plakat para110x150praca socjalna 150px

Wiera Meniok i prof. Stanisław Stępień laureatami nagrody Karpacka Europa Wspólnych Wartość

Wiera Meniok i prof. Stanisław Stępień laureatami nagrody Karpacka Europa Wspólnych Wartość

  Laureatami tegorocznej nagrody Karpackiej Europy Wspólnych Wartości zostali dr Wiera Meniok, prezes Fundacji „Muzeum i Festiwal Brunona...

Francuzka Lucile Randon jest najstarszą mieszkanką Europy

Francuzka Lucile Randon jest najstarszą mieszkanką Europy

  Jak podaje portal interia.pl, Francuzka Lucile Randon, znana jako siostra Andre, skończyła właśnie 116 lat, jest najstarszą mieszkanką...

Zdecydowane działania Kurii greckokatolickiej przeciwko decyzji Rady Miasta Przemyśla

Zdecydowane działania Kurii greckokatolickiej przeciwko decyzji Rady Miasta Przemyśla

  Bp Jozafat Kocyłowski wygłasza kazanie do ochotników do dywizji Waffen-SS Galizien w Przemyślu, 4 VII 1943 r. Kuria greckokatolicka...

Korupcyjny mechanizm pozyskania Karty Polaka dla Ukraińców

Korupcyjny mechanizm pozyskania Karty Polaka dla Ukraińców

  Powiązany z neobanderowską partią „Swoboda” ukraiński portal „Vholos” opisuje korupcyjny mechanizm pozyskania Karty Polaka dla Ukraińców...

W Przemyślu nie ma już ulicy bpa Jozafata Kocyłowskiego

W Przemyślu nie ma już ulicy bpa Jozafata Kocyłowskiego

  Bp Jozafat Kocyłowski wygłasza kazanie do ochotników do dywizji Waffen-SS Galizien w Przemyślu, 4 VII 1943 r. Fot. newsland com Rada...

LINGUA SACRA NA POGRANICZU KULTUR I RELIGII

LINGUA SACRA NA POGRANICZU KULTUR I RELIGII

    Centrum Ucrainicum KUL wspólnie m.in. z Instytutem Pamięci i Dziedzictwa Kresowego organizuje Międzynarodową Konferencję Naukową...

Pomniki ku czci UPA a relacje Polska – Ukraina i Ukraina – Polska

Pomniki ku czci UPA a relacje Polska – Ukraina i Ukraina – Polska

  Święcenia krzyża na zdewastowanym, nielegalnym obiekcie ku czci UPA w Werchracie na Podkarpaciu   Ukraina domaga się od Polski...

Renowacja schodów wejściowych kościoła pw. św. Antoniego we Lwowie

Renowacja schodów wejściowych kościoła pw. św. Antoniego we Lwowie

    Narodowy Instytut Polskiego Dziedzictwa Kulturowego za Granicą POLONIKA rozpoczął renowację, ze względu na zły stan techniczny,...

Głos pamięci

Głos pamięci

  - Tylu było już ministrów sprawiedliwości, premierów, tylu wspaniałych ludzi i nikt nie zajął się tematyką Wołynia. Dla nas nigdy nie...

Na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie zapłonęło 35 tys. zniczy

Na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie zapłonęło 35 tys. zniczy

  W ramach corocznej akcji Światełko Pamięci, na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie zapłonęło około 35 tys. zniczy. Wzięli w niej udział...

  • Wiera Meniok i prof. Stanisław Stępień laureatami nagrody Karpacka Europa Wspólnych Wartość

    Wiera Meniok i prof. Stanisław Stępień...

    środa, 12, luty 2020 17:54
  • Francuzka Lucile Randon jest najstarszą mieszkanką Europy

    Francuzka Lucile Randon jest najstarszą...

    środa, 12, luty 2020 12:15
  • Zdecydowane działania Kurii greckokatolickiej przeciwko decyzji Rady Miasta Przemyśla

    Zdecydowane działania Kurii greckokatolickiej...

    czwartek, 02, styczeń 2020 16:01
  • Korupcyjny mechanizm pozyskania Karty Polaka dla Ukraińców

    Korupcyjny mechanizm pozyskania Karty Polaka...

    sobota, 07, grudzień 2019 17:04
  • W Przemyślu nie ma już ulicy bpa Jozafata Kocyłowskiego

    W Przemyślu nie ma już ulicy bpa Jozafata...

    sobota, 30, listopad 2019 11:29
  • LINGUA SACRA NA POGRANICZU KULTUR I RELIGII

    LINGUA SACRA NA POGRANICZU KULTUR I RELIGII

    poniedziałek, 11, listopad 2019 20:16
  • Pomniki ku czci UPA a relacje Polska – Ukraina i Ukraina – Polska

    Pomniki ku czci UPA a relacje Polska – Ukraina...

