plakat para110x150praca socjalna 150px

List protestacyjny do Watykanu

List protestacyjny do Watykanu

  Abp Andrej Szeptycki, Papież Franciszek, Fot. wikimedia „Gorąco apelujemy, aby Stolica Apostolska nie uległa prowokacji przygotowanej...

Stepan Bandera „wyznacznikiem samowystarczalności” dla Ukraińców

Stepan Bandera „wyznacznikiem samowystarczalności” dla Ukraińców

  Szef Ukraińskiego IPN Wołodymyr Wjatrowycz w kontekście niedawnego incydentu na Ukrainie w tekście opublikowanym przez ukraińską agencję...

Najbogatsi Ukraińcy

    Łączna wartość aktywów trzech najbogatszych osób fizycznych na Ukrainie w 2017 roku przekroczyła 6 proc. PKB tego kraju –...

Odnaleziono i zidentyfikowano ofiary UPA

Odnaleziono i zidentyfikowano ofiary UPA

    Jawornik Ruski, miejsce zbrodni UPA i pochówku żołnierzy WP Dzięki śledztwu IPN po raz pierwszy po 1989 roku w Polsce...

Polskie zepsute mięso: prawie 800 kg wołowiny odkryto w dziewięciu francuskich firmach

Polskie zepsute mięso: prawie 800 kg wołowiny odkryto w dziewięciu francuskich firmach

  Skandal z wołowiną może zniszczyć polski eksport. Sprawa pojawiła się po otwarciu w Polsce dochodzenia dotyczącego uboju i marketingu...

„Unia Triplex” - nowe spojrzenie na Unię Brzeską z 1596 roku

„Unia Triplex” - nowe spojrzenie na Unię Brzeską z 1596 roku

    Nowa książka prof. Włodzimierza Osadczego „Unia Triplex” przedstawia nowe spojrzenie na Unię Brzeską z 1596 roku, konfrontując...

Seksafera ze Stefanem Niesiołowskim. Śledczy mają nagrania

Seksafera ze Stefanem Niesiołowskim. Śledczy mają nagrania

  Stefan Niesiołowski zaprzecza, że ma związek z aferą, Fot. Archiwum Dziś, 31.01.2019, funkcjonariusze CBA w Łodzi zatrzymali trzech...

Nowy model integracji państw Partnerstwa Wschodniego z Unią Europejską

Nowy model integracji państw Partnerstwa Wschodniego z Unią Europejską

  Podczas jednego z paneli dyskusyjnych na Forum Europa–Ukraina, wiceprzewodnicząca ukraińskiego parlamentu Oksana Syrojid twierdziła, że...

Manifestacje ruchu tak zwanych „żółtych kamizelek”

Manifestacje ruchu tak zwanych „żółtych kamizelek”

  Manifestacja "żółtych kamizelek" w Paryżu, Fot. youtube.com W sobotę, 26 stycznia br., na ulicach francuskich miast już po raz...

Pikieta na Uniwersytecie Wrocławskim

Pikieta na Uniwersytecie Wrocławskim

Tablica pamiątkowa Szeptyckiego na UWr., Fot. Źr. zaxid.net Środowiska kresowe, narodowe i patriotyczne zorganizowały we Wrocławiu kolejną...

  • List protestacyjny do Watykanu

    List protestacyjny do Watykanu

    sobota, 16, luty 2019 23:49
  • Stepan Bandera „wyznacznikiem samowystarczalności” dla Ukraińców

    Stepan Bandera „wyznacznikiem...

    środa, 13, luty 2019 23:23
  • Najbogatsi Ukraińcy

    wtorek, 12, luty 2019 00:11
  • Odnaleziono i zidentyfikowano ofiary UPA

    Odnaleziono i zidentyfikowano ofiary UPA

    sobota, 09, luty 2019 10:25
  • Polskie zepsute mięso: prawie 800 kg wołowiny odkryto w dziewięciu francuskich firmach

    Polskie zepsute mięso: prawie 800 kg wołowiny...

    piątek, 01, luty 2019 18:48
  • „Unia Triplex” - nowe spojrzenie na Unię Brzeską z 1596 roku

    „Unia Triplex” - nowe spojrzenie na Unię...

    piątek, 01, luty 2019 17:26
  • Seksafera ze Stefanem Niesiołowskim. Śledczy mają nagrania

    Seksafera ze Stefanem Niesiołowskim. Śledczy...

    czwartek, 31, styczeń 2019 11:33
  • Nowy model integracji państw Partnerstwa Wschodniego z Unią Europejską

    Nowy model integracji państw Partnerstwa...

    środa, 30, styczeń 2019 08:46
  • Manifestacje ruchu tak zwanych „żółtych kamizelek”

    Manifestacje ruchu tak zwanych „żółtych kamizelek”

    niedziela, 27, styczeń 2019 09:57
  • Pikieta na Uniwersytecie Wrocławskim

    Pikieta na Uniwersytecie Wrocławskim

    sobota, 26, styczeń 2019 20:55

„Unia Triplex” - nowe spojrzenie na Unię Brzeską z 1596 roku

 Unia-Triplex-Wodziemierz Osadczy-728x628

 

Nowa książka prof. Włodzimierza Osadczego „Unia Triplex” przedstawia nowe spojrzenie na Unię Brzeską z 1596 roku, konfrontując ideę świętej Jedności przyświecającą architektom Unii oraz banderowskie wypaczenia, jakim hołduje obecny „Ukraiński Kościół Greckokatolicki”. W specjalnej rozmowie z „Gazetą Parlamentarną” autor przybliża główne wątki publikacji.

