Obrazy Tadeusza Masłyka, jak każdy już zapewne zauważył, żyją własnym życiem: są jego własnym światem postrzegania, potrzeb duchowych i odczuć. Odbieramy je głównie jako język surrealizmu i wyobraźni, a – korzystając z nieco wcześniej interpretacji Stacha Ożoga – mają charakter mistyczny zaklęty w wyobraźnię.

Tadeusz Masłyk, który wystawiał m.in. w USA, Wiedniu, Warszawie czy Krakowie, to poeta, dziennikarz, artysta – malarz, grafik – ma swoją własną malarską manierę, charakter i sposób widzenia oraz twórczej wypowiedzi wobec otaczającego go świata: własną indywidualność twórczą, nobilitującą twórców dużego formatu: jest wyraźnie rozpoznawalny wśród innych. I bardzo interesujący. Jego obrazy są często „mocne” w barwie, wg mojego określenia świetnie potrafi używać „nadkoloru” i „podkoloru” – nadając im cechy pewnego rodzaju niesamowitości, zaklętej w podobnie oceniane przeze mnie formy: ich cechy i kształty.

IMG 5696– Na wielu obrazach jako metodę przekazu stosuje coś, co określam jako „metodę widzenia z jaskini”: postrzeganie świata zewnętrznego i wewnętrznego: mocne kolorystycznie artefakty życia i ziemi wokół nas, także te niematerialne – pierwszoplanowe i – jakby – nasze wizje, marzenia, pragnienia, oczekiwania, a także lęki w planie odległej głębi. Proszę Państwa; sadzę, że to każdy z nas, człowiek, jest taką jaskinią oraz prowadzoną z niej obserwacją, bez konieczności zwiedzania np. gór i grot Krety. I może właśnie dlatego jego obrazy, choć nie są łatwe dla przemyśleń i odczytania, potrafią nas fascynować: budzić więzi, trywialnie określone jako „to mi się podoba” – pisze o artyście Jerzy Stefan Nawrocki – sekretarz Oddziału ZLP w Rzeszowie.  – Dopiero potem zaczyna się myśleć nad użytymi w nich formami, kształcenia, czasem sięgającymi wyobraźnią formuł literackich Orwella, to znów na różne sposoby doradzające nam umieszczenie w określonych miejscach nas – człowieka, ludzi, bywa ostrzegające, ba – ukazujące cud otoczenia wokół, bądź zapraszające do wędrówki poznawczej myśli. – Nie będę Państwa zanudzać: jakie są obrazy Tadeusza Masłyka – widzi każdy. Mnie wciąż interesują więzi, jakie w jednym człowieku łączą sztalugi malarza-artysty ze sztuką literackiego słowa – jego poezją. Bo jest to więź bardzo silna, więź emocjonalna – jedna twórcza działalność inspiruje i uzupełnia drugą, jedna drugą może tłumaczyć tak, jak to się ma z tłumaczeniem dzieł na języki. Linia twórczości nazywana Tadeuszem Masłykiem jest pełna, bez luk w wypowiedziach, bo gdy gdzieś w niej nie ma np. obrazu, są jego wiersze. Tadeusz Masłyk jest więc twórczo bardzo bogaty. I na tym spróbuję zakończyć – dodaje Jerzy Stefan Nawrocki – sekretarz Oddziału ZLP w Rzeszowie. 

IMG 5687

 

 

 

 

 

Leave a Reply

Your email address will not be published.