Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski o „terroryzmie nuklearnym” Rosji. Krytykuje decyzję NATO o niezamykaniu nieba nad Ukrainą. Sekretarz Stanu USA Antony Blinken w Rzeszowie

KIJÓW. RZESZÓW. – Prowadzimy ciężką wojnę, rujnowane są miasta, zabijane są dzieci – mówił w piątek wieczorem prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. W swoim wystąpieniu w mediach społecznościowych ostro skrytykował ostatnią decyzję NATO, dotyczącą niezamykania nieba nad Ukrainą. Wcześniej wystąpił też wirtualnie na wiecu poparcia dla Ukrainy w Tbilisi.

Od 9 dni obserwujemy zaciekłą wojnę: niszczenie naszych miast, ostrzeliwanie naszych ludzi, naszych dzieci… Wiedząc, że nieuchronnie zbliżają się nowe nowe ataki i ofiary, NATO świadomie postanowiło nie zamykać nieba nad Ukrainą – stwierdził prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński. – Wszyscy ludzie, którzy umrą od tego dnia, umrą również przez Was! Z powodu waszej słabości, z powodu waszego braku jedności – dodał.

Jak powiedział w nagraniu zamieszczonym na Facebooku, „kraje NATO stworzyły narrację, że zamknięcie nieba spowoduje agresję Rosji przeciw NATO. To autohipnoza tych, którzy są słabi i wewnętrznie niepewni, chociaż mogą posiadać broń kilkakrotnie silniejszą niż nasza. Powinniście byli pomyśleć o ludziach, o człowieczeństwie”.

Zełenski zaznaczył, że kraje NATO nie zdołają się wykupić „litrami paliwa za litry naszej krwi, przelanej za naszą wspólną Europę, za naszą wspólną wolność i przyszłość”. Podkreślił jednak również, że jest wdzięczny przyjaciołom jego kraju w NATO, którzy pomagają Ukrainie, „nie zważając na nic”.

Od pierwszego dnia agresji jestem pewien zwycięstwa. I dlatego nie czujemy się osamotnieni. Nadal walczymy, obronimy nasze państwo i uwolnimy naszą ziemię dzięki naszym bohaterom – powiedział.

Szef NATO Jens Stoltenberg, pytany w piątek, czy możliwe jest choćby częściowe zamknięcie przestrzeni powietrznej nad Ukrainą, aby utworzyć korytarze humanitarne, podkreślił, że NATO jasno powiedziało, że na pewno nie wejdzie na Ukrainę – ani na jej ziemię, ani w jej przestrzeń powietrzną.

Jedynym sposobem, aby wdrożyć i ustanowić strefę zakazu lotów jest po prostu wysłać myśliwce NATO-wskie na Ukrainę. Wiemy, że gdybyśmy to zrobili, skończylibyśmy najprawdopodobniej w sytuacji, że cała Europa będzie zaangażowana w wojnę z Rosją, co doprowadzi do jeszcze większej liczby śmierci – powiedział szef NATO.

Zełenski rozmawiał z prezydentem Turcji Erdoganem

Wcześniej Zełenski informował, że rozmawiał z prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem o mówił mu o „trwającej agresji i terroryzmie nuklearnym Federacji Rosyjskiej”.

Minister spraw zagranicznych Turcji Mevlut Cavusoglu powiedział w piątek po spotkaniu szefów dyplomacji państw NATO, że jego kraj pozostaje w kontakcie na szczeblu wojskowym z Rosjanami, aby zapewnić tureckim statkom bezpieczny powrót z Morza Czarnego. Cavusoglu dodał, że sytuacja na Ukrainie się pogarsza i nie można dopuścić do jej eskalacji. Minister podkreślił, że przestrzeń powietrzna Turcji pozostaje otwarta.

Szef MSZ poinformował, że Ankara chciałaby w przyszłym tygodniu zorganizować spotkanie ministrów spraw zagranicznych Rosji i Ukrainy na forum dyplomatycznym w południowej Turcji. Na razie nie jest jasne, czy ministrowie z tych krajów będą mogli w nim uczestniczyć.

Z dyrektor zarządzającą Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) Kristaliną Gieorgiewą prezydent Zełenski rozmawiał z kolei o finansowym wsparciu dla Ukrainy. „MFW musi przejąć inicjatywę w finansowaniu odbudowy Ukrainy po zakończeniu rosyjskiej agresji” – podkreślił Zełenski.

Ukraiński prezydent rozmawiał w piątek również z faktycznym przywódcą Zjednoczonych Emiratów Arabskich, następcą trony Abu Zabi, Mohammedem ibn Zajedem.

„Poinformowałem go o przeciwdziałaniu trwającej agresji rosyjskiej. Omówiliśmy niektóre aktualne kwestie współpracy. Wsparcie partnerów jest ważne” – napisał Zełenski.