Niebawem w sprzedaży ukaże się nowa książki historyka i teologia, prof. Włodzimierza Osadczego (KUL), pt. „Unia Triplex. Unia Brzeska w tradycji polskiej, rosyjskiej i ukraińskiej”. Przedstawia ona nowe spojrzenie na Unię Brzeską. Autor konfrontuje w niej ideę świętej Jedności przyświecającą architektom Unii oraz banderowskie wypaczenia, jakim hołduje obecna struktura kościelna „Ukraiński Kościół Greckokatolicki”. Według profesora, konfesja ta uzurpuje sobie „wielkie dzieło, niesłusznie zapomniane i porzucone na pastwę niegodziwcom”.

W specjalnej rozmowie z „Gazetą Parlamentarną” autor książki, prof. Włodzimierz Osadczy, przybliża główne wątki publikacji.

- Temat Unii Brzeskiej nie jest nowy. Można nawet powiedzieć, że został już dość dobrze opracowany. Założeniem Unii było łączenie chrześcijaństwa i tworzenie jedności, o którą apelował Pan Jezus, żebyśmy wszyscy byli jedno. Tym niemniej, gdy patrzymy dziś na dzieło Unii Brzeskiej i rezultaty tej wielkiej idei w postaci Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego, to jest ono niestety przerażające. Widzimy konfesję, która gloryfikuje zbrodniczą ideologię nacjonalizmu ukraińskiego, która wprost hołduje takim postaciom jak Stepan Bandera, będącą zaprzeczeniem wszelkiej etyki i chrześcijańskich cnót, o które chodziło architektom Unii Brzeskiej – mówi autor.

Jak to mogło się stać, że szlachetny cel wyrodził się w konfesję wywołującą głębokie ubolewanie? Właśnie temu jest m.in. poświęcona książka prof. Osadczego.

- Książka obala pewną mitologię. Wszystkie najnowsze publikacje poświęcone Unii Brzeskiej są albo wprost firmowane przez „Ukraiński Kościół Greckokatolicki” (UKGK), albo są pod wpływem opracowań, które wychodzą z tego środowiska – podkreśla autor publikacji. - Natomiast, jeśli sięgniemy do początków Unii, to zobaczymy, że były one jak najbardziej związane z Rzecząpospolitą Polską i polskim Kościołem łacińskim. Jednym z architektów Unii, jeśli chodzi o wizję i realizację tego pomysłu, był kaznodzieja narodu polskiego, Piotr Skarga. Dzieło Unii Brzeskiej stało się możliwe tylko dlatego, że w tamtym czasie znalazło ono poparcie ze strony władz polskich, króla Zygmunta III Wazy, ale też kolejnych władców dbających o polską rację stanu i o to, żeby Kościół Wschodni na terenie RP był samodzielny, oderwany od wpływów Moskwy. Takie postacie, z którymi Unia Brzeska nam się kojarzy, jak św. Jozafat, patron Korony Polskiej i Wielkiego Księstwa Litewskiego czy zakon bazyliański to rzeczywistości ściśle związane i kojarzone z polskością w czasach baroku. Bohaterskiemu czynowi męczenników unickich, takich jak męczennicy chełmscy i podlascy, przyświecała idea katolicyzmu, polskości. Byli to chłopi uniccy, ale czuli się Polakami – o ile można mówić o jakiejś orientacji narodowej wśród chłopstwa w XIX wieku. Ale za pieśni polskie, za organy w cerkwiach i polskie kazanie gotowi byli oddać życie. W XVIII wieku powstaje wielka kultura barokowa, bazyliańska, będąca częścią kultury barokowej polskiej. O tym wszystkim niesłusznie się zapomina i wyklucza z przestrzeni polskości.

Jak zaznacza prof. Osadczy, z innej strony, założenia Unii Brzeskiej były takie, z perspektywy Rzymu, że miała to być unia całego Kościoła ruskiego, niepodzielnego – obejmującego zarówno ziemie w ramach I RP, jak i Państwa Moskiewskiego. Więc docelowo, dla Rzymu, Moskwa była celem ostatecznym w kwestii zjednoczenia Wschodu. „Orientum Convertendum” – nawrócenie Wschodu, miało się dokonać w Moskwie, Unia była tylko środkiem i pierwszym krokiem do tego.

Prof. Osadczy podkreśla, że w późniejszych czasach Rzym i inne środowiska katolickie również postrzegały sprawę Unii jako kwestię nawrócenia Rosji. 

Chociażby w Galicji środowiska unickie, które przetrwały w XIX w. dzięki opiece dynastii Habsburgów, w znacznej mierze cechowały się rusofilstwem. Te środowiska zapatrywały się na Moskwę i dążyły do realizacji unii powszechnej, Unii Wszechrusi – kontynuuje autor książki. - Po obaleniu caratu w samej Rosji powstają bardzo wpływowe środowiska intelektualne, które zmierzają do połączenia jej z katolicyzmem. Reprezentowały one przede wszystkim zapadników, czyli w rosyjskiej myśli światopoglądowej tych, którzy widzieli przyszłość Rosji w rodzinie krajów europejskich. Jedną z takich postaci rozpoznawalnych, promotorów Unii wśród Rosjan, był Władimir Sołowiow. Wiemy, że docelowo nawrócenie Rosji było ideą fix, którą próbował zrealizować abp Andrej Szeptycki. W świetle niedawno odnalezionych pamiętników bł bpa Grzegorza Chomyszyna można dodatkowo potwierdzić to rusofilskie zapatrywanie. Trudno więc pominąć ten rosyjski wątek i nie wspominać o tym. Mamy też szereg Rosjan, którzy oddali życie za Unię, jak chociażby egzarcha Kościoła Rosyjskokatolickiego bł Leonid Fiodorow, męczennik stalinowskich łagrów.

