Irena Gałuszka zawsze jest z tej drugiej strony. Przy pomocy obiektywu aparatu fotograficznego patrzy na świat i ludzi. Ale przecież poprzez zatrzymane w kadrze chwile, dokumentuje też swoją wrażliwość, spostrzegawczość, emocje, piękno i brzydotę tego co nas otacza, momenty zadumy i refleksji, to co ważne dla niej a zazwyczaj niezauważalne przez innych.

Irena Gauszka-IMG_6073Często podkreśla, że trzeba wiedzieć co się chce zrobić. I to przekonanie dotyczy nie tylko ukochanej przez nią fotografii, ale w pewnym sensie jest także jej dewizą życiową. Bo decyduje o wyborze środków jakich używamy do zdobycia wytyczonego celu i wyznacza kryteria tych wyborów

 Inrena Gauszka-kwiaty-IMG_6072

Mgr Irena Głuszka pisze: „wchodzę do starej huty. Półmrok. Gdzieś pobłyskują resztki smaru. Dziwny zapach. Zapach starych maszyn, które kiedyś wystukiwały rytm pracy. Z okna sączy się leniwie światło i z trudem przebija promieniami przez gęste powietrze. Czasem uderzy o metalowy fragment maszyny i zostawi na niej refleks…Urzekły mnie te stare huty. Ileż w tych dawnych maszynach jest tajemnicy, jakież mają piękne kształty. Niektóre, jak w Sielpi, Rudzie Malenieckiej, Starachowicach miały szczęście i pozostały jako muzealne eksponaty. Mnie najbardziej oczarowały te z Rudy Malenieckiej poruszane pasem transmisyjnym przez olbrzymie koło. Woda porusza olbrzyma, zaczyna się spektakl, który do dziś zapamiętałam. Maszyny zaczynają mówić…”

Widzowie-2-IMG 6068

Na wystawę do Galerii Fotografii w Rzeszowie, przybyło wiele osób, wśród fotografików, malarzy, poetów, prasy, radia i zainteresowaną młodzież, byli przedstawiciele z Urzędu Miasta Rzeszowa. Były kwiaty, gratulacje i uściski.

Kierowniczka Restauracji „Chilita” z wykwintną „Kuchnią śródziemnomorską”, której „Chilita” jest hołdem dla kuchni, której dania sprawiają, że chwila staje się świętem a życie nabiera smaku. Są tutaj obiady rodzinne z animacją dla dzieci.

                                  

Leave a Reply

Your email address will not be published.