardów przy omawianiu zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości popełnionych przez Ukraińców, w przeciwieństwie do tych popełnionych na Ukraińcach. Wspomnienia i relacje naocznych świadków, na przykład, są uważane za dowody nierzetelne i niewiarygodne, w stosunku do tych pierwszych, ale godne zaufania, jeśli chodzi o te ostatnie; czyli żydowskie lub polskie relacje z pierwszej ręki o ukraińskich zbrodniach wojennych zostają odrzucone jako stronnicze, natomiast ważna ukraińska narracja wiktymizacyjna, głód z latach 1932-33, opierała się przede wszystkim na takich właśnie relacjach naocznych świadków. [11]

Uczyniono argument z faktu, że nie odkryto kiedykolwiek żadnego rozkazu polecającego UPA zabijanie polskiej ludności cywilnej na Wołyniu. [12] Z drugiej strony nigdy nie kwestionowano tego, że głód 1932/33 był wynikiem celowej polityki , chociaż tutaj również brak "dymiącego pistoletu" (dokładnie tak samo, jak, oczywiście, w przypadku Holokaustu Żydów). Temat zbrodni polskiej policji w służbie nazistów jest podejmowany, aby zapewnić chociaż w niewielkim stopniu wyjaśnienie lub uzasadnienie dla ataku na polskie wioski na Wołyniu [13], ale nigdy autorzy z ukraińskiej diaspory nie sugerują, że Ukraińcy powinni ponosić odpowiedzialność zbiorową za zbrodnie ukraińskiej policji w służbie niemieckiej.

***

Zasygnalizowane wyżej spostrzeżenia wiążą się z negowaniem faktów zbrodni wojennych, chociaż są także motywowane innymi czynnikami, czyli konstruowaniem ukraińskiej narracji wiktymizacyjnej. [14] Najważniejszy z nich dotyczy głodu na sowieckiej Ukrainie w latach 1932-33, który Ukraińcy w diasporze często przeciwstawiają i porównują z Holokaustem. [15] Jarosław Bilinksy przedstawił swoje stanowisko na ukraińsko-żydowskiej konferencji w 1983 roku, która odbyła się w 50 rocznicę Wielkiego Głodu. Profesor Bilinsky zaprzeczył istnieniu "związku przyczynowego pomiędzy domniemaną kolaboracją komunistów żydowskiego pochodzenia przy kolektywizacji rolnictwa i Wielkim Głodem oraz jakąkolwiek udowodnioną kolaboracją ekstremistów ukraińskiego pochodzenia z Holokaustem".

 Stwierdził jednak , że "każda społeczność ma obowiązek zadawać ostre pytania dotyczące udziału w winie, i że każda wspólnota narodowa może wyciągnąć pochopne, przedwczesne wnioski, oraz tworzyć stereotypy. W celu uniknięcia powstawania i kultywowania niebezpiecznych stereotypów po ukraińskiej stronie, pozwólcie nam badać kwestię odpowiedzialności za Wielki Głód dokładnie tak samo, jak wielu Żydów bada odpowiedzialność za Holokaust. Zarówno z punktu widzenia logiki, jak i moralności, obydwie tragedie są równoważne. Ludobójstwo jest ludobójstwem ". [16] Później, podczas konferencji, w trakcie dyskusji okrągłego stołu, przedstawił jeszcze wyraźniej swój pogląd, że ukraiński udział w Holokauście należało rozumieć w przybliżeniu tak samo, jak żydowski udział w Głodzie [Hołodomorze]. [17 ]


Wiktor Borisow, w swojej wypowiedzi podczas spotkania upamiętniającego Głód - Ludobójstwo w Bloomington w 2003 roku, skarżył się: "Dla wielu z nas bolesna jest świadomość, że każdy na świecie wie o Holokauście, ale tylko niewielu słyszało o Hołodomorze [Wielkim Głodzie]". Zidentyfikował dwie przyczyny tego stanu rzeczy: 1) "Hitler przegrał wojnę, Rosja wygrała wojnę." 2) "Rosja ... wydała mnóstwo pieniędzy i poświęciła dziesięciolecia wysiłków, aby oczernić i zdyskredytować wszystko, co ukraińskie. Ukraińcy, nawet ci, którzy nadal noszą wytatuowane numery więźniów hitlerowskich obozów koncentracyjnych na swoich ramionach, są rutynowo stygmatyzowani jako sympatycy nazizmu lub kolaboranci, po prostu po to, by zdyskredytować ich przesłanie." Borisow również łączy ze sobą przyczynowo ukraiński głód i Holokaust: "Chociaż Hitler i Stalin nienawidzili się nawzajem, studiowali także nawzajem swoje metody. Kiedy stało się jasne, że Rosja dokonała bezkarnie tak ogromnego ludobójstwa na Ukrainie, Hitler poczuł, że może swobodnie przystąpić do Holokaustu". [18]

W debacie internetowej na wiosnę 2002 roku historyk Mark Tauger zaprzeczył, że ukraiński głód został wywołany sztucznie. Naukowcy z ukraińskiej diaspory odpowiedzieli, że to odzwierciedla "powszechnie rozpowszechnione podwójne standardy", "silny sprzeciw wśród naukowców i dziennikarzy do lokowania sowieckich i nazistowskich zbrodni przeciwko ludzkości na tym samym poziomie". Porównano to do negacji holokaustu. [19]

Zupełnie niedawno współpracownik portalu "E-Poshta" stwierdził, że za zaprzeczanie, że ukraiński głód był ludobójstwem, Tauger, tak samo jak Lynne Viola i Moshe Lewin, powinien zostać "wyrzucony na piekielną stertę gnoju historii zarezerwowaną dla najbardziej moralnie upadłych kłamców i propagandystów." Jego zdaniem, ich poglądy były utkane z tej samej tkaniny, co poglądy tych, którzy twierdzili, że "nikt tak naprawdę nie zginął w komorach gazowych w Auschwitz". [20] Merytoryczne argumenty Taugera, że głód był w części spowodowany przez zmiany w sposobie szacowania wielkości zbiorów przez władze sowieckie, [21] nie zostały zakwestionowane przez uczonych diaspory ani przez publicystów.

 Autorzy diaspory często zachęcają kolegów Ukraińców do pójścia za przykładem Żydów i wytwarzania bardziej szczegółowej i bardziej przekonującej narracji o własnym holokauście. Twierdzi się często, że Ukraińcy cierpieli tak samo jak Żydzi, co robi wrażenie konkursu w intensywności wiktymizacji. Z licznych przykładów, pozwólcie mi przytoczyć kilka. Podczas tej samej dyskusji okrągłego stołu w 1960 roku, w trakcie której zaprzeczył istnieniu ukraińskiego antysemityzmu, Lew Szankowśkij powiedział: "Żydzi powinni być dla nas przykładem, jak naświetlać fakty z naszej niedawnej tragicznej historii". [22] W 1980 roku, w liście do "Swobody", Joseph Iwaniw zapytał: "Czy możemy tworzyć listy nazwisk winnych oraz wykazy dat i miejsc tak samo łatwo, jak robią to Żydzi, gdy jest mowa o Holokauście?" [23] Inny autor w "Swobodzie" rok później oświadczył: "Ukraiński "Holokaust" był nie mniej straszliwy, niż Holokaust Żydów" [24]

Podczas ukraińsko-żydowskiej konferencji w 1983 roku Jarosław Bilinsky mówił na ten sam temat: "Musimy wreszcie napisać podstawową historię ukraińskiej martyrologii, która powinna co najmniej dorównać w jakości pracy Hilberga o zagładzie Żydów!" [25] Kiedy w styczniu 2000 roku premier Ukrainy Wiktor Juszczenko zasugerował, że Ukraina może zbudować muzeum Holokaustu, [26] Lubomyr Łuciuk napisał, że Ukraińcy zamiast tego potrzebują "Muzeum Narodowego, dzięki któremu przetrwa pamięć wielu milionów Ukraińców zamordowanych w XX wieku... Ukraińcom dzisiaj trzeba przypominać o wielkiej cenie, jaką ich przodkowie zapłacili za niepodległość, tak jak wszyscy Żydzi i oficjalni goście pamiętają podczas wizyty w izraelskim instytucie Yad Vashem." [27]

Inne narracje wiktymizacyjne dominujące w diasporze dotyczą internowania Ukraińców w Kanadzie podczas I Wojny Światowej [28] i wysiedlenia Ukraińców z ich rodzimych terytoriów w południowo-wschodniej Polsce w 1947 roku (Akcja Wisła). [29]

Ukrainian Canadian Civil Liberties Association (UCCLA) sprzeciwiło się wsparciu państwa w zakresie budowy w Kanadzie muzeum poświęconego wyłącznie ofiarom Holocaustu. Dyrektor UCCLA do spraw badań naukowych, Lubomyr Łuciuk, sformułował zastrzeżenia w następujący sposób:
Żadne dalsze federalne, samorządowe lub miejskie fundusze... nie powinny być dostarczane dla realizacji tego projektu, dopóki nie zostaną przedstawione gwarancje, publicznie, że proponowane Kanadyjskie Muzeum Praw Człowieka nie będzie wykluczające w swej koncepcji i treści. Czy to muzeum, na przykład, zorganizuje stałą wystawę opowiadającą o pierwszych narodowych kanadyjskich operacjach internowania i ich traumatycznych skutkach dla Ukraińców i innych Europejczyków niesprawiedliwie uwięzionych jako "wrogich cudzoziemców" w 1914-1920? I czy zaproponuje utworzenie Galerii Holokaustu poświęconą pamięci wszystkich ofiar nazistowskiej tyranii?
 Co z wieloma dalszymi milionami ofiar, które ucierpiały na skutek komunistycznej opresji, czy zginęły w ludobójczym Wielkim Głodzie w latach 1932-1933 na sowieckiej Ukrainie... lub na "polach śmierci" Pol-Pota? Niezależnie od niewątpliwej hojności tych, którzy finansują ten projekt, musimy mieć zapewnienie, jeszcze przed wykopaniem pierwszej łopaty ziemi, że żadne takie muzeum nie będzie z premedytacją lub w inny sposób stawiać cierpień jakiejkolwiek jednej społeczności ponad cierpienia innych. [30]

Przed zamknięciem tego aspektu w naszym głównym wątku, pragnę jednoznacznie wyjaśnić moje stanowisko w nadziei, że może zdołam uniknąć przynajmniej niektórych nieporozumień na ten temat. Nie mówię, że głód lub inne składniki narracji dotyczących ofiar nie zasługują na badania historyczne i refleksję, ani że zło należy ignorować, ani że pamięć o zmarłych nie powinna pozostać święta.

