Wspomnienia o Krzysztofie Krawczyku

W Poniedziałek Wielkanocny niespodziewanie zmarł Krzysztof Krawczyk, legenda polskiej sceny. Zmarł w wieku 74 lat. Krzysztof Krawczyk, piosenkarz, gitarzysta i kompozytor, jeden z najbardziej znanych głosów polskiej sceny muzycznej. Informację o śmierci artysty przekazał jego menedżer Andrzej Kosmala. Jeszcze kilka dni temu Krawczyk przebywał w szpitalu z powodu zakażenia koronawirusem. Jak sam jednak przyznał, wygrał z COVID-19 i święta wielkanocne spędził w domu z żoną, Ewą Krawczyk. TVP Info potwierdziła tę informację telefonicznie u menedżera artysty. W poniedziałek 5 kwietnia o godz. 21:15 na antenie TVP1 został wyemitowany film dokumentalny „Krzysztof Krawczyk – całe moje życie”. Po nim został wyemitowany wyjątkowy recital artysty z festiwalu w Sopocie z 1994 roku.

Pod koniec marca artysta poinformował fanów, że z powodu COVID-19 trafił do szpitala. „Muszę podjąć walkę, jeszcze jedną w moim życiu walkę!” – pisał wówczas na Facebooku, podkreślając, by nie oczekiwać od niego żadnych wiadomości”.

Jeszcze przed świętami menedżer muzyka poinformował, że stan zdrowia Krawczyka poprawił się na tyle, że ten jeszcze przed świętami wyjdzie ze szpitala, by Wielkanoc spędzić w domu z żoną, Ewą Krawczyk.

„Kochani! Jestem w domu! Do mojej sypialni wpadają 2 promyki słońca: wiosenny przez okno i Ewunia przez drzwi. Dziękuję za modlitwę i życzenia! Zdrowia wszystkim życzę, nie dajmy się wirusowi!” – pisał w Wielką Sobotę artysta.

W wywiadzie dla „Super Expressu” mówił z kolei: Nie martwcie się o mnie, z dnia na dzień czuję się coraz lepiej. Bóg działa rękoma ludzi. Dziękuję Bogu, że żyję”.

Niespodziewanie, w poniedziałek wielkanocny, informację o śmierci muzyka przekazał jego menedżer Andrzej Kosmala.

Sąsiedzi o Krzysztofie Krawczyku: – Odeszła część naszego świata

– Przemierzyłem cały świat. Od Las Vegas po Krym… – śpiewał Krzysztof Krawczyk (†74 l.). Kiedy odszedł w wielkanocny poniedziałek, zamarł cały świat. Ten jego mikroświat pod Łodzią. Bo w Jedliczu „B” nikt chyba nie powie inaczej jak „nasz Krzysztof”… A teraz ludzie ze łzami w oczach wyjawiają: – Czujemy się, jakby odszedł ktoś z najbliższych. Ktoś z rodziny. Jakby ubyło kawałka nas samych. Odeszła część naszego świata.

Grotniki, Ustronie, Jedlicze. O urokliwych osadach pod Łodzią ludzie mówią, że to Trójwieś. Od lat przyciągały letników. Niektórzy osiadali tu na stałe. Jednym z nich był właśnie Krzysztof Krawczyk. Kupił kawałek pola w Jedliczu, a konkretnie w jego części oznaczonej literą „B”, i tu zamieszkał. Ani się ludzie obejrzeli, a już był jednym z nich – swojakiem z sąsiedztwa.

To była sensacja – sławny trubadur zamieszkał za płotem! Szybko okazało się, że pan Krzysztof ma w sobie więcej z ciepłego człowieka niż z gwiazdy. A to w sklepie przepuścił kogoś w kolejce, a to przystanął na drodze, żeby pogawędzić. Zdarzało się, że w drodze do odległego o parę kilometrów kościoła w Grotnikach zatrzymywał się autem i pytał: – Może podwieźć? Zapraszam…

Iwona Ambroziak (65 l.) w 2008 roku przeniosła się do Jedlicza ze Zgierza. Kupiła działkę, wybudowała dom. – Uwielbiam piosenki Krzysztofa Krawczyka, a kiedy trafiła się okazja, żeby kupić działkę przy równoległej ulicy, byłam zachwycona – wspomina. – Zdarzało się, że spacerował obok. Przystawał i pytał, kiedy koniec budowy, kiedy się wprowadzamy… Gdy już zamieszkałam w Jedliczu, jako nowa sąsiadka napisałam kartkę z powitaniem i zaproszeniem na filiżankę kawy. Jakież było moje zaskoczenie, kiedy zadzwonił telefon, a w słuchawce usłyszałam: „To ja. Krzysztof Krawczyk”. Zamurowało mnie – dodaje pani Iwona.

