plakat para110x150praca socjalna 150px

Popiersie ks. Jerzego Popiełuszki odsłonięto w Béziers

Popiersie ks. Jerzego Popiełuszki odsłonięto w Béziers

Popiersie bł. ks. Jerzego Popiełuszki odsłonięto w Béziers w regionie Oksytania, w departamencie Hérault w południowej Francji. „Przemoc nie...

"Od Podola i Pokucia wieje wiatr"

  Najnowsza książka opracowana przez ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego jest już w sprzedaży! "Od Podola i Pokucia wieje wiatr" to...

Zmarł prof. Antoni Pieniążek, wieloletni wykładowca i przyjaciel WSPiA

Zmarł prof. Antoni Pieniążek, wieloletni wykładowca i przyjaciel WSPiA

  - Z przykrością przyjęliśmy informację o śmierci prof. dr hab. Antoniego Pieniążka, naukowca i dydaktyka przez wiele lat związanego z...

Święto 21 Brygady Strzelców Podhalańskich

Święto 21 Brygady Strzelców Podhalańskich

  Dzisiaj, 26 maja, obchodzono Święto 21 Brygady Strzelców Podhalańskich. Obchody - z zachowaniem wszelkich zasad bezpieczeństwa -...

Nie ma rezolucji w obronie polskiej szkoły w Mościskach

Nie ma rezolucji w obronie polskiej szkoły w Mościskach

  Radni Przemyśla z klubów PiS, SLD oraz Regia Civitas nie zgodzili się na wprowadzenie do porządku obrad wczorajszej sesji Rady Miejskiej...

Rzeszów jest coraz bliżej budowy kolejki nadziemnej

Rzeszów jest coraz bliżej budowy kolejki nadziemnej

    Rzeszów jest coraz bliżej budowy kolejki nadziemnej, takiej jaką mają np. Szanghaj, czy Dubaj. Marcin Warchoł, wiceminister...

Koronawirus w Polsce i na świecie. Niemcy zdusili epidemię i mają statystyki niemal jak Polska

Koronawirus w Polsce i na świecie. Niemcy zdusili epidemię i mają statystyki niemal jak Polska

Jak walczyć z koronawirusem? Pokazują to nasi sąsiedzi, Niemcy. Jeszcze miesiąc temu mieli blisko 80 tys. chorych, w sumie od początku...

"Zabawa w chowanego". Oświadczenie Episkopatu po filmie braci Sekielskich

    - Nie możemy pozwolić na to, by skandaliczne przypadki przekreśliły dobro, które jest w Kościele. (...) Nie ma wśród duchownych...

Zmarł kpt. Henryk Jaskuła

Zmarł kpt. Henryk Jaskuła

  W czwartek, 14 mają, w wieku 96 lat zmarł kpt. Henryk Jaskuła. O śmierci żeglarza poinformował Wojciech Bakun prezydent Przemyśla. Śp....

 Otwarcie granic Francji dla pracowników sezonowych z krajów UE

Otwarcie granic Francji dla pracowników sezonowych z krajów UE

  Aby ratować swoje sadownictwo Francja otwiera granice dla pracowników sezonowych z krajów UE. Jak powiedzieli PAP przedstawiciele...

  • Popiersie ks. Jerzego Popiełuszki odsłonięto w Béziers

    Popiersie ks. Jerzego Popiełuszki odsłonięto w...

    sobota, 30, maj 2020 22:00
  • "Od Podola i Pokucia wieje wiatr"

    sobota, 30, maj 2020 12:31
  • Zmarł prof. Antoni Pieniążek, wieloletni wykładowca i przyjaciel WSPiA

    Zmarł prof. Antoni Pieniążek, wieloletni...

    piątek, 29, maj 2020 10:52
  • Święto 21 Brygady Strzelców Podhalańskich

    Święto 21 Brygady Strzelców Podhalańskich

    wtorek, 26, maj 2020 18:40
  • Nie ma rezolucji w obronie polskiej szkoły w Mościskach

    Nie ma rezolucji w obronie polskiej szkoły w...

    wtorek, 26, maj 2020 06:56
  • Rzeszów jest coraz bliżej budowy kolejki nadziemnej

    Rzeszów jest coraz bliżej budowy kolejki...

    poniedziałek, 25, maj 2020 18:17
  • Koronawirus w Polsce i na świecie. Niemcy zdusili epidemię i mają statystyki niemal jak Polska

    Koronawirus w Polsce i na świecie. Niemcy...

    czwartek, 21, maj 2020 18:00
  • "Zabawa w chowanego". Oświadczenie Episkopatu...

    sobota, 16, maj 2020 12:25
  • Zmarł kpt. Henryk Jaskuła

    Zmarł kpt. Henryk Jaskuła

    piątek, 15, maj 2020 08:52
  •  Otwarcie granic Francji dla pracowników sezonowych z krajów UE

    Otwarcie granic Francji dla pracowników...

    wtorek, 12, maj 2020 09:44

Mocny sprzeciw dla kłamców z PiS

 

msza-sw-w-sanktuarium-nmp-gwiazdy-nowej-ewangelizacji-i-sw-jana-pawla-ii-pod-przewodnictwem-ks-abp-mieczyslawa-mokrzyckiego-55-845x321

Rzymskokatolicki metropolita lwowski arcybiskup Mieczysław Mokrzycki wziął w obronę prof. Włodzimierza Osadczego, atakowanego w ostatnim czasie przez prorządowe media w Polsce.

W rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja, której treść została opublikowana w środę na stronie internetowej Radia Maryja, abp Mokrzycki wyrażał się o prof. Osadczym w najlepszych słowach. Metropolita zaświadczył, że przyszły naukowiec wzrastał i wychowywał się w archidiecezji lwowskiej, o czym dobrze wiedzą miejscowi wierni i kapłani, w tym poprzedni metropolita lwowski kard. Marian Jaworski (obecnie arcybiskup senior tej archidiecezji).

Zawsze był blisko Kościoła i interesował się życiem swojej archidiecezji. Bronił wartości, zawsze stawał po stronie skrzywdzonych, zwłaszcza wtedy, kiedy nasz rzymskokatolicki Kościół był dyskryminowany ze strony Kościoła greckokatolickiego poprzez zabrane świątynie” – mówił abp Mokrzycki.

Zdaniem hierarchy prof. Osadczy jest niewygodny dla niektórych środowisk, ponieważ upomina się o prawdę o ludobójstwie Polaków na Wołyniu i z tego powodu „jest na odstrzale”.

Ciągle upomina się, aby dokonać historycznej oceny tych faktów, by wszyscy stanęli w prawdzie, a sprawcy uderzyli się w piersi i przeprosili za ten nieludzki czyn.” – mówił abp Mokrzycki odnosząc się także do służby Włodzimierza Osadczego w Armii Czerwonej, co wytykały mu prorządowe media.

Jak wiele innych osób próbuje się niszczyć go moralnie, wyciągając fakty nawet z lat młodzieńczych. Przecież każdy chłopak, który urodził się w byłym Związku Radzieckim, musiał służyć w Armii Radzieckiej” – wskazywał abp Mokrzycki.

Arcybiskup Lwowa zaświadczył o wysokich kwalifikacjach moralnych prof. Osadczego i zapewnił o swojej solidarności z nim. „Prof. Osadczy to człowiek bardzo uczciwy, człowiek, któremu zleży na dobru, człowiek kierujący się zasadami moralnymi, prawdziwy chrześcijanin, katolik. Przekazuję wyrazy bliskości. Jednocześnie przykro nam, że musi znosić pewne upokorzenia i trudności, ale wierzę, że prawda zwycięży. Zapewniam prof. Osadczego o naszej solidarności z nim i wsparciu modlitewnym dla niego oraz jego najbliższych” – mówił.

Przypomnijmy, że w ostatnim czasie prorządowe media, takie jak portale Niezalezna.pl i TV Republika, a także redaktor naczelny „Gazety Polskiej” Tomasz Sakiewicz próbowały dezawuować prof. Włodzimierza Osadczego z KUL, kandydującego do PE z list Konfederacji, urodzonego w czasach ZSRR we Lwowie i wychowanego w Łucku na Wołyniu, wykorzystując do tego jego zdjęcie z czasów obowiązkowej służby w armii sowieckiej. Do tego grona dołączył również Paweł Kukiz. Naukowca zaatakowano również z powodu rzekomego bycia przez niego promotorem pracy doktorskiej Ludmiły Kozłowskiej, przyszłej szefowej kontrowersyjnej Fundacji Otwarty Dialog. Pisały o tym dwa prorządowe portale internetowe, wPolityce.pl i niezalezna.pl. Jak tłumaczył później prof. Osadczy, Kozłowska jedynie konsultowała z nim temat swojej pracy w czasie, gdy była stypendystką Europejskiego Kolegium Polskich i Ukraińskich Uniwersytetów, którego Osadczy był kanclerzem. Naukowiec wskazywał, że wytykając mu kontakty z Kozłowską prorządowe media przemilczają, że była ona w przeszłości protegowaną polityków PiS. Część publicystów i dziennikarzy próbowała podważać też związki prof. Osadczego z polskością.

https://kresy.pl/wydarzenia/polityka/arcybiskup-lwowa-broni-prof-osadczego-zaswiadczam-ze-jest-to-czlowiek-bardzo-prawy/

https://kresy.pl/wydarzenia/prof-osadczy-dementuje-klamstwa-ws-rzekomego-zdjecia-z-interwencji-sowieckiej-w-afganistanie/

https://kresy.pl/wydarzenia/bp-buczek-o-probach-dezawuowania-prof-osadczego-zarzuty-wzgledem-niego-polaka-z-kresow-sa-absurdalne/

https://kresy.pl/wydarzenia/prorzadowe-media-atakuja-prof-osadczego-pomijajac-watek-powiazan-ministra-pis-z-fod/

https://kresy.pl/wydarzenia/prorzadowe-media-atakuja-prof-osadczego-pomijajac-watek-powiazan-ministra-pis-z-fod/

http://www.radiomaryja.pl/informacje/polska-informacje/tylko-u-nas-posel-j-kulesza-o-atakach-na-prof-osadczego-to-tak-naprawde-jest-atak-na-srodowiska-kresowe-atak-bardzo-chybiony-i-tym-samym-nieskuteczny/

 