    środa, 20, listopad 2019 11:00
  • Renowacja schodów wejściowych kościoła pw. św. Antoniego we Lwowie

    Renowacja schodów wejściowych kościoła pw. św....

    czwartek, 14, listopad 2019 18:55
  • Głos pamięci

    Głos pamięci

    piątek, 08, listopad 2019 16:56
  • Na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie zapłonęło 35 tys. zniczy

    Na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie zapłonęło...

    piątek, 01, listopad 2019 21:53

Czerstwe rogale i bułki w „Społem” PSS w Rzeszowie

 

 

REDAKTOR NACZELNY DR ADAM KULCZYCKI

IMG 20190104_165914

Wczoraj, tj. 4 stycznia 2019 roku, wybrałem się na zakupy w Społem” PSS w Rzeszowie (sklep S-1 Non stop przy ul. Asnyka 12). Chciałem kupić między innymi bułki i rogale. Była godzina ok. 17, a rogale i bułki były już wyschnięte i czerstwe. Poprosiłem ochroniarza, aby umożliwił mi kontakt z kierowniczką zmiany. Owszem, po kilku minutach, podeszła do mnie Pani kierowniczka zmiany i poinformowała mnie, że rogale i bułki mają dzień czasu gwarancji i nie można ich zabrać z działu pieczywo, bo tego się nie praktykuje...Poprosiłem Panią kierowniczkę zmiany, aby podała mi swoje dane, tj. imię i nazwisko, bo będę o tym pisał w „Gazecie Parlamentarnej”, wówczas usłyszałem: - Nie jestem upoważniona do wypowiadania się w mediach.

Dzisiaj, tj. 5 stycznia, od samego rana próbowałem dodzwonić się do Pana Prezesa „Społem” PSS w Rzeszowie, ale bez skutecznie. Pod numerem tel. 17 85 348 21 cały czas włączał się sygnał faksu. Do tematu wrócimy w poniedziałek, tj. 7 stycznia.

***

Wydaje mi się, że skoro jest to sklep czynny non stop, to pieczywo powinno być sprawdzane przynajmniej dwa razy dziennie czy jest świeże. Czerstwe rogale, bułki i chleby powinny być zabrane a dostarczone świeże, jeżeli „Społem” PSS w Rzeszowie (S-1 Non stop przy ul. Asnyka 12) szanuje swoich klientów. Domyślam się, że tak nie jest w sklepie, skoro rogale i bułki były już wyschnięte i czerstwe o godz. około 17. Piekarnia „Społem” PSS w Rzeszowie powinna piec rogale, bułki, chleby i inne asortymenty pieczywa tak, aby były świeże. Reasumując, to sklep S-1 Non stop przy ul. Asnyka 12 nie może szczyć się wysokim standardem obsługi (zaopatrzenie sklepu jest przyzwoite). Podam jeszcze tylko dwa przykłądy. Na stoisku mięsnym ekspedientka nie umie dobrze pokroić szynki. Na stoisku z ciastami kupiłem jeszcze sernik z brzoskwiami i ciasto orzechowe. Sernik z brzoskwiami jest zbyt suchy. W domu musiałem do niego dorobić polewę, aby był ciut lepszy...

A jeszcze zapomniałem napisać o „Barze – Restauracja” w Hotelu "Polonia" w Rzeszowie (ul. Artura Grottgera 16, 35-201 Rzeszów). Odradzałabym zamawiać łososia z frytkami czy pstrąga z frytkami...Frytki, choć do frytek im daleko, są smażone na starym oleju...Łosoś kosztuje ok. 28 PLN, pstrąg podobnie. Tak się zdarzyło, że „Barze – Restauracja” w Hotelu "Polonia" w Rzeszowie byłem z ekspertką od kuchni francuskiej...Była bardzo zdegustowana frytkami...Jeżeli „Bar – Restauracja” w Hotelu "Polonia" w Rzeszowie szanuje swoich klientów, to frytki powinny być robione na miejscu i smażone w świeżym oleju. Owszem, uprzedziłem kelnerkę, aby mi takich frytek nie przynosiła...a ona bez skrupułów podała nam frytki kupione za grosze i smażone na starym oleju...Nie wnikam w kompetencje kucharza, ale chyba jest mu daleko do prawdziwego kucharza...skoro nawet frytek nie potrafi dobrze usmażyć...

Pięknych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia

 

9302157a07b5f087f71c7c6dd25aad8a

Pokój na ziemi ludziom, a w niebie cisza gwiazd, grają anieli, 

świat się chlebem dzieli.

Świat ma dziś świąteczny blask…

Pięknych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia,

wielu wspaniałych chwil spędzonych w gronie najbliższych

życzy

Redakcja „Gazety Parlamentarnej”

 

Roberto de Mattei: Francja wybuchnie, a wraz z nią cała Europa

 

Roberto de_Mattei

Przeciwko polityce Emmanuela Macrona protestują obecnie głównie rodowici Francuzi, przeciwni imigracji. Jednak w kolejce do buntu czekają także przybysze – może to prowadzić do eskalacji napięcia zarówno we Francji jak i na całym Starym Kontynencie.


