Jest to jedno z najtrudniejszych pytań, na które nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Jedni ogłoszą tryumf opozycji a drudzy prezydenckiej partii Wiktora Janukowycza. Były prezydent Polski Aleksander Kwaśniewski ogłosił w Radiu TOK FM tryumf opozycji. Podobny ton wypowiedzi przewija się na wielu ukraińskich portalach. Jednak nie brakuje tych, co bezsprzecznie konstatują zwycięstwo Partii Regionów. Nie ma przegranych. A jakie są fakty? Opozycja może liczyć na ponad 160-170 mandatów. Po przeliczeniu blisko 71 procent oddanych głosów Zjednoczona Opozycja „Batkiwszczyzna” ma 94 mandaty (20,88%), UDAR 37 mandatów (8,22%), „Swoboda” 33 mandatów (7,33%). Z kolei Partia Regionów ma 197 miejsc Werhownoj Radzie (43,77%). Komunistyczna Partia Ukrainy uzyskuje 35 miejsc w WR (7,77%). Jest też spora liczba niezależnych kandydatów, bo aż 46 (10,22%). W 450 osobowej Werhownoj Radzie żadna siła nie ma większościowej przewagi. Partia Regionów musi liczyć na wsparcie KPU, bo bez niej nie będzie w stanie utworzyć większości w WR. Będę jej potrzebni również niezależni, których jest aż 46 (stanowią 10,22%). Prawdziwym języczkiem u wagi będzie partia Witalija Kliczki UDAR (po ukraińsku „Cios” red.). Jej glosy i mandaty są potrzebne wszystkim. Bez nich opozycja będzie bardzo słaba, a nawet marginalna, a Partia Regionów nie będzie miała bezwzględnej większości. Niestety słynny bokser miał być czarnym koniem ukraińskich wyborów. Kliczko miał zadać cios Janukowyczowi, ale, jak widać, nie był to lewy sierpowy? Na tę walkę przyjdzie jeszcze poczekać. Eksperci twierdzą, że była to tylko rozgrzewka przed wyborami prezydenckimi.

Szczegóły na: http://www.pravda.com.ua/articles/2012/10/29/6975859/

 

Leave a Reply

Your email address will not be published.