Geneza wynaturzeń „Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego”

Obecnie mamy z kolei do czynienia ze zjawiskiem „Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego”. - To zdumiewający fenomen z racji jego nadmiernego upolitycznienia, jak i wszelkich wypaczeń związanych z nacjonalizmem – mówi autor książki. Profesor wyjaśnia, skąd to się wzięło i jak mogło do tego dojść. Zaznacza, że należy tu sięgnąć do czasów austriackich.

Unia, która przetrwała na terenach Galicji, była konfesją, która w swym czasie została wsparta przez czynniki rządowe austriackie, jako Kościół wciąż upośledzony i nie do końca rozwinięty pod względem infrastruktury i wykształcenia. Kościół unicki, który zresztą w zaborze austriackim zaczął się nazywać „Greckokatolickim”, dostał wówczas mocne wsparcie od rządu w postaci zasiłków, co wynikało z założeń polityki józefinizmu, wciągającej Kościół w tryby machiny państwowej. Stąd jakieś irracjonalne uprzedzenia pochodzące z czasów średniowiecza i późniejszych okresów, które ciążyły na Kościele Unickim, były z perspektywy państwa oświeconego niedopuszczalne. Więc to, co w swym czasie zaniedbali biskupi uniccy, czyli seminaria i wykształcenie duchowieństwa, zapewniło państwo austriackie – wyjaśnia autor publikacji.

Z innej strony, Kościół Greckokatolicki został instrumentalnie wykorzystany przez Austriaków jako narzędzie do tworzenia nowego bytu politycznego – Rusinów Galicyjskich, mocno ukierunkowanego przeciwko polskości i Polakom. Przypomnijmy, że 1. połowa XIX wieku to czas, w którym środowiska polskie dążą do niepodległości, a różne tajne towarzystwa próbują realizować programy niepodległościowe. Tak się działo pod zaborem rosyjskim, ale również pod zaborem austriackim takie nastroje panowały. Więc, żeby mieć oparcie w środowisku lojalnym, prorządowym, podjęto wysiłki na rzecz stworzenia Kościoła z założenia propaństwowego i antypolskiego. I w takim kierunku ten Kościół się rozwijał – bardzo mocno wspierany przez Austriaków. Antypolonizm stał się w tej konfesji cechą rozpoznawalną i wiodącą. Zresztą, symboliczne, że emancypacja Kościoła Greckokatolickiego w Galicji odbywała się poprzez usunięcie wszystkiego, co łączyło się z Kościołem łacińskim – czytaj, z polskością. To tzw. ruch obrzędowy, wyrzucanie z rytu wschodniego wszystkich tzw. naleciałości łacińskich – wyrzucenie latynizmu i polskości stało się mottem przyświecającym działalności UKGK. Poszło to zresztą tak daleko, że księża greckokatoliccy, którzy uzurpowali sobie całkowite przewodnictwo w społeczeństwie ruskim, które poza duchowieństwem elit nie posiadało, wypowiadając się w kwestiach światopoglądowych woleli stać na pozycjach liberalnych niż katolickich. Szczególnie, jeśli było to na niekorzyść Polaków. A były to czasy, kiedy Kościół był zagrożony przez masonerię itd. Bardzo nikłe rozpoznanie kwestii światopoglądowych i religijnych oraz bardzo mocne przywiązywanie wagi do cech zewnętrznych i obrzędowych – to cechy charakterystyczne tej konfesji.

XX wiek był z kolei dramatycznym czasem, w którym UKGK przyniósł szereg różnego rodzaju wypaczeń: począwszy od wojny polsko-ukraińskiej, kiedy zaangażowanie duchowieństwa unickiego w wojnę i sianie nienawiści było przerażające. Dość mocne świadectwo o tym dał św. abp Józef Bilczewski, alarmujący o tym, co się dzieje wśród kleru ukraińskiego.

W okresie międzywojennym mocno rozpolitykowane społeczeństwo ukraińskie zamiast oczekiwać od Kościoła uspokojenia i zachęty do pracy w duchu pracy organicznej, chrześcijańskiej, miało do czynienia z mocnym podjudzaniem. Ponadto, księża greckokatoliccy dość mocno i powszechnie wchodzili w struktury OUN, w działalność sabotażową, antypolską.

Czas II wojny światowej był czasem „totalnego oskarżenia KGK o rażące zaniechania, a wręcz o zbrodnie, których dopuścili się jego członkowie, w tym duchowni”. Mamy niestety mnóstwo świadectw, że duchowni greckokatoliccy czy członkowie ich rodzin nawet jeśli nie przewodniczyli bandom oprawców, to milczeli. Do tego dochodziły świętokradcze obrzędy świecenia narzędzi zbrodni. To wybitny symbol wynaturzenia w tym środowisku. W tym wszystkim jest zupełnie pogubiony abp Szeptycki i jego pożałowania godne postępowanie.

W okresie powojennym UKGK uchował się tylko na emigracji – kontynuuje autor publikacji. - Na Ukrainie mógł istnieć tylko w głębokim podziemiu i wyłącznie dzięki wsparciu struktur Kościoła Rzymskokatolickiego. U schyłku lat 80. XX wieku Kościół greckokatolicki wychodzi z podziemia jako konfesja ze wszech miar upolityczniona i nasiąknięta nacjonalizmem. Jeśli chodzi o główne kontrowersje w działalności tego Kościoła, to jest to niepohamowana i otwarta wrogość wobec Kościoła Rzymskokatolickiego: przejmowanie świątyń, separowanie się od współbraci w katolicyzmie… Swego czasu posunięto się nawet do tego, że zwierzchnik UKGK, kard. Huzar zablokował wizytę Ojca Św. Benedykta XVI na Ukrainie. Przypomnę, że celem wizyty miał być Lwów, jako stolica archidiecezji lwowskiej obrządku łacińskiego. Ta nieukrywana wrogość do KRK jest czymś przerażającym. To, że mamy w centrum Europy takie relacje między Kościołami jest żenujące, ale jeszcze bardziej żenujące jest to, że dzieje się to przy milczeniu i zgodzie np. ze strony polskiego Kościoła.

