plakat para110x150praca socjalna 150px

Będziemy popierali Ukrainę

Będziemy popierali Ukrainę

      Na łamach „Rzeczpospolitej” szef MSZ Witold Waszczykowski wyraża poparcie dla władz Ukrainy i deklaruje chęć dalszego...

Polska - Czarnogóra: Zwycięstwo na koniec eliminacji, jedziemy na mundial!

Polska - Czarnogóra: Zwycięstwo na koniec eliminacji, jedziemy na mundial!

  Zrobili, co mieli zrobić. Pojadą, gdzie chcieli pojechać. Reprezentacja Polski ograła Czarnogórę na Stadionie Narodowym (4:2) i...

Polska premiera książki bł. bp Grzegorza Chomyszyna pt. „Dwa Królestwa”

Polska premiera książki bł. bp Grzegorza Chomyszyna pt. „Dwa Królestwa”

  Serdecznie zapraszamy na spotkanie z Panem prof. Włodzimierzem Osadczym, dyrektorem Ośrodka Badań Wschodnioeuropejskich - Centrum...

Dodatkowe środki na dziedzictwo kulturowe Podkarpacia

Dodatkowe środki na dziedzictwo kulturowe Podkarpacia

  Ponad 14 mln złotych trafi do podkarpackich gmin, parafii i instytucji kultury na inwestycje związane z ochroną środowiska naturalnego i...

Uroczysta Inauguracja Roku Akademickiego 2017/2018

Uroczysta Inauguracja Roku Akademickiego 2017/2018

2 października 2017 r. odbyła się Uroczysta Inauguracja Roku Akademickiego 2017/2018. To już 17. rok działalności Uniwersytetu...

Bandera nie zawinił Polakom

Bandera nie zawinił Polakom

  Zdaniem Wjaczesława Hnatuka z Politechniki Lwowskiej Bandera „jedynie” przewodził walce wyzwoleńczej Ukraińców na terenie...

Dzień Współpracy Europejskiej w sanockim skansenie

Dzień Współpracy Europejskiej w sanockim skansenie

  Około 2 tysięcy osób wzięło udział w minioną niedzielę, 24 września, w polskiej edycji European Cooperation Day 2017 w Sanoku. Impreza pod...

100-lecie urodzin Kardynała Rubina

100-lecie urodzin Kardynała Rubina

  W sobotę, 23.09.2017 r., w Lubaczowie odbyły się uroczystości z okazji 100 rocznicy urodzin Kardynała Władysława Rubina. - W nasze...

Centralne lotnisko w Stanisławowie, w gminie Baranów

Centralne lotnisko w Stanisławowie, w gminie Baranów

    Miejscowość Stanisławów w gminie Baranów Wójt gminy Baranów patrzy z nadzieją na centralne lotnisko. Mieszkańcy są podzieleni....

„ROZSTRZELIWALI NA PRAWO I LEWO”. NA UKRAINIE ZNALEZIONO ARCHIWUM BANDEROWSKIEJ SB

„ROZSTRZELIWALI NA PRAWO I LEWO”. NA UKRAINIE ZNALEZIONO ARCHIWUM BANDEROWSKIEJ SB

    Odnaleziona Kartoteka zawiera dane kilku tysięcy osób zgromadzone przez Służbę Bezpieczeństwa banderowskiej OUN. We Lwowie...

  • Będziemy popierali Ukrainę

    Będziemy popierali Ukrainę

    wtorek, 17, październik 2017 17:04
  • Polska - Czarnogóra: Zwycięstwo na koniec eliminacji, jedziemy na mundial!

    Polska - Czarnogóra: Zwycięstwo na koniec...

    niedziela, 08, październik 2017 21:01
  • Polska premiera książki bł. bp Grzegorza Chomyszyna pt. „Dwa Królestwa”

    Polska premiera książki bł. bp Grzegorza...

    piątek, 06, październik 2017 15:53
  • Dodatkowe środki na dziedzictwo kulturowe Podkarpacia

    Dodatkowe środki na dziedzictwo kulturowe...

    środa, 04, październik 2017 13:12
  • Uroczysta Inauguracja Roku Akademickiego 2017/2018

    Uroczysta Inauguracja Roku Akademickiego 2017/2018

    wtorek, 03, październik 2017 11:18
  • Bandera nie zawinił Polakom

    Bandera nie zawinił Polakom

    niedziela, 01, październik 2017 22:56
  • Dzień Współpracy Europejskiej w sanockim skansenie

    Dzień Współpracy Europejskiej w sanockim skansenie

    czwartek, 28, wrzesień 2017 23:40
  • 100-lecie urodzin Kardynała Rubina

    100-lecie urodzin Kardynała Rubina

    sobota, 23, wrzesień 2017 23:42
  • Centralne lotnisko w Stanisławowie, w gminie Baranów

    Centralne lotnisko w Stanisławowie, w gminie...

    czwartek, 19, wrzesień 2019 15:52
  • „ROZSTRZELIWALI NA PRAWO I LEWO”. NA UKRAINIE ZNALEZIONO ARCHIWUM BANDEROWSKIEJ SB

    „ROZSTRZELIWALI NA PRAWO I LEWO”. NA UKRAINIE...

    poniedziałek, 18, wrzesień 2017 17:26

Cmentarz Łyczakowski w opowieściach prof. Stanisława S. Niciei

 

Do napisania tego tekstu zainspirował mnie prof. Stanisław Sławomir Nicieja, który niedawno gościł w Rzeszowie. Z takim zachwytem opowiadał o Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie, a przede wszystkim o ludziach, których doczesne szczątki tam spoczywają, że tych opowieści można byłoby słuchać godzinami. Przy okazji promował kolejne wydanie książki poświeconej perle architektury lwowskiej, bo za taką trzeba uznać lwowską nekropolię, jedną z najpiękniejszych i największych w Europie, erygowaną w 1786 r., starszą od cmentarza na Powązkach w Warszawie.