Szczycące się z pisania prawdy prawicowe portale powiązane z rządzącą partią przekroczyły przysłowiowy rubikon. Zawsze miałem bardzo dobre zdanie o PiS. O tym, że bardzo myliłem się przekonała mnie nagonka na prof. W. Osadczego, jakiej dopuszczają się prawicowe portale stosując zwykłą manipulacje. W ostatnim czasie dopuściły się manipulacji, m. in. świadomie pomijając związki znanego polityka PiS Adama Lipińskiego z Fundacją Otwarty Dialog. Pseudo siłą rażenia portali prawicowych powiązanych z PiS jest atak na kandydata Konfederacji do Parlamentu Europejskiego, prof. Włodzimierza Osadczego z KUL, insynuując mu powiązania z kontrowersyjną Fundacją Otwarty Dialog i jej szefową, Ludmiłą Kozłowską. Jak donosiły media, w sobotę (27 kwietnia), dwa prorządowe portale internetowe, wPolityce.pl i niezalezna.pl, zamieściły artykuły, w których próbowano zdyskredytować historyka, eksperta ds. stosunków polsko-ukraińskich i kandydata Konfederacji do Parlamentu Europejskiego, prof. Włodzimierza Osadczego z KUL. W tym kontekście dopuściły się manipulacji. Później zostało to powtórzone m.in. przez portal stacji TVP Info. Jednocześnie media te świadomie pominęły wątek dotyczący powiązań znanego polityka PiS Adama Lipińskiego z kontrowersyjną Fundacją Otwarty Dialog. Jest to perfidny atak mijający się z prawdą. Prorządowe portale internetowe w sposób infantylny i sztubacki próbują zdyskredytować historyka i kandydata Konfederacji do Parlamentu Europejskiego, prof. Włodzimierza Osadczego z KUL, insynuując mu powiązania z kontrowersyjną Fundacją Otwarty Dialog i jej szefową, Ludmiłą Kozłowską, co nie prawdą i kłamstwem ze strony ze strony mediów powiązanych z PiS.

Można śmiało powiedzieć, że jest to atak na Środowisko Kresowe, które liczy 15 mln obywateli RP. Jest to jednak atak bardzo chybiony i tym samym nieskuteczny. - Pamiętam podobną sytuację w wyborach w 2014 roku, kiedy Kongres Nowej Prawicy z Januszem Korwinem-Mikke zbliżał się do progu wyborczego, wówczas zmieniono taktykę – z zamilczania na atakowanie – oznajmił poseł Jakub Kulesza w rozmowie z Redakcją Portalową Radia Maryja.

Warto zaznaczyć, że atak rozpoczął się w momencie, kiedy Konfederacja stała się realnym zagrożeniem dla obecnej władzy.

To jest prosty mechanizm. W sytuacji, w której pojawiła się prawicowa alternatywa dla Prawa i Sprawiedliwości, mogąca realnie zagrozić w najbliższych wyborach, w sytuacji, w której według wewnętrznych sondaży Prawa i Sprawiedliwości Konfederacja ma już poparcie na poziomie siedmiu procent, w mediach zależnych od Prawa i Sprawiedliwości została podjęta decyzja, aby przestać milczeć i rozpocząć na nas atak – powiedział parlamentarzysta.

Niestety PiS próbuje budować politykę na kłamstwie...odwracając się plecami od Środowiska Kresowego, za co przyjdzie mu słono zapłacić...

PiS, zamiast jednoczyć prawicowe siły, robi zupełnie coś innego, atakuje Środowisko Kresowe.

Jak podaje portal dorzeczy.pl zdaniem Roberta Winnickiego na Nowogrodzkiej wybuchła panika. Lider Ruchu Narodowego przekonuje, że w kręgach PiS-u padło hasło, aby „walić czym się da” w Konfederację.

- W obozie władzy jest po prostu panika. Poszedł jasny przekaz – walić w Konfederację, czym się da. To jest nasza informacja z bardzo bliskiego otoczenia pana prezesa i to jest po prostu realizowane – mówił Winnicki w programie wRealu24.

Jego zdaniem o prawdziwości tej informacji świadczą ostatnie materiały TVP czy mediów Tomasza Sakiewicza, gdzie ukazywały się w ostatnim czasie materiały krytykujące Konfederację. Zdaniem lidera narodowców Sakiewicz jest człowiekiem sfrustrowanym, którego pozycja ostatnio się chwieje.



Warto zaznaczyć, jak słusznie przypomniał prof. Osadczy, że to politycy PiS współpracowali z Kozłowską do 2016 roku. „Dzisiaj PiS mając problem z tą panią i jej aktywnością stara się atakować Konfederację” – mówił. Jak stwierdził, od kilku dni jest „obiektem oszczerstw i szczucia ze strony prasy gadzinowej obsługującej obóz władzy”.

Na poniedziałkowej (29.04.2019) konferencji prasowej w Sejmie RP, prof. Włodzimierz Osadczy wypowiedział się także na temat „pisowskiego rodowodu Fundacji Otwarty Dialog” i doniesień, jakoby był promotorem Ludmiły Kozłowskiej. Prof. Osadczy przypomniał, że sprawa jest „jasna i jawna” od 13. września 2018, gdy omówił ten temat w obszernym wywiadzie dla naszego portalu. „Od czasu gdy pani Kozłowska z ulubienicy pisowskich salonów stała się osobą napiętnowaną, uznałem za stosowne, by publicznie dać informację, jaki jest rodowód tej osoby i to co jest związane z częścią lubelską”. Naukowiec przypomniał, że Ludmiła Kozłowska jako protegowana Iwana Szerstiuka, znajomego ministra Adama Lipińskiego z PiS, była stypendystką Europejskiego Kolegium Polskich i Ukraińskich Uniwersytetów, którego był kanclerzem w latach 2006-2009. Jak mówił, w trakcie poszukiwania kierunku studiów Kozłowska konsultowała się z nim. „Stanowczo dementuję, że byłem promotorem pani Kozłowskiej. Ta osoba nigdy nie dostąpiła do przewodu [doktorskiego], co więcej na mój wniosek została wyrzucona i skreślona z kolegium jako osoba nieuczciwa” – mówił. „Pożegnałem panią Kozłowską i potem nie miałem z nią żadnych kontaktów” – dodawał.

