plakat para110x150praca socjalna 150px

Święto Wojska Polskiego w Katowicach

Święto Wojska Polskiego w Katowicach

  Uroczysta defilada wojskowa „Wierni Polsce” była głównym punktem uroczystości z okazji Święta Wojska Polskiego. W tym roku wyjątkowo...

Ponad 200 tys. Ukraińców posiada ważne zezwolenia na pobyt długoterminowy w Polsce

Ponad 200 tys. Ukraińców posiada ważne zezwolenia na pobyt długoterminowy w Polsce

  Ponad 200 tys. Ukraińców osiedliło się w Polsce na dłużej lub wręcz na stałe i liczba ta rośnie w tempie dwucyfrowym: tylko od początku...

Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa

Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa

  Dziś obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP. 76 lat temu, w...

II Kongres Środowisk Kresowych RP w Lublinie

II Kongres Środowisk Kresowych RP w Lublinie

  Pod patronatem „GP” W dniach 14-15 czerwca 2019 roku, pałac Czartoryskich w Lublinie (siedziba Lubelskiego Towarzystwa Naukowego w...

W rodzinnej wsi Stepana Bandery zwyciężył...Wołodymyr Zełenski

W rodzinnej wsi Stepana Bandery zwyciężył...Wołodymyr Zełenski

  Siedziba rady wiejskiej w Uhrynowie Starym, Fot.. Źr. Wikipedia Pomimo usilnej banderyzacji Ukrainy przez prezydenta Petra Poroszenkę i...

Główny prokurator wojskowy Ukrainy Anatolij Matios opuścił terytorium kraju

Główny prokurator wojskowy Ukrainy Anatolij Matios opuścił terytorium kraju

    Szereg ukraińskich mediów podało w poniedziałek niepotwierdzoną informację, że główny prokurator wojskowy Ukrainy Anatolij Matios...

Pochowali mi męża z komputerem. Jego zapis mógłby wyjaśnić przyczynę śmierci

Pochowali mi męża z komputerem. Jego zapis mógłby wyjaśnić przyczynę śmierci

  Wszczepiony choremu procesor śledził akcję serca i mógł ją wznowić, gdyby nagle ustała. Gdy Stanisław Sredniawa (†72 l.) trafił do...

Showman Wołodymyr Zełenski wygrywa wybory na Ukrainie

Showman Wołodymyr Zełenski wygrywa wybory na Ukrainie

  - Wstępne wyniki I tury wyborów prezydenta Ukrainy obnażyły stopień zakłamania lansowanego zarówno na Ukrainie, jak i w Polsce, na temat...

Słowacja „ukraińską bramę do Europy”

Słowacja „ukraińską bramę do Europy”

  Wybór Słowacji na „ukraińską bramę do Europy” przez ukraińskiego prezydenta jest reakcją Poroszenki na słowa Kaczyńskiego o tym, że...

WE FRANCJI: LE PEN O KROK ZA MACRONEM

WE FRANCJI: LE PEN O KROK ZA MACRONEM

  Sondaże sympatii partyjnych we Francji wskazują, że Zgromadzenie Narodowe ma poparcie niewiele mniejsze niż partia prezydenta Emmanuela...

  • Święto Wojska Polskiego w Katowicach

    Święto Wojska Polskiego w Katowicach

    czwartek, 15, sierpień 2019 19:02
  • Ponad 200 tys. Ukraińców posiada ważne zezwolenia na pobyt długoterminowy w Polsce

    Ponad 200 tys. Ukraińców posiada ważne...

    piątek, 19, lipiec 2019 22:23
  • Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa

    Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa

    czwartek, 11, lipiec 2019 11:14
  • II Kongres Środowisk Kresowych RP w Lublinie

    II Kongres Środowisk Kresowych RP w Lublinie

    niedziela, 16, czerwiec 2019 17:08
  • W rodzinnej wsi Stepana Bandery zwyciężył...Wołodymyr Zełenski

    W rodzinnej wsi Stepana Bandery...

    czwartek, 25, kwiecień 2019 08:11
  • Główny prokurator wojskowy Ukrainy Anatolij Matios opuścił terytorium kraju

    Główny prokurator wojskowy Ukrainy Anatolij...

    wtorek, 16, kwiecień 2019 00:04
  • Pochowali mi męża z komputerem. Jego zapis mógłby wyjaśnić przyczynę śmierci

    Pochowali mi męża z komputerem. Jego zapis...

    poniedziałek, 08, kwiecień 2019 18:25
  • Showman Wołodymyr Zełenski wygrywa wybory na Ukrainie

    Showman Wołodymyr Zełenski wygrywa wybory na...

    środa, 03, kwiecień 2019 15:59
  • Słowacja „ukraińską bramę do Europy”

    Słowacja „ukraińską bramę do Europy”

    wtorek, 27, czerwiec 2017 10:11
  • WE FRANCJI: LE PEN O KROK ZA MACRONEM

    WE FRANCJI: LE PEN O KROK ZA MACRONEM

    poniedziałek, 25, marzec 2019 18:27

Metropolita lwowski ks. abp Mieczysław Mokrzycki upomina się o świątynie

 

Mokrzycki

Metropolita lwowski abp. Mieczysław Mokrzycki po raz kolejny upomniał się o zwrot świątyń zagrabionych w czasach komunistycznych.