Ale sprzeciwiam się instrumentalizacji tej pamięci w celu gromadzenia politycznego i moralnego kapitału, szczególnie, gdy jest ona połączona z wykluczeniem z badań historycznych i refleksji zdarzeń, w których Ukraińcy występują jako sprawcy, a nie ofiary, i kiedy "nasze własne" zło jest ukrywane, a pamięć zmarłych innych nie jest uważana za świętą. Istnieje analogia, która, przy wszystkich swoich wadach, może być dla mnie wystarczająco przydatna, by się na nią powołać. Piszę tutaj w bardzo podobny sposób, jak północnoamerykański Żyd, który odczuwa całą grozę Holokaustu, ale którego postrzeganie tej tragedii jest zakłócane przez wykorzystywanie jej w kolejnym programie rozmaitych tożsamości i projektów politycznych (np. w obronie Izraela), szczególnie, gdy jest to połączone z narracją usprawiedliwiającą (np. wobec Palestyńczyków). [31]

***

Stanowiska zajmowane przez ukraińską diasporę muszą być rozumiane w określonym kontekście. Najbardziej aktywni w wypowiedziach w diasporze są zachodni Ukraińcy, którzy opuścili Ukrainę po II Wojnie Światowej, stanowią oni grupę, której z łatwością przychodzi rzucanie insynuacji i oskarżeń o zbrodnie wojenne, zwłaszcza ich potomkowie. W skład starszej kohorty wchodzą naoczni świadkowie skutków masowych mordów dokonywanych przez NKWD w lecie 1939 roku oraz osoby posiadające głęboką wiedzę o ekshumacji w Winnicy w 1943 roku masowych grobów pomordowanych więźniów sowieckich. Wiedzą również o brutalnych metodach stosowanych przez Sowietów w ramach represji przeciwko UPA zaraz po wojnie. Niektórzy z nich doświadczyli morderczych rządów nazistów w Reichskommissariacie Ukraina, a prawie wszyscy znali kogoś, kogo Niemcy zesłali do obozu koncentracyjnego za przynależność do ukraińskiego podziemia. Z ich punktu widzenia to, co uczyniono Ukraińcom, było podstawową narracją o tej wojnie.

Ponadto ukraińska diaspora sprzeciwiła się temu, co uznaje za nierówne traktowanie nazistowskich i sowieckich zbrodni przeciwko ludzkości. Jej przedstawiciele uważają, że to niesprawiedliwe, że tylko nazistowscy i związani z nazistami zbrodniarze są ścigani za to, co zrobili na Ukrainie, i że żaden z członków dawnego aparatu sowieckiego nie był sądzony za morderstwo. Przykładem tego, co diaspora uważa za irytujące, jest artykuł, który ukazał się w brytyjskim Guardianie, a następnie został rozesłany pocztą elektroniczną przez E-Poshtę. W artykule opisano pewną Basię Czajkę, która, według słów korespondenta gazety "Guardian", była gorliwą komunistką zasiadającą w trybunale wojskowym, wydającym wyroki śmierci na "zdrajców Ojczyzny" w Konotopie, na Ukrainie, w 1940 roku. Zgodnie z własnymi słowami Basi Czajki: "Byłam bardzo radykalna i bezkompromisowa... Musiałam podpisać wyroki śmierci więcej niż raz... " Historia Basi Czajki została przedstawiona w kontekście projektu internetowego odtworzenia "życia w sztetl, wschodnioeuropejskich żydowskich miasteczkach, startych z powierzchni ziemi w czasie Holokaustu". Jak zauważył komentator  E-Poshty, dziennikarz "wydaje się nie dostrzegać faktu, że bohaterka jego artykułu była katem niewinnych ludzi na Ukrainie". [32] UCCLA wezwała do przeprowadzenia śledztwa w sprawie sowieckich zbrodniarzy wojennych w Kanadzie i do deportowania "tych, którzy skłamali na temat swojej zbrodniczej działalności przy wjeździe do Kanady". [33]

Wreszcie, ukraińska diaspora została zepchnięta do defensywy przez to, co ona sama postrzega w gazetach i telewizji jako plamy na honorze Ukraińców jako całości. Sensacyjne artykuły o rzekomych "nazistowskich zbrodniarzach wojennych", pojawiające się w mediach głównego nurtu są potępiane, czasami w nieumiarkowanych słowach (zwłaszcza w ukraińskich mediach elektronicznych diaspory). [34] Diaspora zareagowała negatywnie na zrealizowany dla telewizji w 1980 roku film "Holokaust", ponieważ "przedstawił Ukraińców jako kolaborantów, a nie ofiary Trzeciej Rzeszy". [35] Być może najbardziej znanym przypadkiem fałszowania wizerunku Ukraińców był odcinek "The Ugly Face of Freedom" ("Brzydka twarz wolności"), wyemitowany w 1994 roku w programie sieci CBS "60 Minutes". [36]

***

Chociaż negowanie przypadków zbrodni wojennych i jednostronna koncentracja uwagi na ukraińskiej wiktymizacji są bardzo rozpowszechnione w społeczności ukraińskiej w Ameryce Północnej, żadna wspólnota nie jest monolitem, więc i tam były i są pewne wyjątki od tej reguły.

***

Jednym z nich stał się później Iwan L. Rudnytsky, naukowiec obdarzony wielką odwagą cywilną. Zakwestionował pogląd powszechnie akceptowany w historiografii diaspory, że ruch Bandery przeszedł demokratyczną transformację w drugiej połowie 1943 r. i w 1944 roku. Wyraźnie skrytykował ksenofobię OUN, w szczególności jej postawę wobec Żydów podczas II Wojny Światowej i jej "przemyślaną kampanię "oczyszczania ziemi" z ludności polskiej." [37]

W 1983 roku, podczas konferencji ukraińsko-żydowskiej, w odpowiedzi na wezwanie Jarosława Bilińskiego adresowane do żydowskich naukowców o zbadania udziału Żydów w stalinowskich zbrodniach, Iwan Rudnytsky powiedział: "Każdy powinien rozpocząć sprzątanie domu najpierw w ramach własnej grupy, i byłoby czymś niewłaściwym, aby Ukraińcy mówili żydowskim uczonym, co mają robić z historią Żydów. To jest ich problem, ale my powinniśmy zacząć teraz oczyszczać nasz własny dom, a nie byliśmy w tym [zadaniu] wystarczająco dobrzy." [38]

Marco Carynnyk poruszył kwestię wojennego ukraińskiego antysemityzmu w ówczesnym najbardziej intelektualnie szanowanym dzienniku diaspory, "Suchasnist'". [39] Kontynuował pracę nad tym zagadnieniem, zarówno jako uczony [40], jak i twórca - pisarz (niedokończone "Furious Angels"). Ten kierunek w jego twórczości uczynił go niepopularnym w pewnych kręgach.

Siostra Sophia Senyk skrytykowała Kościół Greckokatolicki na Ukrainie za jego bezkrytyczny stosunek wobec UPA. W artykule opublikowanym w Journal of the Keston Institute, "Religion, State & Society", napisała: "Podczas gdy niektórzy jej członkowie byli bez wątpienia idealistycznymi bojownikami o wolność, UIA [= UPA] ma również na swoim sumieniu liczne masakry ludności cywilnej i podpalenia, podobnie jak nazistowskie i komunistyczne formacje wojskowe." Fragmenty artykułu siostry Sophii Senyk były rozpowszechniane przez E-Poshtę pod tytułem "Złośliwy atak na ukraińską cerkiew katolicką". Słowa wcześniej cytowane zostały wyróżnione pogrubioną czcionką. [41]

Ja osobiście również szczerze omówiłem ukraińską kolaborację w procesie mordowania Żydów podczas II Wojny Światowej. [42]

Czasami w listach do "Ukrainian Weekly" pojawiają się  przejawy frustracji spowodowane dominującym dyskursem. Nicholas Sawicki wyraził zastrzeżenia co do kolumny Myrona Kuropasa zatytułowanej "Eksploatacja Holocaustu", tytuł, stwierdził, był "mało stosowny dla gazety o takiej pozycji". [43] George A. Nestor sprzeciwił się niektórym nowym terminom wykorzystywanym w odniesieniu do głodu, w tym "Głód - ludobójstwo" i "Głód - Holokaust". "Obydwa słowa [Holokaust i ludobójstwo] zostały trafnie trafnie zastosowanie w stosunku do katastrofy, która dotknęła Żydów europejskich podczas II Wojny Światowej. Nie powinniśmy podkładać świni Żydom: to przynosi ujmę dla obu stron." [44]

***

Otwarcie radzieckich archiwów sprawia, że ​​diasporze jest coraz trudniej - intelektualnie  - pozostawać na stanowisku zaprzeczania zbrodniom wojennym popełnionym przez ukraińską milicję, policję w służbie niemieckiej i ukraińskie oddziały nacjonalistyczne. Główne badania zagłady Żydów w Galicji Wschodniej dokumentują udział ukraińskiej policji w dokonywaniu egzekucji Żydów. [45] Pojawiła się również monografia specjalnie poświęcona białoruskiej i ukraińskiej policji, która podaje bardziej szczegółowy opis ich zbrodniczych działań. [46]
Okrucieństwa UPA wobec ludności cywilnej zostały udokumentowane w mocno opartych na solidnej bazie archiwalnej badaniach Jeffrey'a Burdsa, [47] ponadto on obecnie pracuje nad obszerną książką, rewizjonistycznym studium na temat UPA. Wołodymyr Serhijczuk opublikował tom dokumentów Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i UPA, który miał przedstawić nacjonalistów w pozytywnym świetle. Pomimo to, znalazł się tam dokument z oddziału UPA na Wołyniu, zawierający sprawozdanie z zagłady polskiej wsi na wiosnę 1943 roku. [48] Im więcej prowadzi się badań archiwalnych, tym bardziej staje się prawdopodobne, że więcej takich informacji zostanie ujawnionych. Oczywiście, wyniki badań naukowych w większości przypadków niezbyt szybko mogą być włączane do zbiorowej pamięci, ale tak jest szczególnie wtedy, gdy nie są chętnie uwzględniane w trwającej narracji.

