„Wam kury szczać prowadzić, a nie politykę robić!”

 

„Bojkot udziału w czwartkowym zaprzysiężeniu Andrzeja Dudy przed Zgromadzeniem Narodowym jest niepotrzebny i rodzi kolejny podział społeczny” – uważa szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Jak dodał, przesłankami do rezygnacji z udziału może być kwarantanna, bycie w grupie ryzyka i złe samopoczucie.

I słusznie, bo wszelkie inne manifestacje bojkotujące zaprzysiężenie Andrzeja Dudy na prezydenta RP przed Zgromadzeniem Narodowym jest przejawem braku poszanowania dla Polski.

Zdaniem szefa PSL „bojkot udziału w czwartkowym Zgromadzeniu Narodowym jest niepotrzebny, bo znów rodzi kolejny podział społeczny”. Jak podkreślił w Polsat News, udział w zaprzysiężeniu prezydenta „to wyraz szacunku dla wyborców, państwa polskiego i jego ciągłości”.

Według Kosiniaka-Kamysza „jedynymi przesłankami do niepójścia na Zgromadzenie Narodowe jest to, że ktoś jest w kwarantannie, w grupie ryzyka, źle się czuje i woli nie ryzykować nie tylko dla siebie, ale także dla innych”.

„Będę na zaprzysiężeniu i uważam, że to jest normalne” – powiedział szef PSL. „Nie zgadzam się z Andrzejem Dudą w bardzo wielu kwestiach. Uważam, że zmarnował pięć lat (…), ale jako członek Zgromadzenia Narodowego i jako były kandydat na prezydenta będę na zaprzysiężeniu Dudy” – zadeklarował.

I mądrze postępuje szef PSL-u. Przynajmniej tyle. Gdyby w tym nurcie rozumował w kampanii wyborczej, jako kandydat na prezydenta RP, to z pewnością miałby inny, lepszy wynik wyborczy. Niepotrzebnie krytykował urzędującego prezydenta RP za jego wypowiedź o LGBT. To był ogromny błąd szefa PSL. szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz jest obytym w polityce, mądrym, wykształconym, ale tyle popełnionych błędów. Po prostu ma złych doradców. Nie o tym tu teraz mowa. Poświęcę o tym inny felieton.

W czwartek (6 sierpnia) Andrzej Duda złoży przysięgę przed Zgromadzeniem Narodowym i rozpocznie drugą, pięcioletnią kadencję prezydencką. Prezydent wygłosi orędzie i przejmie zwierzchnictwo nad siłami zbrojnymi. Jak zapowiadają media, z uwagi na epidemię koronawirusa podczas uroczystości w Sejmie obowiązywać będą szczególne środki ostrożności. Część posłów opozycji zapowiedziała, że nie weźmie udziału w zaprzysiężeniu Dudy. Nieobecni mają być m.in.: szef PO Borys Budka, szef Nowoczesnej Adam Szłapka, przewodnicząca Inicjatywy Polska Barbara Nowacka oraz współprzewodnicząca Zielonych Małgorzata Tracz. Budka napisał na Twitterze, że „w zaprzysiężeniu prezydenta nie wezmą udziału szefowie partii wchodzący w skład KO, jako wyraz sprzeciwu wobec łamania przez Andrzeja Dudę Konstytucji RP”.

Wcześniej o swojej nieobecności na zaprzysiężeniu prezydenta Dudy informowali m.in.: były szef PO Grzegorz Schetyna, obecny wiceszef partii Tomasz Siemoniak oraz posłowie: Mariusz Witczak, Maciej Lasek, Waldy Dzikowski, Michał Szczerba, Iwona Śledzińska-Katarasińska, Szymon Ziółkowski, Marzena Okła-Drewnowicz i Dariusz Rosati.

I czemu to ma służyć? Głupocie! A tej w polskiej polityce nie brakuje. Józef Piłsudski powiedziałby im: „Wam kury szczać prowadzić, a nie politykę robić!”. Tak do członków rządu Ignacego Daszyńskiego zwrócił się Józef Piłsudski tuż po powrocie z Magdeburga w 1918. „Zwłaszcza politykę zagraniczną” – można byłoby dopowiedzieć i odnieść słowa Marszałka do całej formacji kulturowo – politycznej zwanej polską inteligencją; formacji która wyłoniła się około połowy wieku dziewiętnastego i której specyficzna kultura wciąż jest żywa wśród polskich elit.

– Nie wezmę w tym udziału – uważa były prezydent Lech Wałęsa

Szczególnie jednemu polskiemu politykowi, byłemu prezydentowi RP, nobliście, przydałyby się słowa Marszałka. Były prezydent Lech Wałęsa nie jest zadowolony z wyniku ostatnich wyborów w Polsce. Wirtualna Polska zapytała go, czy zamierza się pojawić na zaprzysiężeniu Andrzeja Dudy. Padły ostre słowa…Podczas kampanii prezydenckiej były prezydent Lech Wałęsa popierał kandydaturę Rafała Trzaskowskiego. Teraz, kiedy emocje wyborcze opadają przyznaje jednak, że nie we wszystkim popiera prezydenta stolicy. W przeciwieństwie do Trzaskowskiego nie uścisnąłby dłoni urzędującego prezydenta. Nie weźmie również udziału w zaprzysiężeniu Andrzeja Dudy przed Zgromadzeniem Narodowym.

