plakat para110x150praca socjalna 150px

76 lat temu wybuchło Powstanie Warszawskie

76 lat temu wybuchło Powstanie Warszawskie

    1 sierpnia 1944 roku na rozkaz Komendanta Głównego Armii Krajowej gen. Tadeusza Komorowskiego "Bora" w Warszawie wybuchło...

VII Festiwal Żywej Muzyki na Strun Dwanaście i Trzy Smyki w Kolbuszowej

VII Festiwal Żywej Muzyki na Strun Dwanaście i Trzy Smyki w Kolbuszowej

  Miejski Dom Kultury w Kolbuszowej zaprasza wszystkich na VII Festiwal Żywej Muzyki na Strun Dwanaście i Trzy Smyki, który odbędzie się 2...

Dziś 27. rocznica podpisania Konkordatu między Stolicą Apostolską a Rzecząpospolitą Polską

Dziś 27. rocznica podpisania Konkordatu między Stolicą Apostolską a Rzecząpospolitą Polską

Dokładnie 27 lat temu - 28 lipca 1993 r. - podpisano Konkordat między Stolicą Apostolską a Rzecząpospolitą Polską. Dokument sygnował...

Uczczono pamięć ofiar rzezi wołyńskiej

Uczczono pamięć ofiar rzezi wołyńskiej

    W piątek i sobotę, 17 i 18 lipca, odbyły się w Ropczycach i Cieszanowie lokalne obchody 77. rocznicy Krwawej Niedzieli na...

W Starym Dzikowie o „rzezi wołyńskiej”

W Starym Dzikowie o „rzezi wołyńskiej”

  Pod patronatem „Gazety Parlamentarnej” W dniu 11 lipca obchodzony był ustanowiony na mocy uchwały Sejmu z dnia 22 lipca 2016 roku...

Wyniki wyborów prezydenckich 2020. Sondaż late poll z 90 proc. obwodów

Wyniki wyborów prezydenckich 2020. Sondaż late poll z 90 proc. obwodów

              Wyniki wyborów prezydenckich 2020. Sondaż late poll z 90 proc. obwodów Znane są najnowsze...

Oficjalne otwarcie Punktu Pomocy Osobom Pokrzywdzonym Przestępstwem w Kolbuszowej

Oficjalne otwarcie Punktu Pomocy Osobom Pokrzywdzonym Przestępstwem w Kolbuszowej

  W poniedziałek (6 lipca) odbyło się uroczyste otwarcie Lokalnego Punktu Pomocy Osobom Pokrzywdzonym Przestępstwem, działającego przy...

XIV edycja największego plenerowego festiwalu jazzowego na Podkarpaciu Jazz nad Nilem

XIV edycja największego plenerowego festiwalu jazzowego na Podkarpaciu Jazz nad Nilem

  W niedzielę, 5 lipca, odbędzie się w Kolbuszowej XIV edycja największego plenerowego festiwalu jazzowego na Podkarpaciu Jazz nad Nilem....

Nowoczesny dworzec w Sędziszowie Małopolskim już otwarty. To pierwszy na Podkarpaciu zmodernizowany przez PKP budynek

Nowoczesny dworzec w Sędziszowie Małopolskim już otwarty. To pierwszy na Podkarpaciu zmodernizowany przez PKP budynek

                    Zmodernizowany dworzec PKP w Sędziszowie Małopolskim Ponad 5 mln zł –...

Grażyna Bochenek wróci na antenę Polskiego Radia Rzeszów? Dziś ogłoszono decyzję sądu w tej sprawie

Grażyna Bochenek wróci na antenę Polskiego Radia Rzeszów? Dziś ogłoszono decyzję sądu w tej sprawie

  Grazyna Bochenek pomyslodawca Festiwalu Pamieci Freda Zinnemana w tle kaminienica w ktorej mieszkał Fred Zinneman  Jak...

  • 76 lat temu wybuchło Powstanie Warszawskie

    76 lat temu wybuchło Powstanie Warszawskie

    sobota, 01, sierpień 2020 15:20
  • VII Festiwal Żywej Muzyki na Strun Dwanaście i Trzy Smyki w Kolbuszowej

    VII Festiwal Żywej Muzyki na Strun Dwanaście i...

    piątek, 31, lipiec 2020 18:59
  • Dziś 27. rocznica podpisania Konkordatu między Stolicą Apostolską a Rzecząpospolitą Polską

    Dziś 27. rocznica podpisania Konkordatu między...

    wtorek, 28, lipiec 2020 15:11
  • Uczczono pamięć ofiar rzezi wołyńskiej

    Uczczono pamięć ofiar rzezi wołyńskiej

    poniedziałek, 20, lipiec 2020 19:44
  • W Starym Dzikowie o „rzezi wołyńskiej”

    W Starym Dzikowie o „rzezi wołyńskiej”

    niedziela, 12, lipiec 2020 19:05
  • Wyniki wyborów prezydenckich 2020. Sondaż late poll z 90 proc. obwodów

    Wyniki wyborów prezydenckich 2020. Sondaż late...

    poniedziałek, 13, lipiec 2020 05:17
  • Oficjalne otwarcie Punktu Pomocy Osobom Pokrzywdzonym Przestępstwem w Kolbuszowej

    Oficjalne otwarcie Punktu Pomocy Osobom...

    wtorek, 07, lipiec 2020 06:01
  • XIV edycja największego plenerowego festiwalu jazzowego na Podkarpaciu Jazz nad Nilem

    XIV edycja największego plenerowego festiwalu...

    niedziela, 05, lipiec 2020 15:22
  • Nowoczesny dworzec w Sędziszowie Małopolskim już otwarty. To pierwszy na Podkarpaciu zmodernizowany przez PKP budynek

    Nowoczesny dworzec w Sędziszowie Małopolskim...

    piątek, 03, lipiec 2020 07:09
  • Grażyna Bochenek wróci na antenę Polskiego Radia Rzeszów? Dziś ogłoszono decyzję sądu w tej sprawie

    Grażyna Bochenek wróci na antenę Polskiego...

    środa, 01, lipiec 2020 13:10

76 lat temu wybuchło Powstanie Warszawskie

 

 Powstanie Warszawskie

1 sierpnia 1944 roku na rozkaz Komendanta Głównego Armii Krajowej gen. Tadeusza Komorowskiego "Bora" w Warszawie wybuchło Powstanie. Do nierównej walki stanęło około 40-50 tysięcy młodych kobiet i mężczyzn. Cel był jeden - niepodległa Polska, wolna od niemieckiej okupacji i dominacji sowieckiej.

Powstanie Warszawskie było największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. Planowane na kilka dni, trwało 63 dni. Jego militarnym celem było wyzwolenie stolicy spod niemieckiej okupacji, pod którą znajdowała się od września 1939 roku.

Powstanie miało potrwać zaledwie kilka dni

Podejmując decyzję o rozpoczęciu powstania dowództwo Armii Krajowej przewidywało, że po kilku dniach walk do lewobrzeżnej Warszawy wkroczą posuwający się na zachód żołnierze Armii Czerwonej. Ponadto powstańcy liczyli na pomoc ze strony aliantów. Wybuch zrywu miał również znaczenie strategiczne. W momencie wkroczenia wojsk radzieckich do stolicy władze Polskiego Państwa Podziemnego chciały wystąpić w charakterze gospodarza. Na szali stała bowiem niezawisłość wolnej od niemieckiej okupacji Polski.

Przy podejmowaniu decyzji o rozpoczęciu walki w stolicy nie bez znaczenia były także działania propagandy sowieckiej. Pod koniec lipca na ulicach Warszawy zaczęły pojawiać się bowiem odezwy informujące o ucieczce Komendy Głównej AK i o przejęciu dowództwa nad siłami zbrojnymi podziemia przez dowództwo Armii Ludowej. Z kolei oddana przez Sowietów Związkowi Patriotów Polskich propagandowa radiostacja Kościuszko wzywała warszawiaków do natychmiastowego podjęcia walki. W tej sytuacji AK-owcy obawiali się, że komunistyczna dywersja może doprowadzić do niekontrolowanych i spontanicznych wystąpień zbrojnych przeciwko Niemcom, na czele których będą stawać komuniści.

