Zbigniew Ziobro nie zamierza oddać Rzeszowa w ręce PiS

Wybory w Rzeszowie bezapelacyjnie wygrywa Marcin Warchoł – takie wnioski płyną z sondażu, do którego dotarł Onet. W starciu z nim klęskę ponoszą kandydaci PiS i opozycji. Tymczasem prezes Jarosław Kaczyński ani myśli rezygnować z walki o stolicę Podkarpacia. Na prawicy może dojść do bratobójczego pojedynku.

Jak podaje portal Onet, podczas ubiegłotygodniowej narady najważniejszych polityków PiS przy ul. Nowogrodzkiej zapadła decyzja o wystawieniu własnego kandydata w wyborach na urząd prezydenta Rzeszowa. Namaszczony przez Tadeusza Ferenca podczas ostatniej konferencji prasowej Marcin Warchoł nie ma co liczyć na poparcie Jarosława Kaczyńskiego. Zatem w tej batalii o Rzeszów może dojść do starcia między kandydatami Zjednoczonej Prawicy.

Gorącym zwolennikiem wystawienia własnego kandydata jest Krzysztof Sobolewski, szef Komitetu Wykonawczego PiS i jednocześnie poseł z okręgu rzeszowskiego. To jeden z najbliższych zauszników prezesa PiS. Sobolewski pilnuje swoich wpływów w regionie i nie pozwoli ziobrystom na przejęcie fotela prezydenta.

Dochodzi tu jeszcze jeden czynnik – PiS chce w końcu odbić miasto, którego mieszkańcy od 18 lat wybierali związanego z SLD Tadeusza Ferenca. Rzeszów jest stolicą ultrakonserwatywnego Podkarpacia, gdzie partia rządząca od lat notuje najlepsze wyniki w kraju. Może to być pierwsze miasto wojewódzkie w Polsce, którym będzie rządził polityk bezpośrednio związany z obozem PiS. Warchoł nie ma co liczyć na poparcie przez PiS, chyba że wejdzie do drugiej tury i jego przeciwnikiem będzie polityk opozycji. Jednak Zbigniew Ziobro nie powiedział ostatniego słowa i również nie zamierza wycofać się z walki o Rzeszów. Minister sprawiedliwości właśnie wyciągnął asa z rękawa.

Warchoł bezapelacyjnie wygrywa w Rzeszowie

Z informacji Onetu wynika, że Solidarna Polska zleciła w ostatnich dniach jednemu z wiodących ośrodków badania opinii publicznej przeprowadzenie sondażu poparcia dla potencjalnych kandydatów, którzy mogą wystartować w wyborach na prezydenta Rzeszowa. Onet dotarł do jego wyników. Badanie przeprowadzone zostało w dniach 15-17 lutego br. przez CBM Indicator, na liczącej 500 osób reprezentatywnej grupie mieszkańców Rzeszowa, którzy deklarują, że figurują w spisie wyborców miasta. Wskazuje ono, że najwięcej głosów w pierwszej turze wyborów otrzymałby Marcin Warchoł – 22 proc. głosów. Na drugim miejscu znalazłby się Paweł Kowal z Koalicji Obywatelskiej z 11 proc. poparciem. Trzecią pozycję w wewnętrznym sondażu zajęłaby z kolei obecna wojewoda podkarpacka z nadania Prawa i Sprawiedliwości Ewa Leniart, na którą chciałoby zagłosować 10 proc. badanych.

Sondażownia zadała także pytanie o to, kogo poparliby mieszkańcy Rzeszowa, gdyby w drugiej turze wyborów znaleźli się: Marcin Warchoł wspierany przez Solidarną Polskę i Komitet Prezydenta Ferenca oraz Ewa Leniart wspierana przez Prawo i Sprawiedliwość. Z badania wynika, że na Warchoła głos chciałoby oddać 49,2 proc. respondentów, a na Leniart – 17,4 proc. badanych.