Ks. abp Mieczysław Mokrzycki udzielił wywiadu rosyjskiemu katolickiemu portalowi Gaudete.ru. Hierarcha mówił w nim m.in. o swojej niedawnej podróży po Rosji, sytuacji na Ukrainie oraz wciąż niezałatwionej sprawie zwrotu Kościołowi rzymskokatolickiemu na Ukrainie świątyń zagrabionych w czasach komunistycznych.

Abp Mokrzycki przyznał, że po raz pierwszy odwiedził Rosję.

To była moja pierwsza wizyta w tym kraju. Cieszę się, że pojechałem tam, aby przekazać katolikom Tobolska relikwie św. Jana Pawła II. Podróżowałem po Rosji ze świętym, który tak chciał przyjechać do tego kraju. Oprócz Syberii odwiedziłem Moskwę, gdzie odprawiłem mszę w miejscowej katedrze. 

Metropolita Lwowa podkreślał swoją wdzięczność dla miejscowych katolików, którzy zachowali wiarę ojców i przekazali ją następnym pokoleniom tak, by Kościół katolicki w Rosji mógł się odrodzić. Przypomniał, że Jan Paweł II zawsze chciał odwiedzić Rosję i interesował się rosyjską kulturą.

Ojciec Święty zawsze marzył o wizycie w Rosji. Polacy zawsze byli związani z Rosjanami. Chociaż czasami były trudne strony w historii naszych narodów, ale dla Polaków Rosjanie są zawsze braterską duszą. Jesteśmy sąsiadami. Kultura rosyjska, literatura i pieśni zawsze były popularne w Polsce. Kiedy w szkole obowiązkowo był język rosyjski, ten kraj, tak wielki i różnorodny, był Polakom bliższy.  – mówił.

Abp Mokrzycki odniósł się także do relacji pomiędzy Ukraińcami a Rosjanami.

Ukraina doświadczyła od Rosji smutnej rzeczy: zajęcia Krymu, destabilizacji granic we wschodniej części kraju. Jednak wielu Rosjan mieszka na Ukrainie, około połowa ludności mówi po rosyjsku. Kultura rosyjska nie jest obca narodowi Ukrainy! Także we Lwowie jest wielu Rosjan. Pomiędzy zwykłymi ludźmi nie ma antagonizmu i podziałów. Wielu traktuje się wzajemnie z szacunkiem i zrozumieniem. – powiedział.

Biskup Lwowa podkreślał, że Ukraina będzie silnym państwem, jeśli wszyscy jej mieszkańcy bez względu na narodowość, będą czuli się pełnoprawnymi obywatelami. Hierarcha wymieniał liczne działania Kościoła katolickiego na Ukrainie mające na celu pojednanie między narodami i wyznaniami. Jednak po raz kolejny przypomniał o niezwróceniu Kościołowi rzymskokatolickiemu na Ukrainie świątyń zagrabionych w czasach komunizmu.

…gdy Ukraina uzyskała niepodległość, w demokratycznym państwie zrobiono to samo [co komuniści – red.]. Władze, które przejęły te świątynie w zarząd, nie zwróciły ich dawnym właścicielom, ale oddały ich ręce innych. Boli nas to, że obecna ukraińska władza zrobiła to samo, co komuniści. Oni zabrali świątynie greckokatolickie i dali je prawosławnym, a teraz demokratyczne władze w demokratycznym kraju przekazały kościoły rzymskokatolickie w inne ręce, nielegalnym właścicielom. W czasach sowieckich zabrano nam 126 kościołów. W samym Lwowie obecna demokratyczna władza nielegalnie przekazała greckim katolikom 23 nasze kościoły, kilka kościołów prawosławnym, a nawet protestantom. W tym czasie wspólnota rzymskokatolicka nie otrzymała z powrotem ani jednego kościoła! Inne grupy religijne, głównie grekokatolicy, wzięły nasze kościoły nie pytając nas o zgodę. Oni nie mieli moralnego prawa, by to robić. Teraz oni modlą się w bezprawnie posiadanych kościołach, można powiedzieć, ukradzionych innej społeczności. – podkreślał.

Metropolita skrytykował także władze Kościoła greckokatolickiego, za brak oporów moralnych przed używaniem zagrabionych obiektów, które trafiły w ich ręce.

Nam się mówi, że „gdy tutaj wszystkim rządzili Polacy, to było polskie, a teraz nie ma Polaków, to jest ukraińskie”. To nieprawda. To była i jest własność Kościoła rzymskokatolickiego. Nie wyrzekamy się naszych budynków kościelnych, wciąż o nie zabiegamy. I nieustannie przypominamy nasze prawo do nich. Chociaż na pewno nie wszystkie budynki będą nam niezbędne. W ramach współpracy lub jako znak dobrej woli możemy je przenieść na użytek grekokatolikom. Moralno-własnościowe sprawy powinny zostać rozwiązane. Ponieważ nasi wierni nie rozumieją, kiedy uczymy, aby szanować własność innych, przestrzegać Przykazań Bożych, a zwłaszcza przykazania „nie kradnij”, a działamy w inny sposób. My, hierarchowie, powinniśmy dać przykład.