Ponadto decyzję o rozpoczęciu zrywu przyspieszyła zarządzona przez hitlerowców ewakuacja niemieckiej ludności cywilnej, a także niskie morale panujące w armii okupanta w związku z sytuacją na froncie zachodnim.

Pierwsze walki

Rozkaz o wybuchu Powstania wydał 31 lipca 1944 roku dowódca AK gen. Tadeusz Komorowski "Bór", uzyskując akceptację Delegata Rządu Jana S. Jankowskiego. Powstanie miało rozpocząć się następnego dnia o 17. Na Żoliborzu, jeszcze przed godziną 17 padły pierwsze strzały powstania. Około godziny 13.30 przy ulicy Krasińskiego żołnierze AK, którzy przenosili broń na miejsce koncentracji jednego z oddziałów, natknęli się na patrol niemiecki. Niemcy ściągnęli posiłki ze Śródmieścia, a do walk przyłączyły się kolejne powstańcze oddziały.

Przed godziną 16 pierwsze walki rozpoczęły się także na Woli i w Śródmieściu. W godzinę "W" do walki w stolicy przystąpiło kilkadziesiąt tysięcy powstańców. Zaledwie co czwarty mógł liczyć na to, że rozpocznie walkę z bronią w ręku.

Powstanie Warszawskie2

 

Więcej na: https://tvn24.pl/tvnwarszawa/najnowsze/warszawa-76-lat-temu-wybuchlo-powstanie-warszawskie-4653566; https://kresy.pl/wydarzenia/ulicami-stolicy-idzie-marsz-powstania-warszawskiego-video/; http://muzhp.pl/pl/e/1220/wybuch-powstania-warszawskiego-wywiad

VII Festiwal Żywej Muzyki na Strun Dwanaście i Trzy Smyki w Kolbuszowej

 

fzm-plakat-ostateczny-1596121893

Miejski Dom Kultury w Kolbuszowej zaprasza wszystkich na VII Festiwal Żywej Muzyki na Strun Dwanaście i Trzy Smyki, który odbędzie się 2 sierpnia 2020 r. Początek o godzinie 9.00. Festiwal jest jednym z najciekawszych wydarzeń muzycznych naszego regionu. W kameralnych warunkach spotykają się na nim tradycyjni muzykanci z województw podkarpackiego, lubelskiego i małopolski.

             Zmagania konkursowe poprzedza seminarium z udziałem ekspertów, którzy podzielą się wiedzą na temat tradycyjnej muzyki, instrumentarium i regionalnego sposobu gry. O godz. 14.00 na estradzie plenerowej przy MDK-u odbędzie się Konkurs Żywej Muzyki, w którym wystąpią kapele i instrumentaliści. Z uwagi na obowiązujący stan pandemii ilość miejsc ograniczona. Bezpłatne wejściówki na Festiwal do odebrania w Miejskim Domu Kultury w Kolbuszowej, szczegóły na stronie www.mdkkolbuszowa.pl

- Festiwal jest jednym z najciekawszych regionalnych wydarzeń muzycznych, którego celem jest ochrona niematerialnego dziedzictwa kulturowego - informuje Wiesław Sitko, dyrektor MDK w Kolbuszowej. - Podczas imprezy występują najlepsze kapele i muzykanci z terenu Podkarpacia, lubelskiego i wschodniej małopolski. Festiwal składa się z dwóch części. O godzinie 9.00 rozpocznie go seminarium w sali widowiskowej MDK. W seminarium wezmą udział wykładowcy, wybitni naukowcy z zakresu etnomuzykologii i folklorystyki, słuchaczami będą wszyscy zainteresowani autentyczną muzyką ludową. O godzinie 14.00 w plenerze odbędzie się konkurs dla kapel i instrumentalistów. Zapraszamy do udziału! - zaprasza dyrektor MDK w Kolbuszowej.

Festiwal będzie transmitowany on-line na kanale YT MDK Kolbuszowa.

VII Festiwal Żywej Muzyki na Strun Dwanaście i Trzy Smyki dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.

Uczczono pamięć ofiar rzezi wołyńskiej

 

DSC 0050-3

 

W piątek i sobotę, 17 i 18 lipca, odbyły się w Ropczycach i Cieszanowie lokalne obchody 77. rocznicy Krwawej Niedzieli na Wołyniu.

- W dniu 11 lipca obchodziliśmy ustanowiony na mocy uchwały Sejmu z dnia 22 lipca 2016 roku. Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej mówi prof. nadzw. dr hab. Adam Kulczycki ze Strasburga (Francja), wiceprezes Stowarzyszenia „Instytut Pamięci i Dziedzictwa Kresowego” z siedzibą w Lublinie. - Jest to polskie święto obchodzone corocznie 11 lipca, poświęcone pamięci ofiar rzezi wołyńskiej i innych mordów na obywatelach II Rzeczypospolitej dokonywanych przez nacjonalistów ukraińskich w czasie II wojny światowejSzkoda, bo święto nie jest jeszcze dniem wolnym od pracy, a powinno być. Należy podjąć inicjatywę, aby w ten sposób można byłoby jeszcze bardziej upamiętniać ofiary banderowskiego ludobójstwa dokonanego na Polakach przez OUN-UPA w czasie II wojny światowej na Wołyniu i w Galicji Wschodniej.

Spotkanie autorskie w Ropczycach

109139344 3106368549411266_5906798723797644948_o

W piątek, 17 lipca, w Centrum Kultury im. Józefa Mehoffera w Ropczycach o godz. 17.00 odbył się wykład prof. Adam Kulczyckiego, wiceprezesa „Instytutu Pamięci i Dziedzictwa Kresowego” na temat Wołyń'43: Walka o pamięć – walka Polskę. W 77-rocznicę banderowskiego ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA na Polakach, na Wołyniu i w Galicji Wschodniej”.

109618597 3106364102745044_3382809253925719167_o

 

Spotkanie otworzyła Sylvia Ruszel, dyrektor Centrum Kultury w Ropczycach. Wykład poprzedziło otwarcie wystawy „Niedokończone Msze Wołyńskie”.

109768488 3106366869411434_8053974961700022352_o

Dyskusję poprowadził znany lokalny socjolog, prawnik, regionalista dr hab. Władysław Tabasz, prof. Wyższej Szkoły Handlowej w Radomiu i prezes Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Ropczyckiej. Spotkanie było połączone z promocją książki wydanej przez IPN „Nie zabijaj” i czasopisma naukowego „Res Cresoviana. Nowe Czasopismo Kresowe”. Obchody w Ropczycach wspólnie ze Stowarzyszeniem „Instytut Pamięci i Dziedzictwa Kresowego” zorganizowało między innymi Centrum Kultury im. Józefa Mehoffera oraz Miejska i Powiatowa Biblioteka Publiczna w Ropczycach.

 

 109538253 3106368899411231_3654220165810891866_o

Lokalne obchody w Cieszanowie

110090636 783406319070854_2199796135958015512_o

Natomiast w sobotę, 18 lipca, w Cieszanowie miały miejsce lokalne obchody 77. rocznicy Krwawej Niedzieli na Wołyniu. Organizatorami obchodów byli: Burmistrz Miasta i Gminy Cieszanów, Centrum Kultury i Sportu oraz Miejska Biblioteka Publiczna w Cieszanowie, a także Parafia Rzymskokatolicka Świętego Wojciecha - Biskupa i Męczennika w Cieszanowie, wspólnie ze Stowarzyszeniem „Instytut Pamięci i Dziedzictwa Kresowego”.