Fot.-1-DSC00870


Szczególną uwagę zwracają pomniki o wielkiej wartości artystycznej, przedstawiające wizerunki zmarłych, alegoryczne postacie, a także kaplice, obeliski, kolumny. Na cmentarzu podziwiać można oryginalne zdobnictwo nagrobne z całą antyczną i chrześcijańską symboliką pośmiertną. Przepiękne rzeźby i płaskorzeźby przedstawiające anioły, kobiety, płaczki, symbolizują odczucia doznawane przy stracie ukochanych osób: ból, smutek, rozpacz oraz chrześcijańskie wyobrażenie miłości, wiary i ukojenia. Nad tym wszystkim wznosi się krzyż, będący symbolem cierpienia na ziemskich drogach i bezdrożach. Spośród innych lwowskich cmentarzy ten na Łyczakowie wyróżnia się swoim reprezentacyjnym charakterem i bogactwem nagrobków, a to dlatego, że jak pisano sto lat temu, „na Łyczaków trafiało dobre towarzystwo”. Rzeźby, nagrobki, kaplice odzwierciedlały charakter miasta bogatych kupców i mieszczan, wysokich urzędników, artystów, pisarzy, naukowców. Lwów, ogród snu i pamięci” jest podsumowaniem ponad trzydziestoletnich badań profesora Stanisława S. Niciei nad Cmentarzem Łyczakowskim. Niewiele wiedzielibyśmy o tej polskiej nekropolii, o ludziach na niej pochowanych, autorach pomników nagrobnych, gdyby nie on. Profesor Nicieja poświęcił cmentarzowi, a właściwie cmentarzom na Łyczakowie (bo jest tam także Cmentarz Obrońców Lwowa) kilka książek, filmów i kilkadziesiąt artykułów, nie mówiąc o licznych wywiadach dla mediów. Najnowsza publikacja prof. Niciei „Lwów, ogród snu i pamięci” to pierwsze obszerne, liczące ponad 500 stron przedstawienie twórczości artystów, którzy nadali charakter cmentarzowi. Hartman Witwer i Anton Schimser pozostawali pod wpływem Canovy. Parys Filippi, „romantyk-idealista”, stworzył szkołę rzeźbiarską, skąd wyszli twórcy pomników pełnych melancholii oraz zadumy, i był obok swego ucznia Juliana Markowskiego autorem największej liczby nagrobków. Piotr Wójtowicz, zwany był lwowskim Fidiaszem. Od lat 70. XX wieku, kiedy to władze sowieckiej Ukrainy uznały, że cmentarz będzie miejscem pochówku tylko dla ludzi zasłużonych, zaczęły znów się pojawiać pomniki artystyczne. Autor wspomina także ich twórców.

Był rok 1981. To właśnie wtedy prof. Stanisław Nicieja postanowił po raz pierwszy opisać i sfotografować ten cmentarz, by jego groby, nawet gdyby się rozpadły, nie zostały zapomniane, by trwała pamięć o pochowanych w nich ludziach. Wówczas Cmentarz Łyczakowski, a właściwie jego stara, polska część, znajdowała się wówczas w stanie agonalnym. „Ukraińskie i rosyjskie nowe nagrobki (...) przesłaniały polskie, zaniedbane pomniki. Na kwaterach peryferyjnych cmentarza wszystko głuszyła i przesłaniała bujna roślinność, wciskająca się korzeniami w szczeliny i rozsadzająca monumenty, krusząca napisy epitafijne. Rdza trawiła secesyjne żeliwne krzyże i latarnie nagrobne oraz tabliczki z nazwiskami zmarłych. Resztę spustoszenia czyniły ręce wandali” – tak pisał wówczas prof. Nicieja o Cmentarzu Łyczakowskim. Od tego czasu sporo zrobiono, aby uratować cenne nagrobki, wykonane przez mistrzów sztuki nagrobnej. Cieszy fakt, że najcenniejsze pomniki i kaplice polskie są odnawiane, najczęściej z polskich funduszy. Było to możliwe dzięki różnym akcjom ratowania zabytkowych nagrobków. Prowadzą je m.in. podkarpaccy dziennikarze i leśnicy, a także działacze kresowi z całej Polski. Jednak mało aktywna jest strona ukraińska. To przecież spoczywają tam znakomite postacie, którym Lwów zawdzięcza bardzo dużo. Nie powinno mieć znaczenia, że byli to w większości Polacy, bo taki był ten gród w czasach galicyjskich. Ukraińcy chyba nie rozumieją, że rangę cmentarza wyznaczają jednak przede wszystkim nazwiska pochowanych. W przypadku Łyczakowa są to m.in. Julian Konstanty Ordon, Artur Grottger, Gabriela Zapolska, Maria Konopnicka, Ludwik Rydygier, Stefan Banach. To jedne z największych nazwisk z obszernego wykazu osób zidentyfikowanych, spoczywających na Łyczakowie. Do tej pory prof. Niciei udało się zebrać informacje o poblisko 5 tys. spoczywających tam postaciach (na tym cmentarzu spoczęło 20 tys. wybitnych ludzi). Cmentarz jest odzwierciedleniem polskiej historii miasta. Tu spoczywają m.in. profesorowie Uniwersytetu Jana Kazimierza i Politechniki Lwowskiej, dyrektorzy i pracownicy Ossolineum (m. in. Oswald Balzer i Ludwik Bernacki). Niestety w ostatnim czasie na Cmentarzu Łyczakowskim, mimo że ma on status muzeum, nadal postępuje proces likwidowania starych polskich grobów i nagrobków. Wszystko, co polskie jest stamtąd systematycznie wypierane. Zniszczono część polskich grobów, by zrobić miejsce pod panteon strzelców siczowych, mający stanowić kontrapunkt dla Cmentarza Obrońców Lwowa.