Zełenski: nie milczcie, wychodźcie na ulicę

Tymczasem w Tbilisi zorganizowano wielki więc poparcia dla Ukrainy. Gruzja została najechana przez Rosję w 2008 r. Podczas piątkowej manifestacji wystąpił wirtualnie prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

– Wspierajcie Ukrainę, bo jeżeli Ukraina padnie, zginie cała Europa – tymi słowami polityk zwrócił się do Gruzinów. – Lekarze, dzieci, które ratują nas uśmiechem i łzami. Serce Ukrainy jest naszą motywacją – mówił Zełenski. – Chronimy nasze domy, nasz kraj przed wojną, agresją ze strony Rosji – dodał ukraiński prezydent. – Znam nasz naród. Gdy zwyciężymy, będzie to wielkie zwycięstwo demokracji i wolności. Wówczas minuty ciszy będą zamienione na lata rozbudowy. Europo, bądź tak bohaterska, jak naród Ukrainy – zaapelował Zełenski. – Nie milczcie, wychodźcie na ulice, wspierajcie Ukrainę, bo jeżeli Ukraina padnie, zginie cała Europa – powiedział polityk.

Podczas piątkowej manifestacji w Tbilisi wystąpił wirtualnie prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski

Wojna w Ukrainie. Ewakuacja mieszkańców Mariupola wstrzymana. „Trwa rosyjski ostrzał”

Już dziesiątą dobę trwa barbarzyński i niczym niesprowokowany atak Rosji na Ukrainę. Sztab generalny sił zbrojnych Ukrainy alarmuje, że „okupant strzela do ludności cywilnej i wykorzystuje kobiety, dzieci i osoby starsze jako żywe tarcze”. Trwa dramat Mariupola. Nie ma wody ani prądu. Rano Rosja ogłosiła zawieszenie broni, by mogli się ewakuować mieszkańcy, jednak po kilku godzinach strona ukraińska poinformowała, że rosyjski ostrzał Mariupola wciąż trwa. Mieszkańców wezwano do rozejścia się i udania do schronów. Śledź relację na żywo Wirtualnej Polski.

– Ukraińskie  siły zbrojne strąciły cztery rosyjskie śmigłowce w leżącym na południu  kraju obwodzie mikołajowskim – poinformowała w sobotę Marynarka Wojenna Ukrainy.

– Udało się ewakuować około 400 mieszkańców Wołnovaka i okolicznych miejscowości – przekazał Pavlo Kyrylenko, szef obwodu. – Mimo, że mieliśmy niezbędny transport do ewakuacji znacznej liczby osób, ruch kolumn musiał zostać wstrzymany, ponieważ Rosjanie znów rozpoczęli ostrzały Wołnowacza – poruszanie się tam było niezwykle niebezpieczne.

Pomoc dla uchodźców

Jak poinformował „GP” Artur Gernand z Kancelarii Prezydenta Miasta Rzszowa, ponad 100 tys. uchodźców z ogarniętej wojną Ukrainy przejechało przez Rzeszów. Wielu z nich otrzymało pomoc z punkcie, który na głównym rzeszowskim dworcu kolejowym zorganizował Urząd Miasta Rzeszowa.

Ponad 700 tys. uchodźców z ogarniętej wojną Ukrainy przekroczyło już polską granicę. Ponad 100 tys. przejechało przez Rzeszów. Wielu z nich otrzymało pomoc z punkcie, który na głównym rzeszowskim dworcu kolejowym zorganizował Urząd Miasta Rzeszowa.

Punkt informacyjny na dworcu, który pełni także funkcję miejsca pomocy uchodźcom działa od zeszłego piątku. – Jesteśmy w miejscu, które stało się symbolem tego, co się dzieje w Rzeszowie przez ostatnie dziesięć dni. Symbolem opieki, troski, solidaryzmu z tymi, którzy w Europie cierpią – mówił Konrad Fijołek, prezydent Rzeszowa podczas konferencji prasowej, które odbyła się w piątek przed dworcem. – Najważniejszymi osobami w tym czasie są tu ludzie w żółtych kamizelkach, mundurach, strojach ochronnych, którzy od pierwszego dnia wojny są na dworcu i starają się wspierać. To oni obok mieszkańców Rzeszowa są bohaterami tygodnia. Chcę zacząć od wielkich podziękowań dla tych fantastycznych ludzi, którzy tutaj są i codziennie pracują. A pracują 24 godziny na dobę. Chcę podziękować także wszystkim fantastycznym mieszkańcom naszego miasta i regionu za wielkie serce, ofiarność i pomoc, które przez te ostatnie dni świadczą tym wszystkim, którzy cierpią, uciekają, potrzebują pomocy – dziękował Konrad Fijołek. – Przez Rzeszów i nasze województwo przebiegają najważniejsze szlaki związane z tą tragiczną wojną. To szlak uchodźczy, szlak tych wszystkich, którzy uciekają przed wojną, żeby znaleźć schronienie i bezpieczeństwo. Rzeszów stał się hubem transportowym, hubem do znalezienia nowej, bezpiecznej przyszłości dla tych wszystkich, którzy uciekają. Ale także miejscem, w którym zapewniamy im pomoc. To właśnie tu na dworcu ludzie znajdują tę pierwszą pomoc – dodał prezydent Rzeszowa.