Prof. Osadczy zwraca się uwagę na ścisłe powiązania UKGK z ideologią banderowską. – Osiąga ono wręcz kuriozalną i absurdalną postać, gdy najwyżsi dostojnicy zachwalają Stepana Banderę i osoby odpowiedzialne za zbrodnie ludobójstwa. Przykładem są słowa bp stanisławowskiego z 2018 roku, który nazwał Banderę „Mojżeszem narodu ukraińskiego”, a poziom banderyzmu w społeczeństwie ocenił jako miarę cnoty społecznej. Mamy po prostu wynaturzenie. Jak do tego mogło dojść – ta teza została postawiona na początku książki.

Czy było warto?

Pojawia się też pytanie zasadnicze, sięgające początków Unii: czy warto było się wysilać, czy to się sprawdziło?

Moim zdaniem idea jedności jest jak najbardziej obowiązująca nas jako chrześcijan – mówi historyk. Unia Brzeska to też dzieło, które powstało w konkretnych warunkach historycznych, w czasach kontrreformacji i baroku, kiedy ekumenizm nie miał miejsca, a jedność mogła być realizowana tylko w takiej postaci. Należy podkreślić, że Unia Brzeska wydała piękne owoce i stała się czymś wspaniałym. Synkretyzm pobożności wschodniej i zachodniej był możliwy tylko w obrębie cywilizacji łacińskiej i tradycji polskiej. Trzeba to powiedzieć wprost. Na przykład, bł bp Chomyszyn był człowiekiem na wskroś kultury łacińskiej, ale biskupem greckokatolickim. Tę swoją łacińskość bardzo mocno przy każdej okazji eksponował. Natomiast Kościół Greckokatolicki w postaci „Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego”, nad którego kondycją nie przestajemy ubolewać, jest wynikiem XIX-wiecznych eksperymentów, które były realizowane przez rząd austriacki, wykorzystujący jako narzędzie polityki świeckiej czynnik religijny. Cywilizacyjnie jest to czymś zupełnie innym, oderwany od tego, co powstało w 1596 roku. Unia, która była w Galicji, była zupełnie inną rzeczywistością, wręcz zaprzeczającą tradycji unickiej. Do spektakularnego zderzenia tych dwóch tradycji unickich doszło w latach 60. 70. XIX w. na Chełmszczyźnie. Wówczas zastępy księży, formalnie greckokatolickich, z Galicji, wychowanych w duchu bizantyńsko-józefińskim, nasiąknięte antypolonizmem, przybyły na Chełmszczyznę, gdzie Unia była podtrzymywana przez chłopów i wiernych utożsamiających się z polskością. Ci rzekomi grekokatolicy chowu austriackiego stali się tam zresztą grabarzami idei Unii Brzeskiej.

Unia Była wielkim dziełem, jednak dziś mamy do czynienia z jego zaprzepaszczeniem na polu eklezjalnym – zauważa prof. Osadczy. - Tym niemniej, cudownie ocalone słowa, bł biskupa Chomyszyna są nadzieją, że nie wszystko jest stracone. To słowo trafiło do czcicieli tradycji unickiej, do przechowujących ją. Pozostaje mieć nadzieję, że może jednak gdzieś dzięki temu dojdzie do tego, że ta Unia stanie się Kościołem, który zaistnieje w sposób godny w przestrzeni polsko-ukraińskiej i będzie Kościołem pojednania – podsumowuje prof. Osadczy.

Książka ukaże się w oficynie „von Borowiecky” i będzie powszechnie dostępna w księgarniach.

Więcej na: https://kresy.pl/publicystyka/unia-triplex-nowa-ksiazka-prof-osadczego-o-unii-brzeskiej-i-jej-banderowskich-wypaczeniach/

Fot. Archiwum

Seksafera ze Stefanem Niesiołowskim. Śledczy mają nagrania

 

Stefan NiesiolowskiStefan Niesiołowski zaprzecza, że ma związek z aferą, Fot. Archiwum

Dziś, 31.01.2019, funkcjonariusze CBA w Łodzi zatrzymali trzech biznesmenów - Bogdana W., Wojciecha K. i Krzysztofa K, którzy byli uwikłani w korupcyjny proceder. Łapówki mieli oni wręczać posłowi na Sejm RP. TVP Info podało, że chodzi o Stefana Niesiołowskiego - parlamentarzystę PSL-UED. - Niesiołowski miał załatwiać trzem przedsiębiorcom intratne kontrakty w instytucjach państwowych. W zamian miał otrzymywać między innymi korzyści majątkowe w postaci usług seksualnych opłacanych przez biznesmenów - pisze Wirtualna Polska.

Jak ustaliła „Gazeta Parlamentarna”, Prokuratura Krajowa złoży do Marszałka Sejmu wniosek o uchylenie immunitetu poselskiego Stefanowi Niesiołowskiemu. Polityk miał przyjmować korzyści majątkowe w zamian za załatwianie intratnych zleceń w państwowych instytucjach dla trzech biznesmenów. Poseł miał przyjmować łapówki w postaci usług seksualnych. Według śledczych, przez dwa lata - 29 razy.