Fot.-2-DSC00869

Niemniej jednak cieszy fakt, że w tym roku Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przeznaczyło kolejne środki na ratowanie zabytkowej lwowskiej nekropoli. W ramach Programu „Dziedzictwo kulturowe” przeznaczono 474 tys. zł na prace restauratorskie na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie. Dzięki nim uda się odrestaurować kolejne zabytkowe nagrobki. Szkoda, że polskiej inicjatywy nie wspiera strona ukraińska.

Relacja ze spotkania jest do pobrania na http://wyslijplik.pl/download.php?sid=IYM7mOW8

 

Adam Kulczycki

Na Krymie o ludobójstwie OUN-UPA

 

Gorzka Prawda-0Snapshot1231

Wadim Kolesniczenko, poseł do ukraińskiego parlamentu (Dumy) z Partii Regionów, wystąpił do polskiego IPN rok temu o zgodę na wydanie w języku ukraińskim i rosyjskim „Kresowej Księgi sprawiedliwych” Romualda Niedzielki. Do dzisiaj tej zgody nie uzyskał. Jeśli to nie jest skandal, to co to jest?

Warto zaznaczyć, ukraiński parlamentarzysta, zorganizował w porozumieniu z Stowarzyszeniem Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów, wystawę o banderowskim ludobójstwie w kwietniu 2010 roku w Kijowie. Wystawa ta odwiedziła także inne miasta Ukrainy, ilość zwiedzających to dziesiątki tysięcy obywateli Ukrainy. Poseł ten był także na obchodach rocznicy banderowskiego ludobójstwa 11 lipca 2011 roku, przemówił i złożył wieniec pod pomnikiem na Skwerze Wołyńskim. Nie ma żadnego innego przedstawiciela Ukrainy tej rangi, który by się na to zdobył w Polsce.

Jeszcze jedna ważna informacja. W Symferopolu odbyła się prezentacja wznowionej książki zawierającej wyniki badań kanadyjskiego naukowca, emigranta ukraińsko-polskiego pochodzenia, Wiktora Poliszczuka, "Gorzka prawda. Zbrodniczość OUN - UPA" (druga nazwa - "Spowiedź Ukraińca"). Prezentację prowadził poseł do parlamentu Ukrainy Wadim Kolesniczenko (organizuje on także dystrybucję książki).

W uroczystości wziął udział zastępca przewodniczącego krymskiego parlamentu, Grigorij Ioffe, członkowie Prezydium Rady Najwyższej Autonomicznej Republiki Krymu Walery Kosariew, Siergiej Ciekow, sekretarz inicjatywy legislacyjne Centrum Inicjatyw Legislacyjnych Autonomicznej Republiki Krymu Jefim Fiks i inni. W szczególności Wadim Kolesniczenko powiedział, że książce na podstawie przebadania tysięcy mało znanych źródeł archiwalnych na Ukrainie została przeprowadzona analiza okoliczności powstania i działalności OUN i UPA, potępiona została ideologię nazizmu i faszyzmu. Parlamentarzysta powiedział, że Wiktor Poliszczuk jest obiektywnym i bezstronnym pisarzem, który starał się przekazać prawdziwą historię istnienia UPA, pokazać, że Ukraińcy, jako miłującego pokój narodu nie należy utożsamiać z grupą nacjonalistycznie nastawionych "grup bandytów i morderców". - Ta książka jest ciosem w plecy ruchu banderowskiego, to realna krwawa prawda o tym, co było, książka powstała na podstawie materiałów archiwalnych, spotkań i rozmów z naocznymi świadkami" – powiedział na prezentacji książki Wadim Kolesniczenko.

Według jego oświadczenia, książka została wydana na koszt prywatnych darczyńców. Grigorij Ioffe również zauważyl, że publikacja otwiera oczy na liczne tragiczne wydarzenia z okresu II wojny światowej. - Przeczytałem tę książkę, to była bardzo ciężka lektura, obawiam się, że wielu nie zdoła przeczytać tej książki w całości i ją odłoży. Polecał bym jednak, mimo wszystko, wszystkim książkę przeczytać - powiedział zastępca przewodniczącego krymskiego parlamentu. Jednocześnie podkreślił, że jego zdaniem niedopuszczalna jest heroizacja zwolenników faszyzmu.

Z kolei Jefim Fiks zwrócił uwagę na niebezpiecznych tendencjach odrodzenia w kraju ruchów nacjonalistyczno-faszystowskich, a także na niedopuszczalności zastępowania pojęcia "patriotyzm" "nacjonalizmem".