Dopiero zachowanie Emmanuela Macrona wywołane postępem działań „żółtych kamizelek” ujawnia prawdziwe znaczenie protestów wywołanych we Francji w ciągu ostatnich kilku tygodni. Pierwotnym ich celem był arogancki francuski prezydent, który w swym przemówieniu do narodu 10 grudnia musiał przyznać się do fiaska swej polityki. Macron stanowi jednak jedynie paryskie wcielenie europejskich potęg technokratycznych, a jego porażką jest również ekonomiczno-społeczny kaganiec nałożony na Francję przez eurokratów.


Politycznymi zwycięzcami tych „zapasów” są natomiast partie pokonane w wyborach z 2016 roku. Poparcie zyskują wszak „Zgromadzenie Narodowe” (dawniej „Front Narodowy”) Marie Le Pen i lewicowa „Niepokorna Francja” Jeana-Luca Melenchona.


Kluczowe słowa dla tych partii to – jak zauważa Eric Zemmour – „suwerenność”. [...] Dziś według sondaży odwołanie do suwerenności pozytywnie oddziałuje na ponad 60 procent Francuzów! Podobnie dzieje się we Włoszech, gdzie równie silnym wsparciem cieszy się rząd premiera Giuseppe Conte.


Oprócz słowa „suwerenność” furorę robi też termin „populizm”. Tradycyjna dwubiegunowość – lewica i prawica została – jak się wydaje, zastąpiona przez dychotomię lud-elity. Nową dialektyczną opozycję reprezentuje były doradca Trumpa Steve Bannon i bliski Putinowi politolog Aleksander Dugin. Ten ostatni twierdził, że „dziś lewica i prawica już dłużej nie istnieją: są tylko ludzie sprzeciwiający się elicie. Żółte kamizelki tworzą nową historię polityczną, nową ideologię”.


Jednak czy dychotomia lewica i prawica jest rzeczywiście nieaktualna? Czy owa „nowa dialektyka”, podział ludzie-elity stanowi autentyczną alternatywę dla poprzedniej? Z historyczno-politycznego punktu widzenia obydwie koncepcje rozpoczęły się wraz z rewolucją francuską, oznaczającą koniec cywilizacji chrześcijańskiej i powstanie „profańskiej” przestrzeni politycznej.


W 1789 roku, gdy Stany Generalne zebrały się razem w Wersalu, francuskie państwo monarchiczne charakteryzowało się istnieniem trzech warstw społecznych. Na szczycie znajdował się kler i szlachta, a na dole stan trzeci. Po rozwiązaniu Stanów Generalnych, w Zgromadzeniu Narodowym obrońcy tronu i ołtarza ulokowali się na prawicy, a na lewicy znaleźli się liberałowie i republikanie. Ci pierwsi bronili klasy wyższej, a drudzy ludu (warstw niższych). Te dwie metafory: wertykalna i horyzontalna, są ze sobą połączone.


W historii zazwyczaj to lewica czyniła lud wyłącznym podmiotem życia politycznego narodu, proponując koncepcję suwerenności przeciwną tej tradycyjnej. Dla Rousseau i Abbe Sieyesa – intelektualnych ojców rewolucji francuskiej, suwerenność znajdowała się w ludzie, niemogącym w żaden sposób jej przekazać ani podzielić. Historyk George Mosse (1918-1999) podkreślił, że obłędne kulty rewolucji francuskiej stanowiły nic ponad wstęp do kultu „woli powszechnej”, zaproponowanego wszak przez nowoczesne totalitaryzmy.


Jednak w rzeczywistości to nie lud, lecz mniejszości są motorem historii. To mniejszości stworzyły rewolucję francuską i włoskie Risorgimento, to mniejszości przeprowadziły rewolucję bolszewicką, a także rewolucję roku 1968. To także mniejszości kierują „bezgłowym” rzekomo ruchem żółtych kamizelek. Rola mniejszości w rządzeniu społeczeństwie została podkreślona przez wszystkich wielkich mistrzów myśli politycznej od Platona i Arystotelesa pod nowoczesną szkołę politologiczną zapoczątkowaną we Włoszech początku XX wieku przez Gaetano Moscę, Vilfredo Pareto and Roberto Michelsa.