– Nie wezmę w tym udziału. Nie podałbym ręki Andrzejowi Dudzie z powodu oszustwa wyborczego. Dziwię się Rafałowi Trzaskowskiemu, że poszedł do Pałacu Prezydenckiego. To błąd. Nie można spotykać się, podawać ręki komuś, kto dopuścił się oszustwa – powiedział w rozmowie z Wirtualną Polską.

Z tym podawaniem przez byłego prezydenta RP ręki już przerabialiśmy. Przypomnę dla tych najmłodszych, którzy nie mogli tego widzieć na własne, i dla tych, co już nie pamiętają. Pierwsza w Polsce debata prezydencka z prawdziwego zdarzenia miała miejsce podczas wyborów prezydenckich w 1995 r. Starli się Lech Wałęsa z Aleksandrem Kwaśniewskim. Podczas wymiany zdań, Wałęsa często wracał do politycznych korzeni kandydata lewicy, zarzucał Kwaśniewskiemu, że mówi „jak w Trybunie Ludu”, porównał go do I sekretarza PZPR. Najgoręcej zrobiło się jednak już po zakończeniu rozmowy, kiedy Aleksander Kwaśniewski chciał pożegnać się z rywalem. – Panu to ja mogę nogę podać – zareagował Wałęsa. Urzędujący prezydent zdenerwował się, bo jego rywal, wchodząc do studia, przywitał się ze wszystkimi, tylko nie z nim. Kilka dni po pierwszej debacie zorganizowano drugą. I tym razem kontrkandydaci dyskutowali o spuściźnie PRL-u. – Zagraża nam znowu komuna (…). Ostrzegam, że zbrodniarze nie są rozliczeni i chodzą po ulicach – mówił Wałęsa. – Pan straszy miliony Polaków – odpowiadał Kwaśniewski, dodając, że błąd Wałęsy polega na „próbie określania całego PRL jednym słowem”. – Trzeba ocenić, co było dobre, oddać honor tym, którzy w PRL pracowali ciężko, czynili to dla Polski – stwierdził. Po rozmowie Kwaśniewski podszedł do rywala i podał mu rękę. – To pan w niedzielę wszedł tu jak do obory i ani be, ani me, ani kukuryku! – powiedział Wałęsa, ale rękę Kwaśniewskiemu uścisnął. W drugiej turze wyborów wygrał Aleksander Kwaśniewski (zdobył 51% głosów). Lecha Wałęsę wybrało 48% głosujących.

Dzisiaj Lech Wałęsa nie ma już obaw i uważa Aleksandra Kwaśniewskiego za swojego „przyjaciela”. Tak pozwalają myśleć ostatnie i najnowsze doniesienia medialne.

Jak to zmieniają się poglądy polityczne…

Jak to zmieniają się poglądy polityczne niektórych polityków i polityka wokół nas? Dużo można byłoby dawać przykładów. Co to da? Nic! Niestety, raczej już z tego nie wyleczymy się, jako naród. Dzisiaj lepszy dla wielu jest polityk lewicowy czy wywodzący się z elit Platformy Obywatelskiej (czytaj komunistyczny lub platformiasty) niż prawicowy. Zatraciliśmy poczucie prawdziwej Polski i patriotyzmu. Nie możemy zapomnieć, że Polska korzeniami sięga do Piastów i Jagiellonów a nie do Stalina. Raz już utraciliśmy niepodległość na ponad 120 lat, a potem suwerenność po wybuchu drugiej wojny światowej. To widocznie za mało, bo ponowie rozszerza się lewacka zaraza i niszczy wszystko, co z dobra wynika. Pokutuje nad nami „gruba kreska” premiera Tadeusza Mazowieckiego. Gdyby rozliczono epokę minioną, czyli PRL, to z pewnością nie mielibyśmy do czynienia z byłym prezydentem RP Aleksandrem Kwaśniewskim, byłym premierem Leszkiem Millerem czy ministrem Dariuszem Rosatim i innymi. Nie byłoby mowy o tajnych współpracownikach Służby Bezpieczeństwa i innych pokrewnych „planktonach”. Niestety doprowadziliśmy do pomieszania wartości i przyzwoitości z obłudą i zakłamaniem. Lewactwo wlewa się nam oknami i drzwiami do Polski. Jeżeli nie zatrzymamy tego, to za kilka lat będzie po Polsce. Momentem przełomowym były ostatnie wybory prezydenckie. Rywalizacja między Rafałem Trzaskowskim a Andrzejem Dudą była i jest nadal rywalizacją o przyszłość Polski. Czy to się komuś podoba lub nie podoba, prawdziwi patrioci stoją po stronie Andrzeja Dudy. Wszelkie lewactwo nie ma miejsca na ziemi polskiej, bo ziemia ta zroszona jest krwią męczeńską i waleczną Polaków. Polacy opamiętajmy się!

Dla mnie też urzędujący prezydent RP nie jest szczytem moich marzeń. Też nie zgadzam się z Andrzejem Dudą w bardzo wielu kwestiach. Wyboru nie ma! Muszę wybrać między Polską a europejskim nihilizmem. Jako patriota wybieram Polskę.

Leave a Reply

Your email address will not be published.