Nikt inaczej nie powie o Krawczyku jak: skromny, normalny. Nie zadzierał nosa. W kościele bywał regularnie. Zdarzało się, że śpiewał podczas mszy, na pasterce, także a capella, a latem organizował festyn, na który zapraszał swoich przyjaciół muzyków.

– Zawsze mówiliśmy: nasz pan Krzysio – wspominają sąsiedzi. – Ciepły, kochany, pomocny. Człowiek wielkiego serca. I taki prawdziwy. On nie udawał grzecznego, wierzącego. On taki był. Krzysztof to był człowiek świata. Cały świat zjechał, a tu w Jedliczu osiadł. A teraz część tego świata zabiera z sobą. Będzie nam go bardzo brakowało.

Krzysztof Krawczyk kupił kawałek pola w Jedliczu, a konkretnie w jego części oznaczonej literą „B” i tutaj zamieszkał

Lichtman: – Był „polskim Elvisem Presleyem”

Marian Lichtman, kompozytor, który wspólnie z Krzysztofem Krawczykiem zakładał zespół Trubadurzy, na antenie TVP Info podkreślał, jak wielką stratą jest śmierć Krzysztofa Krawczyka.

Nie dochodzi do mnie w ogóle to, że Krzysio odszedł. To był mój brat można powiedzieć – przyjaźniliśmy się do końca. To był kawał artysty, był polskim Elvisem Presleyem; pięknie u nas zaczynał, mieliśmy piękne relacje muzyczne. To wielka strata dla wszystkich, wspaniały głos, wspaniały człowiek – zaznaczył muzyk.

Artysta adoptował trójkę dzieci

Krzysztof Krawczyk pozostawił w żałobie nie tylko miliony fanów, ale przede wszystkim ukochaną rodzinę, którą zawsze stawiał na pierwszym miejscu. Piosenkarz doczekał się wprawdzie tylko jednego biologicznego dziecka, ale wychował również trzy adoptowane córki. Jaka jest jego rodzinna historia? I kim są wszystkie dzieci Krzysztofa Krawczyka?

Jedynym biologicznym dzieckiem i jedynym synem Krzysztofa Krawczyka jest Krzysztof Junior. To owoc związku piosenkarza i jego drugiej żony Haliny Żytkowiak, która od 1969 roku występowała m.in. w zespole Trubadurzy. Syn pary muzyków przyszedł na świat w połowie lat siedemdziesiątych. Po emigracji do Stanów Zjednoczonych małżeństwo Krzysztofa i Haliny zaczęło się jednak sypać, a wkrótce artysta wraz ze swoim jedynym potomkiem wrócił do Polski. Żytkowiak została w USA, dorabiając m.in. jako kelnerka. Krzysztof przejął pełną opiekę nad synem.

Kim jest syn Krzysztofa Krawczyka?

Krzysztof Krawczyk z żoną Ewą

Krawczyk w jednym z wywiadów powiedział, że jego syn, Krzysztof Junior całe życie miał mu za złe, że rozstał się z jego matką i niejako zniszczył mu dzieciństwo. Piosenkarz latami kajał się, że nie poświęcił synowi wystarczającej uwagi. – Oczywiście, że go kochamprzecież to moje jedyne dzieckoi widuję się z nim wtedy, kiedy on na to pozwala. To dorosły mężczyzna (…) ale ciągle chyba ma jeszcze żal o to, że rozstałem się z jego matką – wyznał w wywiadzie dla magazynu „Viva!” Krzysztof Krawczyk.