Dzięki naukowemu badaniu polityki udowadniali oni, w jaki sposób we wszystkich ludzkich społeczeństwach polityczny kierunek społeczeństwa wyznacza zorganizowana mniejszość zdefiniowana jako elita. Słowo „elita” stanowi współczesną transkrypcję słowa „arystokracja” oznaczającego etymologicznie rządy najlepszych. Gdy klasa rządząca jest zepsuta, to z elity przekształca się w finansową partyjniacką oligarchię (czy coś jeszcze gorszego). Charakteryzuje ją podążanie za osobistymi lub grupowymi interesami. Tymczasem elita – przeciwnie! Jest klasą rządzącą podporządkowaną własnym interesom dla dobra wspólnego narodu.


Tym, co wyróżnia elitę, jak podkreśla Plinio Correa de Oliveira, jest zdolność do poświęcenia własnych interesów na rzecz służby dobru wspólnemu, stanowiącemu najwyższy interes społeczny. (Nobiltà ed élites tradizionali analoghe nelle allocuzioni di Pio XII al Patriziato e alla Nobiltà, Marzorati, Milano 1993). Z kolei Pius XII naucza, że w poczet elity wchodzi się „nie tylko przez krew lub pochodzenie, ale przede wszystkim przez dzieła i poświęcenie, twórcze świadczenie usług wszystkim wspólnotom społecznym”.


Po upadku nazistowskich i komunistycznych totalitaryzmów demokracja przedstawicielska, na pozór zwycięska, zmierza do ostatecznego upadku. Tym, co w rzeczywistości stało się w ciągu ostatnich dwóch stuleci i nasiliło przez ostatnie 20 lat, jest proces „piramidyzacji” społeczeństw, polegający na zastąpieniu tradycyjnych elit przez nowe oligarchie. W 1995 roku ukazał się pośmiertny esej Christophera Lascha pod tytułem „Rewolta elit i zdrada demokracji” (tł. włoskie Feltrinelli, Milano 1995), w którym amerykański historyk oskarża nową elitę o zdradę zachodnich wartości i zamknięcie się w sztucznym i zglobalizowanym środowisku z dala od realnych problemów społeczeństwa.


Jednak antyelitaryzm wyróżniający myśl Noama Chomsky’ego jest dziełem oporu lewicy. Yves Mamou w Le Figaro z 4 grudnia stwierdza, że (protesty) żółtych kamizelek nie są rewolucją, lecz ruchem „narodowej odbudowy” przeciwko rewolucji nałożonej przez ostatnie 30 lat przez polityczne, ekonomiczne i administracyjne elity. Analiza jest prawidłowa, jeśli odnosi się do duszy protestu.


Jednak istnieją przynajmniej dwie jego „dusze”: jedna prawicowa i jedna lewicowa. Pierwsza wciela prawdziwą Francję, Francję rolników, rzemieślników, kupców, sklepikarzy i żołnierzy, Francję prawdziwego bogactwa, będącego przede wszystkim bogactwem moralnym i założonej na ofiarach i poświęceniu na rzecz wspólnych wartości. Druga to Francja społecznej nienawiści, wypływającej bezpośrednio z rewolucji francuskiej. Chodzi o sen demokracji zarządzanej przez jakobinów, anarchistów, trockistów pragnących zwycięstwa po upadku biurokratycznego państwa marksistowsko-leninowskiego.


Te dwie „dusze” zbiegły się na „suwerenistycznym” i populistycznym placu, przeciwko któremu inny plac w ukryciu ostrzy broń.


Zwróćmy uwagę: imigrantów pierwszej, drugiej i trzeciej fali na rewolcie zabrakło, wszak jednym z celów tego zrywu jest ukazanie niezadowolenia ze skutków imigracji. Jednak imigranci nie pozostaną cicho na długo.


Scenariusz na przyszłość, w którym „żółte kamizelki” jawią się jako bohaterowie, wydaje się nakładać na inny scenariusz, zaproponowany przez Laurenta Obertone w jego wizjonerskiej powieści: Guerilla: Le jour où tout's embrasa (Guerilla. Dzień w którym wszystko spłonie). W dniach bowiem, gdy Piąta Republika odsłania swoją bezbronność, place gotowe do eksplozji we Francji są dwa: multikulti oraz suwerenno-populistyczny. A jeśli Francja eksploduje, eksploduje cała Europa.

 

 

Roberto de Mattei

 


Tłumaczenie na angielski: Francesca Romana rorate-caeli.blogspot.com / przekład z angielskiego na polski: mjend

 

 

Więcej na: http://www.pch24.pl/roberto-de-mattei--francja-wybuchnie--a-wraz-z-nia-cala-europa-,64835,i.html#ixzz5Zrj2Wn5k

 

Fot. www.pch24.pl/FOT.Joel Le Gall/PHOTOPQR/OUEST FRANCE/MAXPPP/FORUM

Pięknych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia

 

9302157a07b5f087f71c7c6dd25aad8a

Pokój na ziemi ludziom, a w niebie cisza gwiazd, grają anieli, 

świat się chlebem dzieli.

