Na Podkarpaciu, w trakcie spotkania blisko 100 kobiet z wicemarszałkiem Sejmu RP, Markiem Kuchcińskim, zawiązał się Ruch Kobiet zdecydowanych do brania udziału w życiu publicznym i politycznym, w celu urzeczywistniania kobiecych interesów oraz ich rodzin i dzieci.

Wśród uczestniczek spotkania 30 lipca br. około południa w dawnym dworze Pogonowskich w Łopuszce Małej koło Kańczugi było wiele radnych z miast, powiatów i gmin Podkarpacia a także działaczek społecznych, nauczycielek oraz woluntariuszek z pozarządowych organizacji  pomocy społecznej. Marszałkowi Kuchcińskiemu towarzyszyła senator Alicja Zając oraz gospodarz dworu (mieszczącego sierociniec), prezes Fundacji „Wzrastanie”, poseł Prawa i Sprawiedliwości Jan Bury, który w ostatnich kilku latach założył w okolicznych gminach powiatu przeworskiego i jarosławskiego 81 przedszkoli a także sierocińce i hospicja.

Marszałek  Kuchciński, zapraszając do zgłaszania szczerych uwag i merytorycznych postulatów, powiedział m.in.:  „Chcemy wysłuchać panie, żeby potem Wasze uwagi i postulaty przekuwać na konkretne plany i projekty działań w przyszłości.news borzecki1 Chodzi o to, aby pamiętać o wielopokoleniowej przeszłości i tradycji, żeby działać tu i teraz, i żeby zarazem myśleć o przyszłości, o nowych pokoleniach.” 
Jedna z inicjatorek spotkania, Ewa Draus, niedawna wojewoda a obecnie radna Sejmiku Wojewódzkiego, podała szereg  danych statystycznych świadczących o niewielkim zaangażowaniu kobiet w życie publiczne w naszym kraju. I tak np. połowę obywateli Polski stanowią kobiety, ale w życiu publicznym obecnych jest ich tylko 20%.  W Sejmie jest 20% kobiet, w Senacie – 8%. W Parlamencie Europejskim – 22%, przy czym Polska wprowadziła tam najmniej kobiet.  W ostatnich wyborach samorządowych do  rad powiatowych, miejskich i gminnych  weszło poniżej jednej trzeciej kobiet (w woj. podkarpackim około jednej czwartej).
Prof. Józefina Hrynkiewicz, kierownik Katedry Polityki Społecznej na Wydziale Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego, zauważyła, że jakkolwiek tylko w Polsce kobieta ma bardzo wysoką pozycję w rodzinie i jest bardzo szanowana (co wywodzi się z historycznych uwarunkowań polskiego losu), to sytuację kobiet w polskim życiu społecznym, a także sytuację rodzin i dzieci, można określić jako wysoce kryzysową. W ciągu ostatnich dwudziestu lat liczba dzieci rodzących się w Polsce zmniejszyła się o około połowę co, oznacza, że następne pokolenie Polaków będzie o 30% mniej liczebne. I to w sytuacji, gdy ponad 90%  Polaków uważa, że najlepszym modelem życia jest małżeństwo (z dwojgiem lub nawet trojgiem dzieci). Młodzi Polacy chcą mieć dzieci, więc państwo powinno stworzyć warunki do ich rodzenia i wychowywania. Trzeba wprowadzić zasadę, że praca z rodziną jest obowiązkiem gminy – i na ten cel powinny pójść pieniądze. A dla kobiet, które chcą czy muszą pracować, powinna być stworzona sieć placówek wspomagających rodzinę w jej wszystkich ważnych funkcjach związanych z wychowaniem dzieci. Prywatne przedszkola nie rozwiążą problemu, bo większości rodzin nie stać na nie. Sejm przyjął ostatnio bardzo dużo byle jakich rozwiązań, dlatego trzeba je zmienić. I po to są potrzebne kobiety w życiu publicznym (w gremiach stanowiących, czy to prawo miejscowe, krajowe czy unijne), żeby w sposób jednoznaczny i zdecydowany formułowały ten interes rodziny – konkludowała prof. Hrynkiewicz, upominając się też o przywrócenie funkcji wychowawczych polskiej szkole i o bardziej solidarną troskę o ludzi starych i wymagających stałej opieki.
Podczas 3-godzinnego spotkania bardzo interesująco i merytorycznie wypowiedziały się również: senator Alicja Zając, wybrana do Senatu na miejsce swego męża, śp. Stanisława Zająca, który zginął w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem; Iwona Książek, socjolog z Podkarpackiego Centrum Edukacji Nauczycieli; Małgorzata Michalska – wolontariuszka w katolickim ośrodku adopcyjnym, matka czworga dzieci opiekująca się zarazem, w ramach rodziny zastępczej, 3-letnią Dominiką z porażeniem mózgowym; Dorota Chilik –  matka pięciorga dzieci i zarazem przedsiębiorca, z sukcesem prowadząca rodzinną news borzecki2firmę, zajmuje się głównie renowacją zabytków, pozyskując na ten cel fundusze unijne;  
Grażyna Szarama – dyrektor Zespołu Szkół Społecznych nr 2 w Rzeszowie, prowadząca zarazem Biuro Poselskie Andrzeja Szlachty i dodatkowo funkcjonująca jako tłumacz przysięgły j. niemieckiego; Anna Pakuła-Sacharczuk, poseł na Sejm RP poprzedniej kadencji, Lucyna Podhalicz – radna miasta Przemyśla i zarazem szefowa Biura Poselskiego marszałka Marka Kuchcińskiego; Maria Kurowska, niedawna burmistrz Jasła; oraz Alicja Łabęcka z Mielca, reprezentująca Stowarzyszenie „Godne Życie dla Dzieci”.
Wszystkie panie podkreślały, że państwo powinno wspierać rodziny wielodzietne i rodziny zastępcze a zarazem powinno umożliwić kobietom podejmowanie pracy zarobkowej poprzez łatwy dostęp do żłobków i przedszkoli. Przypominały, że podczas dwudziestu lat niepodległości „Prawo i Sprawiedliwość” była jedyną partią rządzącą (w latach 2005-2007), która – we współpracy ze śp. Prezydentem Lechem Kaczyńskim  – urzeczywistniała politykę prorodzinną poprzez przywrócenie funduszu alimentacyjnego, zmniejszenie podatków i wprowadzenie odpisów podatkowych dla rodziców na każde dziecko.  

Uczestniczki spotkania powzięły decyzję o powołaniu „Ruchu Kobiet na Rzecz Życia Publicznego imienia śp. Grażyny Gęsickiej”.  Pierwsze spotkanie Ruchu ma się odbyć w Stalowej Woli.

Leave a Reply

Your email address will not be published.