Niewinność ukraińskiej ideologii narodowej w świetle najnowszych badań jest coraz trudniejsza do obrony . Jest teraz oczywiste, że nacjonalizm ukraiński w Galicji był bardzo rasistowski już pod koniec XIX wieku [49] i rozwinął rozbudowany antyżydowski dyskurs. [50] Antysemickie artykuły ukazywały się regularnie w międzywojennej prasie Zachodniej Ukrainy. [51] Podczas wojny lider OUN Jarosław Stećko wyraził poparcie dla niemieckiej praktyki wyeliminowania antysemityzmu. [52] Jak opisałem w innym miejscu, na wiosnę 1943 roku najlepsza ukraińska gazeta podczas niemieckiej okupacji, "Krakivs'ki Visti", otrzymała zadanie drukowania serii oryginalnych artykułów antysemickich. Gazeta była w stanie pozyskać kilka wybitnych postaci, w tym kilka z tych, które miały wpływ na publikacje w północno-amerykańskiej diasporze po wojnie: Anatol Kurdydyk, który redagował "Vil'ne Slovo" w Toronto i "Novyi shliakh" i "Postup" w Winnipeg; Luka Luciw, który przez wiele roku był redaktorem gazety "Swoboda"; Oleksandr Mokh, który prowadził wydawnictwo "Dobra knyzhka" w Toronto. [53] Ponadto, od 1920 roku zachodnio-ukraiński nacjonalizm promował bezwzględność w stosunku do narodowych wrogów: wrogowie mieli być zniszczeni bez miłosierdzia, a silny miał zmiażdżyć słabego. [54] W okresie dwudziestolecia międzywojennego i podczas wojny nacjonalizm ukraiński różnił się zdecydowanie od nazizmu, ale wyrastał z określonych identycznych impulsów i to doprowadziło do pewnych zbrodniczych działań.

***

 Bolesna lecz uczciwa ocena ukraińskiego udziału w wojennych okrucieństwach powinna w diasporze zostać dokonana już dawno. Liczne post-wojenne społeczności pogodziły się z ciemną stroną swojej wojennej przeszłości, przede wszystkim Niemcy, a także, ostatnio, Francuzi. Publikacja "Sąsiedzi" Jana T. Grossa dotknęła trochę kwestii rachunku sumienia w Polsce odnośnie polskich postaw i działań w stosunku do Żydów podczas i tuż po wojnie.  Omawiając książkę Grossa, Janine P. Holc napisała: "Jeśli nie-żydowski Polak twierdzi, że Chopin jest częścią jego wspólnego dziedzictwa, musi również przyjąć do wiadomości znaczące akty przemocy lub brutalności. Dla Grossa, selektywny dobór tylko godnych szacunku uczynków jako części własnej tożsamości narodowej jest łatwym aktem pobłażania sobie, a nie prawdziwym zaangażowaniem w określoną rzeczywistą zbiorową tożsamość." [55] Nie chciałbym iść aż tak daleko, ale tylko dlatego, że nie mam zaufania do koncepcji o "rzeczywistej tożsamości zbiorowej." Co mogę powiedzieć z przekonaniem, to to, że potrzebujemy budowania bardziej kompleksowej, bardziej refleksyjnej, trudniejszej kolektywnej pamięci. Prawdopodobnie nie dla wszystkich, ale musi istnieć przestrzeń stworzona dla tych, którzy pragną zachować związek z ukraińską tożsamością, ale także chcą wyjść poza retorykę zaprzeczeń i wiktymizacji, retorykę brzmiącą coraz bardziej piskliwie i pusto. Potrzebujemy zdrowszej zbiorowej pamięci, mocno zakorzenionej w prawdomówności.

Ponadto ukraińska diaspora musi się otworzyć, wyjść naprzeciw i nawiązać kontakt z innymi. Tylko szczere poszukiwanie porozumienia może otworzyć drzwi do pojednania i do wypracowania zrozumienia przeszłości, które może być wspólnie dzielone przez Ukraińców, Żydów i Polaków. W przeciwnym razie sytuacja pozostanie taka jak dzisiaj, z kilkoma konkurencyjnymi hermetycznymi narracjami o tym, co się stało w czasie wojny. Narracja ukraińskiej diaspory, która nigdy nie była bardzo przekonująca dla ludzi z zewnątrz, staje się jeszcze mniej wiarygodna. Nadszedł czas, by zmienić to, co pamiętamy.

-----------------------------------------

Przypisy

[1] Mam dług wdzięcznosci wobec tych, którzy przeczytali i omówili projekt artykułu ze mną, nie we wszystkim podzielając moje poglądy: Chrystia Chomiak, David Marples, Alan Rutkowski, siostra Sophia Senyk i Andrij Zayarnyuk.

[2] Jestem wdzięczny dla pana Tarasa Kuryły, którzy analizował czasopismo "Swoboda" w latach 1950, 1960, 1970, 1980.

[3] Ukrainian-Jewish Relations in Historical Perspective, wyd. Peter J. Potichnyj i Howard Aster (Edmonton: Canadian Institute of Ukrainian Studies, 1988).

[4] Dla przykładu, na stronie internetowej Ukrainian Canadian Congress ( http://www.ucc.ca ) można znaleźć “Canada’s War Crimes Program 1998-2001: Lesson Learned” i “Ukrainians during World War II.” Liczne relacje prasowe na temat zbrodni wojennych można znaleźć na stronie Ukrainian Canadian Civil Liberties Association   http://www.uccla.ca/pressreleases/warcrimes . E-Poshta regularnie rozsyła materiały o zbrodniach wojennych, takie jak “War Crimes Report - Canada” z 10 lipca 2001 r., “Canadian War-Crimes Process is a Farce and Insulting” z 12 kwietnia 2002 r., “The Dispensing of Canadian Justice - Letter to Cabinet" z 8 czerwca 2002 r.

[5] Yury Boshyk, red., Ukraine during World War II: History and Its Aftermath: A Symposium (Edmonton: Canadian Institute of Ukrainian Studies, 1986). Patrz w szczególności Part II: History and Its Aftermath: Investigating War Criminals in Canada and the United States.

[6] Na przykład: Lubomyr Luciuk, “Wasyl Odynsky a Victim of Modern-Day Witch-Hunt,” Ukrainian Weekly, 25 marca 2001 r. Matthew T. Connolly, “Luciuk Commentary Much Appreciated,” Ukrainian Weekly, 13 maja 2001 r. Inną terminologię można znaleźć również: “...lobby inspirujące pokazowe procesy.” Eugene Harasymiw, “Letter to Edmonton Journal Regarding War Crimes Issue,” Ukrainian Weekly, 8 października 2000 r.


[7] "Potrzebujemy medialnego psa - stróża, który będzie monitorować prasę i rozpowszechnianie informacji i żądać sprostowań. Akurat w zeszłym tygodniu pisarz redakcji New York Daily News napisał artykuł, w którym stwierdził, że podczas II Wojny Światowej Ukraińcy masakrowali polskich katolików", Roman Iwasiwka, “Yes, We Should Hire a PR Firm,” Ukrainian Weekly, 30 stycznia 2000 r. Za typową można uznać informację prasową o "obchodach tak zwanych wydarzeń 1943 roku na Wołyniu, podczas których Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) rzekomo niszczyła polskie osiedla i zamordowała od 30.000 do 60.000 Polaków." Podkreślenie moje. Oksana Zakydalsky, “Commemorations of 1943 Events in Volyn: Perspective of Ukrainians in Poland,” Ukrainian Weekly, 8 czerwca 2003 r. "W 2003 r. polskie władze planują stworzyć [sic] obchody rocznicowe tego, co nazywają "rzezią na Wołyniu" - rzekomych mordów na ogromnej liczbie etnicznych Polaków dokonanych przez ukraińskie podziemie na Wołyniu, na Ukrainie, w 1943 roku." Podkreślenie moje. “Treasure Trove of Ukrainain Historical Archives Discovered in Poland,” E-Poshta, 19 lutego 2003 r.


[8] Dla wybitnego ukraińskiego politologa jeszcze w 1980 roku otwartą pozostawała kwestia, czy Ukraińcy "służyli tylko jako strażnicy, czy też rozstrzeliwali Żydów". Yaroslav Bilinsky, “Methodological Problems and Philosophical Issues in the Study of Jewish-Ukrainian Relations during the Second World War,” in Ukrainian-Jewish Relations, red. Potichnyj i Aster, str. 380
Na temat negowania winy ukraińskiej policji, patrz: John-Paul Himka, “Ukrainian Collaboration in the Extermination of the Jews During the Second World War: Sorting Out the Long-Term and Conjunctural Factors,” w The Fate of the European Jews, 1939-1945: Continuity or Contingency, red. Jonathan Frankel (Nowy Jork, Oxford: Oxford University Press, 1997), Studies in Contemporary Jewry 13 (1997): 186 n. 11; także:

[9] “Ukrainians during World War II,” Ukrainian Canadian Congress position paper, 19 czerwca 1999 r.

[10] “Pro problemu antysemityzmu v Ukraini,” Svoboda, 3 lutego 1960 r.

[11] Klasycznymi tekstami są: S.O. Pidhainy, et al., eds., The Black Deeds of the Kremlin: A White Book, vol. 1: Book of Testimonies (Toronto: Ukrainian Association of Victims of Russian Communist Terror, 1953) i James E. Mace oraz Leonid Heretz, eds., Oral History Project of the Commission on the Ukraine Famine, 3 vols. (Washington: U.S. G.P.O., 1990).

[12] Taras Kuzio, “Commemorating 1943 Events in Volyn,” Kyiv Post, 10 kwietnia 2003 r. Taras Kuzio, “How Poland is Commemorating the Volyn Events of 1943 the Wrong Way,” Ukrainian Weekly, 25 maja 2003 r.