Świat ma dziś świąteczny blask…

Pięknych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia,

wielu wspaniałych chwil spędzonych w gronie najbliższych

życzy

Redakcja „Gazety Parlamentarnej”

 

Cud w Sokółce – odpowiedź na znieważenie

 

 

SokkaCuda eucharystyczne stanowią odpowiedź na niewiarę bądź też świętokradcze postawy czy zachowania sług Ciała i Krwi Pańskiej. Nie inaczej stało się w podlaskiej Sokółce.

Zaistniały w Sokółce wielki cud przemiany hostii przeistoczonej (consecrata) w postrzegalne ciało ludzkie, a dokładniej – w mięsień serca, które jeszcze żyje, bardzo cierpi i jest w stanie agonalnym, jakby przedzawałowym [1], to wydarzenie nie tylko równające się z cudem w Anxanum (Lanciano), lecz pod pewnym względem nawet go przewyższające. Obydwa te wydarzenia są odpowiedziami Pana Jezusa na pewien stan albo krok ludzki.

W środkowych Włoszech, nad Adriatykiem, ponad tysiąc dwieście lat temu, podobna przemiana była odpowiedzią Pana na wątpliwości pewnego hieromónachos – greckiego księdza zakonnego, odnośnie do rzeczywistej obecności Ciała Chrystusa w chlebie przeistoczonym podczas Boskiej liturgii (osobnym zaś cudem było to, że grecka bryłka chleba kwaszonego po przeistoczeniu i przemianie w postrzegalne ciało, przyjęła zarys hostii łacińskiej). Natomiast cud, który się wydarzył na Podlasiu, był odpowiedzią na zbezczeszczenie świętej hostii za sprawą tamtejszego księdza.

Podczas udzielania Komunii hostia bez jego wiedzy [2], czyli z powodu niedbalstwa, spadła na stopień ołtarza. Zauważyła to klęcząca obok kobieta i wskazała księdzu. Co ten zrobił? Coś zupełnie innego niż to, co powinien był uczynić. Podniósł wprawdzie hostię, lecz jedynie po to, by ją zanurzyć w wodzie, w naczyńku stojącym obok tabernakulum, służącym jednak tylko do tego, by kapłan, udzieliwszy Komunii, zwilżył końce palców, a potem je wytarł, z oczywistego założenia, że osiadły na nich pyłki z dotykanych przezeń hostii.

Kłamstwo

Niech nikt się nie waży powielać kłamstwa, jakoby hostia, która upadła na ziemię, nie może być już ze względów higienicznych podana wiernym [3], jeśli do niedawna kromkę chleba, która spadła na ziemię, należało podnieść, ucałować, a następnie spożyć. Gdyby zaś nawet – wbrew rzeczywistości – nie miałoby się jej dać komuś z wiernych, to czy – nawet po ostrożnym jej otarciu płócienkiem mszalnym (purificatorium) – nie miałby jej spożyć kapłan, który z istoty jest sługą Ciała i Krwi Pańskiej? Który papież czy sobór coś takiego powiedział? Żaden, bo żaden tego uczynić nie mógł. Wręcz przeciwnie – także po Soborze Watykańskim II powtórzono odwieczną zasadę:

Jeśli hostia przeistoczona (consecrata) lub jakaś jej część spadłaby na ziemię, to z szacunkiem należy ją podnieść (reverenter accipiatur), a na miejsce, gdzie upadła, polać trochę wody i wytrzeć puryfikaterzem [4](czyli wspomnianym płócienkiem mszalnym).

Hostię należy więc podnieść ze czcią po to, by ją spożyć, a nie – zanurzyć w wodzie, i to jeszcze w naczyńku do zwilżania palców. To wykluczenie jest tak bezwzględne, jak wielka jest troska Kościoła o to, by nawet miejsce, gdzie hostia upadła, zostało ze czcią przemyte i wytarte lnianym płótnem od kielicha mszalnego. Niniejsze wykluczenie, a jednocześnie przestępstwo księdza, dodatkowo jaśnieje na tle dwóch innych rozporządzeń Kościoła:

Gdyby do kielicha [po przeistoczeniu] wpadło coś trującego (aliquid venenosum) lub powodującego wymioty, to wino przeistoczone (consecratum) należy przelać do innego kielicha napełnionego wodą, tak by postacie wina rozpuściły się, a taką wodę – wylać do naczynia poświęconego (in sacrarium). Do kielicha zaś należy wlać inne wino z wodą, by ponownie dokonać przeistoczenia.