Informację o uchyleniu immunitetu uzyskaliśmy w źródłach zbliżonych do Prokuratury Krajowej. W tej sprawie śledczy wydadzą dzisiaj komunikat. - Niesiołowski miał załatwiać trzem przedsiębiorcom intratne kontrakty w instytucjach państwowych. W zamian miał otrzymywać m.in. korzyści majątkowe w postaci usług seksualnych opłacanych przez biznesmenów. Agenci CBA dysponują materiałami operacyjnymi, na których występuje poseł Stefan Niesiołowski - mówi nam jeden ze śledczych znających kulisy sprawy.

- Takich usług seksualnych, z których skorzystał Niesiołowski, miało być 29. Proceder odbywał się w mieszkaniu w Łodzi, należącym do biznesmenów. Do spotkań z kobietami dochodziło od stycznia 2013 roku do końca 2015 r. - mówi nam śledczy.

W podsłuchanych rozmowach biznesmeni mówią między innymi o "jurnym Stefanie". - Mówią, że zarwał łóżko i że teraz powinien korzystać z kanapy - mówi nam nasz informator. Usługi seksualne miały świadczyć opłacane przez biznesmenów prostytutki i jedna z pracownic łódzkich restauracji.

Bogdan W., Wojciech K. i Krzysztof K. - to oni w zamian za łapówki dla posła mieli otrzymać korzystne kontrakty i decyzje administracyjne w samorządzie łódzkim i innych instytucjach publicznych. Ich mieszkania zostały przeszukane, skonfiskowano również materiały, które będą dowodem w sprawie.

Do zatrzymań doszło w Łodzi i Konstantynowie Łódzkim - poinformował rzecznik CBA Temistokles Brodowski. Teraz trzech biznesmenów trafi do prokuratury krajowej w Łodzi, gdzie usłyszy zarzuty.

Co na to poseł Niesiołowski? Kiedy z nim rozmawialiśmy ok. 9 rano zaprzeczał, że ma związek ze sprawą. - Nie przyjmowałem żadnych łapówek, nie załatwiałem żadnych kontraktów - stanowczo zaprzecza Stefan Niesiołowski w rozmowie z „GP”. - Chodzi o przykrycie medialnie sprawy taśm Kaczyńskiego. Nie mam żadnego związku z tą sprawą - dodaje.

Po 10-tej nie odbierał juz od nas telefonu.

Więcej na: https://wiadomosci.wp.pl/seksafera-ze-stefanem-niesiolowskim-sledczy-maja-nagrania-6344397278279297a; https://www.info.elblag.pl/7,56937,Seksafera-ze-Stefanem-Niesiolowskim-Sledczy-maja-nagrania.html;

Czytaj więcej na: https://dziennikzachodni.pl/seksafera-z-udzialem-stefana-niesiolowskiego-posel-mial-zalatwiac-biznesmenom-intratne-kontrakty-a-ci-oplacali-mu-uslugi/ar/13850466

 

Manifestacje ruchu tak zwanych „żółtych kamizelek”

 

paryz-1-728x382

Manifestacja "żółtych kamizelek" w Paryżu, Fot. youtube.com

W sobotę, 26 stycznia br., na ulicach francuskich miast już po raz jedenasty odbyły się manifestacje ruchu tak zwanych „żółtych kamizelek”. Ruch nie ustaje w krytyce prezydenta Emmanuela Macrona.

Podobnie jak w czasie poprzednich wystąpień, „żółte kamizelki” dotarły na Pola Elizejskie. Na Placu Bastylii doszło do starć demonstrantów z policją. Funkcjonariusze użyli gazu łzawiącego, a manifestanci obrzucili ich kamieniami. Do utarczek doszło także w mieście Montpellier na południu Francji, gdzie obrażenia odniósł jeden z policjantów na skutek wybuchu petardy. Po raz kolejny jeden z manifestantów stracił oko. Tym razem wskutek trafienia zasobnikiem z gazem łzawiącym z odległości kilku metrów oko stracił Jérôme Rodrigues manifestujący w Paryżu, który już staje się symbolem sobotniego protestu. Rodrigues jest uważany za jednego z liderów protestów.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych twierdzi, że w sobotnich manifestacjach wzięło udział 22 tys. osób, a w samym Paryżu 2,5 tys., choć środowiska społeczne oskarżają resort o zaniżanie danych. W samym Paryżu aresztowano w 223 osoby.

Żółte kamizelki” nadal domagają się przeprowadzenia referendów w kluczowych zagadnieniach politycznych, takich jak zmiany w konstytucji czy odejście od euro na rzecz narodowej waluty. Kampania debat zainicjowana przez prezydenta Macrona jest w ruchu odrzucana jako „zasłona dymna” – telewizja France24 cytuje jedną z uczestniczek protestu. Część komentatorów twierdzi, że prezydent spotyka się tylko z wyselekcjonowanymi przedstawicielami społeczeństwa. Według sondażu pracowni Odoxa przeprowadzonego w dniach 23-24 stycznia, 30% respondentów uznało Macrona za „dobrego prezydenta” podczas gdy 69% było przeciwnego zdania.

Więcej na: https://kresy.pl/wydarzenia/spoleczenstwo/zolte-kamizelki-chca-referendum-w-sprawie-euro-video/; https://www.lemonde.fr/politique/article/2019/01/26/marche-republicaine-les-gilets-jaunes-ce-n-est-pas-le-peuple-et-nous-allons-a-paris-pour-le-montrer_5414840_823448.html

 

Nowy model integracji państw Partnerstwa Wschodniego z Unią Europejską

 

syrojid-970x542

Podczas jednego z paneli dyskusyjnych na Forum Europa–Ukraina, wiceprzewodnicząca ukraińskiego parlamentu Oksana Syrojid twierdziła, że w obliczu działań Rosji Ukrainie należy się szybkie przyjęcie do UE. Z kolei redaktor naczelny „Rzeczpospolitej” mówił, że „tandem polsko-ukraiński może zostać nadzieją dla innych państw regionu”.

