plakat para110x150praca socjalna 150px

BRYAN BOUFFIER ZWYCIĘZCĄ 26. RAJDU RZESZOWSKIEGO!

BRYAN BOUFFIER ZWYCIĘZCĄ 26. RAJDU RZESZOWSKIEGO!

    Bryan Bouffier po raz piąty zwyciężył w Rajdzie Rzeszowskim i jest piątym tegorocznym zwycięzcą rundy Rajdowych Mistrzostw...

Ukraiński matematyk zmarł na polsko-ukraińskim przejściu granicznym Medyka-Szehynie

Ukraiński matematyk zmarł na polsko-ukraińskim przejściu granicznym Medyka-Szehynie

  Jurij Zelinski zmarł na polsko-ukraińskim przejściu granicznym Medyka-Szehynie. Żona naukowca uważa, że stało się tak, ponieważ...

Niemcy: gwałtowny rozwój chorób zakaźnych. Powód - napływ uchodźców

Niemcy: gwałtowny rozwój chorób zakaźnych. Powód - napływ uchodźców

    Jak wynika z raportu Robert Koch Institute cytowanego przez najnowsze wydanie „Gazety Polskiej”, w ciągu ostatnich dwóch lat w...

Konferencja poświęcona pojednaniu polsko-ukraińskiemu

Konferencja poświęcona pojednaniu polsko-ukraińskiemu

  Oczekujemy od partnerów ukraińskich potępienia zbrodni wołyńskiej oraz większej dalekowzroczności - mówił w poniedziałek w Lublinie...

Dwaj Ukraińcy zatrzymani w Warszawie

Dwaj Ukraińcy zatrzymani w Warszawie

  Atakowali kobiety na Woli: przyduszali je, gwałcili i grozili nożem. Poszkodowane kobiety zgłosiły się na komendę na Woli. Nawet...

Sukces Kliniki Prawa WSPiA

Sukces Kliniki Prawa WSPiA

  Klinika Prawa WSPiA Rzeszowskiej Szkoły Wyższej znalazła się w czołówce Uniwersyteckich Poradni Prawych. W opublikowanym przez gazetę...

Sensacyjne odkrycie archeologiczne na Podkarpaciu!

Sensacyjne odkrycie archeologiczne na Podkarpaciu!

  Wyniki realizowanych w 2016 roku badań archeologicznych prowadzonych na Podkarpaciu ujawniły wielkie grodzisko kultury scytyjskiej...

Ponad 13 000 uczniów wzięło udział w akcji Ministerstwa Rozwoju

Ponad 13 000 uczniów wzięło udział w akcji Ministerstwa Rozwoju

  414 szkół, 372 nauczycieli i 13 003 uczniów ze szkół ponadgimnazjalnych z Polski Wschodniej zaangażowało się w akcję edukacyjną...

O Polakach i kulturze polskiej na dawnych Kresach Rzeczypospolitej

O Polakach i kulturze polskiej na dawnych Kresach Rzeczypospolitej

  W dniach 17-18 maja 2017 roku w Sali Balowej Pałacu Małachowskich w Nałęczowie odbyła się II Międzynarodowa Konferencja Naukowa "Kresy...

„Polska-Ukraina wspólnie w Europie” – debata

„Polska-Ukraina wspólnie w Europie” – debata

  „Polska-Ukraina wspólnie w Europie” pod takim tytułem odbyła się polsko-ukraińska debata zorganizowana przez wojewodę podkarpackiego Ewę...

  • BRYAN BOUFFIER ZWYCIĘZCĄ 26. RAJDU RZESZOWSKIEGO!

    BRYAN BOUFFIER ZWYCIĘZCĄ 26. RAJDU RZESZOWSKIEGO!

    sobota, 05, sierpień 2017 19:40
  • Ukraiński matematyk zmarł na polsko-ukraińskim przejściu granicznym Medyka-Szehynie

    Ukraiński matematyk zmarł na polsko-ukraińskim...

    sobota, 29, lipiec 2017 18:04
  • Niemcy: gwałtowny rozwój chorób zakaźnych. Powód - napływ uchodźców

    Niemcy: gwałtowny rozwój chorób zakaźnych....

    wtorek, 25, lipiec 2017 19:04
  • Konferencja poświęcona pojednaniu polsko-ukraińskiemu

    Konferencja poświęcona pojednaniu...

    poniedziałek, 26, czerwiec 2017 19:05
  • Dwaj Ukraińcy zatrzymani w Warszawie

    Dwaj Ukraińcy zatrzymani w Warszawie

    wtorek, 20, czerwiec 2017 09:07
  • Sukces Kliniki Prawa WSPiA

    Sukces Kliniki Prawa WSPiA

    czwartek, 15, czerwiec 2017 12:38
  • Sensacyjne odkrycie archeologiczne na Podkarpaciu!

    Sensacyjne odkrycie archeologiczne na Podkarpaciu!

    czwartek, 08, czerwiec 2017 16:59
  • Ponad 13 000 uczniów wzięło udział w akcji Ministerstwa Rozwoju

    Ponad 13 000 uczniów wzięło udział w akcji...

    czwartek, 25, maj 2017 17:12
  • O Polakach i kulturze polskiej na dawnych Kresach Rzeczypospolitej

    O Polakach i kulturze polskiej na dawnych...

    piątek, 19, maj 2017 18:19
  • „Polska-Ukraina wspólnie w Europie” – debata

    „Polska-Ukraina wspólnie w Europie” – debata

    środa, 24, maj 2017 14:09

Książka ma wymiar historyczny

 

 

0 

Z dr Stanisławem Stępniem, dyrektorem Południowo-Wschodniego Instytutu Naukowego w Przemyślu, rozmawia dr Adam Kulczycki.

 

1. Jest Pan Doktor po lekturze książki błogosławionego męczennika Grzegorza Chomyszyna „Dwa Królestwa”. Czy jest to publikacja godna uwagi dla badaczy historii Kościoła?

- Książka jest niezwykle cenna i to przynajmniej z dwóch powodów. Po pierwsze, jest to ocalały z pożogi wojennej i tragicznych dla Ukrainy lat powojennych dokument życia społecznego. Po drugie, jego autorem jest wybitny hierarcha Kościoła greckokatolickiego ordynariusz stanisławowski, który miał zdecydowaną odwagę potępić ideologię nacjonalistyczną w swoim narodzie, a to nie jest łatwe, zważywszy że zawsze spotyka się to ostrą reakcją przeciwko takiej osobie różnych kręgów politycznych. Dotyczy to zresztą nie tylko społeczności ukraińskiej. Biskup Chomyszyn w sprawie nacjonalizmu był bezkompromisowy, i to do tego stopnia, że jego działalność kościelna i społeczna przez znaczną część społeczeństwa ukraińskiego w okresie międzywojennym traktowana była jako „działanie na szkodę narodu”. Emocje społeczne przybierały tak skrajny charakter, że np. gdy na początku lat trzydziestych przygotowywano do druku trzytomową „Ukraińską zahalną (powszechną) encyklopedię” to zastanawiano się, czy tam umieścić biogram ordynariusza stanisławowskiego. A robili to nie działacze OUN, ale ukraińscy intelektualiści. Ostatecznie zwyciężył rozsądek i krótki biogram biskupa został w encyklopedii zamieszczony.