Gdyby coś trującego dotknęło hostii przeistoczonej, to wtedy [kapłan] niech przeistoczy inną i spożyje tak, jak powiedziano, a tamtą [zatrutą] niech włoży do kielicha pełnego wody, jak wyżej (n. 36) powiedziano o Krwi. [5]

Nie bez znaczenia wprawdzie jest, że w obydwu przypadkach mowa jest o kielichu mszalnym, a nie o naczyńku do maczania palców, lecz najważniejsze jest, że niniejsze rozpuszczanie w wodzie dotyczy tylko hostii czymś zatrutej, a nie takiej, która spadła na ziemię. Znalazła się ona zresztą, ściśle biorąc, nie na ziemi czy na ziemistej podłodze jak w dawnych chatach – gdzie pobożny lud ze czcią podnosił i całował nawet kromkę chleba, a potem ją spożywał – lecz na stopniu ołtarza. W tym względzie ze wszech miar słuszna była uwaga innego księdza z tejże parafii podlaskiej, który podkreślił, że hostia upadła nie w żadne błoto, tylko na stopień ołtarza. [6]

Nawet zresztą gdyby wpadła w błoto, to i tak nie wolno byłoby jej zanurzać w wodzie w celu rozpuszczenia, lecz ostrożnie oczyścić puryfikaterzem – może lekko nawilżonym – a potem ze czcią spożyć. Według wspomnianego rozporządzenia Kościoła hostię rozpuszcza się w wodzie tylko wówczas, gdy dotknęło jej coś trującego, a tym przecież nie jest nawet błoto.

Kiedyś pewien nowicjusz zakonny dostrzegł hostię świętą, która spadła na posadzkę przy udzielaniu Komunii poza prezbiterium, a w kościele było wielu wiernych. W okamgnieniu podniósł ją i bez najmniejszego wahania włożył do złotej puszki komunijnej, którą trzymał kapłan. Ten zaś po Mszy, jeszcze nie ochłonąwszy z przerażenia na myśl o tym, co mogło się zdarzyć, nie miał słów wdzięczności dla tego „orlęcia” w zakonie.

Świętokradztwo

W Sokółce doszło więc do świętokradztwa, na które Pan Jezus odpowiedział cudem. Świętokradztwo (sacrilegium) jest to zniewaga osób, miejsc lub rzeczy Bogu poświęconych. Przypadek podlaski należy do kręgu trzeciego, gdzie zbezczeszczenie (profanatio) hostii przeistoczonej stanowi przypadek najcięższy. Nawet kościelne prawo zreformowane, na ogół mniej wymagające od poprzedniego, stanowi: Kto postacie przeistoczone wyrzuca albo w celu świętokradczym zabiera lub przechowuje, ten podlega ekskomunice wiążącej mocą samego prawa (latae sententiae), zastrzeżonej Stolicy Apostolskiej; [a] duchowny może być ponadto ukarany inną karą, nie wykluczając wydalenia ze stanu duchownego (kan. 1367). Kodeks tradycyjny, oparty na źródłach z całych dziejów Kościoła, a zasadniczo obowiązujący aż do roku 1983, orzekał bardziej stanowczo: Kto wyrzuciłby postacie przeistoczone lub w złym celu zabrał albo zatrzymał, jest podejrzany o herezję; popada w ekskomunikę wiążącą z samego prawa, która najściślej jest zastrzeżona Stolicy Apostolskiej; przez sam czyn jest on zniesławiony (infamis), a duchowny ma być wydalony ze stanu duchownego (kan. 2320).

Czyn księdza z Sokółki lokuje się bardzo blisko ostrzeżenia: Kto wyrzuciłby… Sam biskup przyznał, że pewne jest jedno: hostia nie została należycie uszanowana. Dodał wprawdzie, że dawniej, kiedy komunikant upadł na ziemię, myło się całą posadzkę kościoła, a to miejsce traktowało się z wielkim szacunkiem i czcią [7], lecz nasuwa się konieczne pytanie, co on sam w tej sprawie zrobił jako biskup. Otóż nie tylko nie zrobił nic, lecz nawet w pewnym sensie rzecz usprawiedliwił zdaniem: Ale to znak naszych czasów[8]. O wielkiej winie swojego księdza nie rzekł zaś ani słowa, zupełnie jakby w istocie wszystko było w porządku. Winny jest zatem nie ksiądz, lecz „czasy”…

Ignorancja

Podobną postawę zajął też bezpośredni przełożony, czyli proboszcz parafii pod wezwaniem świętego Antoniego. Biskup oświadczył wprawdzie, że o sprawie dowiedział się (chyba od niego) dopiero dwa, może trzy tygodnie później [9] – mimo że cud zauważono już po niespełna tygodniu [10]. Pan Jezus natomiast zadziałał wyraźnie; i to nie po to, by mnożono przesłodzone wywiady, artykuły i książki, w których brak poczucia rzeczywistości często idzie w parze z mierną teologią. Kara kościelna, która spada na sprawcę znieważenia hostii, na swój sposób dotyczy również jego przełożonych, którzy wykazali obojętność, a swoim milczeniem zdali się potwierdzać ten czyn.