Książka została wydana w 10 000 egzemplarzy (4 tysiące egzemplarzy w języku ukraińskim, 6 tysięcy - w języku rosyjskim) i będzie dystrybuowana bezpłatnie do bibliotek, szkół, uniwersytetów, agencji rządowych i instytucji akademickich. Na rozpowszechnianie publikacji na terytorium Autonomicznej Republiki Krymu przewidziano ponad 600 egzemplarzy, w Sewastopolu - 400.

Wiele osób usiłuje krytykować Wadima Kolesniczenkę i Kresowian, którzy skorzystali z jego pomocy dla szerzenia prawdy o OUN - UPA, używając argumentów z arsenału banderowskiej propagandy. Czy lepiej jest nic nie robić i pozwalać na zatruwanie umysłów obywateli Ukraińców kłamstwami?

Zbrodnie UPA potępione przez ONZ

 

zbrodnie upa

Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło rezolucję przeciwko gloryfikacji nazizmu. Projekt rezolucji zgłosiła Rosja. „Jakiekolwiek próby rewizji historii II wojny światowej, wyroków Trybunału w Norymberdze, wybielania byłych nazistów - powinny być postrzegane jako działania, które naruszają Kartę Narodów Zjednoczonych i zasady, na których został ona powstała” – to myśl przewodnia, która dominuje w tekście projektu uchwały, uchwalonej z inicjatywy Rosji.

Niedopuszczalność niektórych praktyk, które przyczyniają się do eskalacji współczesnych form rasizmu, dyskryminacji rasowej, ksenofobii i związanej z nimi nietolerancji” – czytamy w rezolucji, która została przyjęta w czwartek przez Zgromadzenie Ogólne ONZ.

Dla rosyjskiego projektu przy głosowaniu w Trzecim Komitecie ONZ poparcia udzieliło 120 państw, przeciw - 22, w tym kraje bałtyckie, 31 państw wstrzymało się od głosu. W porównaniu do ubiegłego roku liczba współautorów rezolucji wzrosła z 31 do 37 krajów - Białoruś, Benin, Boliwia, Wenezuela, Wietnam, Gabon, Gwinea, Zimbabwe, Indie, Iran, Irak, Cape Verde, Kazachstan, Kirgistan, Korea Północna, Wyspy Kości Słoniowej, Kuba, Liban, Mauretania, Myanmar, Namibia, Niger, Nigeria, Nikaragua, Rwanda, Seszele, Syria, Sudan, Tanzania, Tadżykistan, Turkmenistan, Uzbekistan, Uganda, Sri Lanka, Erytrea i Etiopia. Głosowało za rezolucją 120 państw, było przeciw - 22 państw (USA, Kanada, Gruzji, Monako, Albania, część krajów UE) a 31 krajów wstrzymało się od głosu.

- Dzisiaj coraz częściej spotykamy się z sytuacjami, w których w uroczystej oprawie odsłaniane są pomniki nazistów, dzień wyzwolenia od nazizmu ogłaszany jest dniem żałoby, a ci, którzy sprzeciwiają się temu, by puścić w niepamięć walczących w II wojnie światowej z nazizmem, bywają aresztowani - powiedział przed głosowaniem przedstawiciel Federacji Rosyjskiej Grigorij Lukjancew. - Ponadto tych, którzy walczyli przeciwko koalicji antyhitlerowskiej lub współpracowali z nazistami, w niektórych krajach z uporem próbuje się podnosić do rangi bohaterów narodowych i bohaterów ruchu narodowo-wyzwoleńczego – dodał.

Według rosyjskiego przedstawiciela, chodzi "nie o polityczną poprawność, ale o otwarty cynizm w czystej postaci i bluźnierstwo wobec tych, którzy wyzwolili świat od okropności narodowego socjalizmu." Ponadto, jak zauważa Lukjancew, mówimy tu o przestępstwach w rozumieniu artykułu 4 Międzynarodowej Konwencji o Eliminacji Wszelkich Form Dyskryminacji Rasowej. Rosyjski przedstawiciel odrzucił jako absolutnie bezpodstawne próby przekonania  światowej opinii publicznej, że zwycięstwo w II wojnie światowej nie ma nic wspólnego z uniwersalnymi prawami człowieka, standardów, że gloryfikacja nazizmu i jego idei nie ma nic wspólnego z prawami człowieka, że ​​marsze nazistów, gloryfikacja nazizmu, stawianie pomników tym, którzy brali udział w wymordowaniu dziesiątków milionów niewinnych ofiar realizując własne teorie "wyższości rasowej" to nic innego jak prawo do wolności wypowiedzi i wolności zgromadzeń i stowarzyszania się.

Łukjancew zarekomendował autorom takich wypowiedzi, przeczytać jeszcze raz Kartę Narodów Zjednoczonych, przepisy dotyczące praw człowieka, które są bezpośrednią reakcją na okrucieństwa II wojny światowej i przerażające zbrodnie nazistowskiego reżimu. - Nie zapominajmy o tym, co wycierpiano i zapisano - w dosłownym znaczeniu tego słowa - krwią - wezwał przedstawiciel Federacji Rosyjskiej.

Rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych wyraziło także zdziwienie i żal, że przeciwko dokumentowi głosowali niektórzy członkowie koalicji antyhitlerowskiej - USA, Wielka Brytania i Francja. Jesteśmy rozczarowani także stanowiskiem Ukrainy, która wolała po raz kolejny wstrzymać się od potępienia gloryfikacji nazizmu.