DSC 0027-3

Obchody zainicjowało otwarcie wystawy „Niedokończone Msze Wołyńskie” w kościele parafialnym. O godz. 16.30 została odprawiona koncelebrowana msza św. w intencji ofiar banderowskiego ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA na Polakach, na Wołyniu i w Galicji Wschodniej ze szczególnym uwzględnieniem ofiar z gminy Cieszanów. Mszy św. przewodniczył pochodzący z pobliskiego Nowego Sioła kapelan Wojska Polskiego ks. płk dr. Eugeniusz Łabisz. W koncelebrze uczestniczyli ks. wicedziekan Dekanatu Cieszanów Ryszard Antonik, proboszcz z pobliskiego Lublińca Nowego oraz ks. kanonik dr Stanisław Solilak, proboszcz Parafii Rzymskokatolickiej Świętego Wojciecha - Biskupa i Męczennika w Cieszanowie.

DSC 0094-2

Po mszy św. delegacje, na czele wiceburmistrzem Cieszanowa, złożyły wieńce pod pomnikiem, znajdującym się na placu przed cmentarzem, poświęconym "MIESZKAŃCOM MIASTA I GMINY CIESZANÓW POLEGŁYM I POMORDOWANYM W LATACH 1939 – 1947".

DSC 0175

A o godz. 17.45 w Sali konferencyjnej, w Hali Widowiskowej Centrum Kultury i Sportu w Cieszanowie, odbył się wykład prof. Adama Kulczyckiego zatytułowany „Wołyń'43: Walka o pamięć – walka Polskę. W 77-rocznicę banderowskiego ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA na Polakach, na Wołyniu i w Galicji Wschodniej z uwzględnieniem ofiar z miasta i gminy Cieszanów”.

Hierarchowie greckokatolickiej Cerkwi na czele

z metropolitą Szeptyckim aprobowali działalność

OUN-banderowców

Prof. Adam Kulczycki zwrócił uwagę na fakt, że "hierarchowie greckokatolickiej Cerkwi na czele z metropolitą Szeptyckim aprobowali działalność OUN-banderowców".

 

- Witalij Masłowśkyj uważa, że duchowni greckokatoliccy, poza nielicznymi wyjątkami, nie stanęli na wysokości zadania. Nie wyłącza on z tego zarzutu metropolity Szeptyckiego, ani późniejszego kardynała Slipyja. Księża greckokatoliccy łatwo zapominali o  obowiązkach chrześcijańskich, a nawet stawali na czele oddziałów upowskich rezunów1 - stwierdził prelegent. - Wiktor Poliszczuk twierdzi, że gdyby wierni prawosławni i greckokatoliccy przestrzegali nauk Chrystusa zawartych w Nowym Testamencie, to by nie doszło do tragedii w postaci zbrodni ludobójstwa na Wołyniu i Kresach. Niestety duchowni nie powstrzymali swoich wiernych od dokonywania mordów na ludności polskiej i ukraińskiej, a w niektórych przypadkach popi prawosławni i greckokatoliccy sprzyjali im, usprawiedliwiając je; miały miejsce również przypadki nawoływania do mordów2. Nie było więc jasnego, zdecydowanego sprzeciwu cerkwi prawosławnej ani cerkwi greckokatolickiej wobec mordowania ludności polskiej Wołynia, a w 1944 r. w Galicji przez OUN-UPA.

Jak uważa prof. Adam Kulczycki, niestety, list metropolity Szeptyckiego do wiernych z sierpnia 1943 r., w którym metropolita nawoływał do zaprzestania zabójstw i rabunków oraz do przestrzegania przykazań Bożych, nie zawierał odniesień do ludobójstwa na ludności polskiej Wołynia i Galicji przez OUN i UPA3.

- Lektura listu skłania do stwierdzenia, że metropolita Szeptycki podchodził do tej sprawy jak polityk a nie jak duchowny. Kościoły prawosławny i grekokatolicki nie zdobyły się na użycie swego autorytetu dla potępienia ludobójstwa UPA na Polakach – zaznaczył prof. Adam Kulczycki. - Jak wynika z korespondencji arcybiskupa lwowskiego Bolesława Twardowskiego z metropolitą grekokatolickim Andrzejem Szeptyckim, ten drugi upatrywał sprawców mordów tylko wśród „band dezerterów, Żydów, partyzantów bolszewickich i polskich organizacji rewolucyjnych”4. Usprawiedliwia go to, że będąc wówczas niedołężnym starcem, mógłświecie wiedzieć tylko to, co uznali za stosowne jego opiekunowie5.

Prof. A. Kulczycki zaznaczył, że nacjonalizm ukraiński był ruchem ideologiczno-politycznym typu faszystowskiego, wzorowanym na włoskim faszyzmie i niemieckim nazizmie. - W walce o przestrzeń zakładał fizyczną eksterminację „czużyńców”, nie uznawał ani chrześcijańskich, ani ogólnoludzkich wartości. Zbrodniczość ideologii przyjętej przez OUN została wyrażona w pracy Doncowa „Nacjonalizm”, promowała fanatyzm, bezwzględność, nienawiść, przemoc z narzuconą wolą „wodza” - podkreślił prelegent. - Dokument programowy OUN znała hierarchia Cerkwi greckokatolickiej, został wydany w drukarni Ojców Bazylianów, a mimo to współpraca OUN z Cerkwią greckokatolicką istniała. Metropolita Szeptycki popierał nacjonalistów ukraińskich szkolonych w Niemczech. Antychrześcijańską „etykę” potępił jednak ks. bp greckokatolicki Grzegorz Chomyszyn, który pisał: „Nacjonalizm wprowadza pogańską etykę nienawiści”6. Na uwagę zasługuje fakt, że Chomyszyn potępił ruch nacjonalistyczny jeszcze przed wybuchem II wojny światowej7. Zabronił księżom angażować się w działalność ruchów i stowarzyszeń, które, według niego, były siedliskiem nacjonalizmu. Mam tutaj na uwadze Proświtę, Ridną Szkołę, Łuh, Sokół, Sicz. Zabronił także prenumerowania czasopism nacjonalistycznych8. Nacjonalizm ukraiński spod znaku OUN, co prawda nie zwalczał Kościoła i religii, ale wykorzystywał kult i duchowieństwo do swoich celów. Biskup Chomyszyn uważał, że kler greckokatolicki w Galicji jest podporządkowany tendencjom politycznym oraz uzależniony od wymogów nacjonalizmu ukraińskiego. Pełni służebną rolę w stosunku do nacjonalizmu i oraz nie jest zdolny do przekazywania własnemu społeczeństwu wartości chrześcijańskich zgodnie z nauką Kościoła katolickiego. Nie formuje więc w zadwalającym zakresie kultury duchowej narodu, stając się, jak pisał biskup, „listkiem figowym” dla nacjonalizmu9.

Prof. A. Kulczycki zaznaczył, że ksiądz biskup Chomyszyn był przeciwnikiem powstania państwa ukraińskiego pod wodzą OUN. - Uważał, że takie państwo byłoby wrogiem Cerkwi – podkreślił prelegent. - Na początku 1939 r. biskup Chomyszyn zabronił księżom w swojej diecezji używać w tekstach liturgicznych określenia „naród ukraiński” tam, gdzie winno używać się określenia „Cerkiew”. Był zwolennikiem stopniowego wykształcenia w społeczeństwie ukraińskim instynktu państwowotwórczego przy jednoznacznym pohamowaniu gwałtownych emocji nacjonalistycznych10. Zdaniem Piętowskiego, postawa biskupa Chomyszyna zapewne miała wpływ na to, że na terenie jego diecezji rzezie Polaków w latach 1943-1945 miały mniejszy rozmiar11.

Zdaniem prof. A. Kulczyckiego, metropolita Szeptycki nie poparł biskupa Chomyszyna. Jego zdanie w tej kwestii różniło się. Był on organizatorem narodowych organizacji katolickich oraz instytucji przeznaczonych tylko dla Ukraińców. Zabiegał o wzrost wpływów Cerkwi grekokatolickiej wśród prawosławnych i ludności obrządku wschodnio-bizantyjskiego (Rusini).