[13] Jest to dość zagadkowe wprowadzenie w tekście Kuzio “Commemorating 1943 Events in Volyn.” Kuzio pisze, że "istotnym czynnikiem w konflikcie wołyńskim" był fakt, że "ukraińscy policjanci, którzy uciekli do UPA, zostali zastąpieni przez nazistów miejscowymi Polakami".  Podobne oświadczenie znajduje się w tekście Zakydalskiego “Commemorations of 1943 events.” Działania Polaków w Schutzmannschaften są zwykle podawane przez nacjonalistów ukraińskich jako uzasadnienie ataków UPA na polską ludność cywilną.

[14] John Gregorovich, przewodniczący Ukrainian Canadian Civil Liberties Association:  "Znacznie częściej niż nie-Ukraińcy, [Ukraińcy] są przedstawieni jako złoczyńcy, a nie jako ofiary, którymi byli w rzeczywistości." "Nauczanie o Holokauście jest wspierane przez Ukrainian Canadian Community,” Ukrainian Weekly, 31 października 1999 r. Historyk Andreas Kappeler zauważył, że ze względu na ich przeżycia w XX wieku, Ukraińcy stworzyli Martyrologium, odgrywające ogromną rolę w ich mitologii narodowej. "Ale jednocześnie czasem zapominają, że Ukraińców można znaleźć nie tylko wśród ofiar, ale także wśród sprawców [na służbie] totalitarnych reżimów." Andreas Kappeler, Der schwierige Weg zur Nation: Beiträge zur neueren Geschichte der Ukraine (Vienna: Böhlau, 2003), str. 19.

[15] Temat głodu był często podnoszony przez  Amerykanów ukraińskiego pochodzenia w związku z procesem Johna Demianiuka.  Glenn Sharfman, “The Quest for Justice: The Reaction of the Ukrainian-American Community to the John Demjanjuk Trials,” Journal of Genocide Research 2, no. 1 (2000): 68, 70, 78. "W czasie, gdy przywódcy polityczni... domagają się odszkodowania dla żydowskich ofiar Holokaustu, ci, którzy zginęli w ukraińskim ludobójstwie, są ignorowani." Maria Lewytzkyj, “Great Famine Commemoration Bears Witness to Genocide,” Ukrainian Weekly, 14 listopada 1999 r. (cytując Wołodymyra Kuryło). "... Holokaust-Głód."   George V. Mylton, “Books Expose Famine-Genocide,” Ukrainian Weekly, 8 października 2000 r. "... Ukraiński holokaust wyrządzony narodowi ukraińskiemu przez rząd sowiecki poprzez wywołanie sztucznego Wielkiego Głodu  w latach 1932-1933".
 Johan Öhman, “From Famine to Forgotten Holocaust: The 1932-1933 Famine in Ukrianian Historical Cultures,” in Klas-Göran Karlsson and Ulf Zander, eds., Echoes of the Holocaust: Historical Cultures in Contemporary Europe (Lund: Nordic Academic Press, 2003), str. 242. Ihor Sawon, “Famine Memorial United Our Community,” Ukrainian Weekly, 3 grudnia 2000 r. Porównując ukraińskie podręczniki historii napisane na Ukrainie do tego napisanego przez historyka Oresta Subtelnego z Toronto, szwedzki naukowiec napisał: "W żadnym z badanych podręczników historii Ukrainy nie porównano świadomie Głodu i Holokaustu w sposób tak wyraźny, jak to było w przypadku podręcznika z Ameryki Północnej. Wręcz przeciwnie, jest zupełnie nieobecny, poza prezentacją Oresta Subtelnego o znaczeniu Głodu dla społeczności ukraińskiej."  Johan Öhman, “From Famine to Forgotten Holocaust: The 1932-1933 Famine in Ukrianian Historical Cultures,” w Klas-Göran Karlsson i Ulf Zander, eds., Echoes of the Holocaust: Historical Cultures in Contemporary Europe (Lund: Nordic Academic Press, 2003), str. 242.

[16] Bilinsky, “Methodological Problems,” str. 387.

[17] “Round-Table Discussion,” in Ukrainian-Jewish Relations, ed. Potichnyj i Aster, str. 486.

[18] “Victor Borisow’s Keynote Address at Commemoration,” Ukrainian Weekly, 19 października 2003 r.

[19] Taras Kuzio, “Denial of Famine-Terror Continues Unabated,” RFE/RL Poland, Belarus, and Ukraine Report, 4, no. 23 (12 czerwca 2002 r.).

[20] Peter Borisow, “So-called Omissions in the Ukrainian Famine Bibliography,” E-Poshta, 22 maja 2003 r. Borisow lumped these scholars together with pro-Soviet propagandists Douglas Tottle and Jeff Coplon. Zobacz rozsądne komentarze Davida Marplesa, “In Defence of the Ukrainian Famine Bibliography,” E-Poshta, 22 maja 2003 r.

[21] Mark B. Tauger, “The 1932 Harvest and the Soviet Famine of 1932-1933,” Slavic Review 50, no. 1 (wiosna 1991).

[22] “Pro problemu antysemityzmu v Ukraini.”

[23] Joseph Iwaniv, “Documentation of Our Holocaust Needed,” Svoboda, 30 marca 1980 r.

[24] L. Stakhniv-Diachenko, “Novyny z Ligy proty zneslavlennia ukrains’koho imeni,” Svoboda, 10 czerwca 1980 r.

[25] Bilinsky, “Methodological Problems,” str. 387. Zobacz także “Round-Table Discussion,” str. 483.

[26] “Prime Minister Viktor Yuschenko’s Address to Holocaust Conference,” Ukrainian Weekly, 19 marca 2000 r.

[27] Lubomyr Luciuk, “Museum Must Recall All Who Were Killed,” Ukrainian Weekly, 16 kwietnia 2000 r.  Kolejny list w tej samej sprawie prezentuje opinię: "Jedną z ostatnich rzeczy, której świat potrzebuje, jest kolejne muzeum Holokaustu. Jest to również najbardziej ostatnia rzecz, której potrzebuje Ukraina." Eugene Harasymiw, “Is Ukraine’s PM Merely Being PC?” Ukrainian weekly, 16 kwietnia 2000 r.

[28] Ukrainian Canadian Civil Liberties Association zostało założone "w 1984 roku, aby przeciwstawić się oszczerczym oskarżeniom, że "ukraińscy zbrodniarze wojenni ukrywali się w Kanadzie." Później: "Z upoważnienia ukraińskiej społeczności Kanady, zmierzając do wynegocjowania bezzwłocznej i honorowej ugody o zadośćuczynieniach dla Kanadyjczyków ukraińskiego pochodzenia za niesprawiedliwe internowanie jako "wrogich cudzoziemców", UCCLA organizuje sympozja, przygotowuje liczne artykuły do kanadyjskiej i ukraińskiej prasy oraz szeroko rozpowszechnia materiały edukacyjne..." http://www.uccla.ca/about/ (dostęp 21 maja 2003 r.).

[29] “Declaration of the Ukrainian World Congress on the Occasion of the 55th Anniversary of "Akcja Wisla" in Poland,” 12 kwietnia 2002 r, archiwum E-Poshta, 22 maja 2002 r.

[30] “Museum Must Include All Victims,” list do redakcji, Winnipeg Free Press, 15 kwietnia 2003 r.

[31] Należy w tym miejscu przytoczyć słowa publicysty Ukrainian Weekly, Myrona Kuropasa: "Niektórzy przywódcy Żydów amerykańskich są zdeterminowani, aby utrzymywać przy życiu Holokaust w celu promowania "poczucia winy"... Czując wielką szansę na podniesienie poziomu amerykańskiej świadomości w stosunku do Żydów jak ofiar, inne organizacje żydowskie, naukowcy i osoby prywatne podpisują się pod tym. Holokaust stał się wielkim biznesem. Zapewnia żydowskim organizacjom finansową wypłacalność, pozwala produkować niezliczone ilości książek, artykułów i filmów, chroni Izrael przed postawieniem w nieatrakcyjnym światle."
Nie ma tu ani śladu refleksji, że jego krytyka praktyk, które on wytyka Żydom, może również mieć określone znaczenie dla ukraińskiej diaspory.
Przecież on łączy Holokaust z Głodem: "... Potężne żydowskie lobby ... przekonało wielu, że Holokaust był wyjątkowo żydowskim wydarzeniem... Sugerowanie, że wytępienie 7 milionów Ukraińców przez bolszewików w  Głodzie 1932-1933 na Ukrainie Sowieckiej było prawdopodobnie takim samym złem jak Holokaust, znieważa w jakiś groteskowy sposób zamordowanie 6 milionów Żydów przez nazistów." Myron B. Kuropas, “The Demjanjuk Debacle Revisited,” Ukrainian Weekly, 3 marca 2002 r. Wyrażał podobne opinie już wcześniej: Myron B. Kuropas, “Manipulating the Holocaust,” Ukrainian Weekly, 5 września 1999 r. Myron B. Kuropas, “Holocaust Exploitation,” Ukrainian Weekly, 20 sierpnia 2000 r.

[32] “Guardian Article about a Jewish Communist ‘Hanging Judge’ in Ukraine,” E-Poshta, 7 stycznia 2003 r.

[33] “Ukrainian Canadians Call for Inquiry on Soviet and Communist War Criminals in Canada,”  publikacja medialna UCCLA, 9 lipca 2002 r.

[34] W piśmie z dnia 27 września 2002 r. rozpowszechnionym przez "infoukes" i "E-Poshta", Will Zuzak odnosi się do "alfonsów w mediach, którzy sprzedali swoje dusze dla przemysłu Holokaustu".

[35] “Strike While It’s Hot,” Svoboda, 27 kwietnia 1980 r.

[36] Ukraiński Kongres Kanadyjski sporządził szczegółową analizę tego odcinka: “‘The Ugly Face of Freedom’: A Position Paper.” Zobacz także: Terry Harasym, “60 Minutes: An Anti-Ukrainian Scandal,” Ukrainian Canadian Herald, grudzień 1994 r., str. 8.

[37] Ivan Lysiak-Rudnyts’kyi, “Natsionalizm i totalitaryzm (Vidpovid’ M. Prokopovi),” Journal of Ukrainian Studies 7, no. 2 (13) (jesień 1982): 83-85.