Krzysztof Junior w dzieciństwie razem z ojcem i jego trzecią żoną Ewą, którą artysta poznał w 1982 roku w USA, przeżył ciężki wypadek samochodowy. W jego wyniku syn Krawczyka miał uszkodzony pień mózgu i do tej pory ponosi konsekwencje tego urazu. Niestety, relacje obu panów zawsze pozostawiały wiele do życzenia.

– Synowi wybaczyłem. Najpierw popłakałem się, zwyczajnie, nie po męsku. A potem – dokładnie godzinę temu – zadzwoniłem i na jego sekretarce automatycznej zostawiłem nagranie, że mu wybaczam. Zapytałem jeszcze, dlaczego to mi robi. Dlaczego robi to nam? – mówił artysta.

Halina Żytkowiak zmarła 30 lat po rozwodzie z Krawczykiem.Syn Krawczyka jest uzdolniony muzycznie. Nie zrobił jednak kariery muzycznej.

Trzy adoptowane córki Krzysztofa Krawczyka

Choć z trzecią żoną Ewą, Krawczyk nie doczekał się już biologicznego potomstwa, nie oznacza to, że nie miał więcej dzieci. Krzysztof adoptował trzy siostrzenice Ewy. Sylwia, Kasia i Beata to córki Barbary Wojtal (rodzonej siostry Ewy). Nigdy nie poznały one swojego biologicznego ojca, a Krzysztof, chcąc pomóc im w potrzebie, odchować i kochając jak własne, oficjalnie je adoptował. – Swojego biologicznego ojca praktycznie nie znają. Beatka (…) w ogóle nie wie, że ktoś taki istnieje. Za dużo czasu na to wychowanie Krzysztof nie ma, ale ile może, to dziewczynkom daje. Wspomaga je również materialnie – opowiadała żona Krzysztofa.

Krzysztof Krawczyk adoptował trzy córki. Sylwia, Kasia i Beata to córki Barbary Wojtal (rodzonej siostry Ewy)

Krzysztof nie zostawił dzieci bez finansowego zabezpieczenia. Tantiemy z jego piosenek nie przepadną z dniem jego śmierci. Będą wciąż naliczane i wypłacane spadkobiercom.

Tak Krzysztof Krawczyk zaplanował swój pogrzeb. Miał dwa życzenia. Z czym zostanie pochowany?

Pogrzeb zmarłego 5 kwietnia Krzysztofa Krawczyka odbędzie się w najbliższą sobotę 10 kwietnia w archikatedrze łódzkiej. Uroczystość będzie miała charakter państwowy. Artysta zostanie pochowany w swoich ukochanych Grotnikach pod Łodzią na miejscowym cmentarzu. Przyjaciel i menadżer Krawczyka – Andrzej Kosmala zdradził, jaka była ostatnia wola piosenkarza odnośnie pogrzebu.

Pogrzeb Krzysztofa Krawczyka. Artysta spocznie niedaleko domu w Grotnikach. Ma tam powstać mauzoleum. Krzysztof Krawczyk zmarł 5 kwietnia, kilka dni wcześniej szczęśliwy opuścił szpital. Artysta przebywał w nim w związku z zakażeniem koronawirusem. Kiedy wracał do domu czuł się już dużo lepiej, był radosny i pełen optymizmu. Wielkanoc spędził tak jak marzył, z ukochaną żoną Ewą. Niestety w poniedziałek zasłabł w swoim domu, skąd zabrała go do szpitala karetka. Tego samego dnia zmarł. Piosenkarz zostanie pochowany nieopodal swojego domu we wsi Grotniki pod Łodzią. To właśnie tam był jego azyl i czuł się tam jak w raju. Tam odpoczywał, tworzył, a teraz spocznie w tym miejscu na zawsze.

Krzysztof Krawczyk – ostatnia wola artysty

Krzysztof Krawczyk był bez wątpienia artystą nietuzinkowym. Potężny, barytonowy głos, wspaniała aparycja i cudowny repertuar zapiszą się w pamięci wielu. Jego utwory będą z nami na zawsze, a fani i wielbiciele na pewno nie pozwolą zapomnieć o swoim idolu. Pogrzeb artysty będzie sporym wydarzeniem o charakterze państwowym. Msza będzie transmitowana przez Telewizję Polską. Krawczyk, jak przystało na gwiazdę, miał swoje ostatnie życzenie co do pogrzebu. A nawet dwa. Ryszard Kniat, szef muzyczny zespołu Krawczyka potwierdził to w rozmowie z Faktem.