- Prowadził działania, których zwieńczeniem miało stać się w przyszłości zjednoczenie ziem ukraińskich, wschodnia Ukraina w ZSRR, i uzyskanie niepodległości – zauważa prof. A. Kulczycki. - Niektórzy badacze zarzucają mu zbyt pasywną postawę w czasie mordów na Polakach, brak wyraźnego potępienia zbrodni, a krytykę działań OUN uznają bardziej za krytykę sposobu działania ukraińskich nacjonalistów, mogącego zaszkodzić ukraińskiej sprawie, niż za potępienie ich zbrodniczej działalności. Duchowni greckokatoliccy, za przyzwoleniem metropolity, zachęcali do wstępowania do dywizji SS „Galizien”, współpracy z Niemcami oraz zasilania szeregów UPA12. Liczne świadectwa potwierdzają uroczyste poświęcenie broni i narzędzi mordów w greckokatolickich a niekiedy również w prawosławnych cerkwiach,13. Z namaszczenia metropolity Szeptyckiego oddziały UPA otrzymały kapelanów, którzy byli głównymi propagatorami czystek etnicznych14. Jednym z czołowych przywódców OUN był doktor teologii ksiądz Iwan Hrynioch, blisko związany z metropolitą Szeptyckim i księdzem biskupem Slipym15. Od 1941 roku sprawował w Abwehrze funkcję kapelana batalionu „Nachtigall”, a następnie był naczelnym kapelanem UPA. Innym duchownym powierzono rolę kapelanów w pułkach ochotniczej dywizji SS „Galizien”. Ksiądz doktor Wasyl Laba został mianowany referentem duszpasterstwa wspomnianej dywizji 16.

Zdaniem prof. A. Kulczyckiego, zabrakło jednak determinacji metropolity Szeptyckiego, który zdawał się wierzyć w powstanie „samostijnoj Ukrainy”. - To właśnie ten cel przesłaniał resztę. Nie można jednoznacznie ocenić, że do końca był zwolennikiem OUN-UPA. Prawdopodobnie wiedział o  krwawych poczynaniach tej formacji na Wołyniu i Galicji Wschodniej, ale bał się zająć jednoznaczne stanowisko, w przeciwieństwie do wspomnianego biskupa Chomyszyna17 - stwierdził prof. A. Kulczycki.

Spotkanie było również połączone z promocją książki wydanej przez IPN „Nie zabijaj” i czasopisma naukowego „Res Cresoviana. Nowe Czasopismo Kresowe”.

1 Zob. W. Masłowśkyj, Z kim i przeciw komu walczyli nacjonaliści Ukraińscy w latach II wojny światowej?, Wrocław 2001, s. 19-21, 45-46, 54, 152, 157, 162.

2 W. Poliszczuk, Cerkiew grekokatolicka na tle 60 rocznicy mordów Wołyńskich [w:] Stosunki polsko–ukraińskie: „Głos Kresowian”, wybór i opracowanie J. Niewiński, Warszawa 2005, s. 221.

3 Metropolit Andrej Szeptycki. Dokumenty i materiały 1899-1944, t. 3: Pastyrski posłania 1939-1944, Lwiw 2010, s. 302-305.

4 Zob. J. Wołczański, Korespondencja arcybiskupa Bolesława Twardowskiego z arcybiskupem Andrzejem Szeptyckim w latach 1943–1944, „Przegląd Wschodni” 1992/1993, t. II, z. 2, s. 481-482.

5 E. Prus, Władyka Świętojurski. Rzecz o arcybiskupie Andrzeju Szeptyckim (1865 – 1944), Warszawa 1985, s. 280-284.

6 G. Chomyszyn, Problem ukraiński. Dla duchowieństwa i świeckiej inteligencji narodu ukraińskiego, Warszawa 1933, s. 22.

7 Ibidem, s. 53.

8 W. Piętowski, Stosunki polsko-ukraińskie po wybuchu II wojny światowej, mps (zbiory własne autora), s. 40.

9 G. Chomyszyn, op. cit., s. 46-109 (cz. II, O pracy konstruktywno-konserwatywnej).

10 W. Piętowski, op. cit., s. 40.

11 Ibidem.

12 Dla niektórych badaczy zarzut ten jest bezpodstawny. Zob. Z. Wojewoda, Zarys historii Kościoła Greckokatolickiego w Polsce w latach 1944-1989, Kraków 1994, s. 24.

13 Zob. Pszenica i kąkol, http://65-lat-temu.salon24.pl/74437,index.html [dostęp: 29.11.2011].

14 Por. K. Panas, Historia Ukraińsko Cerkwy, Lwiw 1992, s. 135.

15 E. Prus, Władyka Świętojurski…, s. 206, 278.

16 Ibidem.

17 Zob. E. Prus, op. cit., 276-277.

***

W 2014 roku w Cieszanowie, w ramach Narodowego Dnia Niepodległości został odsłonięty i poświęcony pomnik upamiętniający poległych i pomordowanych mieszkańców miasta i gminy. Pomnik usytuowany jest na placu przed cmentarzem, na dwustopniowym podwyższeniu. Jest to prostokątna płyta z wyciętym krzyżem na jej środku. Nad krzyżem umieszczony jest napis "MIESZKAŃCOM MIASTA I GMINY CIESZANÓW POLEGŁYM I POMORDOWANYM W LATACH 1939 – 1947". Poniżej, nad ramionami krzyża znajdują się: z jednej strony orzeł w koronie – symbol państwa polskiego i po drugiej stronie trzonu krzyża wizerunek orła wojskowego. Poniżej ramion krzyża wymienieni zostali mieszkańcy miasta i gminy Cieszanów, którzy zginęli z rąk niemieckich i sowieckich oprawców, ukraińskich nacjonalistów oraz tych, którzy zginęli w różnych okolicznościach.

Fot. Roman Zagarlicki, Agnieszka Róg


Dziś 27. rocznica podpisania Konkordatu między Stolicą Apostolską a Rzecząpospolitą Polską

Konkordat7

Dokładnie 27 lat temu - 28 lipca 1993 r. - podpisano Konkordat między Stolicą Apostolską a Rzecząpospolitą Polską. Dokument sygnował Krzysztof Skubiszewski, minister spraw zagranicznych polskiego rządu i abp. Józef Kowalczyk, nuncjusz apostolski w Polsce. Konkordat reguluje w formie umowy międzynarodowej relacje między państwem a Kościołem w Polsce w oparciu o zasadę wzajemnej niezależności i autonomii, wynikającej z doktryny Soboru Watykańskiego II oraz najlepszych rozwiązań przyjętych w świecie demokratycznym. Polski konkordat był pierwszą umową państwa postkomunistycznego ze Stolicą Apostolską.

Jak pisze w TK „Niedziela” Marcin Przeciszewski, „polski konkordat jest jednym najnowocześniejszych z obecnie istniejących, a jego naczelnymi zasadami są ochrona wolności religijnej i wzajemna autonomia państwa i Kościoła. Rozwiązania w nim przyjęte są zgodne ze standardami współczesnych państw demokratycznych. Rzeczpospolita Polska podpisując Konkordat powróciła do grona liczących się demokracji - szanujących wolność religijną - i starających się tak ułożyć relacje z Kościołem, aby gwarantowały one pokój społeczny i stwarzały możliwość współdziałania państwa i Kościoła dla dobra ogółu obywateli”1.

Niezależność i autonomia

Zdaniem Marcina Przeciszewskiego, „podstawową zasadą, na której opierają się te relacje (państwa i Kościoła), jest zasada "niezależności i autonomii" każdego z tych podmiotów w swojej dziedzinie. Zarówno państwo polskie jak i Kościół zobowiązują się w Konkordacie do <<pełnego poszanowania tej zasady we wzajemnych stosunkach i we współdziałaniu dla rozwoju człowieka i dobra wspólnego>>. Kościół zatem szanuje prerogatywy i zakres kompetencji państwa a jednocześnie nie wymaga odeń zgody na pełnienie swej misji”2.

W ramach realizacji zasady wolności religijnej i autonomii Kościoła, Konkordat uznaje osobowość prawną struktur Kościoła katolickiego, respektując prawo kierowania się przez Kościół swym wewnętrznym prawem kanonicznym. Przyznaje też Kościołowi prawo do obsadzania wszystkich urzędów kościelnych, poczynając od biskupów bez uprzedniej zgody władzy świeckiej. Można powiedzieć, że tworzy rzeczywistość, w której suwerenny Kościół pełni swą misję w suwerennym państwie” - czytamy w TK „Niedziela”.