Konferencja prasowa przed Dworcem PKP w Rzeszowie z udziałem prezydenta miasta Konrada Fijołka

W punkcie na dworcu kolejowym uchodźcy mogą odpocząć, dostać wsparcie, wyżywienie, lekarstwa, środki higieniczne, ubrania i to wszystko, co w tych pierwszych dniach ucieczki jest najpilniejsze. Pomocą służą setki wolontariuszy. – Wśród nich są osoby mówiące po ukraińsku, które rozmawiają z uchodźcami i zapewniają ich, że tu mogą czuć się bezpiecznie, i tu w Polsce będzie im dobrze. Jest tu opieka medyczna, można przenocować, przewinąć dziecko. To centrum wsparcia zajęło już cały dworzec a zaczynaliśmy od małego skrawka. Za możliwość uruchomienia tutaj takiego punktu chciałbym podziękować dyrekcji PKP. Chciałbym również bardzo podziękować  mieszkańcom, którzy zapewniają tymczasowy nocleg uciekającym przed wojną – mówił Fijołek. Zaznaczył, że Podkarpacie jest województwem recepcyjnym i uchodźcy będą docelowo transportowani do innych regionów, gdzie będą znajdować się miejsca tymczasowego pobytu. – Niemniej wielu mieszkańców zaoferowało swój dach rodzinom z Ukrainy, za co z serca dziękuję. W związku z tym w Rzeszowie pojawiają się już także potrzeby typu szkoła, przedszkole dla dzieci z Ukrainy, zapewnienie wsparcia psychologicznego dla wszystkich, którzy traumę przeżywają – to wszystko się już dzieje w mieście – zapewnił prezydent. W rzeszowskich szkołach i przedszkolach jest już 70 dzieci z Ukrainy.

Marcin Stopa, sekretarz Urzędu Miasta Rzeszowa podkreślił, że wspólnie z administracją centralną oraz wojewodą podkarpackim opracowywana jest ścieżka, dzięki której będzie można  ewidencjonować osoby z Ukrainy, po to, aby umożliwić im podróż do miejsc, które są przygotowane dla nich w innych regionach. – My na dziś nie znamy tych miejsc, dlatego musimy wspólnie z panią wojewodą opracować tę ścieżkę. Musimy stworzyć taki punkt, który umożliwi nam relokację do tych miejsc, które na nich czekają. To niezwykle ważne, bo uchodźców będzie przybywać z każdym dniem – dodał Marcin Stopa.

Sekretarz Stanu USA Antony Blinken w Rzeszowie: 2,75 mld dolarów na pomoc humanitarną

Polska i Stany Zjednoczone będą trzymać się razem – zapewnił w Rzeszowie sekretarz stanu USA Antony Blinken podczas konferencji z ministrem spraw zagranicznych Polski Zbigniewem Rauem. Rosyjską agresję na Ukrainę obydwaj dyplomaci określili słowami „jawna i niesprowokowana”. Sekretarz stanu USA zapowiedział 2,75 mld dolarów na pomoc humanitarną dla Polski i Ukrainy, na co zgodę musi wyrazić Kongres.

Wizyta szefa amerykańskiej dyplomacji na Podkarpaciu wpisuje się działania USA mające na celu koordynację międzynarodowej odpowiedzi na niesprowokowaną i nieuzasadnioną agresję Rosji na Ukrainę. Wśród głównych tematów rozmówcy poruszyli kwestie intensyfikacji działań sankcyjnych względem Rosji, wzmocnienie wojskowe NATO, w tym wschodniej flanki sojuszu, a także wszechstronną pomoc Ukrainie, zwłaszcza w zakresie wsparcia humanitarnego w związku z napływem do Polski uchodźców z Ukrainy.

Sekretarz Stanu USA Antony Blinken ( z lewej) na konferencji prasowej w Rzeszowie
w towarzystwie szefa polskiej dyplomacji prof. Zbigniewa Rau’a

– Polska przeszła przez wiele wyzwań, a obecnie te same ideały, które nas łączą: przywiązanie do pokoju, wolności i bezpieczeństwa, są pod szczególnym zagrożeniem. Polacy podobnie jak Amerykanie, wiedzą jak ważna jest obrona wolności – mówił Antony Blinken na konferencji prasowej w rzeszowskim hotelu Bristol.