Prof. Osadczy zaznaczył, że „z zażenowaniem” obserwował dalsze działania Kozłowskiej, „które były wspierane przez kolejne rządy”. Naukowiec przypomniał także Majdan w 2013-2014 roku i wykrzykiwanie banderowskich haseł na Majdanie przez działaczy PiS. „To był też okres świetności pani Kozłowskiej”. – przypominał. Historyk nawiązał też do wspólnego zdjęcia z przyszłą szefową FOD eksponowanego przez prorządowe media – według niego było to wspólne zdjęcie jego jako kanclerza z konsulem Ukrainy i wszystkimi doktorantami. „To nie jest żadna sensacja”. – podkreślał.

Kolejnym „oszczerstwem i manipulacją” naukowiec nazwał doniesienia, jakoby został odwołany z funkcji pełnomocnika wojewody lubelskiego ds. współpracy polsko-ukraińskiej. Jak wskazywał, jego pełnomocnictwo wygasło z końcem 2017 roku. „Żadnego odwołania nie było”. – mówił. Profesor oświadczył, że nie zabiegał o przedłużenie pełnomocnictwa, ponieważ nie zgadza się z obecnie prowadzoną polityką wschodnią.

osadczy-winnicki-970x542               Profesor nazwał doniesienia prorządowych mediów na jego temat „potworną manipulacją”.

Fot. Archiwum/Facebook

Jak trafnie zauważa w rozmowie z portalem Radia Maryja historyk dr hab. Andrzej Zapałowski, głównym elementem ataku na prof. Włodzimierza Osadczego jest wskazywanie przez niego błędów w prowadzeniu polskiej polityki na Wschodzie.

W ostatnich dniach zintensyfikował się atak na prof. Włodzimierza Osadczego, dyrektora Ośrodka Badań Wschodnioeuropejskich Centrum Ucrainicum KUL, ze strony mediów, w tym tych mieniących się prawicowymi. Pod adresem Profesora kierowane są dwa zarzuty: rzekome powiązania z szefową Fundacji Otwarty Dialog Ludmiłą Kozlovską oraz służba w Armii Radzieckiej.

Jeśli chodzi o sugerowanie współpracy z szefową Fundacji Otwarty Dialog, to tutaj jest głębokie niedouczenie ze strony osób atakujących. Co innego być promotorem (promotor to osoba, którą rada wydziału uczelni wyznacza na prowadzenie jakiegoś doktoranta; prof. Osadczy nigdy nie był promotorem), a czym innym jest prowadzenie seminarium, gdzie władze uczelni dzielą studentów na grupy. Tak jak komuś wyznacza się zajęcia, tak samo wyznacza się daną grupę studentów. Ja miałem w życiu kilkuset seminarzystów i w dużym stopniu nie miałem wpływu na to, kogo dostanę od dziekana czy dyrektora instytutu na moje seminarium. Podnoszenie tego jako zarzut jest absurdalne (…). Środowiska, które widzą zupełnie inną politykę Polski niż prof. Osadczy na kierunku wschodnim, szukają wszelkich powodów, często jak najbardziej irracjonalnych, żeby zaatakować każdą osobę, której można dolepić jakieś insynuacje. Ponieważ prof. Osadczy startuje z list Konfederacji, stał się obiektem takiej nagonki zaznaczył rozmówca portalu Radia Maryja.

 

Więcej na: http://www.radiomaryja.pl/informacje/polska-informacje/tylko-u-nas-posel-j-kulesza-o-atakach-na-prof-osadczego-to-tak-naprawde-jest-atak-na-srodowiska-kresowe-atak-bardzo-chybiony-i-tym-samym-nieskuteczny/

https://www.magnapolonia.org/robert-winnicki-ujawnia-plan-pisu-walic-w-konfederacje-czym-sie-da/?fbclid=IwAR15VbqRl4FkCQYDLgM5gn4mKw22hOs00QqExu5AVXB6-zlkU1dcPStJmKI

https://kresy.pl/wydarzenia/polska/prof-osadczy-w-sejmie-pis-majac-problem-z-pania-kozlowska-atakuje-konfederacje-video/

https://kresy.pl/wydarzenia/polska/prof-osadczy-w-sejmie-pis-majac-problem-z-pania-kozlowska-atakuje-konfederacje-video/

http://www.radiomaryja.pl/informacje/tylko-u-nas-dr-a-zapalowski-prof-osadczy-jest-atakowany-za-wskazywanie-bledow-w-polskiej-polityce-wschodniej/

http://www.radiomaryja.pl/informacje/tylko-u-nas-dr-a-zapalowski-prof-osadczy-jest-atakowany-za-wskazywanie-bledow-w-polskiej-polityce-wschodniej/

 

Ukraińskie błędy polityczne

 

andrzej-duda-i-petro-poroszenko-w-charkowie-fot-twitter-com-poroshenko-970x542

 

Niezależnie od wyników II tury wyborów na prezydenta Ukrainy, przyszły przywódca tego kraju powinien naprawić błędy w zaniedbanych w ostatnich latach stosunkach z Polską – czytamy na łamach ukraińskiego tygodnika „Dzerkało Tyżnia”. W tekście Ołeny Betlij podkreślono też m. in, że „w interesie Kijowa jest nie dopuścić do wzmocnienia pozycji antyukraińskich kół politycznych w przyszłym polskim parlamencie” oraz potrzebę przekształcenia Polski „w kraj, którego społeczeństwo bezwarunkowo wspiera Ukrainę”.