Umowa polskiego państwa ze Stolicą Apostolską gwarantuje Kościołowi swobodę w organizacji kultu publicznego jak również nienaruszalność cmentarzy katolickich i prawo do organizacji opieki duszpasterskiej w szpitalach, zakładach opieki społecznej, więzieniach oraz istnienie duszpasterstwa wojskowego (ordynariat polowy). Wprowadza uznawanie skutków cywilnych małżeństwa sakramentalnego – tzw. małżeństwa konkordatowe. Uznając prawo rodziców do wychowywania dzieci gwarantuje naukę religii (na zasadzie dobrowolności) w szkołach i przedszkolach prowadzonych przez administrację państwową i samorządową, jak i prawo do prowadzenia przez Kościół własnych szkół, w tym wyższych. Gwarantuje Kościołowi posiadanie własnych środków przekazu jak i emitowanie swych programów w publicznej radiofonii i telewizji” - pisze w TK „Niedziela” Marcin Przeciszewski.

Umowa korzystna dla państwa

Warto w tym miejscu stanowczo podkreślić, że „konkordat jest także korzystny dla państwa, gdyż mimo przyznania Kościołowi prawa do kierowania się prawem kanonicznym, Kościół zobowiązuje się do poszanowania prawa polskiego. W związku z tym poszczególne artykuły Konkordatu w większości wypadków zawierają odniesienia do prawa polskiego. A dotyczy to wszelkich działań Kościoła, poczynając od sprawowania kultu w miejscach publicznych, a kończąc na działalności gospodarczej. A jeśli wymaga tego ochrona zdrowia, życia lub mienia, władza publiczna ma prawo do podjęcia niezbędnych działań na terenie należącym do Kościoła, bez konieczności powiadamiania o tym władzy kościelnej”3.

Jak zauważa Marcin Przeciszewski, „konkordat stanowi ponadto, że wszyscy biskupi sprawujący jurysdykcję na terenie Rzeczypospolitej Polskiej (poza legatem papieskim) będą obywatelami polskimi a żaden biskup należący do Konferencji Episkopatu Polski nie będzie jednocześnie członkiem innej konferencji biskupiej. Żadna też część terytorium polskiego nie będzie włączona do diecezji lub prowincji kościelnej mającej stolicę poza granicami Polski. Żadna też diecezja leżąca na terenie innego państwa nie będzie podlegać jurysdykcji jakiejkolwiek polskiej metropolii kościelnej. Szanując zagwarantowaną w Konkordacie autonomię państwa, Kościół i jego urzędowi przedstawiciele (duchowieństwo) nie pretendują do udziału we władzach świeckich, rezygnując np. z biernego prawa wyborczego, nie biorą też udziału w działalności politycznej”4.

Szczególną wartością polskiego Konkordatu jest to, że nie tylko nie narusza on zasady równouprawnienia Kościołów i innych związków wyznaniowych, ale stwarza dla demokratycznego państwa zobowiązanie do rozszerzenia na inne Kościoły gwarancji jakie zostały przyznane Kościołowi katolickiemu. Zostało to uczynione w formie specjalnych ustaw, które w ślad za Konkordatem z Kościołem katolickim, przyznawały analogiczne uprawnienia innych związkom wyznaniowym” - czytamy w TK „Niedziela”.

Historia starań o konkordat

Jak podaje TK „Niedziela”, „zerwanie konkordatu zawartego przez Stolicę Apostolską z II Rzecząpospolitą w 1925 r. - co nastąpiło 12 września 1945 r., spowodowało, że przestały istnieć kontakty pomiędzy Watykanem a przedstawicielami Polski komunistycznej. Brak nuncjusza apostolskiego w Warszawie spowodował przyznanie specjalnych pełnomocnictw przez Stolicę Apostolską kolejnym Prymasom Polski: Augustowi Hlondowi oraz Stefanowi Wyszyńskiemu”.

Uprawnienia te wzmocniły ich pozycję w Episkopacie, co ułatwiło wewnętrzną konsolidację Kościoła w Polsce wobec zewnętrznego zagrożenia. Dzięki temu prymas Wyszyński mógł stać tak istotnym autorytetem i samodzielnie kreować linię Kościoła wobec władz komunistycznych. Wyrazem tego było m. in. zawarcie porozumienia z rządem 14 kwietnia 1950 r., bez wcześniejszych konsultacji na ten temat z Watykanem. Znaczenie tego porozumienia sprowadzało się do tego, że – zawierając formalne gwarancje swobód dla Kościoła - opóźniło ono o kilka lat frontalny atak, jaki komuniści przeprowadzali na Kościół w tzw. demoludach. Linia przyjęta przez prymasa Wyszyńskiego – niezależnie od początkowego zdziwienia ze strony Watykanu, zyskała jednak później akceptację papieża Piusa XII” - czytamy w TK „Niedziela”.

Przypomnijmy, że „pierwsze kontakty na linii Stolica Apostolska – PRL nastąpiły wraz z pontyfikatem Jana XXIII. Wówczas na uroczystości watykańskie zaczęto zapraszać ambasadorów PRL akredytowanych przy państwie włoskim. Nieoficjalna wizyta w Watykanie Jerzego Zawieyskiego w 1962 r., członka Rady Państwa PRL, stworzyła okazję do zgłoszenia przezeń w Sejmie PRL propozycji nawiązania stosunków dyplomatycznych ze Stolicą Apostolską”5.

abp. Agostino_Casaroli

Za początek "dialogu" Stolicy Apostolskiej z rządem PRL można uznać spotkanie głównego architekta watykańskiej „ostpolityk” abp. Agostino Casarolego z ambasadorem PRL przy Kwirynale Adamem Wilmanem w kwietniu 1965 r. Władze polskie dążyły wówczas do nawiązania relacji z Watykanem z pominięciem prymasa Wyszyńskiego. W ślad za tym (od listopada 1966 r.) rozpoczęły się dość częste wizyty w Polsce abp. Agostino Casarolego. Jednakże nie przyniosły one spodziewanych przez komunistów rezultatów, gdyż Casaroli spotykał się jednocześnie z kard. Wyszyńskim, respektując jego stanowisko.

Polityka ta ułatwiła jednak regulację sytuacji Kościoła na ziemiach poniemieckich. W maju 1967 r. Paweł VI podniósł cztery administratury apostolskie na ziemiach zachodnich i północnych do rangi osobnych jednostek administracyjnych, co później umożliwiło erygowanie tam stałych diecezji po podpisaniu przez PRL układu z RFN i jego ratyfikacji w 1972 r.

Krd. Luigi_Poggi

Ekipie Edwarda Gierka - realizującej zasadę „odwilży” w stosunkach z Kościołem - zależało na doprowadzeniu do ustanowienia relacji dyplomatycznych ze Stolicą Apostolską. Po wizycie abp. Casaroliego w Polsce w lutym 1974 r. ustanowiono zespół ds. stałych wzajemnych roboczych kontaktów, któremu od strony watykańskiej przewodniczył abp Luigi Poggi, a szefem delegacji polskiej byli Kazimierz Szablewski a następnie Jerzy Kuberski. Poggi przyjeżdżając do Polski zabiegał o uznanie osobowości publiczno-prawnej Kościoła katolickiego w Polsce, na co jednak władze się nie zgadzały. Niezależnie od tego Stolica Apostolska dążyła do ustanowienia swego stałego przedstawiciela w Polsce. Prymas Polski oceniał to krytycznie, podobnie jak podpisanie przez Stolicę Apostolską w 1975 r. aktu końcowego OBWE w Helsinkach. Argumentował, że państwa wcielone do ZSRR (Estonia, Łotwa, Litwa, Białoruś i Ukraina) poczuły się przez to opuszczone przez Watykan.