Pomimo niezałatwionej sprawy zwrotu obiektów sakralnych metropolita podkreślał, że stosunki Kościoła katolickiego na Ukrainie z ukraińskimi władzami układają się bardzo dobrze. Władze nie stawiają przeszkód w organizacji procesji, pielgrzymek czy uroczystości.

Więcej na: https://kresy.pl/wydarzenia/religia/metropolita-lwowski-skrytykowal-ukrainskie-wladze-zrobily-samo-komunisci/

Zobacz także: https://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ukraina/abp-mokrzycki-atakowany-slowa-ze-wojna-ukrainie-wezwanie-boga-pokuty-rzez-wolynska/

Prof. Czesław Partacz z zakazem wjazdu na Ukrainę

 

 Prof. Cz._Partacz

Profesor Czesław Partacz, który przebywając w uzdrowisku wraz z małżonką postanowił wykupić wycieczkę na Ukrainę i odwiedzić Lwów, nie został wpuszczony na Ukrainę i dodatkowo otrzymał zakaz wjazdu na teren tego państwa do 2020 roku.

Czesław Partacz jest historykiem specjalizującym w badaniu relacji polsko-ukraińskich, występującym przeciw ko gloryfikacji banderyzmu.

 - Kierowniczka wyjazdu została poinformowana, że są problemy z jedną osobą. Okazało się, że to chodzi o mnie. Poszedłem tam do nich i okazało się, że jestem niepożądany na Ukrainie - powiedział profesor Cz. Partacz "Gazecie Parlamentarnej". - Kierownik zmiany przedstawili dokument podpisany przez jakiegoś starszego chorążego z SBU, w którym powołał się on na paragrafy prawa przygranicznego. (…) Kierownik zmiany pokazał mi jakiś wydruk na swoim telefonie i powiedział, że on nie wie, dlaczego taka decyzja przyszła z Kijowa, jakie są tego powody - mówił. – Trwało to dosyć długo. Autokar pojechał do Lwowa, a ja zostałem, no i wręczono mi decyzję. Ja na Ukrainie nie byłem dziewięć lat – wyjaśniał ukrainista - dodał.

 To już kolejny przypadek niewpuszczenia na Ukrainę Polaka walczącego o prawdę o ludobójstwie na Wołyniu. W kwietniu zawrócono z granicy działacza kresowego Zdzisława Koguciuka, a wcześniej prezydenta Przemyśla Roberta Chomę.

Ks. Isakowicz-Zaleski uważa, że zakaz wjazdu dla profesora Czesław Partacz to kolejny dowód na to, że „dialog historyczny” prowadzony przez prezydenta Andrzeja Dudę i ministra Witolda Waszczykowskiego z ukraińskimi oligarchami i banderowcami jest warty funta kłaków.

W ocenie prof. Cz. Partacza przyczyną, dla której znalazł się na czarnej liście SBU jest fakt, iż bardzo dużo pisze zarówno na temat historii Ukrainy, jak i współczesnego państwa ukraińskiego. – Zajmuję się ich umiłowanym Banderą i ludobójstwem. Piszę bardzo krytycznie, ale prawdziwie. Ostatnio popełniłem też kilka artykułów o współczesnej Ukrainie, o ich mafii, korupcji, dziadostwie itd. I widocznie któryś z członków Związku Ukraińców w Polsce mnie po prostu zakapował, bo oni pełnią rolę szpiegów w Polsce – stwierdził prof. Partacz. – Zakapował mnie do ich służby bezpieki i wpisali mnie na czarną listę – podkreślał. – Prawdopodobnie zostałem uwalony za to, że piszę krytycznie o ich banderyzmie, neobanderyzmie i o ich państwie – suponował.

Prof. Partacz nie ma wątpliwości, że cała sprawa to pokłosie przyjętych na Ukrainie ustaw historycznych. Zapowiada, że dokument z decyzją o nałożeniu na niego zakazu wjazdu na Ukrainę zostanie przekazany posłom z wnioskiem o interpelację.

Więcej na: http://prawy.pl/58097-znany-polski-ukrainista-niewpuszczony-na-ukraine-znalazl-sie-na-czarnej-liscie-sbu/

Więcej na: http://www.dzienniknarodowy.pl/8540/prof-czeslaw-partacz-z-zakazem-wjazdu-na-ukraine-w/

Zobacz: http://www.dzienniknarodowy.pl/8540/prof-czeslaw-partacz-z-zakazem-wjazdu-na-ukraine-w/

 

CBA wnioskuje o wygaszenie mandatu prezydenta Krzysztofa Żuka

 

 

ak Krzysztof

Wniosek do Rady Miasta Lublin o wygaszenie mandatu prezydenta Krzysztofa Żuka wysłało Centralne Biuro Antykorupcyjne. Zdaniem agentów, prezydent złamał prawo ustawy antykorupcyjnej.

