70 lat temu do walki o wzgórze nr 593 (w walkach o klasztorne wzgórze Monte Cassino we Włoszech) stanęło do wyzwolenia z pod okupacji niemiecko – hitlerowskiej, ponad 48 tysięcy żołnierzy z różnych państw dobrze uzbrojonych z wyszkoloną piechotę, w czołgi i samoloty, które odegrały ważną rolę rozbijaniu frontu obrony niemieckiej. Gdzie tu linia Hitlerowska była silnie broniona wyjątkowo długo i zacięcie przez żołnierzy Niemieckich w imię Adolfa Hitlera.

Samochody ciężarowe prosto z fabryk zbrojeniowych, wiozły co noc amunicję, broń, granaty, pancerfau – broń przeciw czołgową, miny a nawet zbiorniki z gazem trującym, dlatego obrona niemiecka, była trudną do pokonania a była wcześniej budowana – wykuwana we wnękach skalnych bronionej góry czy innych stromych zboczy terenu. Jak mówił, Bronek Sułkowski z Lubli koło Frysztaka, będąc na robotach w Niemczech, został przydzielony do transportu samochodów ciężarowych, które codziennie nocą wiozły niezliczone tony broni, różnorodnej amunicji na front Włoski. Zazwyczaj transporty organizowano nocą, konwojowane przez wojskową policję i lekkie samoloty chroniły z nieba każdy, konwój transportowy.

Dlatego podczas zdobywania Monte Cassino, tyle padło żołnierzy podczas walk o każdy metr góry czy terenu w rękach Niemców. Wojsko niemieckie było dobrze wyszkolone, zaopatrzone we wszelką żywność łącznie z likierami o różnych kolorach i smakach, czekoladę, tam nikt z żołnierzy nie głodował – biedował. Na skrzynkach pisało nie oszczędzaj amunicji.

Żyje jeszcze 70 bohaterów bitwy pod Monte Cassino a 53 osoby przyjechało na uroczystość do Monte Cassino, by jeszcze raz stanąć przy grobach kolegów i swojego dowódcy. Około 1800 harcerzy przyjechało na wartę na grobach żołnierzy, gdzie na każdym z nich złożyli czerwone maki.

18 maja 2014 r., w 70-lecie bitwy o Monte Cassino, została odprawiona msza św. na Polskim Cmentarzu Wojennym z okazji obchodów 70 rocznicy zwycięstwa Polaków w walkach o klasztorne wzgórze. Mszę św. odprawił ksiądz kardynał Kazimierz Nycz w gronie księży. Była licznie duża liczba turystów z Polski i nie tylko. Na podniosłych uroczystościach dostrzegliśmy Panią Karolinę Kaczorowską, żonę ostatniego prezydenta na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego a kiedyś gościliśmy Panią w Rzeszowie. Wspomnę jeszcze, że książę Harry złożył  wieniec na grobach żołnierzy w imieniu królowej Elżbiety II.

                                Fot. Archiwum

 

Leave a Reply

Your email address will not be published.