Po spotkaniu Edwarda Gierka z papieżem Pawłem VI w grudniu 1977 r. oraz kolejnych wizytach abp. Poggiego w Polsce, Stolica Apostolska uznała, że jest gotowa do podpisania układu z PRL, mimo, że przeciwny był temu prymas Wyszyński. Prymas argumentował, że warunkiem musi być rozwiązanie zasadniczych problemów na linii Kościół - państwo w Polsce, a jeśli tego nie będzie, to relacje z Watykanem mieć będą jedynie fasadowy charakter, w praktyce legitymujący antykościelne działania komunistów. Śmierć Pawła VI w sierpniu 1978 r. oraz wybór Jana Pawła II oznaczały zmianę linii Watykanu i definitywnie przekreśliły definitywnie nadzieje władz na porozumienie ze Stolicą Apostolską ponad głowami polskiego Episkopatu.

Zwrot w polityce wschodniej Watykanu

Jak zauważa Marcin Przeciszewski6, „pielgrzymka Jana Pawła II do Polski w czerwcu 1979 r. oraz poparcie udzielone przez Episkopat powstającej „Solidarności” pokazały, że Kościół w Polsce jest na tyle istotnym podmiotem w życiu publicznym, że władze muszą podjąć z nim bezpośredni dialog”7.

Do prac nad uregulowaniem relacji PRL - Stolica Apostolska powrócono na początku 1981 r. w okresie "Solidarności". W ślad za reaktywowaniem we wrześniu 1980 r. działania Komisji Wspólnej rządu i Episkopatu, 10 stycznia 1981 r. został powołany Zespół Roboczy ds. legislacyjnych, który miał przygotować projekty odpowiednich aktów prawnych. Przewodniczyli mu do strony kościelnej ks. Alojzy Orszulik a od państwowej min. Adam Łopatka, szef Urzędu ds. Wyznań”8.

Jak czytamy w TK „Niedziela”, prace zespołu nie zostały przerwane po wprowadzeniu stanu wojennego. Podjęto pracę nad dwoma dokumentami: Deklaracją, która miała być rodzajem porozumienia pomiędzy rządem a Konferencją Episkopatu oraz nad projektem ustawy o stosunku państwa do Kościoła katolickiego. Projekt deklaracji był gotowy w końcu 1983 r. Składała się ona z 78 artykułów, w których Kościół uznawał m. in. świeckość państwa, a państwo akceptowało fakt, że Kościół rządzi się swym własnym prawem. Projekt dokumentu przyznawał także Stolicy Apostolskiej wyłączne prawo do mianowania biskupów, po uprzedniej konsultacji z rządem PRL. Określał też warunki pracy kapelanów w wojsku, itp. Taki kształt deklaracji - mimo uzgodnienia na forum zespołu - nie znalazł jednak akceptacji najwyższych władz państwa.

Ten fakt, jak i zamordowanie ks. Jerzego Popiełuszki w 1984 r., spowodowały impas w relacjach Kościoła z rządem PRL. Do rozmów powrócono w 1986 r. Wówczas strona rządowa wystąpiła z propozycją nawiązania pełnych stosunków dyplomatycznych ze Stolicą Apostolską. 13 stycznia 1987 r. wizytę w Watykanie złożył gen. Wojciech Jaruzelski, a po pielgrzymce Jana Pawła II do Polski w czerwcu 1987 r., rozpoczęły się regularne negocjacje na temat nawiązania stosunków dyplomatycznych oraz uregulowania relacji między państwem a Kościołem w Polsce.

Konferencja Episkopatu Polski - w porozumieniu ze Stolicą Apostolską - zaproponowała wówczas regulację na dwóch płaszczyznach. Relacje PRL - Stolica Apostolska miałaby regulować specjalna konwencja polsko-watykańska, a stosunki miedzy państwem i kościołem w Polsce - odrębna ustawa.

W październiku 1987 r. powołano wspólny zespół redakcyjny. Jako pierwszy uzgodniono w marcu 1989 r. projekt ustaw. Ostatecznym efektem tych prac było przyjęcie przez Sejm 17 maja 1989 r. trzech ustaw uznających prawny status Kościoła i gwarantujący mu możliwości pełnienia swej misji. Były to ustawy o stosunkach państwo-Kościół, ustawa o gwarancjach wolności sumienia i wyznania oraz ustawa o ubezpieczeniu duchownych.

Wcześniej, w maju 1988 r. zostały zakończone prace Komisji Mieszanej nad konwencją ze Stolicą Apostolską. Projekt dokumentu został przekazany do Watykanu. Jednakże Stolica Apostolska - biorąc pod uwagę m. in. rozmowy okrągłego stołu otwierające nowe perspektywy - zrezygnowała z dążenia do szybkiego podpisania konwencji z władzami PRL, nie chcąc w ten sposób wiązać sobie rąk. Jan Paweł II w liście do prymasa Glempa z kwietnia 1989 r. wyraził wolę, aby ostateczne zakończenie prac nad konwencją poprzedził przyjazd nuncjusza apostolskiego do Warszawy.

W wolnej Polsce

26 sierpnia 1989 r. Jan Paweł II mianował nuncjuszem w Polsce ks. Józefa Kowalczyka. Przybył on na stałe do Warszawy 23 listopada 1989 r. Z kolei prezydent Jaruzelski mianował ambasadorem przy Stolicy Apostolskiej Jerzego Kuberskiego, który wkrótce został zastąpiony przez prof. Henryka Kupiszewskiego.

Nuncjusz Kowalczyk podjął prace nad przygotowaniem przyszłego konkordatu między Polską a Stolicą Apostolską. 25 października 1991 r. przesłał Krzysztofowi Skubiszewskiemu, ministrowi spraw zagranicznych, projekt w językach polskim i włoskim, zaznaczając, że czyni to z upoważnienia Stolicy Apostolskiej. Przekazany ministrowi spraw zagranicznych projekt konwencji (konkordatu) obejmował preambułę i 26 artykułów. Zarazem nuncjusz, mający kierować dalszymi pracami ze strony Stolicy Apostolskiej, podał skład osób, które go będą wspierać w negocjacjach. Byli to: abp Jerzy Stroba, abp Bronisław Dąbrowski, bp Alojzy Orszulik, ks. Tadeusz Pawluk, ks. Tadeusz Pieronek, ks. Wojciech Góralski i ks. Edward Sztafrowski.

Upadek rządu Tadeusza Mazowieckiego, a następnie krótkie okresy rządów Krzysztofa Bieleckiego i Jana Olszewskiego, odwlekły prace nad tekstem konkordatu. Do włączenia się strony państwowej w tę sprawę doszło po objęciu funkcji premiera przez Hannę Suchocką. 24 marca 1993 r. min. Skubiszewski zaproponował rozpoczęcie rozmów ze Stolicą Apostolską celem uzgodnienia ostatecznego tekstu układu. W tym celu załączył projekt proponowany przez stronę polską. Zarazem poinformował, że będzie przewodniczył delegacji polskiej. W jej skład weszli także Jan Maria Rokita, Zdobysław Flisowski, Jadwiga Skórzewska i Marek Pernal. Projekt polski w dużej mierze był zgodny z wersją zaproponowaną przez stronę watykańską. Różnice polegały na zaproponowaniu m. in. ustanowienia komisji parytetowej dla przygotowania norm związanych z finansami instytucji i dóbr kościelnych, artykułu poświęconego ochronie dóbr kultury o znaczeniu ogólnonarodowym znajdujących się w rękach Kościoła, opieki duszpasterskiej nad mniejszościami narodowymi oraz zapisu o dobrowolności w uczęszczaniu na religię w szkole.

Bezpośrednie negocjacje obu komisji trwały od 3 kwietnia do 29 czerwca 1993 r., a ich owocem był ostateczny tekst umowy między Polską a Stolicą Apostolską. 8 lipca tekst został zaaprobowany przez Jana Pawła II.

Podpisanie Konkordatu

Konkordat został uroczyście podpisany 28 lipca 1993 r. w Urzędzie Rady Ministrów. Sygnatariuszami byli abp Józef Kowalczyk ze strony Stolicy Apostolskiej i min. Krzysztof Skubiszewski w imieniu rządu polskiego. Niestety zbiegło się to z rychłym upadkiem rządów „solidarnościowych”. Wybory we wrześniu 1993 r. wygrała koalicja Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Polskiego Stronnictwa Ludowego i Unii Pracy, co otworzyło pięcioletni okres jałowych dyskusji uniemożliwiających ratyfikację umowy ze Stolicą Apostolską.

