– Jako ludzie wierzący lepiej poradzimy sobie z dziełem naprawy Rzeczypospolitej – stwierdził w Rychwałdzie prezydent-elekt Andrzej Duda. – W demokracji takie wypowiedzi są niedopuszczalne – komentuje prof. Marek Król.

Prezydent elekt był gościem jubileuszu koronacji ikony Matki Bożej Rychwałdzkiej, której w 1965 r. dokonali kardynał Stefan Wyszyński i arcybiskup Karol Wojtyła. – Przed obliczem Matki Bożej Rychwałdzkiej trzeba (…) prosić Boga przez Maryję o naszą odnowę, o nawrócenie naszych umysłów i serc, o to, by sumienie wszystkich się obudziło w duchu solidarności i odpowiedzialności za siebie nawzajem i za to dobro wspólne, którym jest nasza Ojczyzna – mówił w homilii prymas abp Wojciech Polak.

Wtórował mu Duda, który otrzymał kopię ikony i dziękował dziękował za możliwość pomodlenia się za Ojczyznę, o siłę i mądrość. – Tego zawsze potrzeba, jeżeli ktoś chce zrealizować wielkie dzieło naprawy Rzeczypospolitej, które jest przed nami. Wierzę, że jako ludzie wierzący, także dzięki tej modlitwie, zdołamy to zrealizować lepiej, uczciwiej i rzetelniej – powiedział w Rychwałdzie prezydent-elekt.

To nie pierwszy raz, kiedy Duda publicznie daje wyraz swojej religijności. Przed wyborami do Europarlamentu spotkał się on z katolicką mistyczką, Myrnie Nazzour, która twierdzi, że doznaje objawień oraz, że na jej ciele pojawiały się (i znikały) stygmaty. Polityk dla podkreślenia swojej wiary klękał przed Nazzour. A już po wyborach prezydenckich występował na jednej z scenie z katolickim zespołem Arka Noego i wykonał jego znany przebój „Święty uśmiechnięty”. Podczas tego wydarzenia, które miało miejsce w Świątyni Opatrzności Bożej, Duda popisał się dużym refleksem, ratując od upadku na ziemię hostię, którą porwał wiatr.

– Każdy może uważać, że wiara mu pomaga i ma do tego pełne prawo – komentuje prof. Marek Król, historyk idei – Ale czym innym jest uczynienie z tego sposobu na politykę. Nie ma związku między wiarą a dobrym rządzeniem.

Jako ilustrację tego stwierdzenia profesor przywołuje postać kardynała Richelieu. Był on żarliwym katolikiem, a jednak kiedy wymagała tego sytuacja polityczna, to potrafił sprzymierzyć się z protestantami – tylko po to, by stanąć razem z nimi przeciwko katolickiej monarchii habsburskiej. Według Króla wypowiedź Dudy narusza demokratyczne zasady. – Demokracja nie pochodzi od Boga. To nie głos Boży a głos ludu. Także tego niewierzącego – wyjaśnia profesor.

Pozostaje się modlić, by Duda to zrozumiał.

Leave a Reply

Your email address will not be published.