 - Chodzi o fakt, że Krzysztof Żuk był członkiem nadzorczym państwowej spółki PZU Życie, jednocześnie będąc samorządowcem - tłumaczy Temistokles Brodowski z CBA: - Mimo tego, że pan prezydent nie podpisał protokołu kontrolnego, w dalszym ciągu stoimy na stanowisku, że została złamana ustawa antykorupcyjna. Przestrzeganie zasad tej ustawy przez pana prezydenta zostało potraktowane niezgodnie z tą ustawą. W związku z powyższym wysłaliśmy wniosek o wygaszenie mandatu do rady miasta. W dalszym ciągu stoimy na stanowisku, że ta ustawa została złamana. Nasi funkcjonariusze ustalili, że prezydent, zasiadając w radzie nadzorczej PZU Życie, zarobił ponad 260 tys. zł., łamiąc tym samym ustawę antykorupcyjną.

„Złożenie przez Centralne Biuro Antykorupcyjne do Rady Miasta Lublin wniosku o stwierdzenie wygaśnięcia mandatu prezydenta, to polityczna odpowiedź na moją niedzielną konferencję prasową. Potwierdza to dobitnie, że PiS używa instytucji państwa i wykorzystuje służby do walki politycznej ze mną. Skierowanie obecnie przez CBA wniosku do rady miasta o stwierdzenie wygaśnięcia mojego mandatu nie ma wyraźnego umocowania prawnego. Dopiero wezwanie wojewody uruchamia określoną procedurę prawną. Na dzień dzisiejszy takiego wezwania nie ma. Ze swej strony, jeżeli zajdzie taka konieczność, będę podejmował wszelkie kroki prawne, w ramach przysługujących mi uprawnień, a w szczególności na drodze postępowania przed sądami administracyjnymi (WSA i NSA)” - czytamy w specjalnym oświadczeniu prezydenta Żuk.

 Podczas niedzielnej konferencji prezydent zapewniał, że zasięgał w tej sprawie opinii prawnych, a w każdym swoim oświadczeniu majątkowym informował, że zasiadał w radzie nadzorczej. – Nie doszło do złamania prawa – mówił Krzysztof Żuk. - W związku z tym kontrola CBA zakończyła się odmową podpisania przeze mnie protokołu. Wcześniej na przestrzeni kilku miesięcy Centralne Biuro Antykorupcyjne kilkakrotnie odrzuciło zastrzeżenia do tegoż protokołu, które skierowałem zgodnie z procedurą. Politycy PiS, którzy zainicjowali te działania, wykorzystują służby specjalne państwa polskiego do walki politycznej ze mną.

- CBA jest instytucję niezależną i działa zawsze w przypadku, gdy jest łamane prawo – odpiera zarzut prezydenta Lublina Temistokles Brodowski. – My nie rozróżniamy barw politycznych. Nie ma to dla nas żadnego znaczenia. Po prostu wykonujemy swoją pracę.

Zdaniem senatora Grzegorza Czeleja – zasłanianie się przez Krzysztofa Żuka polityką to słaba linia obrony. - Niczego nie inicjowaliśmy. To nie jest kwestia polityki, to sprawa czysto prawna. Jeżeli prezydent może być w radzie nadzorczej, to nie złamał prawa, jeżeli nie może, a był, to je złamał. Tu nie ma polityki – uważa senator Grzegorz Czelej.

„Gazeta Parlamentarna” próbowała zasięgać opinii prawników, co do możliwości wygaszenia mandatu prezydenta przez radę miasta. Ich zdania w tej sprawie są podzielone.

Więcej na stronie: http://www.radio.lublin.pl/#/news/58207d6f83ba88fb7e3c9869

Nauki społeczne wobec zmiany

 

 Konferencja-20170914 103115

Na UMCS w Lublinie odbyła się Ogólnopolska Konferencja Naukowa "Nauki społeczne wobec zmiany". Jej organizatorem był Instytut Socjologii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej. Obrady odbywały się w Auli WFiS, w dniach 14-15.09.2017 roku. Konferencję zainaugurowały dwa referaty: pierwszy "i zmiana w historii Polski XX w. Wielość perspektyw", który wygłosił dr hab. Tomasz Zarycki, prof. UW (ISS UW), a drugi "Morfogentyczna analiza wpływu wiedzy na zmiany społeczne" zaprezentowany przez dr hab. prof. KUL Arkadiusza Jabłońskiego (KUL).

Konferencja była skierowana nie tylko do socjologów. Zaproszeni zostali także badacze z innych dyscyplin, którzy zajmują się współczesnymi przemianami społecznymi w Polsce i krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Interesuje nas także wątek refleksji nad nauką w kontekście doświadczeń polskich.

Konferencja -_20170914_181638_Burst01

Częścią konferencji były obrady specjalnej sekcji poświęcone współczesnym przemianom tożsamości w Europie Środkowo-Wschodniej zorganizowanej wspólnie z Wydziałem Nauk Społeczno-Psychologicznych i Zarządzania Uniwersytetu Narodowego im. M.P. Drahomanowa w Kijowie oraz Instytutem Filozofii i Socjologii Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie.