Jesteśmy zmuszeni stwierdzić, powiedziano w rosyjskim MSZ, że wyniki głosowania odzwierciedlają pojawiające się w Europie tendencje zapominania lekcji II wojny światowej, przepisywania na nowo jej rezultatów i rewizji wyroków Trybunału Norymberskiego. Mamy nadzieję, że rezolucja będzie wyraźnym sygnałem dla tych krajów, w które już dawno pojawiła się konieczność zastosowania  najbardziej zdecydowanych środków w celu przeciwdziałania powtarzającym się próbom gloryfikacji nazizmu, w tym weteranów "Waffen SS"."

Premier Łotwy zagroził ministrom dymisją  za obchody święta legionisty "Waffen SS"! Ministrowie z Zjednoczenia Narodowego "Wszystko - dla Łotwy" stracą swoje stanowiska, jeśli zdecydują się na udział w imprezach w dniu 16 marca na cześć łotewskich legionistów „Waffen SS”. Zapowiedział to premier Valdis Dombrovskis. Jednocześnie wskazał, że ani Minister Sprawiedliwości, ani Ministra Kultury, reprezentujący nacjonalistów w rządzie, wcześniej, jak to ujął, w jakiejkolwiek "działalności ekstremistycznej" nie byli odnotowani.

Jednocześnie Dombrovskis uchylił się od odpowiedzi na pytanie, jakie sankcje będą zastosowane wobec szeregowych posłów, jeśli oni mimo wszystko wezmą udział w marszu nazizmu. Taka forma reprymendy ze strony Prezesa Rady Ministrów znalazła się w centrum uwagi. Mimo, że do wiosny jeszcze 4 miesiące, została ona uznana za całkowicie na czasie. Oświadczenie to wpisuje się w kontekst działań elity rządzącej, skierowanej na zmniejszenie napięcia w społeczeństwie, prowokowanego przez nie włączenie do koalicji rządzącej partii "Centrum Zgody". Partie, które wygrały wybory parlamentarne, zwyciężając przede wszystkim dzięki poparciu elektoratu rosyjskojęzycznego, ostatecznie wybrały do koalicji rządzącej nacjonalistów z partii "Wszystko dla Łotwy!" A akurat nacjonaliści zebrali swój kapitał wyborczy na walce z tym elektoratem. To, co powiedział Dombrovskis, to poważna sprawa. Ale w zasadzie to tylko słowa. Ale przecież takich słowa wcześniej tu nie padały. Sam Dombrovskis w ten sposób zabrał głos po raz pierwszy. Chociaż już wcześniej podczas sprawowania przez niego urzędu premiera odbywały się procesje ku czci Waffen SS z z udziałem liderów profaszystowskiej partii "Wszystko dla Łotwy", która w poprzedniej kadencji była koalicjantem bloku "Jedność" w rządzie. Teraz radykałowie także są w rządzie. Ale tym razem znaleźli się w sojuszu z większym koalicjantem. To, zdaje się, według premiera, daje mu prawo dyktować warunki.

To, czy faktycznie obudziło się w nim sumienie, eksperci mają poważne wątpliwości. Choćby ze względu na to, że Dombrovskis jest kojarzony z politykami umiarkowanie nacjonalistycznego typu i otwarcie pro-amerykańskiej orientacji. I dlatego eksperci nie wykluczają, że korektę w podejściu do tematu nazistowskich marszy zasugerowano mu właśnie tam, na Zachodzie.

Jest oczywiste, że Europa, która, chociaż tylko formalne, ale nadal utrzymuje stabilny kurs wobec zagrożenia nacjonalizmem, nie może sobie pozwolić na godzenie się z faktem, że w rządzie jednego z krajów UE, w rzeczywistości znajdują się pro - faszyści. Wypędzić ich z rządu zupełnie byłoby tak jakby nie demokratycznie. A nakłonić ich do skromniejszego zachowania - dlaczego by nie? W końcu chodzi nie o odwołania marszu 16 marca na w ogóle. Tylko tych, którzy najbardziej widoczni, na świeczniku, są wzywani do powstrzymania swego nazistowskiego entuzjazmu.

Nawiasem mówiąc, jeden z współprzewodniczących partii "Wszystko dla Łotwy!" Dzintars  (nadal nazywa siebie Führerem), już odpowiedział, że krzyk Dombrovskisa na niego osobiście nie zrobił żadnego wrażenia, a marsz Waffen SS nadal będzie się odbywał. Ale jeszcze raz o tym przypomnimy, gdy przyjdzie na to czas. Ale Dombrovskis już teraz uznał za konieczne zastosowanie środków zapobiegawczych w obliczu narodowego oburzenia.

A szczególnie teraz, kiedy kraj jest na końcowym etapie zbierania podpisów za usankcjonowaniem języka rosyjskiego jako drugiego języka państwowego. Aby odbyło się referendum, należy zebrać do 30 listopada ponad 150 tysięcy podpisów. 33 % podpisów już zebrano.

A będzie jeszcze więcej, twierdzą eksperci. Rzeczywiście, do tej sprawy w końcu przyłączyła się partia "Centrum Zgody" i osobiście jej lider, burmistrz Rygi Nil Uszakow. On już się podpisał. Wcześniej, kiedy jeszcze miał nadzieję wejść do koalicji, to występował przeciwko akcji, a więc w efekcie wstrzymywał ją. Teraz są inne okoliczności. Dlatego władze starają się zrobić wszystko, że nie znaleźć się w warunkach, wobec których będą bezsilne.

