Solidarna Polska chce rządowego programu dotyczącego roli Polski podczas II Wojny Światowej i przeciwdziałania nieprawdzie

Biuro Prasowe Solidarnej Polski poinformowało w specjalnym komunikacie, że partia Zbigniewa Zbiory złożyła projekt uchwały w sprawie ustanowienia rządowego programu dotyczącego roli Polski podczas II Wojny Światowej. Jest to odpowiedź na coraz częstsze zniekształcanie i zakłamywanie polskiej historii. Do reprezentowania wnioskodawców w pracach nad projektem ustawy został upoważniony poseł Ludwik Dorn.

W opisie czytamy:

Projekt jest odpowiedzią na coraz częstsze zniekształcanie lub wręcz celowe zakłamywanie historii naszej Ojczyzny. Solidarna Polska stoi na stanowisku, że historia jest fundamentem ciągłości Państwa Polskiego.  Fakt użycia przez Prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki „polskie obozy śmierci” jest chyba najbardziej jaskrawym przykładem braku znajomości podstawowych faktów historycznych. Takie „pomyłki”, jak określił wypowiedź prezydenta Obamy Rzecznik Prasowy Białego Domu Jay Carney, są krzywdzące dla milionów Polaków i świadczą o tym, że fraza „polskie obozy śmierci” zakorzeniła się i utrwaliła w języku używanym przez elity społeczne i opiniotwórcze wielu krajów świata.

Solidarna Polska oczekuje w świetle powyższych faktów podjęcia działań, mających na celu uświadomienie całemu światu prawdy historycznej. Mamy nadzieję, że deklaracja premiera Donalda Tuska o prowadzeniu polityki ofensywnego wyjaśniania szczegółów tragicznej historii świata doprowadzi do stworzenia rządowego programu dotyczącego roli Polski podczas II Wojny Światowej i przeciwdziałania wszelkim nieprawdziwym i krzywdzącym sformułowaniem, sądom informacjom i ocenom na ten temat.

Poniżej projekt uchwały:

Projekt

Uchwała Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej

z dnia ……… 2012r.

w sprawie ustanowienia rządowego programu dotyczącego roli Polski podczas II Wojny Światowej.

Użycie przez Prezydenta Stanów Zjednoczonych AP nieprawdziwego, krzywdzącego i oszczerczego wobec Polski i Polaków określenia „polskie obozy śmierci” w odniesieniu do niemieckich obozów śmierci zorganizowanych na okupowanym przez III Rzeszę terytorium Polski wskazuje, że fraza ta zakorzeniła się i utrwaliła w języku używanym przez elity polityczne i opiniotwórcze wielu krajów świata.

Sejm przyjmuje do wiadomości publiczną zapowiedź Prezesa Rady Ministrów, że w związku z tym Polska będzie prowadzić politykę ofensywnego wyjaśniania szczegółów tragicznej historii świata. Sejm oczekuje, że deklaracja ta doprowadzi do stworzenia rządowego programu dotyczącego roli Polski podczas II Wojny Światowej i przeciwdziałania wszelkim nieprawdziwym i krzywdzącym sformułowaniom, sądom informacjom i ocenom na ten temat.

Sejm zwraca się do rządu, by do końca bieżącego roku przedstawił informację  o instytucjonalnym kształcie, treści i finansowaniu takiego programu.

UZASADNIENIE

Użycie przez Prezydenta Stanów Zjednoczonych AP nieprawdziwego, krzywdzącego i oszczerczego wobec Polski i Polaków określenia „polskie obozy śmierci” w odniesieniu do niemieckich obozów śmierci zorganizowanych na okupowanym przez III Rzeszę terytorium Polski wskazuje, że fraza ta zakorzeniła się i utrwaliła w języku używanym przez elity polityczne i opiniotwórcze wielu krajów świata. Dowodzi to, że podejmowane dotychczas wysiłki w postaci zainicjowanej przez ministra spraw zagranicznych i dziennik „Rzeczpospolita” międzynarodowej kampanii na rzecz używania określenia: niemieckie hitlerowskie obozy na terenie okupowanej Polski, okazały się nie w pełni skuteczne. Najlepszym uzasadnieniem dla projektu niniejszej uchwały są fragmenty wypowiedzi prof. Adama Daniela Rotfelda – inicjatora wspomnianej kampanii zapoczątkowanej w 2005 roku – dla „Rzeczpospolitej” ( z 1 kwietnia 2012 roku):

Z troską i niepokojem myślę o tym, że pokolenie, które urodziło się 20 lat po wojnie, dzisiaj ma 50 lat, a co dopiero mówić o ludziach, którzy mają lat 30. Zupełnie inaczej odbierają to, co w Polsce działo się w czasie niemieckiej okupacji. Dla nich to historia zapamiętana z podręczników. Jeśli my nie będziemy bez przerwy przypominać o tym, jaka była prawda o II wojnie światowej, to nikt tego za nas nie zrobi. Niemcy w swoim czasie zadbali o to, żeby przymiotnik „niemiecki”zniknął ze sformułowań związanych z II wojną. Pojawił się na to miejsce skrót „nazi”. Wiele osób nie wie, co znaczy. Myślą, że to jakiś skrót, jacyś przybysze z innej planety.

Jak słusznie powiedział prof. Norman Davies, Polska nie uczestniczyła
w debacie o zbrodniach  II wojny, bo była po drugiej stronie żelaznej kurtyny. Jeśli to brać pod uwagę, to dużo osiągnęliśmy, gdy staliśmy się częścią świata demokratycznego. Nie trzeba sobie jednak robić złudzeń: tego typu sprawy nigdy nie będą załatwione raz na zawsze. Wymagają one nieustannego wysiłku. Łudzą się ci, którzy sądzą, że wystarczy powołać osobę odpowiedzialną za wizerunek Polski, albo powierzyć ten mandat MSZ. Potrzebna jest i osoba, i mandat, ale jest to zadanie wszystkich polskich instytucji i wszystkich dorosłych obywateli. Wszyscy musimy dbać o ten wizerunek. I tam, gdzie to możliwe, reagować.

 

Leave a Reply

Your email address will not be published.