Podczas konferencji naukowcy rozmawiali o zmienności i niestabilności, która stała się współcześnie cechą przypisywaną wielu aspektom rzeczywistości społecznej. Powszechne jest też przekonanie o pogłębiającej się złożoności świata zbudowanego z wielowarstwowych, powiązanych i trudnych do dostrzeżenia procesów. Zjawiska globalne wpływają na lokalne życie społeczne i relacje międzyludzkie. Wzrasta świadomość narastających powiązań i zależności, nasilając potrzebę znalezienia sposobów ich zrozumienia, przewidywania i kontrolowania. Zmienia się także rola nauki wobec nowych wyzwań. Często dzisiaj oczekuje się od badaczy społecznych diagnoz i rekomendacji, ułatwiających zarządzanie zmianami - .

 Doświadczenie krajów postkomunistycznych z biegiem czasu pokazuje zróżnicowane drogi przemian. Analizy porównawcze biorące pod uwagę lokalne odmienności coraz bardziej koncentrują się wokół czynników, odpowiedzialnych za różne trajektorie zmian.

Charakter zmian społecznych w Polsce nie jawi się już tak jednoznacznie i jasno jak było to jeszcze w okresie przygotowania akcesji do struktur europejskich. Wtedy wyjście z komunizmu, przyspieszona modernizacja i wdrażanie rozwiązań wzorowanych na zachodnich określało sposób myślenia o polskich realiach. Obecnie w myśleniu o kondycji polskiego społeczeństwa ważne stały się lokalne odmienności rozpatrywane na różnych poziomach: globalnym, europejskim, regionalnym oraz lokalnym.

Konferencja-20170914 114518Połączenie naukowej refleksji nad przemianami społecznymi z językiem praktyki obejmuje dziś szeroki wachlarz aktywności: od działań eksperckich i diagnostycznych, przez próby rozwiązywania problemów społecznych aż do budowania wizji i obrazów przyszłości. Badacze społeczni, także polscy, uczestniczą w debacie publicznej na temat kierunku zmian społecznych, dokonują ich oceny, wchodzą w dialog z przyjętymi interpretacjami przeszłości.

125603-nswz-4-

Galeria zdjęć dostępna na: http://www.umcs.pl/pl/galeria-mediow,355,nauki-spoleczne-wobec-zmiany,54519.chtm

Fot. dr Adam Kulczycki

Tymochowicz dosadnie o byłym prezydencie

Tymochowicz

Tymochowicz nazywa rzeczy po imieniu. W wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" mówi, że najbardziej jaskrawym przykładem patologii jest Aleksander Kwaśniewski. Świadczy o tym fakt, że urządza wielki ślub swojej córki, jak koronowane głowy a do pełni szczęścia potrzeba mu tylko poddanych na kolanach, których oczywiście nie ma, a bardzo by ich chciał mieć. Z kolei o Januszu Palikocie, któremu doradzał wypowiada się tak: " Palikot wpadł w pułapkę, którą sam na siebie zastawił. Kiedyś domagał się zaświadczenia, że Lech Kaczyński nie jest alkoholikiem. Teraz nie odpowiadając na mój apel, przyznał się, że jest hipokrytą". 

 

O tych innych sprawach opowiada Tymochowicz w bardzo ciekawej rozmowie z Elizą Olczyk, którą zamieszczamy poniżej.

Samozwańczy książę Kwaśniewski

Najbardziej jaskrawym przykładem patologii jest Aleksander Kwaśniewski. Urządza wielki ślub swojej córki, jak koronowane głowy. Do pełni szczęścia potrzeba tylko poddanych na kolanach – mówi Elizie Olczyk specjalista ds. wizerunku politycznego.

Poszedł pan na wojnę z „Gazetą Wyborczą” po artykule, w którym przytoczono pana wypowiedzi, np. tę, że wyborcy to debile. Te wypowiedzi w każdej chwili można obejrzeć w Internecie, więc dlaczego się pan tak zdenerwował? 

Każdą wypowiedź można sfałszować, wyrywając ją z kontekstu. Nigdy nie powiedziałem, że wyborcy są debilami. Mówiłem tylko, że im liczniejszy jest tłum, tym jego inteligencja jest mniejsza i poczucie odpowiedzialności też, co sprawia, że niektóre wybory są debilne. Poza tym moje słowa o wyborcach są trawestacją słów Cypriana Kamila Norwida, który mówił, że narodem jesteśmy wielkim, a społeczeństwem żadnym. Jakoś nikt nie miesza z błotem Norwida, a mnie tak. A ja tylko przetłumaczyłem to piękne zdanie na język potoczny, że w swojej masie jesteśmy społeczeństwem debilnym.

Palikot to niebywale inteligentny człowiek. Do dzisiaj nie wiem, kiedy mówi prawdę, a kiedy cynicznie kłamie Jest subtelna różnica. Norwid nie używał słów powszechnie używanych za obraźliwe. 

