PiS króluje na Pokarpaciu. W niedzielnych (8 września) uzupełniających wyborach do senatu w okręgu 55 wygrał kandydat PiS Zdzisław Pupa. Zagłosowało na niego 60,84 proc. wyborców. Mariusz Kawa (kandydat koalicji PO-PSL) zebrał 21,33 proc., a Kazimierz Ziobro (Solidarna Polska) 11,09 proc. głosów. Pozostali kandydaci otrzymali następujące poparcie: Ewa Kantor (KWW) – 2,76 proc., Ireneusz Dzieszko (Prawica Podkarpacka) – 2,25 proc., Andrzej Marciniec (PJN) – 1,32 proc., Józef Habrat (Samoobrona) – 0,42 proc. Szczegółowe wyniki są dostępne: 

http://ext.kbw.gov.pl/senat55/

 

– To było do przewidzenia, że Zdzisław Pupa wygra wybory, ale że aż tak zdeklasuje rywali, to już jest miłe zaskoczenie. Zapewne złożyły się na nie ostanie akcje mediów sprzyjających PiS. Publikacja w Gazecie Polskiej Codziennie szkalująca posła Kazimierza Ziobro, a wcześniej reklama owej publikacji w lokalnych mediach zrobiły swoje. PiS osiągnął to, czego chciał – zdecydowanego zwycięstwa, czyli co najmniej 60. procentowego poparcia dla swojego kandydata, ale za jaką cenę – komentuje wynik wyborczy PiS socjolog dr Adam Kulczycki. – Frekwencja sięgająca blisko 16 proc. jest bardzo wysoka, jak na wybory uzupełniające. Największa w historii demokracji w Polsce po 1989 roku. Do wyborów poszedł twardy elektorat, a szczególnie osoby starsze, słuchacze Radia Maryja, a to zawsze pomaga PiS. Wyraźną żółtą kartkę otrzymał kandydat PO i PSL. Przy takim desancie polityków i ministrów na Podkarpaciu, wynik powinien być nieco wyższy. Widocznie nie przekonało to przekonanych, a elektorat PO nie poszedł po prostu  do wyborów. To wyraźny sygnał dla PSL, aby pomyśleć o zmianie kierunku działania. Gdyby zawarł sojusz z SLD, to miałby znacznie większe poparcie.  Gra zgranymi kartami to szkoda pieniędzy i czasu.  Ale to już sprawa PSL. Dla PO to ostatnia szansa na rozpisanie przedterminowych wyborów, aby nie stracić więcej niż już stracił. Gdy będzie odwlekał decyzję w czasie, to tylko straci. 

Na Pupę oddało głos 35640 osób, Kawę – 12 495, Ziobrę – 6 494. To pomiędzy tą trójką toczyła się batalia o końcowy wynik.

Zdaniem posła Jana Burego, szefa PSL na Podkarpaciu, PiS ma na Podkarpaciu jeszcze jednego potężnego pomocnika.

– To księża. Sam słyszałem na jednych z dożynek, jak dziekan pewnego dekanatu piał na mszy na temat posła z PiS, nieważne już którego. I zapraszał na spotkania z prezesem PiS. A przecież ambona i ogłoszenia parafialne nie służą do takich celów. Ale tak właśnie się dzieje na Podkarpaciu. A my musimy w tych warunkach funkcjonować – komentuje wynik wyborczy PSL poseł Jan Bury.

GOLBA-Mieczyslaw ZIOBRO-Kazimierz_2013-07-16_WOLYN– Zarówno PiS, jak i my robiliśmy sondaże przedwyborcze. Wynikało z nich, że nasz kandydat może liczyć na około 20 proc. poparcia, a kandydat PiS na około 40 proc. Stąd te wszystkie brutalne ataki na naszego kandydata, aby zwiększyć skalę zwycięstwa PiS – stwierdził poseł Mieczysław Golba, szef Solidarnej Polski na Podkarpaciu.

Jak już informowaliśmy, Sąd Apelacyjny w Rzeszowie podzielił w sobotę, 7 września, stanowisko, że sprawa dotycząca publikacji w Gazecie Polskiej Codziennie szkalujących posła Kazimierza Ziobro, może być rozpoznawana w trybie wyborczym i w pełni podzielił argumentację, że rozpowszechniane pomówienia stanowią agitację wyborczą, choć formalnie nie pochodzą od konkurencyjnego komitetu wyborczego. Wydawca Gazety Polskiej Codziennie, FORUM SA, musiał sprostować nieprawdziwą informację jakoby Kazimierz Ziobro należał do komunistycznej Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej a także przeprosić Kazimierza Ziobro za naruszenie jego dóbr osobistych. Sprostowanie i przeprosiny zostały podane bezpośrednio po serwisie informacyjnym radia RDN Małopolska jeszcze przed wyborami, w sobotę 7 września o godz. 20:00 i w niedzielę 8 września o godz. 8:00 rano. Dodatkowo na dziennik nałożono surową sankcję finansową w wysokości 50 tys. złotych. Dziennik ma wpłacić pieniądze na konto Caritas.

Z kolei poseł Stanisław Ożóg, lider PiS w okręgu rzeszowskim, w wypowiedzi dla portalu http://rzeszow.gazeta.pl stwierdził: „Agresywna kampania wyborcza prowadzona przez konkurentów, przede wszystkim przez Solidarną Polskę, skutecznie zniechęciła wyborców do głosowania na to ugrupowanie i tego kandydata. Trzeba też podkreślić słaby wynik kandydata PO-PSL. Popierany przez falangę polityków z pierwszych stron gazet, wicepremierów oraz czołowych ministrów uzyskuje tak słabe wyniki. Wynik PiS jest zaś wg mnie efektem sytuacji w kraju, a także olbrzymiego zaangażowania polityków PiS, na czele z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. Wyborcy nie zaakceptowali na siłę tworzonego przez polityków tzw. prawicy podziału na tej stronie sceny. Widać, że jedynym reprezentantem prawej strony sceny jest PiS”.

– Wynik Solidarnej Polski, ponad 11 proc. poparcia, pokazuje jasno, że nie tylko przekraczamy próg wyborczy, ale realnie uzyskamy kilkadziesiąt miejsc  w przyszłym sejmie. Także nasi samorządowcy zdobędą liczne mandaty w wyborach do sejmików, rad powiatowych, miejskich i gminnych – stwierdził poseł Kazimierz Ziobro. – Na tych wyborach świat się nie kończy, jest to kolejny krok w odbudowie Polski i zaprowadzeniu w niej porządku. Wiem, że Solidarna Polska swoim wynikiem pokazała, że jesteśmy już na to gotowi.

Wybory były konieczne, bo 27 maja nowym marszałkiem podkarpackim został dotychczasowy senator PiS Władysław Ortyl. Zastąpił odwołanego Mirosława Karapytę, który stracił funkcję po aferze korupcyjnej. Na Karapycie ciąży siedem zarzutów, z czego dwa o charakterze seksualnym. Władzę w sejmiku po koalicji PO-PSL-SLD przejęło PiS razem z Prawicą Rzeczpospolitej. 

Zainteresowanym polecam rozmowę z senatorem elektem PiS Zdzisławem Pupą w Radiu Rzeszów: http://www.radio.rzeszow.pl/files/mp3/gosc_dnia_09_09_13.mp3 i dyskusję w panelu politycznym na antenie Polskiego Radia Rzeszów w dniu 9.09.2013 r.: http://wyslijto.pl/plik/e94islcn1o

Leave a Reply

Your email address will not be published.