Choć wzrost poziomu życia w Polsce i wyrównywanie różnic często do tego zniechęcają, to według Głównego Urzędu Statystycznego w 2017 roku z kraju wyemigrowało 11 888 osób. Polacy dość często wybierają Francję. Największą grupą wiekową, która emigruje do tego państwa są osoby między 15 a 19 rokiem życia. Zaraz za nimi są Polacy w wieku 30-34 lat, głównie kawalerowie i panny. Co ciągnie ich znad Wisły nad Sekwanę?

Trafiłem tutaj przez przypadek. Kolega szukał kogoś do pracy, a ja chciałem dorobić na święta – mówi 35-letni Krzysztof, który siedem lat temu zamienił Krosno na Paryż. – Bardzo mi się spodobało i postanowiłem zrobić tutaj karierę. Teraz jestem wszechstronnym technikiem budowlanym w korporacji. Francuski system pracy podoba mi się dużo bardziej niż to co oferują polskie firmy i nie chodzi tylko o zarobki – dodaje.

Krzysztof próbował wrócić do Polski. – Przed wyjazdem do kraju zarejestrowałem się we francuskim urzędzie pracy. Płacili mi na bezrobociu więcej niż zarabiałem w Polsce, a zdecydowałem się na powrót do Paryża kiedy tylko znaleźli mi pracę – wspomina. – Tutaj pracuje się dużo lepiej. Są dwie 30-minutowe przerwy, tydzień roboczy liczy 35 godzin i zaczynam pracę godzinę później niż w Polsce. Pracodawcy uważają Polaków za lepszych pracowników od Francuzów. Same plusy – wylicza z uśmiechem Krzysztof.

Wśród zalet życia we Francji wymienia również darmowe leki i opiekę zdrowotną, za którą płaci pracodawca, brak mrozów i śniegu zimą oraz dłuższy dzień. A co uważa za minusy życia nad Sekwaną? – Nie ma tu polskiego jedzenia. Rozrywka i turystyka jest droższa niż w Polsce. Nie opłaca się iść na piwo do baru. Urzędy i banki działają dużo gorzej i mają bałagan w papierach. To są wady, które widzę – mówi Krzysztof. – Francuzi są bardzo serdeczni i pomocni, ale denerwuje mnie to, że mylą nas często z Rosjanami – dodaje.

DZIECI I EDUKACJA

Od czterech lat we Francji mieszka też 28-letnia Jolanta z Gdańska. Mama piątki dzieci. Postanowiła wyjechać z kraju m.in. z tęsknoty za pracującym nad Sekwaną mężem. – Drugi powód mojej emigracji to długi, które spłacam do dzisiaj. Na początku tu, we Francji było mi ciężko, ale pokochałam ten kraj za styl i piękne, ciche miejsce, w którym mieszkam. Nie chcę się stąd nigdy wyprowadzać – podkreśla Jolanta.

To zasługa nie tylko okolicy, w której mieszka. Nasza rozmówczyni chwali sobie m.in. francuski system edukacji: – Dzieci spędzają w szkole dużo czasu na dworze, mają niewiele prac domowych, środy są dniem wolnym od szkoły, w ciągu roku są cztery dwutygodniowe przerwy na ferie, a dzieci wychowywane są w atmosferze wzajemnego szacunku bez względu na kolor skóry i pochodzenie – mówi Jolanta. Podoba jej się to, że ludzie żyją tu wolniej i spokojniej, a państwo dba o rodziny.

paris 1546433809-e1546433849602

Więcej na: https://polskifr.fr/polska-we-francji/emigracja-czyli-co-przyciaga-polakow-nad-sekwane/

Fot. https://www.google.pl/search?q=Polacy+nad+Sekwan%C4%85&;source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwj69YPsjengAhVEzIUKHXBsDlcQ_AUIDigB&biw=1600&bih=789#imgrc=HngH6nOTi_Lg8M:

Leave a Reply

Your email address will not be published.