Można wprawdzie wyobrazić sobie, że ów winny ksiądz zadziałał tak na skutek niewiedzy, lecz był to zawiniony brak wiedzy należnej (ignorantia), szeroko rozpowszechniony w kręgach katolicko reformowanych, gdzie, na przykład, niedawne oświadczenie Kościoła o nadużyciach przy sprawowaniu Eucharystii [11] nie miało i nie ma większego znaczenia, bo niestety księża mogą je łamać bezkarnie. Sprawa zaczyna się jednak najczęściej w seminarium duchownym jako owoc nauczania reformowanych wykładowców spod znaku „nowej teologii” (la théologie nouvelle), która niewiele ma wspólnego z nauką Kościoła. Zjawisko to trwa w seminariach co najmniej od lat siedemdziesiątych (najpierw zarysowało się we Francji i w Niemczech). To ono sprawia, że nowo wyświęcony ksiądz opuszczając seminarium, nierzadko kpi sobie z tego, przed czym klękał, wstępując doń.

Szkoda, że to zjawisko zarysowuje się także na Podlasiu – ziemi uświęconej krwią męczenników katolickich obydwu obrządków. Jeśli dzięki temu objawieniu – rzecze biskup – wzmocni się wiara ludzi i cześć do Najświętszego Sakramentu, to będziemy mogli mówić o rzeczywistym cudzie [12]. Lepiej nie mówić o ludziach, bo ci są wiernymi katolikami, którzy wierzą i czczą Najświętszy Sakrament. Trzeba myśleć raczej o księżach, których wiara blednie; trzeba myśleć o seminarium.

Z faktu, iż dzieci wprost za nim [owym winnym księdzem] przepadają, bo zawsze ma dla maluchów dobre słowo i uśmiech [13], niewiele wynika względem jego kapłaństwa, tym bardziej, że według relacji jedenastoletniej Kasi, odprawiał Msze nawet z taką małą żmijką. Uczył nas, że trzeba kochać wszystkich bliźnich i szanować naszą przyrodę [14]. Znamienne, że dziecko nie zapamiętało zachęt do kochania Pana Jezusa i szanowania Sakramentu Ołtarza. Wspomniane zaś przez nie nauki księdza mógłby przecież wcale nie gorzej wygłosić jakiś uczciwy żyd lub muzułmanin. Gdyby owemu księdzu wspomniana żmijka spadła na ziemię, a nawet w błoto [15], z pewnością z szacunku dla przyrody podniósłby ją, może przemył, lecz na pewno nie topiłby jej w wodzie jak coś zatrutego.

* * *

Pan Jezus po raz kolejny dokonał wielkiego cudu, by otworzyć oczy księżom, a zwłaszcza biskupom. Przedostatnim razem coś podobnego wydarzyło się w Argentynie szesnaście lat temu. 18 sierpnia 1996 roku w kościele parafialnym Santa María w Buenos Aires księdzu po Mszy powiedziano, że na podłodze kościoła leży porzucona hostia. Ksiądz ów działając na protestantyzującą modłę nie raczył oczyścić i spożyć hostii, ale zanurzył ją w wodzie, w naczyniu, które włożył do tabernakulum. Po kilku dniach spostrzegł, że hostia zmieniła się w coś krwistego, co w ciągu następnych kilku dni jeszcze się powiększyło. Niespecjalnie dziwi, że świętą hostię znieważył w ten sposób reformowany ksiądz w Argentynie, na wpół spoganiałej, gdzie na dodatek – jak w innych krajach Ameryki Łacińskiej – duchowieństwo jest jeszcze w części zamroczone tak zwaną „teologią wyzwolenia” będącą w istocie wyzwoleniem od teologii. Musi jednak dziwić i sprzeciw wywołać, jeśli podobna rzecz dzieje się w katolickiej Polsce, i to na świętym Podlasiu.

[1]          M. Piotrowski TChr, Sokółka – polskie Lanciano, „Miłujcie się!” 3 (2012), ss. 3–6.

[2]          Tamże, s. 3.

[3]          A. Kaszuba, Cud w Sokółce, Warszawa 2009, ss. 19–20.

[4]          Kongregacja Kultu Bożego i Sakramentów, De defectibus in celebratione Missae occurrentibus, n. 45, w: Taż, Ordo Missae, ritus servandus in celebratione Missae et de defectibus in celebratione Missae occurrentibus, Watykan 1965, s. 67.

[5]          Tamże, nn. 36–37, ss. 65–66.

[6]          A. Kaszuba, Cud w Sokółce, s. 18.

[7]          Tamże.

[8]          Tamże.

[9]          Tamże, s. 4.

[10]        M. Piotrowski TChr, Sokółka – polskie Lanciano, s. 3.

[11]        Kongregacja Kultu Bożego i Sakramentów, Instrukcja Redemptionis Sacramentum o tym, co należy zachowywać, a czego unikać w związku z Najświętszą Eucharystią (25 III 2004 r.).

[12]        A. Kaszuba, Cud w Sokółce, s. 8.

