Wszystko skazuje na to, że zwycięzcą wyborów parlamentarnych została Platforma Obywatelska. Partia uzyskała 39,6 proc. głosów. Na drugim miejscu znalazło się Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem 30,1 proc. głosów. Tak wynika z pierwszego, szacunkowego badania exit poll przeprowadzonego przez TNS OBOP dla TVN24.

Badanie exit poll zostało przeprowadzone w dniu wyborów parlamentarnych przed 900 losowo wybranymi lokalami wyborczymi. Ankieterzy poproszą osoby, które oddały już swój głos, o wypełnienie krótkiej ankiety. Na podstawie zebranych danych TNS OBOP przedstawił pierwsze szacunkowe wyniki wyborów parlamentarnych.

Jak wynika z sondażu w parlamencie znajdzie się także Ruch Palikota, który uzyskał 10,1 proc. głosów, Polskie Stronnictwo Ludowe z wynikiem 8,2 proc., Sojusz Lewicy Demokratyczniej, na który zagłosowało 7,7 proc. wyborców. 5 proc. progu wyborczego nie przekroczyły partie: Polska Jest Najważniejsza, która uzyskała 2,2 proc., i Nowa Prawica z wynikiem 1,1 proc. głosów.

Według informacji Państwowej Komisji Wyborczej frekwencja w wyborach parlamentarnych na godz. 18.00 wyniosła w całym kraju 39,65 proc. PKW otrzymało w tej sprawie informacje ze zdecydowanej większości obwodów wyborczych. Najwięcej Polaków zagłosowało na razie w woj. mazowieckim – 44,35 proc. uprawnionych.

Najwyższa frekwencja w Czarnej Łańcuckiej

Ponad 47,16 proc. mieszkańców Czarnej Łańcuckiej poszło do głosowania do godz. 18. Natomiast najmniej w gminie Dynów, bo tylko 29,04 proc. Takie dane podała Państwowa Komisja Wyborcza. Natomiast średnia frekwencja w okręgu nr 23 (rzeszowsko-tarnobrzeskim) o godz. 18 wyniosła 40,42 proc., a w województwie podkarpackim oscylowała w granicach 39,11 proc. Średnia w całym kraju wynosiła 39,65 proc. W mieście Rzeszowie do urn, do godz. 18 poszło 46,03 proc., a w Tarnobrzegu 34,86.

Wybory-1-DSC00992Jak pokazują statystyki, mieszkańcy Podkarpacia mobilizowali się i tłumnie udawali się do lokali wyborczych. Frekwencja rosła z godziny na godzinę. Rano, według danych Państwowej Komisji Wyborczej z godziny 9, na Podkarpaciu frekwencja wynosiła 2,8 proc. Był to drugi wynik w Polsce. Więcej wyborców do godz. 9., bo 4,42 proc., głosowało tylko w województwie małopolskim. Na Podkarpaciu najwyższą frekwencję odnotowano wówczas w gminach Chmielnik – 7,92 proc. i Pilzno – 7,70 proc. Najniższą w gminie Harasiuki, gdzie do urn rano poszło 1,29 proc. osób uprawnionych do głosowania.

W południe frekwencja znacznie poprawiła się. Według danych Państwowej Komisji Wyborczej, o godz. 13. w okręgu rzeszowsko-tarnobrzeskim frekwencja kształtowała się na poziomie 26,81 proc. Najwyższa frekwencja była w Czudcu. Wyniosła 32,18 proc. Najniższą frekwencję zanotowano natomiast w gminie Dynów – 19,18 proc. W Rzeszowie do godz. 13. frekwencja wyniosła 25,99 proc. Okręgu krośnieńsko-przemyskim do godz. 13. do urn poszło 23,58 proc. uprawnionych do głosowania. Tam najwięcej osób oddało głos w Jasienicy Rosielnej, bo aż 33,46 proc., a najmniej w Jedliczu (18,06 proc.).

Wybory na Podkarpaciu przebiegają spokojnie. W sobotę i niedzielę na Podkarpaciu zanotowano jedynie 10 przypadków złamania ciszy wyborczej. Zrywano plakaty wyborcze, nawoływano do głosowania na portalach społecznościowych, a w niedzielę rozrzucono ulotki jednego z kandydatów. – Policja otrzymała zgłoszenia o sześciu naruszeniach ciszy wyborczej w sobotę a cztery w dniu wyborów – poinformował „GP” Paweł Międlar, rzecznik prasowy Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego Policji. – Większość zgłoszonych na policję przypadków dotyczy zrywania plakatów kandydatów w wyborach do parlamentu. Były także przypadki nawoływania do głosowania na konkretnych kandydatów na portalach społecznościowych. Ostatnie zgłoszenie pochodzi z jednego z rzeszowskich osiedli, gdzie w niedzielę rozrzucano ulotki jednego z kandydatów. We wszystkich sprawach prowadzone są postępowania w związku z łamaniem prawa wyborczego.

Komentarz:

Dziwi mnie jedynie fakt, że to właśnie TNS OBOP robiło exit poll dla TVN24. Czyżby nie było bardziej wiarygodnej i miarodajnej pracowni badań sondażowych tylko TNS OBOP. Więcej, jeszcze bardziej mnie dziwi, że badania exit poll były robione dla TVN24. Czy TVP nie stać na samodzielne badania? Przecież to jawny sygnał, jak trzeba policzyć glosy. To gorzej niż na Ukrainie. Więcej, o zgrozo, do kiedy TW będą rządzić tym krajem? Pierwszym, który ściskał rękę premiera Donalda Tuska był oczywiście prof. bez profesury Władysław Bartoszewski , a reszta „zacnych” polityków, co sprzedali Polskę podążała za nim…

Więcej o wyborach czytaj na: http://www.nowyekran.pl oraz na: http://www.pkw.gov.pl

Autor: Adam Kulczycki

Leave a Reply

Your email address will not be published.