 

Na łamach sobotniego wydania ukraińskiego tygodnika „Dzerkało Tyżnia” historyk Ołena Betlij z Akademii Kijowsko-Mohylańskiej, w artykule Rozminować przeszłość”pisze m. in., że „bez Polski Ukraina nie będzie mogła ani wyjść ze strefy wpływów Rosji, ani wzmocnić pozycji w Europie środkowo - wschodniej”. Jej zdaniem, żeby to osiągnąć, władze w Kijowie powinny „usłyszeć Warszawę, wyznaczyć priorytety swej ‘polityki polskiej’ oraz wzmocnić jakościowo krąg ekspertów do spraw polskich”.

Betlij uważa, że administracja urzędującego prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki zaczęła prowadzić błędną politykę wobec Polski już po tym, jak na polskiego prezydenta wybrano Andrzeja Dudę. Przypomniała, że podczas swojej wizyty w Kijowie w 2015 roku polski prezydent apelował o realny dialog historyczny między Polską i Ukrainą. Podkreśliła, że w otoczeniu Poroszenki nie nadano tym słowom odpowiedniej wagi.

Była to pomyłka” – twierdzi autorka. Utrata kontroli nad ‘realnym dialogiem historycznym’ i przekazanie praw do jego prowadzenia Ukraińskiemu Instytutowi Pamięci Narodowej (UIPN) stało się fatalną pomyłką”.

Zdaniem Betlij na Ukrainie nie zrozumiano, że potępienie „tych oddziałów UPA, które uczestniczyły w mordowaniu Polaków na Wołyniu w latach 1943-44”, jest ważne nie tylko dla rządzącego PiS, lecz dla całego ogółu uczestników życia politycznego w Polsce. Z drugiej strony, przypomniała o „politycznym kompromisie” z 2013 roku w postaci uchwale Sejmu, w której była mowa nie o „ludobójstwie”, ale o „czystkach etnicznych o oznakach ludobójstwa”, a także o wystąpieniu w 2015 roku ówczesnego prezydenta Polski Bronisława Komorowskiego w ukraińskim parlamencie. Podkreślała, że Komorowski wzywał do unikania w rozmowach dwustronnych języka, mogącego nasilić ból i utrudnić dialog między dwoma krajami.

Kijów w sposób lekceważący i infantylny odwdzięczył się Komorowskiemu głosując w dniu jego przemówienia w Radzie Najwyższej (…) nad pakietem ustaw dekomunizacyjnych (…), w których chodziło m. in. o heroizację wszystkich żołnierzy UPA” – przypomina autorka. „W Polsce odebrano to jako policzek i heroizację zabójców Polaków na Wołyniu” – napisała. Zwróciła też uwagę, że porażka Komorowskiego w wyborach wynikała m. in. z jego polityki ukraińskiej. „Nie można więc się dziwić, że w lipcu 2016 roku Sejm nazwał wydarzenia na Wołyniu ‘ludobójstwem’”.

Później Betlij przypomniała, że gdy Poroszenko w lipcu 2016 roku składał wieńce przed pomnikiem ofiar zbrodni wołyńskiej w Warszawie, to rada miejska w Kijowie zatwierdziła nadanie dużej ulicy w tym mieście imienia Stepana Bandery.

Kwestia odmiennych interesów politycznych wychodzi na jaw również przy próbie wyjaśnienia, jakimi motywami kierował się UIPN, inicjując w kwietniu 2017 r. wstrzymanie wydawania pozwoleń na poszukiwania pochówków i porządkowanie polskich miejsc pamięci na Ukrainie” – podkreśliła Betlij. Dodała, że nastąpiło to tuż po demontażu obiektu ku czci UPA w Hruszowicach.

Problemem tym powinna była zająć się ambasada Ukrainy w Polsce, lecz w żadnym przypadku UIPN. Jednak błyskawiczna reakcja Instytutu i komentarze jego szefa Wołodymyra Wiatrowycza odebrały dyplomatom inicjatywę (…) wprowadzając ukraińsko - polski dialog polityczny w stan śpiączki, która trwa do dziś” – oświadczyła.

Ukraińska historyk zwróciła uwagę, że od 2017 roku częstotliwości kontaktów Ukrainy z Polską spadła, na najwyższym szczeblu „niemal do historycznego minimum”. Jej zdaniem było to widoczne podczas obchodów 75. rocznicy ludobójstwa na Wołyniu w ubiegłym roku: gdy Duda honorował ofiary na Ukrainie, Poroszenko oddawał hołd ofiarom akcji pacyfikacyjnej polskiego podziemia w Sahryniu na Lubelszczyźnie. Zaznacza, że „to, że prezydenci dwóch krajów nie potrafili umówić się na wspólne obchody (…) stało się jeszcze jednym świadectwem głębokiego kryzysu w relacjach”.