Sekretarz stanu USA mówił, że Polska wykonuje ogromną pracę w obliczu tego kryzysu. Przypomniał, że w odpowiedzi na sytuację na Ukrainie, Ameryka zwiększyła dwukrotnie liczbę swojego personelu wojskowego. Do 10 tys. żołnierzy w tej chwili. Będziemy bronić każdej piędzi terytorium NATO – zapewnił.

Zwrócił uwagę, że Polska jest wiodącym krajem, który odpowiada na kryzys humanitarny. Blinken powiedział też, że rozmawiał z niektórymi uchodźcami, którzy już dotarli do Polski. Zapowiedział, że Stany Zjednoczone przekażą 2,75 mld dolarów dla służb humanitarnych w Polsce i na Ukrainie. Siły USA w Polsce mają też wspierać zapewnienie potrzebnej wody oraz środków higieny i ochrony dla osób narażonych, zwłaszcza kobiet i dzieci. Dostarczyli 20 tys. koców dostosowanych do warunków klimatycznych.

– Ustanowiliśmy przy granicy z Ukrainą centrum recepcyjne, działające 24 godziny na dobę, podobnie jak na Słowacji, w Rumunii i w Mołdawii. Na ten moment miliony Ukraińców są zagrożone. Polska okazała hojność, przywództwo i zdecydowanie i jesteśmy wdzięczni za te podstawy współpracy, które zbudowaliśmy w ciągu wielu dziesięcioleci, na których w tej chwili tak wiele osób może polegać – zakończył swoje przemówienie Antony Blinken.

Centrum ds. dokumentowania zbrodni wojennych

Z kolei szef polskiej dyplomacji podkreślił, że Polska nigdy nie uzna zmian terytorialnych spowodowanych rosyjską bezprawną agresją. – Sposób, w jaki Rosja prowadzi działania zbrojne na podstawie pragnienia złamania oporu ze strony Ukraińców poprzez ataki, które zastraszają ludność cywilną, za pomocą ostrzału osiedli mieszkalnych, elektrowni jądrowych jest zbrodnią – powiedział szef polskiej dyplomacji prof. Zbigniew Rau. Prof. Zbigniew Rau mówił, że zbrodnie Rosjan będą ścigane „z całą mocą”. Zaapelował do Rosjan o powstrzymanie się od ataków na ludność cywilną, przestrzegania międzynarodowego prawa humanitarnego oraz do traktowania jeńców z godnością. Ponadto o tworzenie korytarzy humanitarnych, by móc ewakuować ludność cywilną z oblężonych miast(w ostatnich godzinach ta opcja stanęła pod znakiem zapytania). Agresja Rosji na Ukrainę spowodowała kryzys humanitarny na niewyobrażalną skalę. Stwierdził, że Polska będzie się konsekwentnie domagała ukarania zbrodniarzy wojennych. – To nasz wspólny obowiązek – mówił szef MSZ. – Aby to osiągnąć, Polska powoła centrum ds. dokumentowania zbrodni wojennych na Ukrainie – dodał.

– Naszym priorytetem jest organizowanie pomocy dla setek, a wkrótce być może milionów uchodźców. Już jest ich ponad 700 tysięcy i będziemy nadal ich przyjmować – mówił prof. Rau. Podkreślił, że Polska będzie pomagać wszystkim uchodźcom, „bez względu na rasę, narodowość czy wyznanie”.

Szef polskiej dyplomacji przypomniał też, że Polska zdecydowała się natychmiast zwiększyć swój budżet na obronność – do 3 proc. PKB już od przyszłego roku. Mówił, że przekazał sekretarzowi stanu podziękowania dla prezydenta USA za jego skuteczne przywództwo.

Podróż Anthony’ego Blinkena do Europy oprócz wizyty w Polsce obejmuje również wizyty w Brukseli, Kiszyniowie, Wilnie, Rydze oraz Tallinie.

Więcej na: https://wiadomosci.wp.pl/zelenski-dziekuje-turcji-mowi-o-terroryzmie-nuklearnym-rosji-6743735886924352a; https://wiadomosci.wp.pl/wojna-w-ukrainie-ruszyl-kontratak-ukrainskiej-armii-6743813124827712a; https://nowiny24.pl/antony-blinken-sekretarz-stanu-usa-spotkal-sie-w-rzeszowie-z-ministrem-spraw-zagranicznych-polski-zbigniewem-rauem-zdjecia/ga/c3-16083075/zd/54893903

Fot. Archiwum/Grzegorz Bukała/Urząd Miasta Rzeszowa

Leave a Reply

Your email address will not be published.

Ze względu na brak płatności przez zlecającego za wykonanie witryny internetowej, publikacja treści przez autorów została zablokowana.