W minioną niedzielę podczas XII Forum Europa–Ukraina w Rzeszowie jeden z paneli dyskusyjnych poświęcony był tematowi: „Wschodni sąsiedzi Unii Europejskiej w poszukiwaniu realistycznego modelu integracji”. Uczestnicy, według relacji „Rzeczpospolitej”, starali się odpowiedzieć na pytanie, „jak zbudować nowy model integracji państw Partnerstwa Wschodniego z Unią Europejską, w tym czasie gdy sama Unia boryka się z poważnymi problemami wewnętrznymi?”

Wśród panelistów obecny był m.in. wicemarszałek Sejmu z ramienia PiS Ryszard Terlecki, znany z silnie proukraińskiego nastawienia i poglądów. Podczas dyskusji podkreślał, że kolejne polskie rządy od lat wspierają rozszerzenie UE. Zaznaczył jednak, że stare wzorce integracji dziś się nie sprawdzają, wskazując na przykład Czarnogóry, członka NATO, któremu daleko od członkostwa w UE.

Terlecki podkreślał szczególną wagę obecnego roku pod względem wyborczym, mówiąc o wyborach do Europarlamentu, a także o wyborach prezydenckich i parlamentarnych na Ukrainie. Jego zdaniem z tego powodu „Europejczycy na wiele miesięcy zostaną pochłonięci budowaniem instytucji, a nie polityką zagraniczną”.

Wicemarszałek Sejmu zwrócił też uwagę na problemy trapiące UE, w tym na brexit, kryzys migracyjny oraz „rosnące w siłę ugrupowania kwestionujące dalszy sposób integracji”. Uważa, że obecna sytuacja w UE nie wskazuje, że po tym roku nastąpi „radykalny, pomyślny przełom”.

Głos zabrała też eurodeputowana z ramienia niemieckich Zielonych Rebecca Harms. Przypomniała o zapisach traktatów europejskich, które dają szanse na członkostwo wszystkim państwom spełniającym kryteria akcesyjne. – Mam nadzieję, że obywatele Ukrainy zagłosują za kontynuacją tego procesu – powiedziała Harms, zaznaczając, że nie ma przez to na myśli konkretnego kandydata, ale kierunek zmian. – Nie wierzę, że Ukraińcy mogą zagłosować przeciwko drodze, którą wybrali na Majdanie – powiedziała Harms.

Inny z panelistów, sekretarz generalny organizacji GUAM (zrzeszającej Gruzję, Ukrainę, Azerbejdżan i Mołdawię) Altai Efendiev mówił, że obecnie na terenie państw Partnerstwa Wschodniego „rozgrywa się największe starcie geopolityczne naszych czasów”. Twierdził, że Zachód musi bardziej się angażować w pomoc państwom Europy Wschodniej, jeśli chce to wygrać. Zaznaczał, że „adekwatne zaangażowanie jest ważniejsze od klarownej perspektywy członkostwa”. Krytykował też państwa zachodnie za trzymanie się na dystans i stawianie nowych warunków.

Wiceprzewodnicząca ukraińskiej parlamentu Oksana Syrojid twierdziła natomiast, że tak jak kiedyś związek sowiecki „zagrażał europejskiemu bezpieczeństwu i wartościom, tak dziś Europie zagraża Rosja”.

Wojna, którą Kreml toczy na Ukrainie, to wojna o to, jakie wartości jutro będą panować w Europie – mówiła Syrojid. Rosja pięć lat temu anektowała Krym, by zagrażać Europie w basenie Morza Śródziemnego. Teraz chce budować gazociąg Nord Stream 2, by zagrażać państwom bałtyckim. W takiej sytuacji Ukraina ma stać w kolejce do UE? To UE ma zrobić wszystko, by przyjąć Kijów do grona członków!

Więcej na: https://kresy.pl/wydarzenia/syrojid-ukraina-ma-stac-w-kolejce-do-ue-to-unia-ma-zrobic-wszystko-by-przyjac-kijow/

Fot. Archiwum/https://kresy.pl/wydarzenia/syrojid-ukraina-ma-stac-w-kolejce-do-ue-to-unia-ma-zrobic-wszystko-by-przyjac-kijow/

Pikieta na Uniwersytecie Wrocławskim

tabl1-970x542Tablica pamiątkowa Szeptyckiego na UWr., Fot. Źr. zaxid.net

Środowiska kresowe, narodowe i patriotyczne zorganizowały we Wrocławiu kolejną pikietę przeciwko umieszczeniu w budynku rektoratu Uniwersytetu Wrocławskiego tablicy ku czci ukraińskiego arcybiskupa Andrzeja Szeptyckiego. „To dla Rzeczypospolitej postać haniebna. To jest tablica kłamstwa i hańby” – mówił Stanisław Srokowski, znany pisarz i przedstawiciel Narodowego Forum Kresowego.

Zgodnie z zapowiedziami, w piątek o godzinie 17:00 na Placu Uniwersyteckim we Wrocławiu, pod gmachem głównym Uniwersytetu Wrocławskiego, odbyła się kolejna pikieta przeciw tablicy upamiętniającej greckokatolickiego metropolitę lwowskiego, abpa Andreja Szeptyckiego, hitlerowskiego kolaboranta. Organizatorami pikiety były: Akademia Patriotów, Narodowe Forum Kresowe, Młodzież Wszechpolska, Obóz Narodowo-Radykalny i Ruch Narodowy. Wzięło w niej udział około 50 osób w różnym wieku.