[38] “Round-Table Discussion,” str. 491.

[39] Marko Tsarynnyk, “Til’ky i iest’ u nas voroh – nashe sertse,” Suchasnist’, październik 1984 r.

[40] Karel C. Berkhof and Marco Carynnyk, “The Organization of Ukrainian Nationalists and Its Attitude toward Germans and Jews: Iaroslav Stets’ko’s 1941 Zhyttiepys,” Harvard Ukrainian Studies 23, no. 3-4 (1999):149-84.

[41] Artykuł siostry Zofii pierwotnie ukazał się w "Religion, State & Society" 30, no. 4 (2002). Fragmenty krążyły w e-Poshcie od dnia 21 marca 2003 r. E-Poshta została zaalarmowana artykułem autorstwa Tarasa Kuzio. E-mail adresowany do redakcji "Religion, State & Society",  został dostarczony w taki sposób, by czytelnicy mogli kierować swoje opinie bezpośrednio do niego.

[42] Himka, “Ukrainian Collaboration.”

[43] Nicholas Sawicki, “Ethnic Tensions and Wise Decisions,” Ukrainian Weekly, 3 września 2000 r. Artykuł Kuropasa został zacytowany powyżej.

[44] George A. Nestor, “Famine Terminology Is Problematic,” Ukrainian Weekly, 18 maja 2003 r.
[45] Dieter Pohl, Nationalsozialistische Judenverfolgung in Ostgalizien 1941-1944: Organisation und Durchführung eines staatlichen Massenverbrechens (Munich: R. Oldenbourg Verlag, 1997), str. 148, 217-19, 260, 366.

[46] Martin Dean, Collaboration during the Holocaust: Crimes of the Local Police in Belorussia and Ukraine, 1941-44 (Nowy Jork: St. Martin’s Press, praca opublikowana we współpracy z United States Holocaust Memorial Museum, 2000). Ale zobacz moje zastrzeżenia wobec tej książki w recenzji - w przygotowaniu - w Polin.

[47] Jeffrey Burds, “AGENTURA: Soviet Informants’ Networks and the Ukrainian Rebel Underground in Galicia, 1944-1948,” East European Politics and Societies 11, no. 1 (zima 1997): 89-130. Jeffrey Burds, “Gender and Policing in Soviet West Ukraine, 1944-1948,” Cahiers du Monde russe 42/2, no. 3-4 (kwiecień-grudzień 2001): 279-319.

[48] "W miejscowości Kuty, w rejonie Szumsk, cała polska kolonia została spalona (86 gospodarstw), a ludność została zlikwidowana za współpracę z gestapo i władzami niemieckimi... W rejonie Werba polska kolonia Nowa Novytsia została spalona (40 gospodarstw) za współpracę z władzami niemieckimi. Ludność została zlikwidowana... Za aktywną współpracę z Niemcami w tej samej wsi [Bihal, rejon Derazhne] polska kolonia została zniszczona".   Volodymyr Serhiichuk, OUN-UPA v roky viiny. Novi dokumenty i materialy (Kijów: Dnipro, 1996), str. 311-12. Zobacz także I.I. Il’iushyn, OUN-UPA i ukrains’ke pytannia v roky druhoi svitovoi viiny (v svitli pol’s’kykh dokumentiv) (Kijów: Natsional’na Akademiia Nauk Ukrainy, Instytut istorii Ukrainy, 2000).

[49] Andriy Zayarnyuk, “Framing the Ukrainian Peasantry in Habsburg Galicia, 1846-1914 (With a Focus on the Sambir Area”( PhD thesis: University of Alberta, 2003), rozdział 8.

[50] John-Paul Himka, “Ukrainian-Jewish Antagonism in the Galician Countryside during the Late Nineteenth Century,” w Ukrainian-Jewish Relations, red. Potichnyj i Aster, str. 111-58.

[51] Shimon Redlich, “Jewish-Ukrainian Relations in Inter-War Poland as Reflected in Some Ukrainian Publications,” Polin 11 (1998): 232-46.

[52] Berkhof and Carynnyk, “The Organization of Ukrainian Nationalists and Its Attitude toward Germans and Jews.”

[53] John-Paul Himka, “Krakivski visti and the Jews, 1943: A Contribution to the History of Ukrainian-Jewish Relations during the Second World War,” Journal of Ukrainian Studies 21, no. 1-2 (lato-zima 1996): 81-95. Odstąpiłem od wymieniania Anatola Kurdydyka w tym artykule, ponieważ on wtedy jeszcze żył. (Patrz str. 88). Nekrolog Kurdydyka pojawił się w Ukrainian Weekly w dniu 15 lipca 2001 r., a ciepłe słowa uznania R. L. Chomiaka w dniu 2 września 2001 r.

[54] Janusz Radziejowski, “Kształtowanie się oblicza ideowego radykalnego nacjonalizmu ukraińskiego (1917-1929),” w Ewa Grześkowiak-Turczyk, Polska - Polacy - mniejszości narodowe (Wrocław: 1992), str. 317-18.

[55] Janine P. Holc, “Working through Jan Gross’s Neighbors,” Slavic Review 61, no. 3 (jesień 2002): 465.

Rosjanie ogrywają Europę

Medwiediew-Janukowycz-Putin

Włodymir Pupin zaproponował, aby Julię Tymoszneko zbadali rosyjscy lekarze. Jestem bardzo ciekawy, czy ta propozycja zostanie przyjęta. Gdy Wiktor Janukowycz zostawał prezydentem Ukrainy, jako faworyt Rosji, zastanawiałem się, kiedy nastąpi jego kres. Rosjanie to mistrzowie prowokacji i rozgrywki. Najpierw podpuścili prezydenta Janukowycza, aby zamknął byłą premier z rzekome niekorzystne kontrakty gazowe z Rosją, a teraz napuszczają Europę, aby bojkotowała Euro 2012. Oficjalnie Putin skrytykował polityczny bojkot Euro 2012 na Ukrainie. Ale to przecież gra. Nie mam żadnych wątpliwości, że zdjęcia w kompanii karnej byłej premier zrobiono aparatem fotograficznym rosyjskich służb specjalnych. Rosjanie osiągną swoje. Dyskredytują Ukrainę, a skompromitowany Janukowycz będzie musiał odejść. Nie spodziewam się szybkiego wyjścia z więzienia Julii Tymoszenko, bo nie wpisuje się to w logikę działań Kremla. Dziwi mnie fakt, że w tę „rosyjską rozgrywkę” dal się wciągnąć PiS. Już raz wspieraliśmy „pomarańczową rewolucję”, której pokłosiem była gloryfikacja zbrodniarzy z UPA” Bandery i Szuchewycza. Nic nam to nie dało. Polacy nie mają godnych warunków do modlitwy i spotkań, a tym samym do działalności. Przykładem jest Lwów, gdzie od lat władze miasta nie chcą oddać własności Kościoła rzymskokatolickiego – świątyni Świętej Marii Magdaleny. Przyznam szczerze, że mi bardziej przeszkadza ukraiński nacjonalizm i kult Bandery i Szuchewycza oraz innych zbrodniarzy odpowiedzialnych za wymordowanie kilkudziesięciu tysięcy, a według niektórych historyków nawet 100 tys., niewinnych Polaków na Wołyniu i Kresach Wschodnich. Przywołam tylko dwa przykłady, które mnie bardzo niepokoją, ale taka jest rzeczywistość.

 

Przykład nr 1:

5 kwietnia w Dniu Lwowa w auli Lwowskiej Rady Miejskiej tradycyjnie Burmistrz Andrij Sadowyj wręczył odznaczenia - nagrody burmistrza. W tym roku ceremonia była szczególna - w imieniu społeczeństwa miasta Burmistrz Miasta wręczył nagrodę weterance Ukraińskiej Armii Powstańczej, mieszkance Lwowa, pani Wiri Filjak-Krokis (pseudonim "Renja"). Tą wysoką i bardzo rzadką nagrodą, Srebrnym Krzyżem Zasługi UPA, odznaczono ją już w 1950 roku, ale dopiero dziś ją wręczono.

Przykład nr 2:

Z kolei angielskie media donoszą, że neonazistowskie paramilitarne bojówki potajemnie szkolą chuliganów, aby siać spustoszenie podczas meczu Euro 2012 na Ukrainie przeciwko Anglii. Tajny zespół wysłany przez "Sun" sfilmował członków skrajnie prawicowej milicji "Patriota Ukrainy", gdy na tajnym obozie ćwiczą bandytów w walce wręcz i walce na noże oraz uczą posługiwania się karabinami i pistoletami. Jeden gbur pochwalił się, w jaki sposób planowane są zamieszki i wrogie akty rasistowskie przeciwko czarnym gwiazdom futbolu z Anglii, takim jak Rio Ferdinand i Ashley Cole.
Powiedział nam: "Oczywiście będziemy wygwizdywać waszych czarnych graczy. Będziemy także walczyć. Dlaczego mamy za  to przepraszać?". Zespół "Sun" przeniknął do obozu szkoleniowego "Patriotów", podszywając się pod brytyjskich sympatyków, którzy chcą nawiązać bliższe kontakty i nauczyć się czegoś na przykładzie ich metod. Liderzy grupy powiedzieli, że chuligani stadionowi są postrzegani jako "żołnierze piechoty", którzy będą głosić i przekazywać ich niegodziwe przesłanie nienawiści rasowej do świata podczas Euro 2012. Wszystkie trzy mecze rozgrywane przez Anglię w grupie odbędą się na Ukrainie - która jest współgospodarzem turnieju razem z Polską. "Patrioci", których 3 500 członków uruchomiło nielegalne wojskowe obozy szkoleniowe, uczą bandytów umiejętności walki i oferują "edukację" w zakresie swojej ideologii. Nienawiść ... nazistowskie pozdrowienia na ukraińskich boiskach. W zamian chuligani zgadzają się głosić z trybun hasła supremacji białych i zasilać szeregi "Patriotów" w akcjach ulicznych skierowanych przeciwko imigrantom. Nasz kontakt u "Patriotów", wódz Dmytro Semczuk, powiedział: "Mamy siatkę organizacyjną futbolowych chuliganów w każdym mieście, możemy ich wezwać przez telefon. Możemy rozpocząć wojnę po prostu przez telefon. Na Ukrainie chuligaństwo miesza się z polityką patriotyzmu i nacjonalizmu." "Rekrutujemy ludzi z trybun i używamy chuliganów do przekazywania naszych komunikatów". "Wierzymy w te same wartości. Nasi chuligani tutaj nie są jak Anglicy, którzy cały czas piją. Tutaj przygotowujemy ich poprzez szkolenia. Traktujemy je poważnie i jesteśmy przygotowani." "Patrioci" udzielają pomocy w edukacji i wyszkoleniu fizycznym. My jesteśmy mózgami - chuligani są żołnierzami piechoty." Przemoc... Generał milicji "Patriotów" Sywaczuk podaje Maksymowowi nóż treningowy. "Nie życzymy sobie widzieć czarnych graczy w europejskich zespołach. Chcemy to zmienić. Naszym celem jest - pewnego dnia - zwrócić ten kraj z powrotem na własność białym mieszkańcom Ukrainy".