[13]        Tamże, s. 23.

[14]        Tamże.

[15]        Tamże, s. 18.

Benedykt J. Huculak OFM – dr hab. teologii dogmatycznej, autor m.in. książek: Chrześcijańskiej nadziei warunek konieczny oraz Słowo o jedności Katolickiego Kościoła Chrystusowego.

Więcej na: https://www.pch24.pl/cud-w-sokolce---odpowiedz-na-zniewazenie,64581,pch.html

Fot. Piotr Mecik/FORUM

 

Komentarze mogą zamieszczać tylko osoby zalogowane.
Zaloguj się i komentuj...

Nowa tablica na górze Monastyrz na Podkarpaciu

Aktualności |  wtorek, 04, luty 2020
  Pomnik w Monasterzu (stan w styczniu 2020). Zdjęcie nadesłane do Naszego Słowa (fragment) Kontrowersyjny ukraiński aktywista Igor Isajew p...
Czytaj Dalej...

Ukraińskie błędy polityczne

Aktualności |  poniedziałek, 08, kwiecień 2019
    Niezależnie od wyników II tury wyborów na prezydenta Ukrainy, przyszły przywódca tego kraju powinien naprawić błędy w zaniedbanych w...
Czytaj Dalej...

Konkurs wiedzy o Rzeszowie rozstrzygnięty

Aktualności |  czwartek, 15, luty 2018
  W czwartek, 15 lutego 2018 roku, w Auli III Liceum Ogólnokształcącego im. Cypriana Kamila Norwida w Rzeszowie odbyło się uroczyste wręczenie...
Czytaj Dalej...

Laureaci konkursu wiedzy o Rzeszowie nagrodzeni

Super News |  sobota, 26, styczeń 2013
W piątek, 18 stycznia 2013 roku, w Sali Posiedzeń Rzeszowskiego Ratusza odbyła się uroczysta gala konkursu wiedzy o Rzeszowie pod hasłem „Rzeszów - ...
Czytaj Dalej...

Prezes Solidarnej Polski w Nisku, Tarnobrzegu, Stalowej Woli

Super News |  piątek, 18, maj 2012
  W niedzielę (20 maja) lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro spotka się z mieszkańcami Niska, Tarnobrzega i Stalowej Woli. Poniżej prog...
Czytaj Dalej...

Co łączy Palikota i Komorowskiego

Super News |  środa, 25, styczeń 2012
Na portalu www.nowyekran.pl napotkałem bardzo intresujący wpis.  Zainteresowanych zapraszam na http://janpinski.nowyekran.pl/post/49567,broni...
Czytaj Dalej...

O dylematach i pułapkach marketingu miasta

Super News |  sobota, 10, grudzień 2011
- Marketingu miasta nie da się sprowadzić do promocji miasta. Marketing miasta wymaga konsekwencji i cierpliwości, gdyż efekty nie pojawią się od razu...
Czytaj Dalej...

Niedokończone msze wołyńskie

Super News |  sobota, 12, listopad 2011
Od poniedziałku (7 listopada br.) w Atrium Collegium Norvidianum KUL (Al. Racławickie 14) można oglądać bardzo ciekawą wystawę „Niedokończone msze...
Czytaj Dalej...

Ile mandatów dla Podkarpacia?

Aktualności |  poniedziałek, 10, październik 2011
PODKARPACIE. Ważą się losy mandatów dla Podkarpacia. Każda z partii ma ochotę na jak najwięcej miejsc w Sejmie. PiS ma pewnych 14 mandatów, PO 6. PS...
Czytaj Dalej...

Najwyższa frekwencja w Czarnej Łańcuckiej

Aktualności |  niedziela, 09, październik 2011
  PODKARPACIE. Ponad 47,16 proc. mieszkańców Czarnej Łańcuckiej poszło do głosowania do godz. 18. Natomiast najmniej w gminie Dynów, bo tylko 29...
Czytaj Dalej...

Odnowić Polskę

Telewizja i Radio Wyborcze |  wtorek, 04, październik 2011
  Relacje dźwiękowe ze spotkania z Posłem Zbigniewem Ziobro:   Spotkanie w Sędziszowie Małopolskim - 2 października 2011 r. ...
Czytaj Dalej...

Odnowić Polskę

Super News |  poniedziałek, 03, październik 2011
RZESZÓW, JAROSŁAW. – Potrzebny jest pozytywny scenariusz, aby odnowić Polskę. Media liberalne, sprzyjające obecnemu rządowi, nie koncentrują się na ty...
Czytaj Dalej...
Copyright © 2020 Gazeta Parlamentarna. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie Studio-Gestgraf

Nasi Partnerzy

Polecane Strony

Media Podkarpackie

Państwowa Wyższa Szkoła Techniczno-Ekonomiczna im. ks. B. Markiewicza w Jarosławiu