2. Publikacja wywołała spore zamieszanie w środowisku Kościoła greckokatolickiego, gdyż ksiądz biskup Chomyszyn odnosi się w niej m.in. do wzrastającego agresywnego nacjonalizmu ukraińskiego, który zaowocował między innymi okrutnym ludobójstwem na Wołyniu. Czy tego należało się spodziewać?

Dwa Carstwa____Dwa_Krolestwa__ukr._

- Niestety na Ukrainie, zwłaszcza zachodniej, wciąż mamy społeczeństwo reagujące bardzo emocjonalnie na każdą krytykę, czy też sąd odmienny od tzw. „powszechnego głosu ludu”. Ukraińska inteligencja (zresztą nie tylko ukraińska, ale inteligencja większości krajów postsowieckich), zamiast nadawać ton społeczeństwu oraz wpływać na poglądy lokalnych polityków, często im ulega. W jakimś sensie to brak odwagi także w okresie międzywojennym, ze strony ukraińskich środowisk inteligenckich doprowadził do tego co się stało na Wołyniu. Ale znów nie należy etnicznie personifikować, zbrodnie takie jak na Wołyniu, w zarówno w czasie II wojny światowej, jak i nawet w czasach niezbyt odległych, zdarzają się na świecie, wystarczy popatrzeć co stało się nie tak dawno na Bałkanach po rozpadzie Jugosławii. Sprawa nie w tym, że na Wołyniu z inicjatywy OUN doszło do czystki etnicznej, ale w tym, że część narodu ukraińskiego (choć nie odważyłbym się o to oskarżać cały naród ukraiński) do dziś ma trudności z oceną integralnego nacjonalizmu i nie potrafi zdecydowanie odciąć się od ludobójstwa Polaków na Wołyniu. Na pewno temu nie służą monumentalne (rodem z III Rzeszy lub Związku Sowieckiego) pomniki Stepana Bandery, czy czerwono-czarne flagi wieszane przed wejściem do cerkwi. Nawet jeśli dziś symbole te są manifestacją antyrosyjskości, to jednak trzeba pamiętać jakie wartości nacjonalizm propagował i do czego doprowadził.

3. Książka ukazała się m.in. pod redakcją księdza greckokatolickiego Ihora Pełechatyja, redaktora naczelnego pisma „Nowa Zorja”, który dekretem przełożonych został pozbawiony pełnionych funkcji. Jak Pan Doktor ocenia te fakty?

- Trudno mi się do tego odnieść, bo nie znam szczegółów, ale jestem przekonany, że walka z nacjonalizmem, walka z postawami antyhumanitarnymi, nie powinna być karana, nawet jeśli duchowny, na publikację swej książki nie uzyskał stosownych zezwoleń władz kościelnych. Każdy Kościół od duchownych wymaga dyscypliny, ale zdarzają się sytuacje „działania w warunkach wyższej konieczności”. Liczą się indywidualne motywacje czynów. Poza tym nie można propagować zasad miłosierdzia, samemu tego nie stosując.

4. Ważnym aktorem w procesie wydania książki jest też dr hab. prof. KUL Włodzimierz Osadczy, dyrektor Ośrodka Badań Wschodnioeuropejskich - Centrum UCRAINICUM Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. Wydawcą publikacji jest Ośrodek Badań Wschodnioeuropejskich - Centrum UCRAINICUM Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II i Klub Inteligencji Katolickiej w Lublinie. To stanowi poważny argument w rękach hierarchii greckokatolickiej, która zarzuca Kościołowi rzymskokatolickiemu wtrącanie się w sprawy Kościoła greckokatolickiego. Czy tak, to należy rozumieć?

- Dla mnie książka ma wymiar historyczny, a nie teologiczny. To prawda, że bp Chomyszyn swą pracę „Dwa Królestwa” pisał w warunkach szczególnych, kiedy to hitlerowcy owładnięci teorią rasizmu dopuścili się Holokaustu ludności żydowskiej, a ukraińscy nacjonaliści łamiąc Przykazania Boskie wymordowali wiele dziesiątków tysięcy ludności polskiej na Wołyniu i w Galicji Wschodniej. Błogosławiony Biskup widział w tym klęskę nauczania Kościoła greckokatolickiego. Czując się bezsilny, w sposób bardzo emocjonalny szukał przyczyn tego stanu rzeczy. Swą krytykę zwrócił zwłaszcza na osobę metropolity lwowskiego abp. Andrzeja Szeptyckiego, jako zwierzchnika swego Kościoła, w myśl zasady: „komu więcej dano, od tego więcej się wymaga”. Krytyka ta nie zawsze była sprawiedliwa, gdyż obaj jako autonomiczni hierarchowie, często nie byli wzajemnie poinformowani o swej działalności i poglądach na życie społeczne, a zwłaszcza polityczne.

Ukazanie się książki „Dwa Królestwa” wywołało rzeczywiście bardzo żywą i momentami bezsensowną dyskusję. Wielu krytyków tego przedsięwzięcia zareagowało wprost panicznie, argumentując, że być może jest to akcja mająca na celu zahamowanie procesu beatyfikacyjnego Sługi Bożego abp. Andrzeja Szeptyckiego. Nie podzielam takiego poglądu. Życie i działalność ludzi beatyfikowanych i kanonizowanych należy ukazywać takim, jakie ono było. Nie są to bowiem osoby nie mające wad, czy też nie popełniające błędów. Metropolita Szeptycki miał takie ułomności, jak każdy człowiek. Był jednak wybitnym teologiem i pasterzem Kościoła katolickiego. Niestety warunki, w których żył nie były łatwe, często też poddany był surowej i niesprawiedliwej krytyce, tak ze strony społeczności ukraińskiej, jak i polskiej. Nawet po jego śmierci propaganda komunistyczna nie szczędziła mu krytyki dopuszczając się różnych fałszerstw jego wypowiedzi i działań.