5-letnia obstrukcja polskiej lewicy

Sytuacja miała charakter paradoksalny, gdyż poszczególne rządy - kierowane przez premierów Waldemara Pawlaka z PSL, Józefa Oleksego z SLD i Włodzimierza Cimoszewicza z SLD - opowiadały się zasadniczo za ratyfikacją Konkordatu, natomiast była ona blokowana przez posłów Sojuszu Lewicy Demokratycznej oraz Unii Pracy na terenie Parlamentu. Obecni tam przedstawiciele polskiej lewicy, kierując się ugruntowanymi antykościelnymi stereotypami myślenia, nie byli w stanie zrozumieć ani przyjąć do wiadomości rozwiązań na linii państwo - Kościół obowiązujących w demokratycznych krajach Europy. Niezależnie od postawy wielu polityków swoich partii, rząd o lewicowej większości przyjął jednomyślnie projekt ustawy o ratyfikacji konkordatu 8 marca 1994 r. i przesłał go do Sejmu. Jednak podczas debaty sejmowej na przełomie czerwca i lipca przepadł on za sprawą posłów SLD i UP, pomimo wygłoszonej na forum Sejmu pozytywnej rekomendacji ministra spraw zagranicznych Andrzeja Olechowskiego. Większość sejmowa postanowiła wówczas powołać tzw. Komisję Nadzwyczajną, która miała zbadać w terminie do 31 grudnia 1995 r. zgodność Konkordatu zarówno z obowiązującą konstytucją jak i przyszłą po jej ewentualnym uchwaleniu.

Krytyka Konkordatu przez lewicę szła w następujących kierunkach. Powtarzano tezę, że ratyfikacja jest niemożliwa, skoro konkordat ustawia relację państwo-Kościół na zasadzie "niezależności i autonomii", a ówczesna konstytucja mówi o "oddzieleniu". Jako rzekomo niezgodne z polskim prawem uznawano paragrafy mówiące o cywilno-prawnym znaczeniu małżeństwa kościelnego (co miało prowadzić do bigamii), nauczaniu religii w państwowych szkołach i przedszkolach (co miało naruszać prawa dzieci i świeckość państwa), zarządzie przez Kościół cmentarzami katolickimi (co miało prowadzić do odmowy pochówku niewierzącym) i finansowaniu przez państwo 2 wyższych uczelni katolickich (co miało być niezgodne ze świeckością państwa). Mówiono też, że wprowadzenie Konkordatu pociągnie za sobą olbrzymie i nieprzewidywalne koszty. Wysuwano więc postulat renegocjacji Konkordatu.

Ze strony Konferencji Episkopatu Polski bezzasadność krytyki ze strony lewicy wykazywał nieustanie ówczesny jej sekretarz generalny bp Tadeusz Pieronek, który jednocześnie prowadził rozmowy ze stroną rządową oraz kolejnymi prezydentami: Lechem Wałęsą oraz Aleksandrem Kwaśniewskim. Obaj sprawujący wówczas władzę prezydenci – niezależnie od istniejących między nimi różnic politycznych i światopoglądowych - podobnie jak rząd opowiadali się za ratyfikacją Konkordatu. Wałęsa decyzje Sejmu zaskarżył nawet do Trybunału Konstytucyjnego. Charakterystyczne jest, że Kwaśniewski w okresie swej kampanii wyborczej ostro krytykował Konkordat, chcąc zdobyć glosy lewicy, natomiast po wyborze na prezydenta zmienił stanowisko, licząc na zdobycie szerszego poparcia oraz nie chcąc się kompromitować na płaszczyźnie międzynarodowej.

Sejmowa Komisja Nadzwyczajna we wrześniu 1994 r. uznała, że co prawda ratyfikacja umowy ze Stolicą Apostolską „byłaby możliwa przed uchwaleniem nowej konstytucji, jeśli dokonane zostałyby niezbędne zmiany w prawie polskim, a rząd i Stolica Apostolska wymieniłyby listy intencyjne, w których dokonano by interpretacji zapisów traktatu budzących wątpliwości”. W odpowiedzi na to szef MSZ Andrzej Olechowski wykazał posłom, że „ratyfikacja umowy ze Stolicą Apostolską nie niesie żadnych problemów dla państwa polskiego”, a nuncjusz Kowalczyk oświadczył, że Stolica Apostolska nie zgodzi się na renegocjację umowy oraz nie będzie sporządzać żadnych dodatkowych wyjaśnień bądź uzupełnień zapisów konkordatowych. Abp Kowalczyk tak samo zresztą jak prymas Glemp w swych kolejnych wypowiedziach zwracali uwagę, że polski Parlament nie przyjmując Konkordatu powoduje pogłębiający się stan kompromitacji Rzeczypospolitej Polskiej na płaszczyźnie międzynarodowej.

Warto zauważyć, że kolejni szefowie polskiej dyplomacji: Władysław Bartoszewski oraz Dariusz Rosati, rozumiejąc ten problem zajmowali także jednoznacznie pozytywne stanowisko co do ratyfikacji konkordatu i wyrażali je wielokrotnie wobec Sejmu.

Nowym pomysłem sejmowej Komisji Nadzwyczajnej był postulat przyjęcia – jeszcze przed ratyfikacją Konkordatu - kilku ustaw „okołokonkordatowych”, które miałyby dokonać korekt prawa polskiego w nawiązaniu do rzekomych wymagań umowy ze Stolicą Apostolską. Jednak ustawy te nigdy nie zostały przygotowane, gdyż niemożliwym z punktu widzenia prawa było przyjęcie ustaw do nieobowiązującego (nie ratyfikowanego) Konkordatu.

Wydawało się, że impas wokół ratyfikacji Konkordatu zostanie przełamany po przyjęciu projektu nowej konstytucji przez Zgromadzenie Narodowe 22 marca 1997 r. Minister w Kancelarii Prezydenta Krzysztof Janik oświadczył wtedy, że Aleksander Kwaśniewski chciałby, aby Parlament jak najszybciej ratyfikował traktat ze Stolicą Apostolską. Wówczas powstał pomył opracowania przez stronę polską specjalnej deklaracji, akceptowanej przez Stolicą Apostolską, która miałaby wyjaśniać istniejące wątpliwości, a zostałaby dołączona do ratyfikowanego dokumentu.

Przy okazji wizyty prezydenta A. Kwaśniewskiego w Rzymie i audiencji u Ojca Świętego 7 kwietnia 1997 r. pojawiły się oficjalne wypowiedzi na temat przygotowanego i uzgodnionego ze Stolicą Apostolską tekstu deklaracji. Na posiedzeniu 15 kwietnia 1997 r. Rada Ministrów RP jednogłośnie przyjęła "Deklarację w celu zapewnienia jasnej wykładni przepisów Konkordatu między Stolicą Apostolską i Rzecząpospolitą Polską, podpisanego dnia 28 lipca 1993 roku". Wyjaśniano w niej sprawy zupełnie banalne, ale konieczne być może do przekonania posłów lewicy, m. in., że nienaruszalność cmentarzy katolickich nie oznacza odmowy pochowku tam osób niewierzących, że nauczanie religii w szkołach będzie odbywać się na zasadzie dobrowolnej i z poszanowaniem zasady tolerancji, a korzystanie z posługi duszpasterskiej w zakładach penitencjarnych ma charakter nie obowiązkowy oraz, że ślub „konkordatowy” będzie zawierany tylko jeśli zechcą tego sami zainteresowani.

Dodatkowo, w maju 1997 r. rząd przekazał do Sejmu projekty ustaw „okołokonkordatowych”, które miały dostosować niektóre polskie ustawy do zapisów Konkordatu. Jednak burzliwa dyskusja nad nimi oraz nadchodzące wakacje uniemożliwiły ich przyjęcie. Sytuację zmieniły radykalnie dopiero wybory parlamentarne z września 1997 r.