Pikietę otworzył Paweł Luberadzki, szef wrocławskich struktur ONR. Na wstępie podkreślił, że nie może być zgody na upamiętnianie takich postaci, jak metropolita Andrej Szeptycki ani przez władze Uniwersytetu Wrocławskiego, ani przez władze Wrocławia ani jakiekolwiek inne. Zaznaczył, że uczelnia broni poświęconej mu tablicy tym, że późniejszy arcybiskup studiował tam i obronił doktorat. 

- Metropolita Szeptycki nie ma zasług ani dla uniwersytetu, ani dla miasta Wrocław, ani dla Polski. Dlaczego jest tu tak honorowany? Nie można pozwolić, by jawny wróg narodu polskiego był honorowany w Polsce – powiedział Paweł Luberadzki, szef wrocławskich struktur ONR.

Głos zabrał następnie Stanisław Srokowski, znany pisarz i przedstawiciel Narodowego Forum Kresowego. Podkreślał, że potrzebny jest bój o prawdę, sprawiedliwość i o Wrocław. Srokowski przypomniał też sylwetkę metropolity Szeptyckiego. To dla Rzeczypospolitej postać haniebna – podkreślał. W swoim wystąpieniu przypomniał m.in., że greckokatolicki abp Szeptycki w listopadzie 1918 roku, gdy Ukraińcy chcieli powołać na polskiej ziemi swoje państwo, stanął po ich stronie, a przeciw Polsce. Później było coraz gorzej – dodał. Przypomniał też m.in. o tym, że metropolita nie potępił mordu ukraińskich nacjonalistów na ministrze Bronisławie Pierackim, a podczas II wojny światowej, choć miał taką możliwość i wielki wpływ na Ukraińców, to nie powstrzymał rzezi wołyńskiej i masowych mordów na Polakach. Także wówczas, gdy prosił go o to rzymskokatolicki metropolita lwowski, abp Bolesław Twardowski.

To jest postać z najgorszych snów – mówił Srokowski. Przypomniał też, że gdy w 1941 roku Niemcy ruszyli na ZSRR, to abp Szeptycki „współpracował z Banderą” chcąc stworzyć na polskiej ziemi państwo ukraińskie. To był kolaborant Hitlera. Pisał też listy poddańcze do Stalina, a jeszcze wcześniej do cara. Wszystko przeciwko Polsce – podkreślał Srokowski. Pytał też, z jakiej racji taka osoba ma być w Polsce honorowana. – Co takiego skłoniło władze UWr, żeby uczynić go słynną, wielką postacią tego miasta? To jest wielkie oszustwo. (…) Po Polsce rozlewa się fala kłamstwa, w które wpisuje się także ta tablica. Na tej tablicy nie znajdziecie ani słowa o tym, co tutaj mówię. Wszystkie jego zasługi to to, że tu studiował i że bardzo kochał swojego dziadka.

Zaznaczył też, że młodzi studenci nie znając faktów, widząc tablicę ku czci metropolity odnoszą wrażenie, że był jakimś bohaterem. To jest kłamstwo historyczne, w którym uczestniczy rektor tej uczelni, jej profesorowie, którzy mają strzec prawdy. A to jest tablica kłamstwa i hańby.

Głos zabrał też Oliwier Iwanowski z Młodzieży Wszechpolskiej, który pytał, dlaczego na uniwersytecie honorowany jest ktoś, „kto dokonał najwyższej zdrady”, także w stosunku do własnego siebie, jako kapłana. Podkreślał, że takie działania nie mają nic wspólnego z pojednaniem polsko-ukraińskim, ale są przyjęciem ukraińskiej narracji. Pytał też, dlaczego na proteście w takiej sprawie jest tak niewiele osób i dlaczego profesorowie przyzwalają na honorowanie takiej postaci. Zaznaczył, że może to mieć związek „z promowaniem Wrocławia jako miasto wielokulturowego, pełnego mniejszości ukraińskiej”, wobec której czyni się szereg ustępstw. Ta tablica jest przyzwoleniem dla budowania przez Ukraińców własnej tożsamości, kosztem naszej. Abp Szeptycki jest symbolem tożsamości ukraińskiej, budowanej w opozycji do tożsamości polskiej.

Zbigniew Jarząbek, przedstawiciel Akademii Patriotów, przypomniał o okrucieństwach ludobójstwa na Kresach. – Dziś walczymy o jedną tablicę. To mało. Byłem na Ukrainie. Tam w każdej wsi stoją pomniki tych łotrów, a są zakusy, żeby takie pomniki stawały u nas, na wschodzie Polski. Niektóre już tam stały. Dziś musimy walczyć o to, żeby ta ideologia, te pomniki, zniknęły na zawsze. Stąd i z tego młodego państwa ukraińskiego, które dziś na trupach [Polaków – red.] próbuje budować swoją tożsamość.

Stanisław Zapotoczny z Ruchu Narodowego przypomniał, że wielu mieszkańców miasta pochodzi z Kresów Południowo-Wschodnich. Zwrócił uwagę, że z jednej strony bestialstwo ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej było bezprecedensowe, a z drugiej strony Ukraińcy kształtowali się na ideologii socjalistycznej, zbrodniczej, która z ideą narodową nie miała nic wspólnego. Zaznaczył, że młode pokolenia trzeba uchronić przed zaszczepianiem im właśnie ideologii socjalistycznej.

 Powinniśmy przychodzić tu do skutku, dopóki władze uniwersytetu się nie opamiętają – powiedział Zapotoczny. Jego zdaniem upamiętnianie metropolity Szeptyckiego to szydzenie z potomków mieszkańców Kresów i tych, którzy zginęli z rąk banderowców. Wypomniał też władzom UWr, że nikt z nich nie pojawił się na pikiecie, choćby po to, żeby przedstawić swoje racje. Pytał też, czemu nie reagował minister odpowiedzialny za uczelnie wyższe. Jak przypuszcza, umieszczenie tablicy ku czci metropolity Szeptyckiego mogło mieć na celu wzbudzenie w stosunku do niego pozytywnych emocji, szczególnie wśród osób nie znających jego biografii, nie podając prawdy. Poinformował też, że protesty będą kontynuowane.