Dla mnie też nie ma znaczenia, czy dyskusja ma miejsce w Kościele rzymskokatolickim, czy greckokatolicki, bo nie ma dwóch prawd, zawsze jest tylko jedna, a my jesteśmy członkami Kościoła powszechnego, a nie kościołów narodowych.

Chomyszyn2 A

5. Co dobrego wynika z ukazania się publikacji błogosławionego męczennika Grzegorza Chomyszyna „Dwa Królestwa”?

- Po pierwsze, lepiej poznajemy minione dzieje, także na płaszczyźnie życia religijnego. Po drugie, według mnie, publikacja nie zahamuje procesu beatyfikacyjnego metropolity Andrzeja Szeptyckiego, o ile ta dyskusja nie zostanie sprowadzona na płaszczyznę polityczną, ale przyczyni się do lepszego zrozumienia międzywojennych i wojennych uwarunkowań, w których przyszło żyć Słudze Bożemu metropolicie Andrzejowi Szeptyckiemu. Dyskusja, wbrew wielu jej organizatorom, może mieć nawet pozytywny charakter, jeśli ukierunkowana zostanie nie na wydawców prof. Osadczego i ks. Pełechatyja, a na opisywany w książce problem, gdyż może ona „sprowokować” do lepszych bardziej gruntownych studiów życia i heroiczności cnót metropolity Szeptyckiego. Chciałbym też, aby wszyscy, którzy tak łatwo metropolitę krytykują nie zapominali, że nie było mu łatwo na nie wiele spraw reagować, gdyż od lat trzydziestych był przykuty do wózka inwalidzkiego, a w okresie wojny był już poważnym starcem, zdanym niemal na informacje otoczenia.

- Dziękuję za rozmowę.

biskupi grekokatoliccy_lwow

 

Ostrożnie! Prowokacja!

 

 

 Polska Ukraina

Stosunki polsko-ukraińskie weszły na ostry wiraż. Najpierw film "Wołyń" i jego nieprzyjemny odbiór na Ukrainie. W Kijowie nagle odwołano pierwszy pokaz filmu Smarzowskiego, który miał być przeznaczony dla wąskiej grupy polityków, artystów i dziennikarzy. Podobnie jest w innych miastach (http://www.rp.pl/artykul/1279621-Ukraina-boi-sie-Wolynia.html#ap-1). Grząski grunt dialogu polsko-ukraińskiego zamienia się w grząskie torfowe mokradła.

O tym, jak Ukraińcy z kręgów neobanderowskich doceniają prawdę ukraińską mogliśmy się przekonać podczas lwowskiej prezentacji książki błogosławionego biskupa G. Chomyszyna "Dwa Królestwa" (http://wpolityce.pl/historia/309918-prof-kul-o-awanturze-na-promocji-ksiazki-ubrani-w-ukrainskie-haftowane-koszule-zachowywali-sie-skandalicznie-przerywali-spotkanie-nasz-wywiad). Ukazanie się drukiem wspomnień błogosławionego męczennika biskupa Grzegorza Chomyszyna wywołało spore zamieszanie w środowisku Kościoła greckokatolickiego na Ukrainie i w Polsce. Czy błogosławiony może poróżnić narody? Dla jednych (Polaków) jest postacią budzącą szacunek i uznanie, a dla drugich (greckokatolickich Ukraińców) stał się niewygodny, bo jest krytyczny wobec metropolity greckokatolickiego Andrzeja Szeptyckiego i ukraińskiego nacjonalizmu (http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/blogoslawiony-poroznil-dwa-narody-2).

Dzisiaj po raz kolejny miałem dowód o działającej na Ukrainie i w Polsce agenturze rosyjskiej.

Poproszono mnie, aby zainteresował środowiska ukraińskich politologów, historyków, socjologów planowaną Międzynarodową Konferencją Naukową poświęconą 25-leciu stosunków dyplomatycznych między Rzeczpospolitą Polską a Ukrainą <<Od „kwestii ruskiej” do polityki ukraińskiej. Ukraina w polskiej myśli politycznej i polityce zagranicznej>>.

Korespondencyjnie ustalałem z niektórymi naukowcami tematy wystąpień. Nagle zrobiło się głośno, bo oto Pani prof. dr hab. Galyna Zelenko (Kijów, Ukraina) - Doctor in Political Science, Professor Institute of Politic and Ethnic Studies of the NAS of Ukraine, poczuła się urażona, bo zaproponowałem jej inny temat niż ona planowała. Wyjaśniam szczegóły. Pani Porfesor na Facebooku udostępniła naszą prywtaną korespondencję. Poszło o tytuł jej wystąpienia. Pani Profesor zaproponowała temat: "Вплив українсько-російської війни на розвиток українсько-польських відносин". Polemizowałem z nią i zaproponowałem jej taki temat: Czynnik rosyjski w polskiej polityce wobec Ukrainy.

Treść mojego e-maila: "Nie ma wojny ukraińsko-rosyjskiej. To ukraińska propaganda mówi o wojnie ukraińsko-rosyjskiej. Proponujemy, aby zechciała Pani mówić w

swoim referacie o czynniku rosyjskim w polskiej polityce wobec Ukrainy. Tylko proszę nie robić w duchu perfidnej propagandy, która nadaje się do ukraińskiego użytku czy polskich strategów z Bielsatu i "Gazety Polskiej". Czy tytuł referatu mógłby być taki: Czynnik rosyjski w polskiej polityce wobec Ukrainy Zgadza się  Pani Profesor?".
To co zrobiła z naszą korespondencją pani Prof. Zelenko, to urąga dobrym obyczajom i wychowaniu.
Nasza wymiana myśli i poglądów miała charakter czysto prywatny. Poproszono mnie, aby zaproponował na Konferencję swoich referentów. Wysłałem moim znajomym naukowcom na Ukrainie informację o Konferencji. Faktem jest, iż znam bardzo dobrze środowiska naukowe na Ukrainie, stąd wynikała moja propozycja.
Nie ukrywam, iż jestem krytyczny wobec poglądów ukraińskich politologów i historyków odnośnie tego, co dzieje się aktualnie ma Ukrainie.
Temat konfliktu na Wschodzie Ukrainy jest złożony i bardzo zagmatwany. Daleki jestem od tego, aby nazywać to wojną rosyjsko-ukraińską. 
Dyskusja naukowa ma swoje ramy i granice. 
Prowadząc korespondencję z Panią Prof. Zelenko nie przypuszczałem, że zostanę upubliczniony na Facebooku.
Owszem, jak twierdzi Pani Prof. Zelnko moje nazwisko nie pojawia się, ale temat zrobił się głośny i śmierdzący.
Pragnę nadmienić, że planowana w Lublinie Międzynarodowa Konferencja Naukowa poświęcona 25-leciu stosunków dyplomatycznych między Rzeczpospolitą Polską a Ukrainą <<Od „kwestii ruskiej” do polityki ukraińskiej. Ukraina w polskiej myśli politycznej i polityce zagranicznej>> jest działaniem zmierzającym do pojednania polsko - ukraińskiego. Jak widać, wywołuje niechęć w środowiskach nieprzyjaznych dla naszych krajów. Nie wiem czy nie steruje tymi poczynaniami Pani Profesor, która może być na usługach FSB? Dzieje się to w przededniu wizyty Pana Prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki na Lubelszczyźnie. Czy nie szykuje się prowokacja, aby skompromitować Prezydenta Ukrainy, który prowadzi biznes w Rosji. Moim zdaniem, naszym obowiązkiem jest uwrażliwić dyplomatyczne ośrodki Ukrainy w Polsce na możliwą prowokację, która świadomie czy nieświadomie rozpętała rzeczona Pani Profesor. To wyraźny dowód na to, że agentura rosyjska jest doskonała w robieniu prowokacji i konfliktu.
Uwrażliwiam inne polskie środowiska przed współpracą z Panią prof. dr hab. Galyną Zelenko. Może przecież być rosyjską agentką!!!! V kolumna Putina działa. 
Piotr Jastrzębski
 