Więcej na: https://kresy.pl/wydarzenia/ukrainski-tygodnik-bez-polski-ukraina-nie-bedzie-mogla-wyjsc-ze-strefy-wplywow-rosji/

IPN KWESTIONUJE ZWYCIĘSTWO POLSKICH ŻOŁNIERZY W BITWIE Z UKRAIŃCAMI POD DOŁHOBYCZOWEM W 1918 R.

 

bitwa-pod-dolhobyczowem-fot-forumdobroni-1-970x542IPN w Lublinie, wbrew opinii historyków wojskowości, kwestionuje zwycięstwo polskich żołnierzy w bitwie z Ukraińcami pod Dołhobyczowem w 1918 r. – pisze „Nasz Dziennik”. IPN powołuje się na pojedynczą, lakoniczną wzmiankę w jedynej ukraińskiej publikacji na ten temat, której autor był ukraińskim działaczem nacjonalistycznym z OUN(b).

Mieszkańcy Dołhobyczowa, miejscowości w woj. lubelskim położonej przy granicy z Ukrainą, chcieli uczcić 100. rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę poprzez upamiętnienie zwycięskiej bitwy polskich ułanów z 1 Pułk Szwoleżerów z 10 grudnia 1918 roku. Był to ich chrzest bojowy, w którym pod dowództwem mjr. Gustawa Orlicz-Dreszera odnieśli zwycięstwo nad znacznie silniejszymi oddziałami ukraińskimi, odpierając oddziały antypolskiej Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej (Ukraińską Armią Halicką). Wiktoria Polaków pod Dołhobyczowem jest dobrze udokumentowana, a jej rocznica była obchodzona w 1 Pułku Szwoleżerów jako święto pułkowe.

Na tablicy pamiątkowej miał znaleźć się napis następującej treści: „W setną rocznicę zwycięskiego boju stoczonego 10 grudnia 1918 r. pod Dołhobyczowem przez 1 Pułk Szwoleżerów pod dowództwem majora Gustawa Orlicz-Dreszera z wojskami Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej. Polegli w boju o Polskę [nazwiska poległych polskich kawalerzystów]”. Zaproponowało go Dołhobyczowskie Stowarzyszenie Regionalne.

Więcej na: https://kresy.pl/wydarzenia/ipn-kwestionuje-napis-na-tablicy-ku-czci-ulanow-w-oparciu-o-ksiazke-banderowca/

Fot. Źr. dobroni.pl

W Aulnay-sous-Bois o Wołyniu i Kresach Wschodnich

 

Wykad-DSC 0474_Kopiowanie

W niedzielę, 24.02.2019 roku, w Polskiej Parafii w Aulnay-sous-Bois (Francja) odbył się wykład dr. Adama Kulczyckiego, wiceprezesa Instytutu Pamięci i Dziedzictwa Kresowego w Lublinie pt.„Wołyń’43: walka o pamięć – walka o Polskę. Masowe ludobójstwa Polaków dokonane przez OUN-UPA na Wołyniu i w Galicji Wschodniej w latach 1943 – 1947”.

Relacja z wydarzenia jest dostępna na:https://www.youtube.com/user/Cosmovilletv/videos
Prelegent przybliżył zebranym działalność Instytutu Pamięci i Dziedzictwa Kresowego w Lublinie oraz przedsięwzięcia, które Instytut planuje zrealizować w tym roku, między innymi II Kongres Środowisk Kresowych RP. „Gród, co SEMPER był FIDELIS…” i Międzynarodową Konferencję Naukową „Lwów w życiu II Rzeczypospolitej Polskiej (1918-1939). 100-lecie połączenia Lwowa z Polską Odrodzoną” (program roboczy w załączniku), zaplanowany na 14-15 czerwca 2019 r. Patronat honorowy nad Kongresem i Konferencją sprawuje Metropolita Lwowski Obrządku Łacińskiego ks. abp Mieczysław Mokrzycki i europoseł Ryszard Czarnecki z PiS.

Działalność Instytutu Pamięci i Dziedzictwa Kresowego została zainaugurowana w 2016 roku, podczas majowego sympozjum poświęconemu 25-leciu reaktywowania struktur archidiecezji lwowskiej obrządku łacińskiego.

Kościół katolicki i polskie Kresy to potężne dziedzictwo, które powinniśmy upamiętniać, żebyśmy nie skarłowacieli. Naród żyje kulturą. Oczywiście żyje też gospodarką i polityką, ale nie możemy sobie dać wyrwać tego co stanowi nasze serce” - mówił prelegent.

Instytut Pamięci i Dziedzictwa Kresowego jest jednostką naukowo - badawczą, która fachowo i konsekwentnie realizuje badania związane z Kresami, z przeszłością, historią, ale też z dniem dzisiejszym.

Podjęty przez dr Adam Kulczyckiego temat masowego ludobójstwa Polaków dokonanego przez OUN-UPA na Wołyniu i w Galicji Wschodniej w latach 1943 – 1947 na spotkaniu w Aulnay-sous-Bois obrazował akcje nacjonalistów ukraińskich z OUN-UPA skierowane przeciwko ludności polskiej na Kresach Wschodnich (mordy na wielką skalę, pożogi, rabunki i niszczenie mienia). Były one przedmiotem śledztw prowadzonych od 1990 r.: najpierw przez Główną Komisję Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu – Instytut Pamięci Narodowej, następnie przekształcono tę instytucję w Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, Instytut Pamięci Narodowej. W wyniku tych wieloletnich śledztw została sformułowana ocena prawna zbrodni OUN-UPA, które zostały zakwalifikowane jako zbrodnie ludobójstwa.