Zespołowi dziennikarzy "Sun" pokazano futbolowych chuliganów w trakcie treningu walki u boku bojówek paramilitarnych w Iwano-Frankowsku na Ukrainie Zachodniej. Rekruci byli szkoleni pośród zrujnowanych budynków i na porośniętym chwastami placu defiladowym w opuszczonej radzieckiej bazie wojskowej. Szkolenie obejmowało szturmowanie budynków z użyciem granatów i karabinów. Nasz zespół był również świadkiem, jak piłkarscy kibice uczestniczyli w wojskowym kursie szturmowym - czołganie się pod płonącymi drutami, wspinanie się na ściany z bali i pokonywanie okopów wypełnionych wodą. "Generał" "Patriotów" Serhij Sywaczuk, lat 26, wyszczekiwał komendy, gdy draby poznawały technikę walki nożem i odbywały szkolenie wojskowe z pistoletem i karabinem snajperskim z użyciem ostrej amunicji. Powiedział, że grupa walczyła o "białą Europę prowadzoną przez białego wodza", gdy nasz zespół filmował - "Patrioci" wierzyli, że przygotowujemy propagandowy film wideo. Złowieszcza wiadomość... milicja "Patriotów" na obozie szkoleniowym. Sywaczuk powiedział: "Jesteśmy zjednoczeniem młodych ludzi, których myśli są nacjonalistyczne, którzy są gotowi bronić naszego kraju i naszych przekonań. Staramy się współpracować z chuliganami, aby utworzyć większy ruch, aby zaprotestować przeciwko imigracji i trenować ich, aby nacjonalizm ukraiński stawał się coraz większy, głośniejszy i bardziej masowy."

"Chuligani trenują swoje ciała, walcząc z innymi zespołami. Ale my jesteśmy w stanie dać im poza treningiem fizycznym również szkolenie w zakresie przekonań ideologicznych." "Staramy się również wychowywać, aby wzbogacić ich nacjonalizm, abstrahując od futbolu. Jest to sposób na wydostanie się z ideologią na ulicę. Euro 2012 może wysłać nasze przesłanie na cały świat." Sywaczuk przekonywał o słuszności rugowania z boiska czarnych graczy, ponieważ oni nie powinni grać w europejskich zespołach.

Powiedział: "Oni nie są członkami narodów europejskich - oni pochodzą z innych narodów. To jest europejski festiwal piłki nożnej. Ukraińscy piłkarze chcą spotkać się z innymi europejskimi piłkarzami, a nie z piłkarzami z Afryki." Śledztwo... nasz człowiek Brian Flynn spotyka drabów. "Jeżeli będą czarni zawodnicy grający w meczu Ukrainy a Anglią, to nie będzie mecz Ukrainy przeciwko Anglii - będzie to mecz Ukrainy przeciwko Anglii i innych krajom." Członek komisji egzaminacyjnej Nazar Maksymow, lat 20, był jednym z tych, którzy szkolili chuliganów w obozie leśnym. Noszący kominiarkę bandyta powiedział, że on podążał za piłkarskim zespołem Ukrainy po całym świecie - i radośnie przypomniał walki z kibicami Anglii w przeszłości. Maksymow powiedział, że będzie tam, gdzie Anglia spotka się z Ukrainą, w Doniecku 19 czerwca. On niecierpliwie oczekuje na większe rozróby w mieście, które jest jednym z bliskich sercu "Patriotów". Maksymow, członek grupy chuliganów o nazwie "Berserkers", powiedział: "Z niecierpliwością czekam na ponowną walkę z angielskimi fanami. "Policja będzie próbowała nas powstrzymać, ale nie sądzę, aby im się to udało. "Władze piłkarskie oszukują sami siebie, jeżeli myślą, że nie będzie przemocy lub że fani Ukrainy nie będą wygwizdywać." "Nie będziemy za to przepraszać - nie życzymy sobie widzieć czarnych graczy w europejskich zespołach." Maksymow powiedział, że jest pewny dostania się na mecz z Anglią, pomimo nie posiadania biletu, ponieważ zabezpieczenie ukraińskich stadionów jest słabe.

Wśród szkolonych był również 17-letni student psychologii p imieniu Wład, który miał ponure ostrzeżenie dla kibiców, przybywających z Anglii. Powiedział: "Kibice, którzy przybywają tutaj, powinni być przygotowani na przemoc. Czarni zawodnicy Anglii zostaną wygwizdani, ponieważ chcemy, aby nasz głos został usłyszany." Rasizm jest chorobą endemiczną w ukraińskiej piłce nożnej - ale ignorowaną przez policję. Regalia nazistowskie, takie jak niesławny Symbol Śmierci hitlerowskiej SS, są regularnie eksponowane podczas meczów.

UEFA ukarała grzywną drużynę pierwszej ligi ukraińskiej Karpaty Lwów w 2010 roku za to, że jej zwolennicy machali neonazistowskim transparentem podczas meczu Ligi Europejskiej przeciwko tureckiemu klubowi Galatasaray.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych ostrzegło już czarnych i azjatyckich brytyjskich obywateli i wezwało do zachowania "zwiększonej ostrożność" podczas wizyty na Ukrainie z powodu możliwości ataków na tle rasowym. Organizacje obrony praw człowieka także ostrzegły, że "Patrioci" nie są tylko zwykłą fantazją - oni stanowią realne zagrożenie.

Raport ukraińskiego oddziału Helsińskiej Grupy Praw Człowieka stwierdził: "Nie wolno nie doceniać powagi tej organizacji. Ich imprezy mają charakter jawnie ksenofobiczny i ekstremistyczny. "Patriota Ukrainy" jest organizacją w najbardziej aktywnym sensie tego słowa, z czytelną hierarchią, planem działania oraz metodami pracy z młodzieżą i mediami."

Fot. http://www.deon.pl/

Otwarto proces beatyfikacyjny Ojca Rafała Kiernickiego – biskupa lwowskiego

 

Proces beatyfikacyjny ojca Rafaa Kiernickiego

W 100 rocznicę urodzin długoletniego proboszcza lwowskiej katedry, 04 maja 2012 roku, podczas uroczystej sesji we lwowskiej katedrze łacińskiej, rozpoczął się jego proces beatyfikacyjny. Otworzył go metropolita lwowski abp Mieczysław Mokrzycki w obecności postulatora o. Sławomira Zielińskiego i Ojca Prowincjała Franciszkanów z Krakowa o. Jarosława Zachariasza.

 

Uroczystej sesji przewodniczył abp Mieczysław Mokrzycki- metropolita lwowski. Ks. prof. dr hab. Józef Wołczański oraz ks.prof. dr hab.Zdzisław Gogol z Uniwersytetu Jana Pawła II w Krakowiew swoich wystąpieniach przedstawili sytuację Kościoła katolickiego oraz warunki polityczne, w których gorliwie służył Ojciec Rafał.Po oficjalnym ogłoszeniu dekretu, aby otworzyć proces beatyfikacyjny zostali zaprzysiężeni członkowie Trybunału, który jest uprawniony do gromadzenia i przetwarzania odpowiednich materiałów i dowodów.

Mszy Świętej w intencji szybkiej beatyfikacji Sługi Bożego Ojca Bp Rafała Kiernickiego OFMConv.przewodniczył i homilie wygłosił metropolita Mieczysław Mokrzycki.W uroczystości wzięli licznie udział biskupi i duchowni oraz wierni z Ukrainy i Polski. Arcybiskup podziękował wszystkim za obecność i wspólną modlitwę.Specjalne podziękowania skierował m.in. do: biskupa łuckiego Markijana Trofimjaka, ks. biskupa pomocniczego diecezji charkowsko-zaporskiej Jana Sobiły, ordynariusza mukaczewskiego greckokatolickiej diecezji sui iuris Milana Szaszika, ojca prowincjała Prowincji Św.Antoniego i Jakuba Strzemię Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnyh w Krakowie, prowincjała Zakonu Świętego Bazylego Wielkiego, długoletniego współpracownika o.biskupa Rafała Kiewrnickiego - ks.prałata Ludwika Kamilewskiego, kanclerza Kurii greckokatolickiej we Lwowie - ks.Witalijemu Dutkiewiczowi OSBM.W uroczystości wziął też udział zastępca konsula generalnego RP we Lwowie - konsul Andrzej Drozd.

- Niestety, nie ma żadnego z biskupów Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego - powiedział arcybiskup Mokrzycki. - To prawda, że „najkrótszą pamięć ma wdzięczność”. Metropolita Mokrzycki powiedział, że w trudnych czasach reżimu totalitarnego ojciec Rafał gorliwie służył wszystkim ludziom bez wyjątku, wiernie dbając także grekokatolików.Arcybiskup Mieczysław wezwał obecnych, aby modlić się o dobry przebieg procesu beatyfikacyjnego, aby Sługa Boży Rafał Kiernicki dostąpił ogłoszenia przez Kościół błogosławionym. Zachęcił wiernych, aby sami też dążyli do świętości.Po liturgii mszy świętej swoimi wspomnieniami o ojcu Rafale podzielił się z uczestnikami uroczystości ks. biskup Markijan Trofimjak oraz ks.prałat Ludwik Kamilewski.

