Na wczorajszej sesji Sejmiku Województwa Podkarpackiego radni najpierw odwołali dotychczasowego marszałka z Mirosława Karapytę a następnie wybrali nowego włodarza Podkarpacia. Został nim senator Władysław Ortyl z PiS.

Długo zapowiadana zmiana władzy stała się faktem. PiS wcale nie blefował. Koalicja PO-PSL-SLD straciła władzę na Podkarpaciu. W tej sytuacji Podkarpacie jest jedynym województwem w kraju, w którym od wczoraj rządzi PiS. A jak do tego doszło? Prawo i Sprawiedliwość do zmiany marszałka szykowało się już w lutym, kiedy Centralne Biuro Antykorupcyjne zaczęło interesować się nieprawidłowościami w Podkarpackim Urzędzie Marszałkowskim. Sprawa nabrała przyspieszenia, gdy w kwietniu prokuratura w Lublinie postawiła marszałkowi Karapycie siedem zarzutów: przyjmowania korzyści majątkowych i osobistych. Marszałek został zatrzymany ale po wpłaceniu 60 tys. zł kaucji opuścił areszt tymczasowy. Wszyscy czekali wówczas na dymisję marszałka, a tym czasem, po powrocie do Rzeszowa, Mirosław Karapyta ogłosił, że rezygnuje jedynie z członkostwa w PSL, ale nadal pozostaje stanowisku marszałka, bo nie ma sobie nic do zarzucenia. W efekcie radni koalicyjni złożyli wniosek o jego odwołanie. Jednak zgodnie z procedurą do głosowania nad jego odwołaniem doszło dopiero wczoraj. Sesja była pełna emocji. Stawili się na niej wszyscy oprócz samego zainteresowanego – Karapyta kilka dni temu trafił do szpitala. Przed sesją pojawiły się spekulacje, że być może nie uda się odwołać Karapyty. Ale ci, którzy tak podejrzewali, mylili się. Za odwołaniem Karapyty zagłosowali wszyscy radni. Tylko jeden głos okazał się nieważny. O ile odwoływanie marszałka obyło się bez emocji, o tyle już powołanie nowego marszałka odbywało się w atmosferze politycznej awantury. Kandydatami na nowego marszałka byli: senator Władysław Ortyl z PiS i radny wojewódzki Mariusz Kawa z PSL. Teoretycznie to Kawa miał większe szanse, bo koalicja PO-PSL-SLD miała 17 głosów. PiS teoretycznie tylko 15. Ale o tym, że koalicja nie jest pewna swego, świadczyło zachowanie posłów. Ci stawili się na wczorajszej sesji tłumnie. Byli liderzy ugrupowań na Podkarpaciu, posłowie: Jan Bury (PSL), Zbigniew Rynasiewicz (PO) i Tomasz Kamiński (SLD). Pojawili się też parlamentarzyści PiS, posłowie: Stanisław Ożóg, Andrzej Szlachta, Kazimierz Moskal i senator Andrzej Matusiewicz. A przede wszystkim był senator Ortyl. To mogło świadczyć o tym, że PiS jednak nie blefuje i ma „ugadanych” co najmniej dwóch radnych z koalicji. Głosowanie było tajne. Ale w pewnym momencie poseł Bury podszedł do radnego PSL Lucjana Kuźniara i pochylił się nad nim. Kuźniar akurat wypełnił kartę do głosowania. – Niech pan zobaczy, co robi poseł Bury – zwracał uwagę poseł Kazimierz Moskal dotychczasowemu członkowi zarządu Sławomirowi Mikliczowi. A samego posła do Burego poseł Moskal pouczał: – Niech pan się zajmie swoimi biznesami, a nie polityką! Inni pokrzykiwali: – Skandal! Skandal! Radnych PiS oburzał fakt, że poseł Bury łamanie zasadę tajności głosowania. Poseł Ożóg zapowiedział, że posłowie rozważą skierowanie tej sprawy do sejmowej komisji etyki. Natomiast dotychczasowy wicemarszałek z PO Zygmunt Cholewiński, który siedział obok Kuźniara i zapewne podpatrzył, jak głosuje, wytknął mu: – No to załatwiłeś nas! Wynik głosowania był dla wszystkich ogromnym zaskoczeniem.

Ortyl odbiera_gratulacjeSenator Władysław Ortyl otrzymał 17 głosów a Mariusz Kawa tylko 15. Pytanie posłów i radnych z PO-PSL-SLD było jedno. Kto zdradził? Wszystko stało się jasne, gdy nowo wybrany marszałek zaproponował na stanowiska wicemarszałków: radnego Lucjana Kuźniara i radnego Jana Burka, szefa Klubu Radnych PO. Komentarze po ich decyzji były bardzo surowe, bo obaj zapewniali władze partyjne, że zagłosują za kandydatem koalicji. Słów krytyki nie krył zarówno obecny poseł Zbigniew Rynasiewicz, jak poseł Jan Bury. Z kolei zdaniem polityków PiS i radnych, to że udało się zmienić władzę w samorządzie wojewódzkim, to zasługa nowego marszałka, który ma ogromne doświadczenie i nie kojarzy się z polityczną zajadłością i awanturnictwem. Ponadto członkami Zarządu województwa Podkarpackiego zostali wybrani: Tadeusz Pióro i Bogdan Romaniuk.

Nowy marszałek ma 59 lat, jest od urodzenia mielczaninem. Senatorem RP jest od 2005 r. Od 1980 r. działa NSZZ ”Solidarność”, której jest członkiem. Posiada gruntowne wykształcenie. Jest absolwentem Wydziału Mechanicznego Politechniki Rzeszowskiej, gdzie ukończył konstrukcje lotnicze. Po studiach, od 1992 r. pracował w Ośrodku Badawczo-Rozwojowym Sprzętu Komunikacyjnego w Mielcu jako specjalista konstruktor. Był też nauczycielem w technikum, a do 1998 r. prezesem Mieleckiej Agencji Rozwoju Regionalnego. Ma też spore doświadczenie w pracy samorządowej – był radnym pierwszej i drugiej kadencji sejmiku wojewódzkiego, przy czym w pierwszej był wicemarszałkiem (funkcję marszałka sprawował wówczas obecny poseł Bogdan Rzońca). Dał się poznać jako dobry fachowiec. Od początku 2000 r. pracował przy programach unijnych, najpierw przedakcesyjnych. W latach 2005-07, za rządów PiS, był wiceministrem rozwoju regionalnego. Jest współautorem unijnego programu Rozwój Polski Wschodniej.

Fot.

http://www.umwp.podkarpackie.pl

Polecam także:

https://www.youtube.com/watch?v=8HH9erLeAO8

Leave a Reply

Your email address will not be published.