Napady na ludność polską na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej ciągnęły się od 1942 do 1947 roku, a nasiliły się w lecie 1943 roku. Wówczas to wymordowano ponad 100 tysięcy Polaków oraz kilka tysięcy Ukraińców. Akcja zainicjowana była przez działaczy OUN-B (banderowcy) i wykonywana przede wszystkim przez formacje UPA wspomagane przez chłopów. Najwięcej mordów, dokonanych w lecie 1943 roku, odbywało się w niedziele. Ukraińcy wykorzystywali fakt, że ludność polska gromadziła się podczas mszy w kościołach, więc często kościoły były otaczane, a wierni przed śmiercią częstokroć byli torturowani w okrutny sposób (np. przecinanie ludzi na pół piłą do drewna, wyłupywanie oczu, palenie żywcem). 11 lipca 1943 miał miejsce skoordynowany atak na dziesiątki polskich miejscowości, w całym zaś lipcu na co najmniej 530 polskich wsi i osad. Pod hasłem Śmierć Lachom zginęło wówczas kilkanaście tysięcy Polaków. Bardzo trudno dziś określić dokładnie liczbę pomordowanych Polaków. Jest to często wynikiem faktu, że niektóre miejscowości zostały zrównane z ziemią, a ich mieszkańcy wymordowani do ostatniego człowieka. Ostrożne szacunki poparte materiałem dowodowym, w postaci relacji tych, którzy przeżyli, pozwalają określić straty polskie na Wołyniu na ok. 60 tys. pomordowanych” - przybliżał uczestnikom spotkania wiceprezes Kulczycki.

W 1944 bandy UPA przeniosły ciężar swych działań na Ziemię Lwowską i Podole, liczniej niż Wołyń zamieszkałe przez Polaków. Straty w Małopolsce Wschodniej (województwa: lwowskie, tarnopolskie i stanisławowskie) są trudne do oszacowania ze względu na brak (wówczas i obecnie) możliwości zinwentaryzowania tych zbrodni. Są to liczby wielokrotnie wyższe, co pozwala określić ogólną liczbę polskich ofiar nacjonalistów ukraińskich na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej na ok. 200 tys. osób. Polacy bronili się, ale, będąc mniejszością (zwłaszcza na Wołyniu), nie mieli większych szans. Do obrony stanęły oddziały Armii Krajowej (27 Wołyńska Dywizja Armii Krajowej) oraz innych organizacji podziemnych, ale największą rolę odegrały polskie oddziały samoobrony. Do historii przeszła samoobrona w Przebrażu, w którym schroniło się ok. 20 tysięcy Polaków.

W tym roku obchodzimy, wspominamy, 76-rocznicę trudnych i nie rozliczonych wydarzeń z 1943 roku.

Wykad-DSC 0482_Kopiowanie

Wpadka wizerunkowa premiera Ukrainy

 

bilbord-hrojsmana-fot-oleksij-riabczyn

Wpadka wizerunkowa premiera Ukrainy Wołodymyra Hrojsmana – rządową reklamę o budowie dróg umieszczono przy pełnej dziur drodze w obwodzie winnickim. Ukraiński rząd z Wołodymyrem Hrojsmanem na czele w ramach kampanii reklamowej umieszcza przy drogach bilbordy z napisem „Budujemy drogi! Rozwijamy kraj!”. Jeden z nich, w obwodzie winnickim, umieszczono jednak przy pełnej dziur w asfalcie drodze, około 30 km od Winnicy. Zdjęcie rządowego bilbordu koło zniszczonej drogi zamieścił Ołeksij Riabczyn, deputowany Batkiwszczyny pochodzący z Mariupola, członek komisji parlamentarnej ds. kompleksu paliwowo-energetycznego, polityki jądrowej i bezpieczeństwa jądrowego.

- Wczoraj cały dzień jechałem po tych remontowanych na papierze drogach – napisał ukraiński parlamentarzysta przy okazji publikacji zdjęcia.

Fatalny stan dróg na Ukrainie to powszechnie znany fakt. W 2016 roku Ukraina w międzynarodowym rankingu stanu dróg znalazła się na 134 miejscu z 138 uwzględnionych w nim państw z całego świata. W 2017 roku oficjalnie podawano, że aż 95 procent dróg na Ukrainie jest w stanie określanym jako „niezadowalający”. W założeniu, sytuacją miało zmienić zwiększenie środków przeznaczonych na remonty dróg.

W kwietniu ub. roku Sławomir Nowak, były polityk PO i minister w rządzie Donalda Tuska, który od 2016 roku pełni funkcję prezesa Ukraińskiej Państwowej Agencji Drogowej przyznał, że wiele miejsc na Ukrainie nawet nie przypomina dróg.

Myślałem, że w Polsce kilkanaście lat temu były złe drogi, ale tutaj jest wiele miejsc, które nawet nie przypominają dróg – mówił Nowak. Przypomnijmy, że Polska dała Ukrainie 68 mln euro kredytu na remont dróg. 