Nie jest wykluczone, że zachowywał się tak Dombrovskis również dlatego, że liczy się z tym, jak to zostanie postrzegane w Moskwie. Łotwa, pogrążony w spłacaniu międzynarodowych pożyczek, mimo wszystko nie stanęła jeszcze na nogi, teraz jest w wielkiej potrzebie rzeczywistego partnerskiego biznesu z wielkim sąsiadem. A to mimo wszystko nie tylko biznes. Ale i odpowiedni klimat.

Nawiasem mówiąc, wydaje się, że poprawa stosunków z Moskwą - to nowy trend dominujący na Łotwie. W przeddzień także prezydent  Berzińsz powiedział, że bardzo na to liczy. Ponadto dał do zrozumienia, że planuje w okresie 10 lat rozwiązanie problemu mieszkańców Łotwy nie posiadających obywatelstwa Łotwy. Nie sprecyzował jednak, prawda, jak to zrobi.

Radykałowie, na przykład tacy jak "Wszystko dla Łotwy" proponują stalinowską zasadę - deportacja. Kiedy nie ma człowieka, nie ma problemu. Brzmi to jak nonsens. Jednak oni także są w rządzie. Są jednak powstrzymywani w swych zapędach. Ale tylko w dniu 16 marca.

Temat skomentował także redaktor naczelny czasopisma "Bałtycki Świat" Dmitrij Kondraszow. Poniżej fragment rozmowy:

Szejnkman: Uważa się, że premier Dombrovskis oświadczył coś takiego, aby obniżyć falę oburzenia spowodowaną faktem, że "Centrum Zgody" nie stało się członkiem koalicji rządzącej, za to znaleźli się tam radykałowie. Zgadzacie się z tym? I dlaczego nagle takie ostrzeżenie skierowane zostało do ministrów, reprezentujących partię "Wszystko dla Łotwy!".
Kondraszow: Podejrzewam, że nie da się powiedzieć, że takie oświadczenie zostało wygłoszone w celu obniżenia jakiejkolwiek fali. Po prostu odbywają się tu dwa procesy. Pierwszy proces - to realny wzrost radykalizmu ze strony niektórych polityków łotewskich. Proszę spojrzeć, już dochodzi do ostrzegania ministrów, aby nie pojawiali się na ulicznych marszach na rzecz neonazizmu. Z drugiej strony - zdrowe pragnienie łotewskiej elity, aby mimo wszystko być dobrze odbieraną w społeczeństwie i w społeczności międzynarodowej. Dlatego, że przyjęto zwracać uwagę i mówić w pierwszej kolejności o narastaniu neonazizmu. No i fala antyfaszyzmu na świecie wzrasta. W tym miejscu chciałbym podkreślić, że według moich informacji, bardzo silny wpływ na utrwalanie się tej opinii wśród łotewskich i estońskich polityków teraz ma międzynarodowy ruch "Świat bez nazizmu", który był w stanie nawiązać kontakt z wystarczająco potężnymi i wpływowymi organizacjami w Stanach Zjednoczonych. Powiedzmy, że oni zdołali zwrócić na to uwagę Departamentu Stanu USA. Nie możemy powiedzieć, że bez śladu przechodzi także wyartykułowanie stanowiska Rosji w tej kwestii. Ponieważ problem wzrostu wpływu nazizmu naprawdę został uznany za ważny na poziomie europejskim (wystarczy przypomnieć o ostatnich wypadkach w Niemczech i oświadczeniu prezydent Merkel w tej sprawie), to, oczywiście, społeczeństwu łotewskiemu przyszło trochę pomyśleć o samooczyszczeniu się i o samo - uporządkowaniu tej kwestii u siebie.

Komentarz:

O tym trudno przeczytać w polskich mediach. W ogóle nie piszą one o rezolucjach podejmowanych w ONZ. Zaryzykuję wniosek, że organizacja ta dla państwa polskiego ma bardzo małe lub żadne znaczenie i fakt ten ma swoje odzwierciedlenie w mediach - one nie informują o „mało ważnych” wydarzeniach, które odbywają się w ONZ. Tak się złożyło i tym razem, że głos potępiający gloryfikowanie ludobójców i zbrodniarzy, którzy między innymi wymordowali setki tysięcy polskich obywateli II RP na Wołyniu i Kresach Wschodnich, podnosi… Federacja Rosyjska (SIC). A co robi Polskie Państwo - głosuje przeciwko...Cieszy jednak fakt, że jakaś zmiana nastroju zauważalna jest na Łotwie, bo po raz pierwszy w historii premier tego kraju zabronił swoim ministrom udziału w marszach weteranów zbrodniczej "Waffen SS". Brawo. Teraz kolej na Ukrainę i Polskę. Na Ukrainie powinno zabronić się defilad kombatantów UPA a w Polsce organizowania uroczystych akademii ku czci UPA i jej dowódcom: Banderze, Szuchewyczowi i innym „ryzunom” w szkołach z ukraińskim językiem nauczania.