Ksiądz Ihor Pełechatyj atakowany za pisanie prawdy

 

ksiadz isakowicz_zaleski

Ukazanie się na rynku wydawniczym książki błogosławionego męczennika Grzegorza Chomyszyna „Dwa Królestwa” pod redakcją ks. Ihora Pełechatyja, redaktora naczelnego pisma „Nowa Zorja”, i dr hab. prof. KUL Włodzimierza Osadczego, wywołało prawdziwą rewolucję w gronie hierarchii greckokatolickiej. Wydawcą publikacji jest Ośrodek Badań Wschodnioeuropejskich - Centrum UCRAINICUM Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II i Klub Inteligencji Katolickiej w Lublinie. Bł. biskup Grzegorz Chomyszyn, greckokatolicki biskup stanisławowski w swoich wspomnieniach wydanych drukiem w j. ukraińskim wyraźnie odnosi się do niebezpieczeństwa nacjonalizmu i metropolity lwowskiego abp. Andrzeja Szeptyckiego. Publikacja wzbudziła olbrzymie oburzenie ze strony hierarchii grekokatolickiej. To wynika z faktu, że nacjonalizm jest ideologią bliską hierarchii greckokatolickiej.

Cerkiew greckokatolicka publikacji nie przyjęła z sympatią, a wobec księdza ks. Ihora Pełechatyja zastosowała liczne kary i restrykcje.

ks. Ihor_Peechatyj

Przetaczam poniżej felieton ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego "Cerkiew greckokatolicka prześladuje ks. Ihora Pełechatego za pisanie prawdy", który odnosi się do poruszanych zagadnień.

http://isakowicz.pl/cerkiew-greckokatolicka-przesladuje-ks-ihora-pelechatego-za-pisanie-prawdy/

***


Czy prawda zwycięży? W czasach powszechnego kłamstwa mówienie prawdy jest ekstremizmem. George Orwell

 

Podany wyżej cytat należy wybitnemu angielskiemu pisarzowi futurologowi, dziennikarzowi i publicyście George-owi Orwelloowi (1903-1950) i jest to myśl naczelna jego powieści-antyutopii „1984”, w której autor pokazuje społeczeństwo totalitarne…

 

Ten właśnie cytat w pełni ilustruje sytuację wokół redakcji pisma „Nowa Zorja” i jej redaktora, czyli mnie, ks. Ihora Pełechatego. 13 wrześnie w obecności JE metropolity Wołodymyra Wijtyszyna [greckokatolicki ordynariusz „iwano-frankowski”, doktor KUL] został odczytany dekret o odwołaniu mnie z funkcji dyrektora i redaktora naczelnego wydawnictwa i gazety „Nowa Zorja” oraz o wszczęciu „procesu sądowego” w związku z ukazaniem się drukiem książki Błogosławionego Męczennika Grzegorza Chomyszyna pt. „Dwa Królestwa”.

Wobec moich argumentów, iż jest to autentyczny dokument, który wyszedł spod pióra Wielkiego Biskupa Kościoła Greckokatolickiego, którego papież św. Jan Paweł II wyniósł do godności Błogosławionego Powszechnego Kościoła Chrystusowego i jest to skarb Kościoła i Ukrainy, że książka ukazała się przy wsparciu Centrum Ucrainicum Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, które prowadzi działalność edytorską zapomnianych dzieł spuścizny teologicznej, że wydawnictwo jest zaopatrzone w błogosławieństwo biskupa katolickiego Mariana Buczka, że jest to książka recenzowana przez znanych na Ukrainie i w Polsce uczonych [prof. Czesław Partacz, prof. Mieczysław Ryba], odpowiedź była kategoryczna: WINNY i PODEJRZANY „w popełnieniu przestępstwa”.

Mając wiedzę prawniczą odmówiłem przyjęcia tego dokumentu, dlatego że posiada on – mówiąc językiem fachowym – wszelkie znamiona „nikczemności”, a od strony moralno-etycznej jest arogancki, czyli taki, który odwołuje się do prawa siły, a nie siły prawa, dlatego też kontynuuję redagowanie „Nowej Zorzy”.

Nie zależy mi na stanowisku, chociaż nie czuję się do żadnej winy, gdyż nie złamał żadnych przypisów i nikogo nie obraziłem.

Musimy razem z Wami, Drodzy Czytelnicy, dalej tworzyć to pismo, które pozostało obecnie na Ukrainie jedynym głosem wołającego na pustyni w obronie prawdy i dziedzictwa naszego Kościoła Unickiego, naszych bohaterów wiary katolickiej, naszej godności ludzkiej i narodowej.

W końcu mam obowiązek przekazać Państwu wszystkie numery „Nowej Zorzy” przynajmniej do końca 2016 r., ponieważ uiściliście za nie opłaty prenumeraty. Dziękuję razem z tym Przenajświętszemu Sercu Jezusowemu, Niepokalanemu Sercu Najświętszej Marii Panny oraz ich gorącemu Apostołowi Błogosławionemu Grzegorzowi, za to że raczyli umieścić mnie wśród tych, którzy mieli zaszczyt pracować nad tym wzruszającym duchowym testamentem, który pozostawił nasz dobry Tatunio [tak nazywano bł. Grzegorza Chomyszyna za życia] – Biskup Chomyszyn.