Ratyfikacja Konkordatu

Ratyfikacja Konkordatu stała się możliwa dopiero wraz z nową kompozycją Parlamentu, kiedy większość uzyskały partie „solidarnościowe”: AWS i Unia Wolności. Umowa ze Stolicą Apostolską została przyjęta przez Sejm 8 stycznia 1998 r., przez Senat 22 stycznia i podpisana przez prezydenta w 2 dni później. Ratyfikacja Konkordatu nastąpiła 23 lutego 1998 r. Ze trony Stolicy Apostolskiej dokonał jej Jan Paweł II a ze strony Rzeczypospolitej Polskiej prezydent Kwaśniewski.

25 marca 1998 nastąpiła w Watykanie uroczysta wymiana dokumentów ratyfikacyjnych przez premiera Jerzego Buzka i Sekretarza Stanu Stolicy Apostolskiej kard. Angelo Sodano9.

Konkordat4

Więcej na: https://www.niedziela.pl/artykul/56227/Mija-27-lat-od-podpisania-Konkordatu

Fot. Archiwum

 

7Tamże.

Wyniki wyborów prezydenckich 2020. Sondaż late poll z 90 proc. obwodów

 

Prezydent Andrzej_Duda

            Wyniki wyborów prezydenckich 2020. Sondaż late poll z 90 proc. obwodów

Znane są najnowsze wyniki late poll. Andrzej Duda zdobywa 51 proc. głosów, a Rafał Trzaskowski 49 proc. To kolejne badanie, w którym prezydent minimalnie powiększa swoją przewagę nad rywalem.

Po godz. 2. opublikowano sondaż late poll z 90 proc. okręgowych komisji wyborczych. Andrzej Duda zdobył w nim 51 proc. głosów, a Rafał Trzaskowski 49 proc. Badanie uwzględnia te komisje, przed którymi pracowali ankieterzy sondażowni Ipsos. Late poll nie uwzględnia głosów Polaków, którzy głosowali za granicą. Wynik drugiego sondażu late poll zazwyczaj jest bliski temu, który podaje Państwowa Komisja Wyborcza. Wówczas błąd maleje do ok. 1 p.p.

Wyniki wyborów prezydenckich 2020.

Poprzednie sondaże również dla Andrzeja Dudy

W wynikach late poll z 50 proc. okręgów prezydent otrzymał 50,8 proc., a jego rywal 48,2 proc. Tym samym Duda minimalnie powiększył swoją przewagę z exit poll, kiedy miał 50,4 proc. Taki wynik nie pozwalał wskazać faworyta, bo dokładność badania wynosiła 2 p.p. dla każdego z kandydatów. Frekwencja drugiego sondażu late poll wyniosła 67,9 proc. Wcześniej wskazywano 68,9 proc.

Szef PKW Sylwester Marciniak powiedział, że być może w poniedziałek uda się przedstawić dokładne wyniki. Kolejna konferencja jest zaplanowana po tym, jak sprawdzone zostaną wszystkie protokoły z okręgowych komisji wyborczych. Musi zostać również ustalony wynik głosowania, sporządzony protokół oraz podjęta uchwała ws. wyników wyborów.

Wyniki wyborów 2020. Kiedy PKW poda ostateczne dane?

Wiadomość o konferencji zostanie podana do publicznej wiadomości ok. godzinę wcześniej. Na stronie Państwowej Komisji Wyborczej nie są publikowane cząstkowe wyniki. Widać na nich tylko liczbę i procent protokołów z obwodów do głosowania.

https://wiadomosci.wp.pl/wyniki-wyborow-prezydenckich-2020-sondaz-late-poll-z-90-proc-obwodow-6531470062418049a

Fot. Archiwum/(ALEKSANDRA SZMIGIEL / Reuters / Forum)

 

 

Podkategorie

Komentarze mogą zamieszczać tylko osoby zalogowane.
Zaloguj się i komentuj...

Rzeszów to nie Szanghaj ani też Dubaj

Felietony Redaktora Naczelnego |  wtorek, 26, maj 2020
    Widzę, że nikt nie jest w stanie przekonać Pana Prezydenta, że podąża w złym kierunku. Wszystko się zgadza, ale Rzeszów to nie Szang...
Czytaj Dalej...

Nowa tablica na górze Monastyrz na Podkarpaciu

Aktualności |  wtorek, 04, luty 2020
  Pomnik w Monasterzu (stan w styczniu 2020). Zdjęcie nadesłane do Naszego Słowa (fragment) Kontrowersyjny ukraiński aktywista Igor Isajew p...
Czytaj Dalej...

Ukraińskie błędy polityczne

Aktualności |  poniedziałek, 08, kwiecień 2019
    Niezależnie od wyników II tury wyborów na prezydenta Ukrainy, przyszły przywódca tego kraju powinien naprawić błędy w zaniedbanych w...
Czytaj Dalej...

Laureaci konkursu wiedzy o Rzeszowie nagrodzeni

Super News |  sobota, 26, styczeń 2013
W piątek, 18 stycznia 2013 roku, w Sali Posiedzeń Rzeszowskiego Ratusza odbyła się uroczysta gala konkursu wiedzy o Rzeszowie pod hasłem „Rzeszów - ...
Czytaj Dalej...

Prezes Solidarnej Polski w Nisku, Tarnobrzegu, Stalowej Woli

Super News |  piątek, 18, maj 2012
  W niedzielę (20 maja) lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro spotka się z mieszkańcami Niska, Tarnobrzega i Stalowej Woli. Poniżej prog...
Czytaj Dalej...

Co łączy Palikota i Komorowskiego

Super News |  środa, 25, styczeń 2012
Na portalu www.nowyekran.pl napotkałem bardzo intresujący wpis.  Zainteresowanych zapraszam na http://janpinski.nowyekran.pl/post/49567,broni...
Czytaj Dalej...

O dylematach i pułapkach marketingu miasta

Super News |  sobota, 10, grudzień 2011
- Marketingu miasta nie da się sprowadzić do promocji miasta. Marketing miasta wymaga konsekwencji i cierpliwości, gdyż efekty nie pojawią się od razu...
Czytaj Dalej...

Niedokończone msze wołyńskie

Super News |  sobota, 12, listopad 2011
Od poniedziałku (7 listopada br.) w Atrium Collegium Norvidianum KUL (Al. Racławickie 14) można oglądać bardzo ciekawą wystawę „Niedokończone msze...
Czytaj Dalej...

Ile mandatów dla Podkarpacia?

Aktualności |  poniedziałek, 10, październik 2011
PODKARPACIE. Ważą się losy mandatów dla Podkarpacia. Każda z partii ma ochotę na jak najwięcej miejsc w Sejmie. PiS ma pewnych 14 mandatów, PO 6. PS...
Czytaj Dalej...

Najwyższa frekwencja w Czarnej Łańcuckiej

Aktualności |  niedziela, 09, październik 2011
  PODKARPACIE. Ponad 47,16 proc. mieszkańców Czarnej Łańcuckiej poszło do głosowania do godz. 18. Natomiast najmniej w gminie Dynów, bo tylko 29...
Czytaj Dalej...

Odnowić Polskę

Telewizja i Radio Wyborcze |  wtorek, 04, październik 2011
  Relacje dźwiękowe ze spotkania z Posłem Zbigniewem Ziobro:   Spotkanie w Sędziszowie Małopolskim - 2 października 2011 r. ...
Czytaj Dalej...

Odnowić Polskę

Super News |  poniedziałek, 03, październik 2011
RZESZÓW, JAROSŁAW. – Potrzebny jest pozytywny scenariusz, aby odnowić Polskę. Media liberalne, sprzyjające obecnemu rządowi, nie koncentrują się na ty...
Czytaj Dalej...
Copyright © 2020 Gazeta Parlamentarna. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie Studio-Gestgraf

Nasi Partnerzy

Polecane Strony

Media Podkarpackie

Państwowa Wyższa Szkoła Techniczno-Ekonomiczna im. ks. B. Markiewicza w Jarosławiu