Źródło: http://worldwithoutnazism.wordpress.com/2011/11/19/%D0%B3%D0%B5%D0%BD%D0%B0%D1%81%D1%81%D0%B0%D0%BC%D0%B1%D0%BB%D0%B5%D1%8F-%D0%BE%D0%BE%D0%BD-%D0%BF%D1%80%D0%B8%D0%BD%D1%8F%D0%BB%D0%B0-%D0%B8%D0%BD%D0%B8%D1%86%D0%B8%D0%B8%D1%80%D0%BE%D0%B2%D0%B0/#more-1330.

Ukraiński problem: Julia Tymoszenko

 

Tymoszenko

Była premier Ukrainy Julia Tymoszenko jest więziona kolonii karnej w Charkowie. Mąż Julii Tymoszenko Aleksander został zmuszony opuścić Ukrainę i zwrócić się do rządu Czech z prośbą o udzielenie azylu politycznego w związku ze wzmocnioną presją na lidera opozycji po przez jej rodzinę.

Była premier Ukrainy Julia Tymoszenko, skazana na siedem lat więzienia za nadużycia przy zawieraniu kontraktów gazowych z Rosją w 2009 roku, opuściła kijowski areszt i została umieszczona w kolonii karnej w Charkowie.

Była premier została skazana w październiku na siedem lat więzienia; sąd apelacyjny w Kijowie utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji. Prócz wyroku siedmiu la więzienia Tymoszenko otrzymała trzyletni zakaz zajmowania stanowisk państwowych, oraz została zobowiązana do wypłacenia państwowej firmie paliwowej Naftohaz Ukrainy odszkodowania w wysokości 1,5 mld hrywien (ok. 600 mln złotych). Według sądu była to wartość strat, które poniósł Naftohaz w wyniku zawarcia przez Tymoszenko niekorzystnych umów gazowych z Rosją.

Wyrok więzienia dla opozycyjnej polityk poważnie zachwiał stosunkami między Ukrainą a UE, która uznała, że władze ukraińskie mają wybiórczy stosunek do prawa.

Tymczasem pod koniec 2011 roku Ołeksandr Tymoszenko, mąż Julii Tymoszenko, zwrócił się do władz czeskich o udzielenie mu azylu. Dziennik "Pravo" ocenia, że mąż byłej premier ma duże szanse na uzyskanie azylu w Czechach. Jeśli tak się stanie, stosunki między Republiką Czeską a Ukrainą bardzo się ochłodzą.

Stosunki między Pragą a Kijowem radykalnie pogorszyły się już rok temu, gdy czeskie władze udzieliły azylu byłemu ministrowi w rządzie Tymoszenko Bohdanowi Danyłyszynowi. Ukraina ściga go międzynarodowym listem gończym za narażenie skarbu państwa na straty w wysokości 18,5 mln hrywien (ponad 6,7 mln złotych). Zdaniem ukraińskiej opozycji oskarżenia wobec Danyłyszyna mają podtekst polityczny. Czeskie MSZ uznało, że polityk ten nie może liczyć na sprawiedliwy proces na Ukrainie.

Według obrońcy byłej premier i jej rodziny, Tymoszenko jest więziona w nieludzkich warunkach. Jednym ze środków nacisku psychicznego jest nigdy niegasnące światło w jej celi w kolonii karnej w Charkowie.

Jubileusz u myśliwych

 

Myliwi-DSC0061324.09.2011 r. w Klubie Wojskowym 21 Brygady Strzelców Podhalańskich w Rzeszowie odbyła się uroczystość 60 – lecie Wojskowego Koła Łowieckiego Nr 508 „ Cietrzew” w Rzeszowie. Uroczystość poprzedziła Msza św. w Kościele Garnizonowym, którą odprawił ks płk Tomasz Anisiewicz w obecności kapelanów.

Uroczystość swoją obecnością uświetnił między innymi : Starosta Rzeszowski – Józef Jodłowski, Prezes ORŁ z Okręgu Rzeszowskiego – kol. Marek Rogoziński i Tarnobrzeskiego kol. Tadeusz Jabłoński. Prezesi sąsiadujących obwodów łowieckich, burmistrz i wójtowie gmin na terenie, których polują myśliwi z Cietrzewia.

Przybyłych gości powitał Prezes Koła płk rez. Mgr Józef Szyszka. Najważniejszym wydarzeniem święta było odznaczenie kol. Stefana Olejniczaka „Złomem” myśliwego z 40 – to letnim stażem dla którego dbałość o środowisko bytowania zwierzyny nie jest obojętne. OdznaczenieIMG 7969Odznaczenia wręczyli Prezesi ORŁ z Rzeszowa kol. Marek Rogoziński i ORŁ z Tarnobrzega kol. Tadeusz Jabłoński. Oprócz „Złomu” odznaczonych zostało Srebrnym medalem Zasługi Łowieckiej kol. Elżbieta Zestowska, kol. Jan Pawełek i kol. Emil Bieleń. Brązowym medalem Zasługi Łowieckiej kol. Andrzej Król i kol. Eugeniusz Pałys. Zasłużeni myśliwi otrzymali również piękne dyplomy uznania.

Myliiw-sztandar-IMG 7855Rocznicę 60 – lecie WKS ,,Cietrzew” podsumował wydaniem Monografii Koła kol. Wojciech Szyndlar, w której przedstawił zakres prac i kolegów z Koła zaangażowanych w codziennej pracy na rzecz Koła i środowiska bytowania zwierzyny. Tradycyjnie z tej okazji piękną i ciekawą wystawę trofeów myśliwskich przedstawił kol. Jan Pawełek. Na zakończenie podniosłej uroczystości, odbyła się Biesiada myśliwska na której uczestniczyło około 100 osób. Był pieczony dzik, wszyscy się zachwycali smakiem z jego tuszy. Pani Stasia poetka dostała natchnienie duchowe i napisała kilka wierszy na cześć myśliwych i przepięknej naszej przyrody polno – leśnej.