Wzbudza natomiast niepokój to, że w naszej Cerkwi coraz bardziej da się odczuć presję totalitaryzmu, nieprzyjmowanie odmiennego zdania, żądzę zemsty i kary z Prawdę.

Z goryczą muszę uznać, że słowa Zwierzchnika Naszego Kościoła [abp. Swiatosław Szewczuk] nawołujące dziennikarzy NIE LĘKAĆ SIĘ MÓWIĆ PRAWDĘ nie pokrywają się z rzeczywistością. Odpowiedzi na nasz apel obronić wolność słowa w mediach kościelnych redakcja „Nowej Zorzy” nie otrzymała. Liczyliśmy, że zgodnie z łacińską sentencją qui tacet consentire videtur – milczenie jest wyrazem zgody, jednak okazało się zupełnie inaczej…

Lecz nie ulegamy rozpaczy i nie tracimy wiary, ufamy bowiem Sprawiedliwości Bożej i liczymy na Wasze, Drodzy Czytelnicy, zrozumienie i wsparcie.

Z nami Bóg!

ks. Ihor Pełechatyj

 

Tekst ukazał się 15 września 2016 r. pod tym linkiem

 

………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

O wspomnianych książce pisałem już na swoim blogu.

„Dwa Królestwa” – książka bł. bp Grzegorza Chomyszyna krytykująca abp. Szeptyckiego

 

 

 

Dlaczego hołdująca banderyzmowi hierarchia greckokatolicka na Ukrainie prześladuje i nęka księdza Pełechatyja. Doprowadził on do ukazania się drukiem wspomnień bł. Grzegorza Chomyszyna, sprawiedliwego Ukraińca, który ostro potępiał bałwochwalczą „herezję nacjonalizmu”, która doprowadziła do zbrodni ludobójstwa na Kresach, obnażał zakłamaną politykę abp. Andrzeja Szeptyckiego przyzwalającego na szerzenie się wśród ludu zbrodniczej ideologii. Oto niektóre cytaty z prześladowanej przez biskupów greckokatolickiej książki:

 

Głównym naszym sprzeniewierzeniem się jest herezja nacjonalizmu. Ta herezja jest najcięższą i najbardziej niebezpieczną herezją naszego czasu. Opętała ona umysły i serca prawie wszystkich narodów ziemi. Ona spowodowała prawie całkowite duchowe zboczenie. Stawia ona nacjonalizm ponad wszystko, nawet ponad Boga, ponad Kościół, ponad prawa Boże. Chrystus jako król wszystkich ludów nie jest brany w rachubę. Jest lekceważony albo i wprost zaprzeczany. Skutki tej herezji są straszne. Narody jęczą w jarzmie, karzą same siebie, nienawidzą się nawzajem i wyniszczają się. Ta herezja nacjonalizmu opętała także nasz naród i stała się prawie bałwochwalstwem. „Naród ponad wszystko”, łaskę robimy Bogu, gdy postawimy imię Boże na drugim miejscu: „Naród i Bóg”. Postawiliśmy prawdę naszą ponad prawdę Bożą, czyli jak mówi Paweł Apostoł: „Zamieniliśmy prawdę na kłamstwo” (Rzym I, 25). Liczy się dla nas sumienie narodowe. W imię tegoż sumienia proklamuje się zasada, że wszystkie środki, nawet nieetyczne, są dozwolone, gdy chodzi o dobro narodu i budowę państwa. Kościół ma służyć polityce, wiara i religia ma stanąć do jej usług. Kto myśli inaczej, kto się temu sprzeciwia, uchodzi za wroga narodu”.

„Metropolita to wszystko zaniedbał i dlatego zamiast trzeźwej i rozważnej polityki [wśród Ukraińców] rozpoczął się kurs akcji terrorystycznych podziemnych bojówek naszej młodzieży organizowany na własną rękę prze różnych niepowołanych „wodzów”. Metropolita nie tylko nie spełnił swego obowiązku, ale zajął bierne stanowisko wobec bojówek terrorystycznych, a może raczej pośrednio sprzyjał im, w każdym bądź razie aprobował milczeniem […]  Rozumny i kochający swe dzieci ojciec nie tylko troszczy się o ich dobro, ale także gdy jest potrzeba napomina je i karci, a nawet karze. Przysłowie mówi „Kochaj dziecko jak duszę j trzęś nim jak gruszką”. Metropolita, który rościł sobie prawo do bycia ojcem narodu nie spełnił tego obowiązku. Milcząc patrzył on biernie przez palce na wszystkie nasze uchybienia, a nawet pośrednio wspierał. Przez to urósł on na wielkiego patriotę, lecz wyrządził krzywdy nam więcej niż jakiś otwarty wróg ponieważ nie troszczył się on o dobro narodu ukraińskiego, zależało mu na własnej wielkości, a nie na wielkości narodu ukraińskiego”.

 

„Miałem zamiar pracę o „Dwóch Królestwach” napisaną jeszcze przed drugą wojną światową zamknąć na Czwartej Części. Jednak, kiedy w czasie drugiej wojny  światowej została nam narzucona reforma obrzędowa, szkodliwa i niebezpieczna dla nas, byłem zobowiązany napisać Piątą Część o Metropolicie Andrzeju Szeptyckim, którego działalność uważałem jako działalność pod wpływem świata nawet bez jego świadomości, a też jako dowód na to, że można być pod wpływem świata i wierzyć przy tym, że służy się Panu. Także zostałem przekonany, że działalność Metropolity doprowadzi ostatecznie jeżeli nie do ruiny naszego Kościoła, to w każdym razie wywoła chaos, zamieszanie i dezorientację. Dlatego nie mogłem milczeć i zdecydowałem się poddać analizie działalność Metropolity, żeby wskazać na źródło i okoliczności w których powstała reforma obrzędowa, żeby ludzie dobrej woli mogli się zorientować, żeby nie poruszali się w ciemnościach i żeby mogli zająć odpowiednie stanowisko świadome i jasne (s. 507).

 

Konflikt w rządzie o dowody osobiste. Ludzie Macierewicza kłócą się ze Streżyńską

Dowody osobiste

Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych poskarżyła do ABW i rządu na minister cyfryzacji Annę Streżyńską. Firma twierdzi, że minister w pracach nad nowym dowodem osobistym ulega lobbingowi. A do konsultacji nie dopuszcza PWPW. W rządzie trwa konflikt o to, kto i jak powinien robić dokumenty. Streżyńska chce tanich dowodów w komórce, drugi obóz walczy o dowody plastikowe z czipem. PWPW w tym liście-donosie walczy tak naprawdę o gigantyczny kontrakt. Szacunki wskazują, że chodzi o 1-1,5 mld zł. Niektórzy mówią o kwocie przekraczającej grubo ponad 2 mld zł, które pochłonie druk nowych dowodów osobistych.