Postulator w procesie beatyfikacyjnym o. Sławomir Zieliński OFMConv zaapelował do obecnych w katedrze, aby składali świadectwa o świętości Sługi Bożego Rafała Kiernickiego.

Opracowano na podstawie informacji ze strony http://www.rkc.lviv.ua/index.php?option=com_content&;view=article&id=1381%3A2012-05-05-11-48-00&catid=1%3Alatest-news&lang=pl  

***

 

Sługa Boży O. Rafał Kiernicki

 

 

Boże miłuję dom, w którym mieszkasz i miejsce, gdzie przebywa  Twa chwała. Takie motto wybrał na 50 rocznicę swego kapłaństwa franciszkanin O. Rafał Władysław Kiernicki. Z pewnością myślał wówczas o tamtym czerwcowym dniu 1939 roku, kiedy leżąc krzyżem na posadzce katedry lwowskiej z zapałem wypowiadał swoje adsum. Nie mógł wtedy przewidzieć, że w trudnych czasach ateistycznego komunizmu będzie stróżem tego niezwykłego miejsca, wsławionego przez śluby maryjne króla Jana Kazimierza. Kilka miesięcy później wybuchła II wojna światowa i miasto nad Pełtwią znalazło się pod sowieckim panowaniem.

Czas był trudny. Nowa władza czuła się obco w mieście przesyconym polskim elementem, który milcząco manifestował swą wrogość.  Sowieckich przybyszy drażniły wypełnione żarliwie modlącymi się ludźmi kościoły i cerkwie. Nie udało się ich zamknąć pod pretekstem niepłacenia podatków, czemu przeszkodzili wierni terminowo pokrywający wszelkie koszty. Bohaterskich lwowian nie złamały też okrutne deportacje, w środku zimy 1940 roku, kiedy  NKWD wywiozło na Syberię 30 tysięcy ludzi.

Gdy 22 VI 1941 roku wybuchła wojna niemiecko-sowiecka, w coraz bardziej bezpańskim mieście doszło do ograniczonej zbrojnej akcji ukraińskiego podziemia. Jego członkowie ostrzeliwali wycofujące się oddziały Armii Czerwonej, która reagowała nerwowo aresztując przypadkowe osoby.  W odpowiedzi na tajemniczy strzał z zakonnego ogrodu wojsko i milicja przeprowadziły brutalną rewizją i aresztowały O. Rafała, który podał się za przełożonego klasztoru.

Pierwsza sowiecka okupacja Lwowa zakończyła się tragicznie. Na odchodnym NKWD urządziło okrutne zbiorowe egzekucje we wszystkich podległych sobie więzieniach. Straciło życie od 3300 do 3500 osób. Wykorzystując kilkugodzinną nieobecność strażników z  aresztów przy ul. Kazimierzowskiej (Brygidki) i ul. Łąckiego zbiegło kilkaset osób. Wśród nich był O. Rafał, który wyznał potem: Nie wiem, kto mnie wyprowadził, ale ktoś mnie prowadził.

Okupacja niemiecka okazała się mimo wszystko lżejsza. Lwowska AK przedtem silnie penetrowana przez NKWD, z powodzeniem teraz rozbudowywała swe struktury. Rafał Kiernicki już od 1939 roku był szefem łączności ZWZ i nosił pseudonim „Dziuniom”.

W lipcu 1944 roku, gdy Armia Czerwona rozpoczęła wyzwalanie Lwowa z rąk niemieckich, AK jej udzieliła czynnej pomocy i opanowała samodzielnie wiele ważnych obiektów. Wydawało się, że jej bohaterstwo zostanie docenione. Nic takiego jednak nie nastąpiło. Sowieci aresztowali podstępnie część dowództwa wśród nich także O. Rafała, który został osadzony w więzieniu w Charkowie, a potem w obozach w Riazaniu Diagilewie, Czerepowcu i Griazowcu. Z tego pierwszego podjął nieudaną próbę ucieczki, za co został skatowany. Pogodziwszy się z trudną dolą łagiernika wraz z innymi księżmi zorganizował duchową opiekę nad żołnierzami. Odprawiał po kryjomu msze święte, służył spowiedzi, zorganizował kursy religijne, bractwo różańcowe, a nawet rekolekcje wielkopostne. Swą posługą uratował od psychicznego załamania wiele osób.

Sowieckie władze tolerowały działalność ks. Kiernickiego obawiając się wybuchu buntu wśród Polaków. Doszło do niego w 1947 roku z powodu nieludzkich warunków bytowania. W konsekwencji obóz został zlikwidowany, a O. Rafał wraz z innymi oficerami trafił do Griazowca. Wreszcie w 1948 mógł powrócić do Lwowa.

To nie było już miasto, jakie znał jeszcze z okresu okupacji. Większość Polaków wyjechała, a ich miejsce zajęli Rosjanie i Ukraińcy. Władze sowieckie zamknęły prawie wszystkie kościoły, czynne były jedynie cztery, wśród nich Bazylika Metropolitalna. Obok łacinników gromadzili się w niej licznie unici, po delegalizacji swego obrządku. To tutaj przez kolejnych 47 lat O. Rafał pracował wytrwale, jako proboszcz. Nie oszczędzał siebie, odpoczywał jedynie wtedy, gdy ciężka choroba przykuła go do łóżka. W 1952 roku w greckokatolickie święto Zwiastowania Najświętszej Marii Panny wyspowiadał wszystkich mieszkańców Skwarzawy, łącznie 410 osób, co zajęło mu cały dzień. W 1975 roku przez pół roku był jedynym duszpasterzem w katedrze, odprawiał codziennie trzy-cztery msze święte, przy tym sprawował pogrzeby, odwiedzał chorych w domach i szpitalach. Bywało, że kończył pracę przed północą lub zasypiał ze zmęczenia w zakrystii.

Swą posługą obejmował również okolicę. W dalekie wyprawy wyruszał samochodem, a nawet samolotem. Stawiał czoła rozmaitym trudnościom, w których przezwyciężaniu dzielnie pomagało mu wiele osób, w tym członkowie komitetu kościelnego, lwowska inteligencja, nauczyciele, świeccy katecheci i szafarze komunii świętej oraz siostry bezhabitowe.

W okresie rządów Chruszczowa znów nasilono represje wobec chrześcijan. Burzono kościoły i prześladowano kapłanów pracujących jeszcze na terenie Związku Radzieckiego. W przypadku O. Rafała wykorzystano fakt poświęcenia na Wielkanoc 1958 roku greckokatolickich palm. Otrzymał zakaz pracy duszpasterskiej, który  utrzymano przez sześć kolejnych lat, mimo próśb wiernych kierowanych do władz w Kijowie i Moskwie.

W tamtych czasach wiele rzeczy było owianych tajemnicą, stąd pewnie nigdy nie poznamy wszystkich szczegółów konspiracyjnej posługi ks. Rafała. Opowiada o niej Stanisław Adamski:

Msze św. odprawiał w porach, gdy szpicle i donosiciele, albo jeszcze spali, albo nie mieli dostępu do kościołów, w których odprawiał nabożeństwa dla grona wtajemniczonych, przy zamkniętych drzwiach, przy dobrej obstawie, która na czas mogła go ostrzec przed grożąca dekonspiracją. Odprawiał też Msze w domach prywatnych […], po szpitalach, dokąd często był wzywany do chorych czy też pożegnania zmarłych, których na miejsce wiecznego spoczynku nie mógł oficjalnie odprowadzić.

Miał do dyspozycji zawsze gotowych i dyskretnych kierowców i samochody, do jego częstych wypadów nawet na daleką prowincję, gdzie na każde wezwanie spieszył z posługą, o której nie wiedzieli nawet usadowieni w katedrze donosiciele, gdyż zawsze ostatni opuszczał kościół i pierwszy rano się w nim zjawiał.

W celu zmylenia władz zatrudnił się, jako stróż nocny, najpierw w parku Stryjskim, a potem, jako dyżurny w przychodni przeciwgruźliczej w Hołosku. Mimo groźby aresztowania potajemnie spowiadał wiernych na klęcząco w bocznych kaplicach katedry, czasem w zakrystii, a także stając za nimi w kolejkach do konfesjonału. W końcu zakaz zdjęto, nie oznaczało to jednak powrotu do względnej nawet swobody.

Powojenny Lwów był jednym z najbardziej inwigilowanych miast ZSRR, czego O. Rafał doświadczył osobiście. Agenci NKWD podsłuchiwali jego kazania i rozmowy prywatne, pisali donosy, a nawet stosowali otwarty szantaż. Oddany całym sercem Bogu i silny modlitwą mężnie zniósł wszelkie przeciwności. Nigdy też nie utracił pogody ducha, mimo, że przeżył aż osiem operacji, ciężko chorował na serce i nogi. Nawet swój przymusowy pobyt na Syberii komentował krótko: Pan Bóg uznał, że pięć lat seminarium było za mało to dołożył jeszcze pięć lat Syberii. Szereg młodych osób pociągniętych jego osobą wybrało drogę kapłańską lub zakonną. Byli wśród nich: Ludwik  Marko,  bracia Władysław i Celestyn Derunow, Piotr Sawczak, Roman Derdziak, Bazyli Pawełko, obecny ordynariusz łucki Marcjan Trofimiak, brat Jarosław Wasylkiw, około 10 duchownych greckokatolickich, także siostry zakonne. Ponieważ niewielu mogło od razu podjąć studia teologiczne w Rydze (w jedynym czynnym seminarium duchownym na terenie ZSRR), starał się na miejscu zapewnić im odpowiednie wykształcenie i formację duchową, a potem opłacał studia. W tajemnicy w katedrze lwowskiej odbywały się zarówno komunie święte, jak i bierzmowania. Mimo zakazu nadal opiekował się unitami, zapewniał też materialne utrzymanie ich duchownym.

Szczególnego wsparcia udzielał mieszkającym jeszcze we Lwowie rodakom. Bycie Polakiem, do tego katolikiem,  oznaczało rozliczne trudności m.in. w przyjęciu na studia lub dostępie do lepiej płatnej pracy. Ks. Rafał pamiętał o zesłańcach na Kołymie i biednych rodzinach, organizował dla nich paczki, pomógł też uratować od zamknięcia jedną z polskich szkół.

