Nie żyje Diego Maradona

Piłkarski świat w żałobie po informacji z Argentyny o śmierci Diego Maradony. W związku ze śmiercią legendarnego Diego Armando Maradony prezydent Argentyny Alberto Fernandez ogłosił trzydniową żałobę narodową.

W środę świat sportu obiegła niezwykle przytłaczająca informacja o śmierci Diego Maradony. Jeden z najlepszych i najbardziej rozpoznawalnych piłkarzy w historii futbolu zmarł w wieku 60 lat. Argentyńczyk doznał ataku serca w swoim prywatnym domu na przedmieściach Buenos Aires. Jak informują lokalne media, pod jego posiadłością niezwłocznie zjawiły się aż cztery karetki.

Organizacja UEFA postanowiła uczcić jego pamięć minutą ciszy podczas najbliższych meczów europejskich rozgrywek.

Na wieść o śmierci legendarnej postaci niemal natychmiast zareagował również Alberto Fernandez, prezydent Argentyny. Wskutek jego rozporządzenia przez najbliższe trzy dni w całym kraju obowiązywać będzie żałoba narodowa.

„Zabrałeś nas na sam szczyt świata. Niezmiernie nas uszczęśliwiłeś. Byłeś najwspanialszy ze wszystkich. Dzięki, że istniałeś, Diego. Będziemy tęsknić za tobą przez całe życie” – stwierdził za pośrednictwem swojego Twittera prezydent kraju.

Te straszne wieści dotknęły też Zbigniewa Bońka. – Przed chwilą się dowiedziałem, brak mi słów. Diego był najlepszym piłkarzem wszech czasów – powiedział dla portalu WP Sportowe Fakty Zbigniew Boniek.

Trudno sobie wyobrazić gorszą informację dla świata futbolu, niż śmierć piłkarskiego boga – Diego Maradony. Ale niestety takie wieści właśnie dotarły z Argentyny. Jeszcze kilka dni temu boski Diego opuścił szpital, lekarze byli zadowoleni, bo wydawało się, że po raz kolejny wykaraskał się z kłopotów. Operacja krwiaka mózgu zakończyła się sukcesem, ale dziś stało się najgorsze – serce Maradony stanęło na zawsze.

Jednym z tych, którzy mieli okazję grać, rywalizować z Maradoną był Zbigniew Boniek, podobnie jak Diego, gwiazda włoskich boisk z lat 80-tych.
Kiedy tuż po podaniu tragicznej informacji zadzwoniliśmy do prezesa PZPN, był tak zdołowany, że nie miał siły rozmawiać.

Boniek znał go bardzo dobrze

– Znaliśmy się z Diego bardzo dobrze. Graliśmy wiele razy przeciwko sobie, czasem razem, przy różnych okazjach. Nigdy nie miałem żadnych wątpliwości: Maradona był najlepszym piłkarzem wszech czasów – dodał „Zibi”.

Boniek był pod wrażeniem nie tylko popisów Maradony w lidze włoskiej, ale również, a może przede wszystkim, na mistrzostwach świata. – Przecież on tytuł wygrał Argentynie niemal w pojedynkę. Tak mu zależało, tak się przygotował, że był wtedy fenomenalny. OK, wiadomo, zrobił to z pomocą kolegów, ale wszyscy wiemy, jak wielki był jego udział.

Nawet kopać go nie wypadało

Boniek mówi, że w uznaniu klasy Diego kiedyś rywale zrezygnowali nawet z… pokopania Argentyńczyka. – Przed którymś meczem mieliśmy taki plan, żeby Diego pokopać, trochę w ten sposób go przyhamować, ale…. Zrezygnowaliśmy z tego planu. Był po prostu za dobry, nie wypadało…

Wiadomo, że Diego organizmu nie oszczędzał, ani w trakcie kariery, ani po jej zakończeniu. – Miał swoje problemy, ale ja o Maradonie mogę mówić dobrze, albo bardzo dobrze. W żaden sposób inaczej – zakończył prezes PZPN, który najpierw był zdruzgotany informacją o śmierci legendarnego żużlowca Zenona Plecha, a następnie wieściami o odejściu piłkarskiego boga.

„Zibi” bywał górą

Boniek z jedną z największych legend futbolu miał okazję rywalizować w Serie A. Jak wynika ze statystyk portalu „Transfermarkt.de”, zagrali ze sobą w sześciu spotkaniach w latach 1984-1988. W dwóch meczach Polak przywdziewał barwy Juventusu, a w czterech kolejnych AS Roma. Maradona we Włoszech grał tylko w Napoli. Co ciekawe, bilans bezpośrednich meczów jest na korzyść Bońka – 2 zwycięstwa, 3 remisy i porażka. W tych spotkaniach Polak zdobył jedną bramkę, a Argentyńczyk dwa razy trafiał do siatki.

Więcej na: https://sportowefakty.wp.pl/pilka-nozna/911495/argentyna-pograzona-w-smutku-po-smierci-diego-armando-maradony-prezydent-oglosil; https://sportowefakty.wp.pl/pilka-nozna/911484/zbigniew-boniek-o-diego-maradonie-byl-najlepszy-w-historii-brak-mi-slow

Fot. Archiwum

Leave a Reply

Your email address will not be published.