Bo Norwid nie żył w XXI wieku, w epoce Internetu, który spłyca każdy przekaz. Ja po prostu przetłumaczyłem jego słowa tak, by współczesny człowiek mógł go zrozumieć.

Czy człowiekowi, który żyje z kreowania cudzego wizerunku, nie szkodzi spór z mediami? Nie cierpią na tym pana klienci? 

Nie. Moi klienci z kręgów biznesu, a to jest 95 proc. moich zleceń, nie mogą się na to uskarżać, bo nikt nie wie, komu doradzam. Ujawniam tylko klientów politycznych, bo uważam, że w polityce wszystko powinno być jawne. Wyborcy mają prawo wiedzieć, na co przeznaczone są ich pieniądze i czy jest rozdźwięk między piarem a tym, co dana partia robi naprawdę. 

To jakie są rozbieżności między piarem a rzeczywistością w SLD, któremu teraz pan doradza? 

Jest ich bardzo dużo. Nie chcę oskarżać SLD, ale nie chcę też go wybielać. Sojusz podobno otwiera się na młodych, tylko gdzie oni są? Czy pani widziała, żeby Leszek Miller promował młodych? Nie. Ale chce to zmienić. I trzeba to docenić, bo wszystkie partie zamykają szczelnie drzwi przed młodymi. Nasi politycy uważają, że jak już zostaną wybrani na posłów, to stają się wybrańcami, książętami. SLD nie był od tego wolny. Nie bez powodu mówiono o kawiorowej lewicy i baronach SLD. A najbardziej jaskrawym przykładem tej patologii jest Aleksander Kwaśniewski, który zachowuje się jak książę. Urządza wielki ślub swojej córki, jak koronowane głowy. Do pełni szczęścia potrzeba tylko poddanych na kolanach. Ja mam serce po lewej stronie i nie znoszę wywyższania się, a wielu liderów lewicy tak się zachowuje. Czas to zmienić, a jedynym, który może to zrobić, jest Leszek Miller, dopuszczając młodych do polityki.

Gdy Leszek Miller odmładzał kiedyś partię, to skończyło się na tym, że sam zastąpił na stanowisku lidera Józefa Oleksego. Dlaczego teraz miałoby być inaczej? 

Gdybym nie wierzył w ten projekt, to bym się w to nie angażował. Lubię uczestniczyć w akcjach, które kończą się sukcesem. Taka możliwość pojawiła się, gdy Leszek Miller odseparował się od samozwańczego księcia Kwaśniewskiego.

To stało się już dawno temu. 

Ale ludzie księcia otaczali Millera jak agenci. A teraz, gdy odeszli Marek Siwiec i Ryszard Kalisz, naprawdę można coś zrobić. Trochę mi tylko przykro z powodu Janusza Palikota, który zapowiadał, że po roku wycofa się z przywództwa i odda władzę młodym, a skończył z Kaliszem i Kwaśniewskim. To kto jest tym młodym?

To nie pan był autorem tej strategii? 

Ja. Ale naprawdę wierzyłem, że będzie chciał wprowadzić te zmiany, które zapowiadał. Okazało się, że absolutnie nie. Że jedynie pogłębił przepaść między piarem a rzeczywistością. Ale nie chcę go odsądzać od czci i wiary, bo powinno się rozliczać partie rządzące, a on jeszcze nie zdobył władzy. Poza tym ma pewne zasługi – pokazał wyklętych, czyli ludzi, którzy nie pasują do zastanej rzeczywistości. 

A jednak zaatakował go pan, pytając, czy ma zaświadczenie o kuracji odwykowej Aleksandra Kwaśniewskiego. 

To nie był atak, tylko apel o prawdę. Palikot wpadł w pułapkę, którą sam na siebie zastawił. Kiedyś domagał się zaświadczenia, że Lech Kaczyński nie jest alkoholikiem. Teraz nie odpowiadając na mój apel, przyznał się, że jest hipokrytą. 

To przecież pan podpowiadał Palikotowi, żeby mówił o rzekomym alkoholizmie Kaczyńskiego, a więc to pan złapał go w tę pułapkę. 

Wszystkie moje pomysły stają się własnością intelektualną klientów, dla których pracuję. 

Tak czy inaczej to pana pomysły były obłudne. 

Nie zgadzam się z tym. W mojej działalności nie było oszustwa. 

Palikot na początku swojej kariery politycznej kreował się na konserwatystę o wielkopańskich manierach, a pan go przerobił na lewicowca. Czy to było uczciwe? 

Jeżeli to jest zgodne z intencjami i odczuciami polityka, to tak.

Przecież celem tej przebieranki było zajęcie wolnej niszy politycznej. 

Zapewne taka była główna motywacja. Ale Palikot wielokrotnie mnie zapewniał, że w głębi duszy zawsze czuł się lewicowcem, dlatego to, co robimy, jest zgodne z tym, co czuje. Co prawda były przejawy zachowań cynicznych, ale je ignorowałem. Myślałem, że to są tylko momenty słabości. 

