Robert Lewandowski przyjechał do klubu autem wartym fortunę. Cena zwala z nóg

MONACHIUM. Koniec urlopu dla Roberta Lewandowskiego. Wraz z początkiem nowego roku piłkarz musiał wrócić do zawodowych obowiązków. Już 2 stycznia stawił się w centrum treningowym Bayernu Monachium, by tam przygotowywać się do najbliższego spotkania, jakie jego drużyna rozegra za kilka dni. Pod klubowy budynek zawodnik reprezentacji Polski i Bayernu Monachium podjechał robiącym wrażenie autem. To model warty majątek!

Sylwestra i Nowy Rok Robert Lewandowski spędził w iście królewskich okolicznościach. Razem z rodziną i przyjaciółmi bawił się na luksusowych wczasach w Dubaju. Lecz zanim rozpoczął relaks u boku najbliższych, wziął udział w gali Globe Soccer Awards, gdzie odebrał nagrody dla Piłkarza Roku Kibiców w głosowaniu użytkowników Tiktoka oraz dla strzelca gola roku.

Później były już tylko rejs jachtem, przejażdżki na skuterze wodnym, niezapomniane chwile w ekskluzywnym hotelu i sylwestrowa impreza. Piłkarz reprezentacji Polski i Bayernu Monachium świętował w gronie m.in. żony Anny, siostry Mileny i jej męża, najlepszego przyjaciela, Tomasza Zawiślaka, oraz Marcina Kulczyka, którego jakiś czas temu media okrzyknęły „osobistym ochroniarzem Lewandowskich”.

Lewandowski przyjechał na trening Bayernu drogim autem

Wraz z nowym rokiem dobiegł końca urlop sportowca. Już w niedzielę, 2 stycznia, musiał stawić się na pierwszym po przerwie treningu Bayernu Monachium7 stycznia jego drużyna rozegra mecz z Borussią Moenchengladbach, a przygotowania do spotkania ruszyły pełną parą.

Uwagę zwrócił samochód, jakim „Lewy” podjechał pod centrum treningowe Bayernu. To Bentley Continental GT Convertible. Ceny modeli tego typu auta sięgają ok. 1,5 miliona złotych!

Nie jest tajemnicą, że Lewandowski może pochwalić się robiącą wrażenie kolekcją samochodów. W ramach klubowej współpracy on i pozostali zawodnicy niemieckiego klubu otrzymali Audi – niedawno klubową flotę wymieniono na modele e-tron GT i RS e-tron GT Premium. Oprócz tego „Lewy” był widywany w limitowanym Porsche 911 Speedster, jeździł też SUV-em Cayenne w wersji GTS, Maserati Gran Turismo oraz Lamborghini Gallardo. W garażu sportowca nie brakło miejsca także na Ferrari F12 Berlinetta.

Ciekawostką jest, że pierwszym autem Roberta był… Daewoo Matiz, prezent od ojca. Później były Fiat Brava, Ford Sierra i Renault Laguna III Coupe.

Dla nas rzeczy materialne nie są najważniejsze, staramy się podchodzić do życia według zasady: nie jest istotne to, co masz, ale to, kim jesteś. Zaczynaliśmy wspólne życie zarabiając po 1200 zł. Ja jeździłem Fiatem Bravo, Ania Matizem. Czasem wspominamy życie w mieszkaniu komunalnym. Pamiętamy, jacy byliśmy szczęśliwi, mimo że po kuchni czasem biegały karaluchy – tak Robert wspominał stare czasy w rozmowie z „Faktem”.

Więcej na: https://sport.interia.pl/robert-lewandowski/news-robert-lewandowski-przyjechal-do-klubu-autem-wartym-fortune-,nId,5746443#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

Fot. Twitter.com

Leave a Reply

Your email address will not be published.

Ze względu na brak płatności przez zlecającego za wykonanie witryny internetowej, publikacja treści przez autorów została zablokowana.