Chodzi o dwa ostatnie życzenia Krawczyka. Do jego trumny zostanie włożony mikrofon, ten do którego śpiewał w studiu muzycznym K&K Studio, a także czarne okulary, w których występował na scenie. – Ten mikrofon już pojechał do Łodzi i czeka na uroczystość pogrzebową – powiedział Kniat.

Krzysztof Krawczyk miał nagrywać nowe piosenki

Muzyka towarzyszyła artyście przez całe życie, nagrał ok. 100 płyt. Nawet podczas choroby w szpitalu mówił o nowych utworach, które ma w planach. Bardzo chciał wyzdrowieć i wrócić do nagrywania, niestety nie zdążył.

  • Kiedy rozmawialiśmy przez telefon, cały czas mówił o tym, że jak wyzdrowieje, to wraca do studia i nagrywa kolejne piosenki – mówił przyjaciel i menadżer Krawczyka, Andrzej Kosmala.

Krzysztof Krawczyk pragnął także, aby podczas jego ostatniej drogi zagrała orkiestra dęta. Zgodnie z jego wolą muzyka będzie towarzyszyć mu do końca.

Krzysztof Krawczyk – życie i kariera

Artysta urodził się 8 września 1946 r. w Katowicach. Wielu fanów kojarzy Krawczyka jeszcze z występów z zespołem Trubadurzy, w którym śpiewał w latach 1963-1973 i 1976. Po tym pierwszym okresie rozpoczął karierę solową – jego popularność rosła z każdą kolejną trasą koncertową. Grał nie tylko w całej Europie, ale także w USA.

W latach 70. wylansował wiele przebojów, m.in. „Jak minął dzień”, „Parostatek”, „Pamiętam Ciebie z tamtych lat”. Nagrał dziesiątki płyt, a jego kariera artystyczna trwała przez ponad 50 lat.

Film o Krawczyku w TVP

Wiele nieznanych wcześniej informacji o latach największej popularności Krzysztofa Krawczyka pokazano w dwugodzinnym filmie Michała Bandurskiego i Krystiana Kuczkowskiego Krzysztof Krawczyk – całe moje życie”. Przy jego produkcji wykorzystano unikatowe nagrania i niepublikowane materiały archiwalne, które chronologicznie przedstawiają życie Krzysztofa Krawczyka. Dokument przeplatany osobistymi wyznaniami artysty miał premierę w minione Boże Narodzenie.

W 2004 r. wraz z pozostałymi członkami zespołu Trubadurzy został odznaczony przez Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego Złotym Krzyżem Zasługi.

Więcej na: https://www.tvp.info/53144722/krzysztof-krawczyk-nie-zyje-muzyk-wyszedl-ze-szpitala-po-zakazeniu-koronawirusem-jaka-przyczyna-smierci-mial-74-lata; https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/lodz/sasiedzi-o-krzysztofie-krawczyku-odeszla-czesc-naszego-swiata/p90m8s4?utm_source=www.fakt.pl_viasg_fakt&utm_medium=referal&utm_campaign=leo_automatic&srcc=ucs&utm_v=2;https://www.fakt.pl/kobieta/plotki/krzysztof-krawczyk-nie-zyje-ostatnia-wola-artysty-zostanie-pochowany-z-mikrofonem-i/fl77cwn;https://www.fakt.pl/kobieta/plotki/krzysztof-krawczyk-pozegnal-sie-z-zona-przed-smiercia-ostatnie-slowa-co-powiedzial/55b7vg0;https://www.fakt.pl/kobieta/plotki/slawomir-kowalewski-z-trubadurow-wspomina-krzysztofa-krawczyka/kxbhv5l;https://www.fakt.pl/kobieta/plotki/kim-sa-dzieci-krzysztofa-krawczyka-syn-krzysztofa-krawczyka-i-trzy-adoptowane-corki/hhj1hl0

Fot. Archiwum

Leave a Reply

Your email address will not be published.