A pana wystąpienie na konferencji prasowej obok Palikota, zamiast Ryszarda Kalisza było uczciwe? Jak pan się wtedy czuł? 

Oczywiście, że fatalnie, bo wiedziałem, jak to będzie odebrane. To był kapiszon, niewypał, a nie wielki transfer. Ale co mieliśmy zrobić, skoro została godzina do konferencji prasowej, a wiedzieliśmy, że Ryszard Kalisz zrezygnował z przejścia do Ruchu Palikota. Jedyną możliwością było wystąpić w roli ofiary. Pamiętam, jak się wszyscy śmiali, że Tymochowicz nie przysporzy Palikotowi nawet 1 proc. głosów. Później im nie było do śmiechu, gdy Palikot zdobył 10 proc. poparcia. Bo dopóki moi klienci polityczni się mnie słuchali, to wszystko szło dobrze. W momencie, gdy dochodzili do wniosku, że już mnie nie potrzebują, idą własną drogą i przestawali słuchać moich rad, to nie najlepiej kończyli.

Palikot przestał pana słuchać? 

On mi publicznie powiedział po wyborach, że ci, którzy świetnie się sprawdzili w kampanii wyborczej, niekoniecznie muszą się sprawdzić później. I dlatego on nie widzi potrzeby dalszej ze mną współpracy. Odwróciłem się na pięcie i wyszedłem. 

Palikot był trudnym klientem? 

To niebywale inteligentny człowiek. Do dzisiaj nie wiem, kiedy mówi prawdę, a kiedy cynicznie kłamie.

To chyba nie najlepiej o panu świadczy jako kreatorze wizerunku? 

Być może. Z innymi klientami mam lepsze rozeznanie, ale w jego przypadku poddaję się.

A może pan się po prostu wybiela? Pana praca na tym polega, żeby brzydkiego polityka przerobić na pięknego, bo wtedy wyborcy go kupią.

Nie do końca. Każdy piarowiec wie, że im większa jest przepaść między obrazem, jaki kreuje, a rzeczywistością, tym większe jest prawdopodobieństwo, że prawda wyjdzie na jaw i będą z tego poważne problemy. Poza tym moim głównym zadaniem jest sprzedawanie wartości. Bo są ludzie wartościowi, którzy przegrywają w polityce tylko dlatego, że nie potrafią sprzedać tego, w co wierzą. Podobnie jest w biznesie. Ideał nie polega na tym, że sprzedaje się puste butelki, tylko naprawdę wartościowy produkt ładnie opakowany. Niestety, polska polityka to jest ciągle sprzedawanie pustych opakowań.

Przecież w jednym z wywiadów sam pan powiedział, że zajął się polityką, bo w tym biznesie puste butelki można sprzedawać bez końca. 

Ale mam już tego dosyć. Chcę wreszcie sprzedawać butelki wartościowe. 

Leszek Miller jest tą wartością? 

Miller to jest człowiek, który wielu rzeczy nie musiał robić, ale je robił z przyzwoitości. Kiedyś miałem potwornie trudny okres i tylko dwóch polityków mnie wówczas nie zostawiło: Andrzej Lepper i Leszek Miller. Nie musieli mi pomagać, a zrobili bardzo wiele.

Rozumiem, że dla Leszka Millera jest pan gotów zrobić trochę więcej niż dla innego klienta. 

Pewnie tak. Z czystego sentymentu i przyzwoitości.

Czy dlatego atakuje pan Kwaśniewskiego, bo Europa Plus jest problemem dla SLD? 

Europa Plus rzeczywiście jest problemem. Bo to jest taki drugi LiD, który upadnie jeszcze szybciej niż ten pierwszy, ale miesza na lewicy. A gdy upadnie Europa Plus, to na scenie pozostanie SLD, który naprawdę ma przed sobą przyszłość. Chcę jednak powiedzieć, że Miller był przeciwny mojej akcji. Ale ja jestem niepokorny i robię to, co uważam za słuszne, bo na marketingu politycznym znam się lepiej. Mój klient musi się pogodzić, że niektóre rzeczy będę robił na własną rękę. To jest ryzyko Leszka Millera.

Skoro Sojusz ma przyszłość, to dlaczego tak tragicznie przegrał w wyborach w Rybniku. 

Ja nie byłem w to zaangażowany, mogłem tylko obserwować i przyznam, że byłem przerażony spotami reklamowymi, które wyglądały jak żywcem przeniesione z początku lat 90. To jest żałosne, że doradcy lokalni na coś takiego pozwolili. Szkoda mi tego kandydata, lekarza neurochirurga. To jest właśnie przykład wartościowego człowieka, który sam nie potrafi się rozpychać łokciami, a partia nie potrafiła tego zrobić za niego. Takim ludziom jestem potrzebny.

Który z naszych polityków ma najlepszy wizerunek? 

Jest kilka świetnych wizerunków. Na przykład Jarosław Kaczyński jako wódz, dyktator idealnie pasuje do swojego elektoratu. Choć dla intelektualistów to jest groteska. Bronisław Komorowski ma wizerunek skrojony dla wszystkich. Jest swojski, jowialny. Nie miałbym sumienia go atakować, bo byłoby mi zaraz przykro. Ale trzeba być zwichrowanym psychicznie, żeby chcieć zostać prezydentem.

