W dzisiejszym wydaniu „GP Codziennie” Joachim Brudziński udzielił wywiadu po znamiennym tytułem „Po co podróbka, gdy jest oryginał?”, w którym snuje czarne scenariusze dla „Solidarnej Polski”. Byłoby lepiej, aby wykorzystał Adwent i poszedł do spowiedzi, bo podczas kampanii nazbierało mu się trochę grzeszków. Ciekawie byłoby, gdyby opowiedział, jak to wydzwaniał do Ojca Ryzyka i dyskredytował niektórych kandydatów PiS. To była gra na przegraną…

Gdyby ktoś pytał: Po co podróbka, gdy jest oryginał? Odpowiedź brzmi: Orginal jest wadliwy!

Leave a Reply

Your email address will not be published.