 

W rządzie są dwa obozy. Anna Streżyńska trzyma razem Ministerstwem Rozwoju kierowanym przez Mateusza Morawieckiego. Przeciwko nim występuje PWPW, za którym stoją współpracownicy Antoniego Macierewicza, wspierani przez Mariusza Błaszczaka i jego Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Kilka dni temu szefowa cyfryzacji zaprezentowała swój dowód w komórce pod nazwą mDokumenty. Koszt jego wdrożenia to mniej niż 5 mln zł. Później rocznie trzeba będzie jeszcze wykładać niecały milion na utrzymanie systemu.

Pomysł dowodu w komórce już zdążył skrytykować MSWiA. Jego urzędnicy twierdzą, że projekt jest bezużyteczny dla obywateli i drogi, bo będzie wymagał dostawy smartfonów lub tabletów dla 100 tys. mundurowych, a poza tym powiela możliwości, jakie dać ma nowy plastikowy e-dowód z czipem.

- Pomysł związany z budową mDokumentów tworzy kolejną kategorię, nie wpisując się w ww. system - pisał resort w dokumencie wysłanym w ramach konsultacji.

Cytat podajemy za portalem cashless.pl. Pisma zniknęły bowiem ze stron Ministerstwa Cyfryzacji, a cały punkt dotyczący mDokumentów został zdjęty z porządku obrad Komitetu Rady Ministrów ds. Cyfryzacji na dzień przed spotkaniem.

BCG i banki w grze o polski dowód

To tylko wycinek konfliktu, który trwa od dłuższego czasu. Kilka miesięcy temu PWPW, którego prezesem jest bliski współpracownik Antoniego Macierewicza, Piotr Woyciechowski, wysłał do rządu Beaty Szydło oraz Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego pismo, w którym skarży się na Streżyńską i urzędników Morawieckiego.

"Według informacji pochodzących z Ministerstwa Rozwoju tą nieformalną i zamknięta grupę cashless paperless Poland obsługuje firma konsultingowa Boston Consulting Group wynajęta przez Związek Banków Polskich, a nie MR, co może rodzić pytania o to, w czyim interesie działa grupa" – czytamy w liście PWPW, do którego dotarł money.pl.

Dalej jest jeszcze ciekawiej. PWPW twierdzi, że kluczowe decyzje w sprawie cyfryzacji oraz nowych dowodów osobistych, podejmują pracownicy zagranicznych banków.

"Project Managerem całego przedsięwzięcia jest pracownik, wspomnianej już Boston Consulting Group, a strumienie programu są koordynowane przez przedstawicieli Związku Banków Polskich oraz banków, w tym mBanku, który należy do niemieckiego Comerzbank AG, którego największym akcjonariuszem jest Republika Federalna Niemiec" (pisownia oryginalna - przyp. red.) - czytamy w piśmie.

Zarówno BCG, jak i ZBP, nie odpisało na nasze pytania w tej sprawie. Informacje częściowo potwierdza samo Ministerstwo Cyfryzacji. Jego rzecznik przyznaje, że resort korzysta z wielu ekspertów.

- BCG zostało zaproszone do udziału w programie "Od papierowej do cyfrowej Polski" i – podobnie jak wielu innych ekspertów rynkowych - uczestniczy w tych pracach na zasadzie "pro bono", czyli nie pobiera za to żadnego wynagrodzenia. BCG pełni przy tym rolę koordynatora prac ekspertów z administracji (ministerstw i instytucji publicznych) oraz z rynku - mówi money.pl Karol Manys.

Kim z kolei jest przedstawiciel mBanku, o których pisze PWPW? Najprawdopodobniej chodzi o Zbigniewa Derdziuka. To były prezes ZUS, który obecnie jest doradcą banku. Na zarzuty wysuwane przez PWPW, mBank nie chciał odpowiedzieć, bo stwierdził, że nie zna pisma. Przyznał jednak, że jego pracownicy konsultują kwestie cyfryzacji państwa.

- Przedstawiciele mBanku wspierają program "Od papierowej do cyfrowej Polski". Bank już wcześniej uczestniczył w inicjatywach, które usprawniają działanie administracji publicznej i ułatwiają życie obywatelom – przekazał nam rzecznik mBanku, Krzysztof Olszewski.

Kto blokuje PWPW?

PWPW żali się też, że choć prosiła o możliwość uczestniczenia w pracach zespołów, nie została do nich dopuszczona. Blokować dostęp do konsultacji miał dyrektor w Ministerstwie Rozwoju Sebastian Christow. – Zgłosili się zbyt późno - mówi money.pl urzędnik resortu.

Wytwórnia w dokumencie zaznacza, że choć konsultacje dotyczą e-tożsamości, cyberbezpieczeństwa czy e-sądów, to w pracach nie uczestniczą przedstawiciele Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji (dotąd ten resort odpowiadał za dowody), Obrony Narodowej oraz Sprawiedliwości.

Jednocześnie państwowa drukarnia dokumentów krytykuje ustawę o usługach zaufania i identyfikacji elektronicznej. Dopuszcza ona wydawanie środków identyfikacji elektronicznej (np. podpisów elektronicznych czy Profilu Zaufanego) przez banki. PWPW twierdzi, że to „istotne rozszczelnienie systemu identyfikacji elektronicznej i uwierzytelniania, oznacza de facto rezygnację państwa z własnego monopolu na identyfikację i uwierzytelnianie obywateli”.

Pismo w sierpniu trafiło na biurko premier oraz kilku ministerstw. Przede wszystkim PWPW wysłało je jednak do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Spytaliśmy urząd, czy zajął się sprawą. Jasnej odpowiedzi jednak nie dostaliśmy.

- Każdy sygnał o możliwości naruszenia przepisów prawa w sprawie będącej w zakresie naszych kompetencji, jest zawsze szczegółowo analizowany i podejmowane są wszelkie niezbędne czynności - poinformowało money.pl biuro prasowe ABW.

PWPW nie odpowiedziało na żadne z naszych pytań. W piśmie skierowanym do money.pl przypomniało jedynie, że w czerwcu powstał międzyresortowy zespół do spraw e-dowodów.

Dowody za miliardy? Czy dowód w komórce za miliony?

Z czego wynikała tak wielka determinacja PWPW, że wysłał pismo-donos na minister Streżyńską i urzędników Ministerstwa Rozwoju?