Innym razem szef „Ukrawtodoru” skarżył się, że władze ukraińskich obwodów nie remontują dróg pomimo tego, że otrzymują na to środki:

Otwarcie powiem, że jestem już trochę zmęczony słuchaniem od gubernatorów narzekań odnośnie dróg państwowego znaczenia, że oni chcą tę albo tamtą drogę, albo chcą więcej środków na remonty. Oni siedzą na środkach przeznaczonych na miejscowe drogi, a dróg nie robią. Powiem im otwarcie: koledzy, zajmijcie się swoją pracą – remontujcie swoje drogi, a my będziemy remontować nasze.

Czasem również remonty dróg na Ukrainie wywołują niemałą konsternację. W grudniu mieszkańcy wsi Przyłuckie (dawniej Kiwerce) niedaleko Łucka na Wołyniu alarmowali, że drogowcy kładą asfalt prosto na śnieg.

Więcej na: https://kresy.pl/wydarzenia/ukraina-rzadowy-billboard-o-budowie-drog-przy-drodze-pelnej-dziur-foto/

Fot. Ołeksij Riabczy/https://kresy.pl/wydarzenia/ukraina-rzadowy-billboard-o-budowie-drog-przy-drodze-pelnej-dziur-foto/

Komentarze mogą zamieszczać tylko osoby zalogowane.
Zaloguj się i komentuj...

Rzeszów to nie Szanghaj ani też Dubaj

Felietony Redaktora Naczelnego |  wtorek, 26, maj 2020
    Widzę, że nikt nie jest w stanie przekonać Pana Prezydenta, że podąża w złym kierunku. Wszystko się zgadza, ale Rzeszów to nie Szang...
Czytaj Dalej...

Nowa tablica na górze Monastyrz na Podkarpaciu

Aktualności |  wtorek, 04, luty 2020
  Pomnik w Monasterzu (stan w styczniu 2020). Zdjęcie nadesłane do Naszego Słowa (fragment) Kontrowersyjny ukraiński aktywista Igor Isajew p...
Czytaj Dalej...

Ukraińskie błędy polityczne

Aktualności |  poniedziałek, 08, kwiecień 2019
    Niezależnie od wyników II tury wyborów na prezydenta Ukrainy, przyszły przywódca tego kraju powinien naprawić błędy w zaniedbanych w...
Czytaj Dalej...

Laureaci konkursu wiedzy o Rzeszowie nagrodzeni

Super News |  sobota, 26, styczeń 2013
W piątek, 18 stycznia 2013 roku, w Sali Posiedzeń Rzeszowskiego Ratusza odbyła się uroczysta gala konkursu wiedzy o Rzeszowie pod hasłem „Rzeszów - ...
Czytaj Dalej...

Prezes Solidarnej Polski w Nisku, Tarnobrzegu, Stalowej Woli

Super News |  piątek, 18, maj 2012
  W niedzielę (20 maja) lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro spotka się z mieszkańcami Niska, Tarnobrzega i Stalowej Woli. Poniżej prog...
Czytaj Dalej...

Co łączy Palikota i Komorowskiego

Super News |  środa, 25, styczeń 2012
Na portalu www.nowyekran.pl napotkałem bardzo intresujący wpis.  Zainteresowanych zapraszam na http://janpinski.nowyekran.pl/post/49567,broni...
Czytaj Dalej...

O dylematach i pułapkach marketingu miasta

Super News |  sobota, 10, grudzień 2011
- Marketingu miasta nie da się sprowadzić do promocji miasta. Marketing miasta wymaga konsekwencji i cierpliwości, gdyż efekty nie pojawią się od razu...
Czytaj Dalej...

Niedokończone msze wołyńskie

Super News |  sobota, 12, listopad 2011
Od poniedziałku (7 listopada br.) w Atrium Collegium Norvidianum KUL (Al. Racławickie 14) można oglądać bardzo ciekawą wystawę „Niedokończone msze...
Czytaj Dalej...

Ile mandatów dla Podkarpacia?

Aktualności |  poniedziałek, 10, październik 2011
PODKARPACIE. Ważą się losy mandatów dla Podkarpacia. Każda z partii ma ochotę na jak najwięcej miejsc w Sejmie. PiS ma pewnych 14 mandatów, PO 6. PS...
Czytaj Dalej...

Najwyższa frekwencja w Czarnej Łańcuckiej

Aktualności |  niedziela, 09, październik 2011
  PODKARPACIE. Ponad 47,16 proc. mieszkańców Czarnej Łańcuckiej poszło do głosowania do godz. 18. Natomiast najmniej w gminie Dynów, bo tylko 29...
Czytaj Dalej...

Odnowić Polskę

Telewizja i Radio Wyborcze |  wtorek, 04, październik 2011
  Relacje dźwiękowe ze spotkania z Posłem Zbigniewem Ziobro:   Spotkanie w Sędziszowie Małopolskim - 2 października 2011 r. ...
Czytaj Dalej...

Odnowić Polskę

Super News |  poniedziałek, 03, październik 2011
RZESZÓW, JAROSŁAW. – Potrzebny jest pozytywny scenariusz, aby odnowić Polskę. Media liberalne, sprzyjające obecnemu rządowi, nie koncentrują się na ty...
Czytaj Dalej...
Copyright © 2020 Gazeta Parlamentarna. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie Studio-Gestgraf

Nasi Partnerzy

Polecane Strony

Media Podkarpackie

Państwowa Wyższa Szkoła Techniczno-Ekonomiczna im. ks. B. Markiewicza w Jarosławiu