W 1989 roku upadający Związek Radziecki zrewidował swą politykę wyznaniową.  Barbarzyńsko zdewastowane świątynie zaczęto przekazywać w ręce wiernych. W 1991 roku Jan Paweł II reaktywował struktury kościoła rzymskokatolickiego na Ukrainie i mianował ks. Kiernickiego biskupem pomocniczym Lwowa. Nowy hierarcha z właściwym sobie zapałem włączył się do odnawiania odzyskanych świątyń, wspierał przybyłych z Polski kapłanów materialnie i duchowo. Troską otaczał też drogi swemu sercu, a również przywracany  do przedwojennego piękna Cmentarz Obrońców Lwowa.

Zmarł 23 XI 1995 roku i został pochowany w podziemiach Bazyliki Metropolitalnej. Był opoką, na której wspierał się kościół lwowski w trudnym czasie konfrontacji z sowieckim bezbożnym komunizmem. W pamięci wiernych obu obrządków pozostał, jako gorliwy i ofiarny duszpasterz, pełen serca i poświęcenia, zatroskany o swój lud i świątynię.  Obecnie zbierane są informacje o jego życiu konieczne do otwarcia procesu beatyfikacyjnego.

Paweł Należniak

 

http://www.kresy.pl/kresopedia,postacie?zobacz/sluga-bozy-o-rafal-kiernicki

Film:

 

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&;v=HR_thoBzk5w

 

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&;v=HR_thoBzk5w

 

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&;v=HR_thoBzk5w

Aleksander Bobko rektorem elektem Uniwersytetu Rzeszowskiego

 

Rektor elekt - Aleksander Bobko

W piątek, 27 kwietnia br., zakończyły się wybory na stanowisko rektora Uniwersytetu Rzeszowskiego. Nowym rektorem Uniwersytetu Rzeszowskiego został prof. dr hab. Aleksander Bobko, obecny prorektor ds. badań naukowych i współpracy z zagranicą. Pokonał prof. dr hab. Marka Koziorowskiego, dziekana Wydziału Biotechnologii. Prof. Bobko zdobył 76 głosy, Koziorowski 67. Tym samym Kolegium Elektorów Uniwersytetu Rzeszowskiego wybrało prof. dra hab. Aleksandra Bobko na stanowisko Rektora, na kadencję 2012-16.

Tuż przed wyborami z walki o fotel rektora wycofał się trzeci kandydat - dr hab. inż. prof. UR Czesław Puchalski, obecny rektor ds. rozwoju i polityki finansowej. Swoje poparcie przekazał dla prof. Bobko. W wyborach głosowało 143 elektorów (wszystkich elektorόw uprawnionych do głosowania jest 150).

Rektor elekt  urodził się 23 marca 1960 roku w Przemyślu, do Szkoły Podstawowej nr 15 i III LO uczęszczał w Rzeszowie. Ukończył informatykę na AGH w Krakowie oraz filozofię na Papieskiej Akademii Teologicznej oraz Uniwersytecie Jagiellońskim.  Swoją aktywność naukową poświęcił filozofii, kolejne stopnie naukowe (dr, dr hab.) w latach 1985-1996  zdobywał współpracując z Księdzem Profesorem Józefem Tischnerem. Tytuł profesora uzyskał w roku 2009.

Zainteresowania naukowe rektora elekta obejmują klasyczną filozofię niemiecką, współczesną problematykę etyczną, a w ostatnich latach dokumentowanie i promowanie myśli Józefa Tischnera – w ramach Instytutu Myśli Józefa Tischnera jest współredaktorem jego Dzieł Zebranych (do tej pory ukazały się trzy tomy niepublikowanych wcześniej prac).

Prof. A. Bobko jestem autorem 4 książek, redaktorem 5 monografii i ponad 50 artykułów (kilka publikacji w Niemczech i USA). Do swoich najważniejszych prac Rektor elekt zalicza: Tłumaczenie: I. Kant, „Religia w obrębie samego rozumu”, Wyd. Znak. Kraków 1993; „Non Multa. Schopenhauers Philosophie des Leidens”, s. 80, Wydawnictwo Königshausen & Neumann, Würzburg 2001 (seria „Beiträge zur Philosophie Schopenhauers“); Redakcja: J. Tischner, „O człowieku”, Wydawnictwo Ossolineum, Wrocław 2003 (seria „Biblioteka Narodowa”) – wybór, opracowanie, wstęp; „Myślenie wobec zła. Polityczny i religijny wymiar myślenia w filozofii Kanta i Tischnera”, s. 381, Instytut Myśli Tischnera, Kraków 2007 (seria „Drogi Myślenia”).

W czasie naukowej działalności prof. A. Bobko przebywał na kilku stypendiach zagranicznych (Freiburg 1987-89, Bochum 1993-94, Orchad Lake (USA) październik-grudzień 1997, Freiburg listopad 2005, Rzym maj 2010). Brał udział w konferencjach lub wygłaszał wykłady gościnnie m.in. na uniwersytetach w: Bangor (Walia), Cambridge (Anglia), Rochester (USA), Memphis, Sao Paulo, Hongkong, Freiburg, Karlsruhe, Seul, Düsseldorf, Berlin, Wiedeń, Praga, Lecce (Włochy), Rzym, Czerniowce.

Rektor elekt w latach 1998-2002 był radnym i członkiem Zarządu Miasta Rzeszowa, w latach 2002-2004 był prodziekanem, następnie w latach 2004-2008 dziekanem Wydziału Socjologiczno-Historycznego UR, a od 2008 roku jest Prorektorem ds. Badań Naukowych i Współpracy z Zagranicą UR.

Grono najbliższych to: rodzice (mieszkają w Rzeszowie), żona Ilona (romanistka), córka Paulina z mężem Przemkiem i dwie wnuczki (Jula i Wandzia, rodzina mieszka w Cieszynie) oraz syn Bartosz (student ekonomii UR).

Źrόdło: http://www.univ.rzeszow.pl/index.php?id=ABobko

Podkategorie

Komentarze mogą zamieszczać tylko osoby zalogowane.
Zaloguj się i komentuj...

Ukraińskie błędy polityczne

Aktualności |  poniedziałek, 08, kwiecień 2019
    Niezależnie od wyników II tury wyborów na prezydenta Ukrainy, przyszły przywódca tego kraju powinien naprawić błędy w zaniedbanych w...
Czytaj Dalej...

Konkurs wiedzy o Rzeszowie rozstrzygnięty

Aktualności |  czwartek, 15, luty 2018
  W czwartek, 15 lutego 2018 roku, w Auli III Liceum Ogólnokształcącego im. Cypriana Kamila Norwida w Rzeszowie odbyło się uroczyste wręczenie...
Czytaj Dalej...

Prof. Czesław Partacz z zakazem wjazdu na Ukrainę

Aktualności |  sobota, 23, wrzesień 2017
    Profesor Czesław Partacz, który przebywając w uzdrowisku wraz z małżonką postanowił wykupić wycieczkę na Ukrainę i odwiedzić Lwów, nie...
Czytaj Dalej...

Laureaci konkursu wiedzy o Rzeszowie nagrodzeni

Super News |  sobota, 26, styczeń 2013
W piątek, 18 stycznia 2013 roku, w Sali Posiedzeń Rzeszowskiego Ratusza odbyła się uroczysta gala konkursu wiedzy o Rzeszowie pod hasłem „Rzeszów - ...
Czytaj Dalej...

Prezes Solidarnej Polski w Nisku, Tarnobrzegu, Stalowej Woli

Super News |  piątek, 18, maj 2012
  W niedzielę (20 maja) lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro spotka się z mieszkańcami Niska, Tarnobrzega i Stalowej Woli. Poniżej prog...
Czytaj Dalej...

Co łączy Palikota i Komorowskiego

Super News |  środa, 25, styczeń 2012
Na portalu www.nowyekran.pl napotkałem bardzo intresujący wpis.  Zainteresowanych zapraszam na http://janpinski.nowyekran.pl/post/49567,broni...
Czytaj Dalej...

O dylematach i pułapkach marketingu miasta

Super News |  sobota, 10, grudzień 2011
- Marketingu miasta nie da się sprowadzić do promocji miasta. Marketing miasta wymaga konsekwencji i cierpliwości, gdyż efekty nie pojawią się od razu...
Czytaj Dalej...

Niedokończone msze wołyńskie

Super News |  sobota, 12, listopad 2011
Od poniedziałku (7 listopada br.) w Atrium Collegium Norvidianum KUL (Al. Racławickie 14) można oglądać bardzo ciekawą wystawę „Niedokończone msze...
Czytaj Dalej...

Ile mandatów dla Podkarpacia?

Aktualności |  poniedziałek, 10, październik 2011
PODKARPACIE. Ważą się losy mandatów dla Podkarpacia. Każda z partii ma ochotę na jak najwięcej miejsc w Sejmie. PiS ma pewnych 14 mandatów, PO 6. PS...
Czytaj Dalej...

Najwyższa frekwencja w Czarnej Łańcuckiej

Aktualności |  niedziela, 09, październik 2011
  PODKARPACIE. Ponad 47,16 proc. mieszkańców Czarnej Łańcuckiej poszło do głosowania do godz. 18. Natomiast najmniej w gminie Dynów, bo tylko 29...
Czytaj Dalej...

Odnowić Polskę

Telewizja i Radio Wyborcze |  wtorek, 04, październik 2011
  Relacje dźwiękowe ze spotkania z Posłem Zbigniewem Ziobro:   Spotkanie w Sędziszowie Małopolskim - 2 października 2011 r. ...
Czytaj Dalej...

Odnowić Polskę

Super News |  poniedziałek, 03, październik 2011
RZESZÓW, JAROSŁAW. – Potrzebny jest pozytywny scenariusz, aby odnowić Polskę. Media liberalne, sprzyjające obecnemu rządowi, nie koncentrują się na ty...
Czytaj Dalej...
Copyright © 2019 Gazeta Parlamentarna. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie Studio-Gestgraf

Nasi Partnerzy

Polecane Strony

Media Podkarpackie

Państwowa Wyższa Szkoła Techniczno-Ekonomiczna im. ks. B. Markiewicza w Jarosławiu