PWPW chce dostać kontrakt na druk dowodów. Najlepiej na jak najwyższą kwotę. Nowy dokument miałby czip, a w nim zaszyfrowane kody umożliwiające dostęp do naszych danych. Każdy z nich to tzw. kontener. Jeden umożliwiałby zidentyfikowanie nas przez policjanta, drugi dałby podpis elektroniczny, kolejny byłby legitymacją ubezpieczeniową, a jeszcze inny pozwalałby na dostęp do naszej historii lekarzowi, a farmaceucie wydanie leków bez papierowej recepty. Nowe dokumenty zawierałyby też dane biometryczne. Jednocześnie mogłyby też być prawem jazdy czy dowodem rejestracyjnym auta.

W czym problem? Oczywiście w kosztach zakupu i wdrożenia takiej technologii. W uproszczeniu najtańszy dowód można wydrukować za kilka złotych za sztukę. Jeśli kontenerów będzie więcej, cena może wzrosnąć do kilkudziesięciu złotych. A wtedy zamiast miliarda złotych, PWPW dostaje kontrakt na ponad dwa miliardy.

- W 2018 roku powinny zostać wprowadzone e-dowody – mówił pod koniec października szef PWPW w rozmowie z Polskim Radiem. Wiele osób po tych słowach było mocno zaskoczonych. Jego wypowiedź przypomina bowiem sytuację, w której właściciel drukarni, a nie wydawca mówi, że w przyszłym roku znany pisarz opublikuje nową książkę.

Gigantyczny koszt nowych dowodów nie podoba się minister Streżyńskiej. Ona stoi na stanowisku, że nowe dowody elektroniczne powinny powstać, ale w wersji jak najskromniejszej. W resortach cyfryzacji i rozwoju pojawiały się nawet plany, aby dokumenty były wydawane przez banki. Te i tak muszą przecież drukować karty płatnicze, więc mogłyby je robić razem z dowodami. Ta koncepcja na razie upadła.

Streżyńska chce więc odchudzić jak najmocniej e-dowód, a zamiast niego proponuje przerzucenie jego funkcji do dowodu w komórce zwanego mID, m-dowodem, a ostatnio mDokumentami. Jej zdaniem zaoszczędzi to od kilkuset milionów do nawet miliarda złotych. Resort chce, by mDokumenty miały funkcję nie tylko dowodu, ale też szeregu innych dokumentów: ubezpieczenia samochodowego, prawo jazdy, karty zdrowotnej itd.

Jego wdrożenie przewidziane na połowę 2017. Problem w tym, że na początku mDokumenty będą raczej gadżetem niż pełnoprawnym dokumentem tożsamości. Nie zaciągniemy na nie kredytu w banku, nie wynajmiemy mieszkania czy nie pokażemy konduktorowi w pociągu.

Powstanie mDokumentów resort cyfryzacji oszacował na ok. 4,5 mln zł. Dodatkowo roczne koszty utrzymania, to mniej niż milion złotych. W skali państwa czy e-dowodów to znacznie mniej, niemal "grosze".

W tle kłótni o kształt przyszłych dokumentów tożsamości tyka zegar. Na dowody osobiste w plastikowej formie przeznaczono bowiem unijną dotację. Aby Polska mogła z tych pieniędzy skorzystać, trzeba je rozliczyć do wiosny 2019 roku. Jeśli data nie zostanie dotrzymana, Polska straci ok. 300 mln zł.

Więcej na: http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/dowody-osobiste-pwpw-pismo-bcg-strezynska,150,0,2206870.html

Rozdanie nagród Cyfrowy Samorząd 2016 – skuteczna promocja regionów

 

 

Wersja doc_informacji

Za nami pierwszy dzień VI Kongresu Innowacyjnego Marketingu w Samorządach. Samorządowcy z całego kraju przyjechali do Rzeszowa, by poznać najlepsze praktyki w kreowaniu wizerunku jednostek samorządu terytorialnego. Pierwszy dzień tegorocznej edycji Kongresu Innowacyjnego Marketingu w Samorządach zebrał ekspertów, którzy przedstawili najważniejsze zalety badań marketingowych w planowaniu strategii wizerunkowej. Blisko 150 uczestników wypełniło salę konferencyjną Hotelu Rzeszów po brzegi. W trakcie Kongresu rozdano również statuetki Cyfrowy Samorząd 2016.

Patronat nad wydarzeniem objęli Dawid Lasek, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki, oraz Prezes Polskiej Organizacji Turystycznej.

Zdjcie pogldowe_10

Jak konstruować badania marketingowe, by ich wyniki pomogły w promocji regionu? To jedno z najważniejszych pytań zadanych w trakcie tegorocznej edycji Kongresu. Swoje spostrzeżenia na ten temat przedstawił dr Jarosław Górski, członek Zarządu Fundacji Best Place – Europejski Instytut Marketingu Miejsc. W trakcie swojego wystąpienia sugerował, że badania nie mogą być przeprowadzane „ad hoc” i muszą być dobrze przemyślane. Dla dr Anny Miotk, Dyrektor ds. komunikacji w PBI Sp. z o.o. jedną z kluczowych zasad w badaniach marketingowych jest określenie celu, jaki ma im przyświecać.

Dlaczego wykonywać badania? Andrzej Gołoś, Członek Zarządu, Dyrektor ds. Badań ARC Rynek i Opinia Sp. z o. o uważa, że badania marketingowe stanowią inspirację do dalszych działań. Pomagają również podnieść zaufanie do jednostki samorządu terytorialnego, co może stanowić zaletę z marketingowego punktu widzenia. A, jak przekonywał dr Bartłomiej Walas, Wiceprezes Polskiej Organizacji Turystycznej, obecnie marketing wyewoluował, dlatego podobnemu rozwojowi musi ulec podejście do promocji samorządów.

Zdjcie pogldowe_8

W trakcie pierwszego dnia VI Kongresu Innowacyjnego Marketingu w Samorządach wystąpiło 11 prelegentów.

Nagrody Cyfrowy Samorząd 2016 rozdane

Podobnie jak w ubiegłym roku w trakcie Kongresu rozdano nagrody dla jednostek samorządu terytorialnego, które wyróżniły się w tym roku skuteczną promocją prowadzoną w internecie. Pierwsze miejsce odebrali przedstawiciele Gminy Wielopole Skrzyńskie – gmina w ubiegłym roku zajęła trzecie miejsce. Na drugim miejscu uplasowała się Gmina Miasta Sanoka, a statuetkę za miejsce trzecie odebrali przedstawiciele Powiatu Ropczycko-Sędziszowskiego.

Kongres, to nie tylko prelekcje

Ideą konferencji jest dyskusja oraz poszerzenie horyzontów w zakresie tworzenia nowoczesnych strategii marketingowych i zmian, jakie zachodzą w komunikacji jednostek samorządu terytorialnego z otoczeniem. Kongres to także doskonała okazja do nawiązania kontaktów biznesowych oraz wymiany poglądów.

