W środę, 27 lutego, o godz. 18.00, w Sali widowiskowo-kinowej Wojewódzkiego Domu Kultury w Rzeszowie (ul. Stefana Okrzei 7) odbędzie rzeszowska premiera filmu pt. „Skarga”. Jest to niezwykła opowieść o ks. Piotrze Skardze, o wybitnym człowieku i kapłanie, Polaku, który ciągle pozostaje nieodkrytą postacią. Projekcję poprzedzi słowo wstępne prof. Mieczysława Ryby, a reżyser Jarosław Mańka, opowie o kulisach powstawania filmu.

Ksiądz Piotr Skarga to wybitny polski kaznodzieja (1536-1612). W Polsce dyskusja o tym charyzmatycznym kapłanie XVI wieku rozgorzała na nowo, gdy rok 2012 został przez Sejm RP ogłoszony – między innymi – rokiem Piotra Skargi. Postanowienie uzasadniono tym, że Skarga „jako czołowy polski przedstawiciel kontrreformacji, filantrop oraz ten, który w trosce o ojczyznę miał odwagę nazwać po imieniu największe polskie przywary. Nawoływał do zmian postaw rządzących, do reform, by nie doprowadzić Rzeczypospolitej do upadku”.

Z osobą kaznodziei, Piotra Skargi, wiąże się wiele niewyjaśnionych, żeby nie powiedzieć „ciemnych”, a już na pewno nie wesołych, spraw. Pierwszą z nich jest niechęć do kontrowersyjnej osoby duchownego. Druga, to jego tajemnicza śmierć, a konkretniej, bardzo prawdopodobne pochowanie Piotra Skargi żywcem. Trzecia, najbardziej zaskakująca, to proces kanonizacyjny, który przerwany został z niezwykle zaskakującego powodu…

O tych zakrytych losach wybitnego Polaka opowiada filmowa biografia wybitnego Polaka, którą po raz pierwszy będzie można zobaczyć w naszym mieście.

– Nie ukrywam, że dziś przydałby nam się taki Piotr Skarga. Co niektórym pasowałoby powiedzieć w oczy prawdę o ich podejściu do władzy i społeczeństwa, obyczajów i moralności – uważa dr Adam Kulczycki, redaktor naczelny „Gazety Parlamentarnej”. – Należy z uwagą zaznaczyć, że Piotr Skarga był zwolennikiem wzmocnienia władzy królewskiej i zwolennikiem ograniczenia sejmu. Wśród szlachty, miłującej swoje prawa i swój realny wpływ na losy państwa, takie stanowisko nie mogło spotkać się ze zrozumieniem. Tak samo jak charakterystyczna dla Skargi krytyka innowierców, szczególnie arian i kalwinistów, których w Polsce było wówczas, w wieku XVI, naprawdę sporo: wystarczy wspomnieć, że katolikami nie byli chociażby Mikołaj Rej czy Andrzej Frycz Modrzewski. A dziś innowierców zastępują zwolennicy różnorodnej postępowej nowoczesności dyktując większości prawa mniejszości. Tolerancja to nie ustępstwo wobec głupoty.

W różnego rodzaju publikacjach możemy wyczytać, że kaznodzieja naraził się współczesnym szczególnie krytyką konfederacji warszawskiej. Mówił, że jest „przeciw wszystkim prawom Boskim i ludzkim, przeciw dobremu Rzeczypospolitej, przeciw sprawiedliwości, przeciw dobrym obyczajom, przeciw samemu przyrodzonemu rozumowi”. Konfederacja, która zapewniała szlachcie swobodę wyznaniową, była, jak na owe czasy dość bezprecedensowa na całą skalę europejską i stanowiła źródło dumy wśród wielu mężów stanu. Tym samym, powiedzieć można, że Piotr Skarga głosząc swoje niepopularne poglądy szedł zupełnie „pod prąd”. Czy miał rację? Niestety tolerancja zgubiła Polskę! Jedność religijna jest bardzo ważnym spoiwem w umacnianiu tożsamości narodowej. Rozumieją to zapewne działacze „Solidarności”. Bez Kościoła katolickiego nie byłoby „Solidarności”, dodam bez Kościoła katolickiego wiernego narodowi.

Wstęp na projekcję jest bezpłatny. Zapraszam wszystkich zainteresowanych w imieniu organizatorów spotkania na filmową przygodę z Księdzem Piotrem Skargą, z tym jakże odważnym i zarazem zagadkowym kapłanem!

Leave a Reply

Your email address will not be published.