Piotr Tymochowicz jest doradcą mediowym, specjalistą ds. wizerunku i marketingu politycznego. Współpracował m.in. z Marianem Krzaklewskim, Michałem Kamińskim i Andrzejem Lepperem. W styczniu 2011 przystąpił do Ruchu Palikota. W maju 2012 podjął współpracę z SLD.

 

Eliza Olczyk 03-05-2013, ostatnia aktualizacja 03-05-2013 17:46

Rzeczpospolita

Źródło: http://www.rp.pl/artykul/9160,1005747-Samozwanczy-ksiaze-Kwasniewski.html?p=2

 

Komentarze mogą zamieszczać tylko osoby zalogowane.
Zaloguj się i komentuj...

Ukraińskie błędy polityczne

Aktualności |  poniedziałek, 08, kwiecień 2019
    Niezależnie od wyników II tury wyborów na prezydenta Ukrainy, przyszły przywódca tego kraju powinien naprawić błędy w zaniedbanych w...
Czytaj Dalej...

Konkurs wiedzy o Rzeszowie rozstrzygnięty

Aktualności |  czwartek, 15, luty 2018
  W czwartek, 15 lutego 2018 roku, w Auli III Liceum Ogólnokształcącego im. Cypriana Kamila Norwida w Rzeszowie odbyło się uroczyste wręczenie...
Czytaj Dalej...

Prof. Czesław Partacz z zakazem wjazdu na Ukrainę

Aktualności |  sobota, 23, wrzesień 2017
    Profesor Czesław Partacz, który przebywając w uzdrowisku wraz z małżonką postanowił wykupić wycieczkę na Ukrainę i odwiedzić Lwów, nie...
Czytaj Dalej...

Laureaci konkursu wiedzy o Rzeszowie nagrodzeni

Super News |  sobota, 26, styczeń 2013
W piątek, 18 stycznia 2013 roku, w Sali Posiedzeń Rzeszowskiego Ratusza odbyła się uroczysta gala konkursu wiedzy o Rzeszowie pod hasłem „Rzeszów - ...
Czytaj Dalej...

Prezes Solidarnej Polski w Nisku, Tarnobrzegu, Stalowej Woli

Super News |  piątek, 18, maj 2012
  W niedzielę (20 maja) lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro spotka się z mieszkańcami Niska, Tarnobrzega i Stalowej Woli. Poniżej prog...
Czytaj Dalej...

Co łączy Palikota i Komorowskiego

Super News |  środa, 25, styczeń 2012
Na portalu www.nowyekran.pl napotkałem bardzo intresujący wpis.  Zainteresowanych zapraszam na http://janpinski.nowyekran.pl/post/49567,broni...
Czytaj Dalej...

O dylematach i pułapkach marketingu miasta

Super News |  sobota, 10, grudzień 2011
- Marketingu miasta nie da się sprowadzić do promocji miasta. Marketing miasta wymaga konsekwencji i cierpliwości, gdyż efekty nie pojawią się od razu...
Czytaj Dalej...

Niedokończone msze wołyńskie

Super News |  sobota, 12, listopad 2011
Od poniedziałku (7 listopada br.) w Atrium Collegium Norvidianum KUL (Al. Racławickie 14) można oglądać bardzo ciekawą wystawę „Niedokończone msze...
Czytaj Dalej...

Ile mandatów dla Podkarpacia?

Aktualności |  poniedziałek, 10, październik 2011
PODKARPACIE. Ważą się losy mandatów dla Podkarpacia. Każda z partii ma ochotę na jak najwięcej miejsc w Sejmie. PiS ma pewnych 14 mandatów, PO 6. PS...
Czytaj Dalej...

Najwyższa frekwencja w Czarnej Łańcuckiej

Aktualności |  niedziela, 09, październik 2011
  PODKARPACIE. Ponad 47,16 proc. mieszkańców Czarnej Łańcuckiej poszło do głosowania do godz. 18. Natomiast najmniej w gminie Dynów, bo tylko 29...
Czytaj Dalej...

Odnowić Polskę

Telewizja i Radio Wyborcze |  wtorek, 04, październik 2011
  Relacje dźwiękowe ze spotkania z Posłem Zbigniewem Ziobro:   Spotkanie w Sędziszowie Małopolskim - 2 października 2011 r. ...
Czytaj Dalej...

Odnowić Polskę

Super News |  poniedziałek, 03, październik 2011
RZESZÓW, JAROSŁAW. – Potrzebny jest pozytywny scenariusz, aby odnowić Polskę. Media liberalne, sprzyjające obecnemu rządowi, nie koncentrują się na ty...
Czytaj Dalej...
Copyright © 2019 Gazeta Parlamentarna. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie Studio-Gestgraf

Nasi Partnerzy

Polecane Strony

Media Podkarpackie

Państwowa Wyższa Szkoła Techniczno-Ekonomiczna im. ks. B. Markiewicza w Jarosławiu