Organizatorem Kongresu jest firma Exacto, a Partnerami strategicznymi: Urząd Marszałkowski Województwa Podkarpackiego, Urząd Miasta Rzeszowa i Stowarzyszenie Informatyka Podkarpacka.

***

Informacje dodatkowe: Organizatorem wydarzenia jest firma Exacto sp. z o.o. Kongres Innowacyjnego Marketingu w Samorządach jest wydarzeniem cyklicznym, organizowanym od 2011 r., podczas którego rozmawia się o innowacyjnych rozwiązaniach i narzędziach marketingowych dla regionów. Wydarzenie skierowane jest do przedstawicieli samorządów, pracowników agencji, firm oraz instytucji okołobiznesowych zajmujących się wdrażaniem innowacyjnych rozwiązań promocyjnych. Ubiegłoroczna edycja Konferencji zgromadziła blisko 150 osób. Więcej informacji na ten temat: www.podkarpackie.org.pl.

Partnerami Kongresu są: Klaster Firm Informatycznych Polski Wschodniej, Ideo Sp. z o.o., Instytut Rozwoju Społeczeństwa Informacyjnego, Sprinet.pl, Logito Sp. z o. o., TOP S.A., Newspoint Sp. z o.o., Commit Polska Sp. z o.o., Mestengo Sp. z o.o., Klaster Expo oraz Drukarnia TPM sp. j.

Wydawnictwa współpracujące przy Kongresie: Polskie Wydawnictwo Ekonomiczne, Libra PL sp. z o.o, MT Biznes Sp. z o.o. oraz Podkarpacki Instytut Książki i Marketingu.

Patronat medialny nad wydarzeniem objęli: TVP3 Rzeszów, Grupa RMF, Gazeta Codzienna Nowiny, Nowiny24.pl, Marketer+, MojRzeszow.pl, gospodarkaPodkarpacka.pl, MojeKonferencje.pl, MiejscaKonferencyjne.pl, SaleBiznesowe.pl, MarketingMiejsca.com.pl, Newsline.pl, Portalmedialny.pl, Marketing i Rynek, OOH Magazine, Law Business Quality, Dziennik Internautów, kampaniespołeczne.pl, marketingdlaciebie.pl, ebo.edu.pl, NaszBiznes24.pl, Marketing & Biznes oraz Gazeta Parlamentarna.

 

Komentarze mogą zamieszczać tylko osoby zalogowane.
Zaloguj się i komentuj...

Rocznica śmierci ks. abp Ignacego Tokarczuka

Aktualności |  czwartek, 29, grudzień 2016
      Dziś przypada 4 rocznica śmierci ks. abp Ignacego Tokarczuka, kapłana katolickiego, metropolity przemyskiego (ur. 1918). Świ...
Czytaj Dalej...

Portrety księżnej z Łańcuta

Aktualności |  czwartek, 27, październik 2016
  W Muzeum-Zamku w Łańcucie zakończyła się wystawa czasowa upamiętniająca 200 rocznicę śmierci Izabeli z Czartoryskich Lubomirskiej. „Portrety...
Czytaj Dalej...

Laureaci konkursu wiedzy o Rzeszowie nagrodzeni

Super News |  sobota, 26, styczeń 2013
W piątek, 18 stycznia 2013 roku, w Sali Posiedzeń Rzeszowskiego Ratusza odbyła się uroczysta gala konkursu wiedzy o Rzeszowie pod hasłem „Rzeszów - ...
Czytaj Dalej...

Prezes Solidarnej Polski w Nisku, Tarnobrzegu, Stalowej Woli

Super News |  piątek, 18, maj 2012
  W niedzielę (20 maja) lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro spotka się z mieszkańcami Niska, Tarnobrzega i Stalowej Woli. Poniżej prog...
Czytaj Dalej...

Co łączy Palikota i Komorowskiego

Super News |  środa, 25, styczeń 2012
Na portalu www.nowyekran.pl napotkałem bardzo intresujący wpis.  Zainteresowanych zapraszam na http://janpinski.nowyekran.pl/post/49567,broni...
Czytaj Dalej...

O dylematach i pułapkach marketingu miasta

Super News |  sobota, 10, grudzień 2011
- Marketingu miasta nie da się sprowadzić do promocji miasta. Marketing miasta wymaga konsekwencji i cierpliwości, gdyż efekty nie pojawią się od razu...
Czytaj Dalej...

Niedokończone msze wołyńskie

Super News |  sobota, 12, listopad 2011
Od poniedziałku (7 listopada br.) w Atrium Collegium Norvidianum KUL (Al. Racławickie 14) można oglądać bardzo ciekawą wystawę „Niedokończone msze...
Czytaj Dalej...

Ile mandatów dla Podkarpacia?

Aktualności |  poniedziałek, 10, październik 2011
PODKARPACIE. Ważą się losy mandatów dla Podkarpacia. Każda z partii ma ochotę na jak najwięcej miejsc w Sejmie. PiS ma pewnych 14 mandatów, PO 6. PS...
Czytaj Dalej...

Najwyższa frekwencja w Czarnej Łańcuckiej

Aktualności |  niedziela, 09, październik 2011
  PODKARPACIE. Ponad 47,16 proc. mieszkańców Czarnej Łańcuckiej poszło do głosowania do godz. 18. Natomiast najmniej w gminie Dynów, bo tylko 29...
Czytaj Dalej...

Odnowić Polskę

Telewizja i Radio Wyborcze |  wtorek, 04, październik 2011
  Relacje dźwiękowe ze spotkania z Posłem Zbigniewem Ziobro:   Spotkanie w Sędziszowie Małopolskim - 2 października 2011 r. ...
Czytaj Dalej...

Odnowić Polskę

Super News |  poniedziałek, 03, październik 2011
RZESZÓW, JAROSŁAW. – Potrzebny jest pozytywny scenariusz, aby odnowić Polskę. Media liberalne, sprzyjające obecnemu rządowi, nie koncentrują się na ty...
Czytaj Dalej...

Transgraniczne zapiski

Super News |  niedziela, 02, październik 2011
  Obchodzona w tym roku dwudziesta rocznica niepodległości Ukrainy inspiruje zarówno stronę ukraińską jak i polską do różnorodnych działań na rz...
Czytaj Dalej...
Copyright © 2017 Gazeta Parlamentarna. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie Studio-Gestgraf

Nasi Partnerzy

Polecane Strony

Media Podkarpackie

Państwowa Wyższa Szkoła Techniczno-Ekonomiczna im. ks. B. Markiewicza w Jarosławiu