Zdarza mi się czasami obejrzeć w TVP Program 1 „Wiadomości”, które wywołują u mnie „gęsią skórkę”. Połowa informacji jest czysto polityczną demagogią. Trwa to już od dłuższego czasu. Przyznam szczerze, że „Wiadomościom” dużo brakuje do rzetelnego i obiektywnego dziennikarstwa. Przyznam szczerze, że gorzej nie było w „Dzienniku Telewizyjnym” z lat PRL. Pamiętam jeszcze ze stanu wojennego jak puszczano w telewizji polityczne i demagogiczne informacje. Opozycja była straszna i wrogiem numer jeden rządu. A dziś jest podobnie, tylko aktorzy się zmienili. Rządową tubę ma w ręku PiS a tym wrogiem numer jeden jest opozycja czyli Platforma Obywatelska i reszta. Najlepiej dla PiS byłoby, gdyby PO zapadła się pod ziemię. Nie dziwię się, że ten stan rzeczy nie reaguje Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich. A jak ma reagować, skoro szef SDP ma program w TVP Info i usta ma zamknięte! W „Wiadomościach” jedynie wypowiadają się dziennikarze prawicowi, bohaterowie jednej bajki, bo inni dziennikarze stronią od politycznej, publicznej telewizji.

Jestem europejczykiem. Na co dzień oglądam informacje lub wiadomości w telewizji francuskiej lub niemieckiej czasami angielskiej. Nie dopuszczalne jest tam to, co oglądamy w TVP 1 czy TVP 2. We Francji czy w Niemczech zachowywana jest kindersztuba, której wszyscy przestrzegają. Tam uprawia się dziennikarstwo a nie politykę. Dziennikarz to ktoś komu się ufa. Dziennikarz nie może kłamać! Z chęcią chce się oglądać. Do „Wiadomości” w TVP Program 1 mam dostęp przez Telewizję „Polonia”. Przyznam, że „Wiadomości” w TVP Program 1 bardzo nisko upadły. Nie ma w nich żadnych standardów dziennikarskich i etycznych. To zły przykład dla młodych dziennikarzy. Nawet na Ukrainie czy w Rosji jest o wiele lepiej niż w Polsce.

Odnoszę wrażenie, że Polacy najlepiej doceniają demokrację w czasie niewoli czy w czasie zaborów. Dopiero wówczas jednoczą się i walczą wspólnie o niepodległość. Przywołam tutaj

chociażby Powstanie Warszawskie, Powstanie Listopadowe czy Powstanie Styczniowe. Jednoczą się w Armii Krajowej, aby walczyć z okupantem niemieckim czy w „Solidarności”, aby pokonać komunizm i sowiecką okupację. Wystarczy chwila wolności a naród dzieli się na obozy, aby zwalczać się jak wrogowie. Tak było w okresie międzywojennym, kiedy to nawet zamordowano prezydenta Polski. Zwolnicy Dmowskiego nie znosili Piłsudczyków. Sanacja dla wielu była o wiele gorsza niż życie w czasie zaborów. Piłsudski przestał być rewolucjonistą, ale odpuścił Kresy Wschodnie za Zbruczem, gdzie tysiące Polaków wymordował Stalin. Dmowski nie podzielał poglądów Piłsudskiego. Do czego to doprowadziło? Dobrze wiemy!

Czy dzisiaj też idziemy w przepaść? Platforma Obywatelska napuszcza komisarzy Unii Europejskiej na Polskę, która staje się „kozłem ofiarnym”. Reformy PiS są dalekie od demokratycznych przemian. Rządy PiS więcej mają wspólnego z autorytaryzmem niż demokracją. Przyjrzyjmy się chociażby reformie sądownictwa w Polsce. Ile to pomyj wylano na sędziów nie mających czystych papierów politycznych. A można było to zrobić zupełnie inaczej a nie po Kaczyńskiemu. Po co tyle złości i nerwów. Szkoda mi Polaków, którym robi się wodę z mózgu w „Wiadomościach” cz „Panoramie”. Urabia się ich na modłę Kaczyńskiego. Całe szczęście, że jeszcze są inne media, aby choć tam nie było politycznych skrzywień. W jednych mamy ducha amerykańskiego a w drugich niemieckiego. Oby zawsze było demokratycznie a nie tylko PiS-owsko. Opamiętajmy się, bo może być za późno. Do innych trzeba mieć ograniczone zaufanie. Polacy jednoczcie się a nie dzielcie. Wolność drogo nas kosztowała, aby ją utracić przez głupotę. Uważajmy i opamiętajmy się, bo chodzimy po bandzie. Nie o taką Polskę walczyłem. Tęskno mi w Polsce do demokracji!

Strasburg, 02.06.2020.

Adam Kulczycki

Leave a Reply

Your email address will not be published.