Obecnie myśliwi rozpoczynają sezon zbiorowych polowań jesienno – zimowych z troską o pozostawienie stada podstawowego do dalszego rozwoju w przyrodzie. Co roku delegacja WKŁ „ Cietrzew” wraz ze sztandarem bierze udział w okręgowych uroczystościach z okazji Święta Huberta – patrona myśliwych. Uroczystość ta rozpoczyna się Mszą św. w kościele pod wezwaniem Św. Huberta w Miłocinie koło Rzeszowa. Serdecznie pozdrawiam wszystkich myśliwych koła wojskowego i całym naszym woj. Podkarpackim !


                                     D a r z B ó r

            Mieczysław K O W A L          

Komentarze mogą zamieszczać tylko osoby zalogowane.
Zaloguj się i komentuj...

Prof. Czesław Partacz z zakazem wjazdu na Ukrainę

Aktualności |  sobota, 23, wrzesień 2017
    Profesor Czesław Partacz, który przebywając w uzdrowisku wraz z małżonką postanowił wykupić wycieczkę na Ukrainę i odwiedzić Lwów, nie...
Czytaj Dalej...

Rocznica śmierci ks. abp Ignacego Tokarczuka

Aktualności |  czwartek, 29, grudzień 2016
      Dziś przypada 4 rocznica śmierci ks. abp Ignacego Tokarczuka, kapłana katolickiego, metropolity przemyskiego (ur. 1918). Świ...
Czytaj Dalej...

Portrety księżnej z Łańcuta

Aktualności |  czwartek, 27, październik 2016
  W Muzeum-Zamku w Łańcucie zakończyła się wystawa czasowa upamiętniająca 200 rocznicę śmierci Izabeli z Czartoryskich Lubomirskiej. „Portrety...
Czytaj Dalej...

Laureaci konkursu wiedzy o Rzeszowie nagrodzeni

Super News |  sobota, 26, styczeń 2013
W piątek, 18 stycznia 2013 roku, w Sali Posiedzeń Rzeszowskiego Ratusza odbyła się uroczysta gala konkursu wiedzy o Rzeszowie pod hasłem „Rzeszów - ...
Czytaj Dalej...

Prezes Solidarnej Polski w Nisku, Tarnobrzegu, Stalowej Woli

Super News |  piątek, 18, maj 2012
  W niedzielę (20 maja) lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro spotka się z mieszkańcami Niska, Tarnobrzega i Stalowej Woli. Poniżej prog...
Czytaj Dalej...

Co łączy Palikota i Komorowskiego

Super News |  środa, 25, styczeń 2012
Na portalu www.nowyekran.pl napotkałem bardzo intresujący wpis.  Zainteresowanych zapraszam na http://janpinski.nowyekran.pl/post/49567,broni...
Czytaj Dalej...

O dylematach i pułapkach marketingu miasta

Super News |  sobota, 10, grudzień 2011
- Marketingu miasta nie da się sprowadzić do promocji miasta. Marketing miasta wymaga konsekwencji i cierpliwości, gdyż efekty nie pojawią się od razu...
Czytaj Dalej...

Niedokończone msze wołyńskie

Super News |  sobota, 12, listopad 2011
Od poniedziałku (7 listopada br.) w Atrium Collegium Norvidianum KUL (Al. Racławickie 14) można oglądać bardzo ciekawą wystawę „Niedokończone msze...
Czytaj Dalej...

Ile mandatów dla Podkarpacia?

Aktualności |  poniedziałek, 10, październik 2011
PODKARPACIE. Ważą się losy mandatów dla Podkarpacia. Każda z partii ma ochotę na jak najwięcej miejsc w Sejmie. PiS ma pewnych 14 mandatów, PO 6. PS...
Czytaj Dalej...

Najwyższa frekwencja w Czarnej Łańcuckiej

Aktualności |  niedziela, 09, październik 2011
  PODKARPACIE. Ponad 47,16 proc. mieszkańców Czarnej Łańcuckiej poszło do głosowania do godz. 18. Natomiast najmniej w gminie Dynów, bo tylko 29...
Czytaj Dalej...

Odnowić Polskę

Telewizja i Radio Wyborcze |  wtorek, 04, październik 2011
  Relacje dźwiękowe ze spotkania z Posłem Zbigniewem Ziobro:   Spotkanie w Sędziszowie Małopolskim - 2 października 2011 r. ...
Czytaj Dalej...

Odnowić Polskę

Super News |  poniedziałek, 03, październik 2011
RZESZÓW, JAROSŁAW. – Potrzebny jest pozytywny scenariusz, aby odnowić Polskę. Media liberalne, sprzyjające obecnemu rządowi, nie koncentrują się na ty...
Czytaj Dalej...
Copyright © 2017 Gazeta Parlamentarna. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie Studio-Gestgraf

Nasi Partnerzy

Polecane Strony

Media Podkarpackie

Państwowa Wyższa Szkoła Techniczno-Ekonomiczna im. ks. B. Markiewicza w Jarosławiu