Warchoł – według badania wykonanego na zlecenie Solidarnej Polski – wygrałby także w drugiej turze z namawianą do startu europosłanką Koalicji Obywatelskiej Elżbietą Łukaciejewską w stosunku 42,4 proc. do 32,8. proc. głosów. W sondażu zapytano także o to, kto w drugiej turze miałby większe szanse: Marcin Warchoł czy Paweł Kowal. I tutaj przewaga Warchoła już nie jest taka duża. Jak wynika z badania, uzyskałby on 42,4 proc. głosów, a Paweł Kowal – 34,6 proc. głosów. Z kolei gdyby w drugie turze spotkali się Ewa Leniart i Paweł Kowal, to kandydatka Prawa i Sprawiedliwości poniosłaby – według tego badania – druzgocącą porażkę. Na wojewodę podkarpacką zagłosowałoby 25,8 proc. respondentów, a na kandydata Koalicji Obywatelskiej 51,2 proc. badanych.

Opozycja się jednoczy

Poparcie Warchoła przez Tadeusza Ferenca zaskoczyło niemal wszystkich rzeszowskich polityków i samorządowców. Dla niektórych był to policzek, ponieważ po byłym już prezydencie, który przez lata związany był z SLD, oczekiwano zupełnie innego ruchu. Jednak tarcia w obozie rządzącym tylko pomagają opozycji w wystawieniu wspólnego kandydata. Rozmowy już trwają. Porozumienie zawarły największe ugrupowania opozycyjne: PO, Nowoczesna, PSL i Lewica. Według naszych informacji w rozmowach biorą udział również stowarzyszenia i ruchy miejskie. Wyłamuje się jednak PSL, które w poniedziałek przedstawiło swojego kandydata. Jest nim Edward Słupek, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej „Zodiak” w Rzeszowie.– To dobry gospodarz, mieszkaniec Rzeszowa, zaangażowany w jego życie i znający jego sprawy – powiedział poseł Mieczysław Kasprzak, szef struktur regionalnych PSL.

W wśród potencjalnych kandydatów opozycji wymienia się m.in. posłów KO Pawła Poncyljusza i Pawła Kowala, europosłankę Elżbietę Łukaciejewską oraz wiceprzewodniczącego Rady Miasta Konrada Fijołka. Niektórzy nasi rozmówcy przyznają, że ten ostatni od pewnego czasu był szykowany na następcę Ferenca. I niewykluczone, że opozycja postawi właśnie na lokalnego samorządowca.

– Zakładam, że nie będzie to kandydat z polityki. Gdyby tak było, to trudno byłoby się porozumieć różnym ugrupowaniom. Choć nie należy tego wykluczyć. Taki kandydat musi być akceptowalny dla wszystkich i nie może być odległy od samorządu – mówi Onetowi Zdzisław Gawlik, szef podkarpackich struktur PO.

Sporo też zależy od tego, kiedy odbędą się wybory. Na biurko premiera Mateusza Morawieckiego trafił wniosek o wyznaczenie na komisarza Marka Bajdaka, dyrektora wydziału nieruchomości w Podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim. Zgodnie z prawem komisarz będzie miał 90 dni na ustalenie daty wyborów. Coraz częściej słychać głosy, że z uwagi na pandemię termin ten może zostać przesunięty.

Nazwisko naszego kandydata podamy, kiedy ogłoszony zostanie kalendarz wyborczy. Jeszcze nie wiem, kiedy będą wybory, ponieważ z obozu PiS płyną sygnały, że teoretycznie może to być w 2023 r. – dodaje Gawlik.

Na giełdzie nazwisk pojawia się również Marta Niewczas, sześciokrotna mistrzyni świata w karate tradycyjnym i była radna miejska w latach 2002-2014. Już raz ubiegała się o fotel prezydenta Rzeszowa w 2014 r., jednak wówczas zdobyła niecałe 4 proc. głosów.

Więcej na: https://www.onet.pl/informacje/onetrzeszow/rzeszow-wybory-prezydenta-znamy-sondaz-solidarnej-polski-z-udzialem-warchola/d24jp85,79cfc278; https://nowiny24.pl/znamy-kolejnego-kandydata-na-prezydenta-rzeszowa-na-niego-postawia-ludowcy/ar/c1-15455714

Fot. Archiwum

Leave a Reply

Your email address will not be published.