Na koniec Luberadzki przypomniał jeszcze, że tablicę odsłonięto w obecności przedstawicieli uniwersytetu, władz Wrocławia, Lwowa i Cerkwi Greckokatolickiej, ale „po cichu”, żeby postawić ludzi przed faktem dokonanym. – Całe szczęście, są ludzie, którzy na to nie pozwolą. (…) My tej sprawy nie zostawimy! –powiedział. Zwrócił się też do nieobecnego rektora uczelni: Wstydź się człowieku! Hańba! Przyznał, że rektor najpewniej będzie tej tablicy dalej bronił, choć „tego nie da się logicznie wytłumaczyć”. – Jeśli będzie trzeba, przyjdziemy tu znów, ale ta tablica zniknie!

Więcej na: https://kresy.pl/wydarzenia/ta-tablica-zniknie-kolejna-pikieta-przeciwko-upamietnieniu-abpa-szeptyckiego-na-uniwersytecie-wroclawskim/

 Warto obejrzeć wypowiedź ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiegohttps://www.youtube.com/watch?v=Fcy6oBuG0LU&;feature=youtu.be

 

Podkategorie

Komentarze mogą zamieszczać tylko osoby zalogowane.
Zaloguj się i komentuj...

Konkurs wiedzy o Rzeszowie rozstrzygnięty

Aktualności |  czwartek, 15, luty 2018
  W czwartek, 15 lutego 2018 roku, w Auli III Liceum Ogólnokształcącego im. Cypriana Kamila Norwida w Rzeszowie odbyło się uroczyste wręczenie...
Czytaj Dalej...

Prof. Czesław Partacz z zakazem wjazdu na Ukrainę

Aktualności |  sobota, 23, wrzesień 2017
    Profesor Czesław Partacz, który przebywając w uzdrowisku wraz z małżonką postanowił wykupić wycieczkę na Ukrainę i odwiedzić Lwów, nie...
Czytaj Dalej...

Rocznica śmierci ks. abp Ignacego Tokarczuka

Aktualności |  czwartek, 29, grudzień 2016
      Dziś przypada 4 rocznica śmierci ks. abp Ignacego Tokarczuka, kapłana katolickiego, metropolity przemyskiego (ur. 1918). Świ...
Czytaj Dalej...

Laureaci konkursu wiedzy o Rzeszowie nagrodzeni

Super News |  sobota, 26, styczeń 2013
W piątek, 18 stycznia 2013 roku, w Sali Posiedzeń Rzeszowskiego Ratusza odbyła się uroczysta gala konkursu wiedzy o Rzeszowie pod hasłem „Rzeszów - ...
Czytaj Dalej...

Prezes Solidarnej Polski w Nisku, Tarnobrzegu, Stalowej Woli

Super News |  piątek, 18, maj 2012
  W niedzielę (20 maja) lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro spotka się z mieszkańcami Niska, Tarnobrzega i Stalowej Woli. Poniżej prog...
Czytaj Dalej...

Co łączy Palikota i Komorowskiego

Super News |  środa, 25, styczeń 2012
Na portalu www.nowyekran.pl napotkałem bardzo intresujący wpis.  Zainteresowanych zapraszam na http://janpinski.nowyekran.pl/post/49567,broni...
Czytaj Dalej...

O dylematach i pułapkach marketingu miasta

Super News |  sobota, 10, grudzień 2011
- Marketingu miasta nie da się sprowadzić do promocji miasta. Marketing miasta wymaga konsekwencji i cierpliwości, gdyż efekty nie pojawią się od razu...
Czytaj Dalej...

Niedokończone msze wołyńskie

Super News |  sobota, 12, listopad 2011
Od poniedziałku (7 listopada br.) w Atrium Collegium Norvidianum KUL (Al. Racławickie 14) można oglądać bardzo ciekawą wystawę „Niedokończone msze...
Czytaj Dalej...

Ile mandatów dla Podkarpacia?

Aktualności |  poniedziałek, 10, październik 2011
PODKARPACIE. Ważą się losy mandatów dla Podkarpacia. Każda z partii ma ochotę na jak najwięcej miejsc w Sejmie. PiS ma pewnych 14 mandatów, PO 6. PS...
Czytaj Dalej...

Najwyższa frekwencja w Czarnej Łańcuckiej

Aktualności |  niedziela, 09, październik 2011
  PODKARPACIE. Ponad 47,16 proc. mieszkańców Czarnej Łańcuckiej poszło do głosowania do godz. 18. Natomiast najmniej w gminie Dynów, bo tylko 29...
Czytaj Dalej...

Odnowić Polskę

Telewizja i Radio Wyborcze |  wtorek, 04, październik 2011
  Relacje dźwiękowe ze spotkania z Posłem Zbigniewem Ziobro:   Spotkanie w Sędziszowie Małopolskim - 2 października 2011 r. ...
Czytaj Dalej...

Odnowić Polskę

Super News |  poniedziałek, 03, październik 2011
RZESZÓW, JAROSŁAW. – Potrzebny jest pozytywny scenariusz, aby odnowić Polskę. Media liberalne, sprzyjające obecnemu rządowi, nie koncentrują się na ty...
Czytaj Dalej...
Copyright © 2019 Gazeta Parlamentarna. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie Studio-Gestgraf

Nasi Partnerzy

Polecane Strony

Media Podkarpackie

Państwowa Wyższa Szkoła Techniczno-Ekonomiczna im. ks. B. Markiewicza w Jarosławiu